Adam19_91 Napisano 10 Lutego Napisano 10 Lutego Witam Od 1.5 miesiąca używam opony z kolcami schwalbe marathon winter i zauważyłem, że od kilku ostatnich jazd opona ślizga się na lodzie przy hamowaniu. Tak się zastanawiam czy kolce nie straciły swoich właściwości bo na początku hamowanie było pewne. Opona ma przejechane 600-700km, kupiłem nową, ma wszystkie kolce. Może posiada ktoś dłuższe doświadczenie z takimi rzeczami i się wypowie. Pozdrawiam Cytuj
bzyk69 Napisano 10 Lutego Napisano 10 Lutego Mam wintery (te z większą ilością kolców). W tej chwili przejechane około 1000km na przestrzeni 3 lat, tej zimy trochę pojeżdżone bo warun jest. Nie zauważyłem podobnego objawu. Sprawują się bardzo dobrze od nowości, może z dwa kolce wypadły.. hamują tak jak hamowały na początku. Cytuj
smw44199 Napisano 10 Lutego Napisano 10 Lutego To chyba normalne, że zrywasz szybciej przyczepność podczas hamowania. Mam jeżdżę i też się ślizgają podczas hamowania, bo tak mam być. Najważniejsze, że mają trzymać przed poślizgiem bocznym lub go ograniczać 👍 Cytuj
Wojcio Napisano 10 Lutego Napisano 10 Lutego Mam z mniejszym niż ty przebiegiem i na dobrym lodzie nawet przedni koło idzie bez problemu przyblokować, ale do samej gumy nie ma porównania. Cytuj
zekker Napisano 12 Lutego Napisano 12 Lutego W dniu 10.02.2026 o 09:57, Adam19_91 napisał: Tak się zastanawiam czy kolce nie straciły swoich właściwości Trzeba obejrzeć i tyle. Jak nadal są to równe cylindry z ostrą krawędzią, to raczej nie kolce są problemem. Jak widać ślady starcia, to masz jedną z przyczyn. Jak wizualnie ciężko określić, to przejedź palcem i wyczuj czy możesz po nich przejechać swobodnie, czy drapią. Nie pamiętam dobrze jak szybko się zużywały. Z tego co odgrzebałem z notatek i zdjęć, to po 2k było już widać zużycie. Jest też kwestia wagi, stylu jazdy i nawierzchni. Większe obciążenie, dynamiczna jazda, dużo po asfalcie i betonie, to będą szybciej się ścierać. Kolejna kwestia, to sam lód. Zamarźnięta kałuża, bajorko, gołoledź, świeży lód daje lepszą przyczepność niż wyjeżdżony, wyślizgany i zlodowaciały śnieg, niż stary zmrożony i wyślizgany lód. Ostatnio to sobie przypominałem, jak na jakiejś osiedlówce ledwo co dało się jechać prosto na takim starym i wyślizganym, a jak przyszło gołoledź to opony (kendy klondike 29) trzymały bardzo dobrze. Schwalbowe Wintery nie są wybitne, pomagają na zamarźnięte kałuże, gołoledź ale w lodowych koleinach zawsze miałem problem. Podobnie kiepsko było jak trafiłem na jakieś zamarźnięte bajorko, gdzie lód nie był gładki, tylko "zmarszczony" coś na wzór orzecha włoskiego. Aha, jeszcze kwestia ciśnienia. Lepiej oscylować w dolnym przedziale. Cytuj
Adam19_91 Napisano 16 Lutego Autor Napisano 16 Lutego Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Oglądałem tą oponę i raczej kolce są w porządku znowu hamuje pewnie. Musiałem trafić na jakiś super twardy lód i widocznie jedna opona to za mało na takie warunki. Z opony jestem bardzo zadowolony i nawet jakbym miał co sezon kupować to wg mnie warto. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.