Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam 

Od 1.5 miesiąca używam opony z kolcami schwalbe marathon winter i zauważyłem, że od kilku ostatnich jazd opona ślizga się na lodzie przy hamowaniu. Tak się zastanawiam czy kolce nie straciły swoich właściwości bo na początku hamowanie było pewne. Opona ma przejechane 600-700km, kupiłem nową, ma wszystkie kolce. Może posiada ktoś dłuższe doświadczenie z takimi rzeczami i się wypowie. Pozdrawiam 

Napisano

Mam wintery (te z większą ilością kolców). W tej chwili przejechane około 1000km na przestrzeni 3 lat, tej zimy trochę pojeżdżone bo warun jest.

Nie zauważyłem podobnego objawu. Sprawują się bardzo dobrze od nowości, może z dwa kolce wypadły.. hamują tak jak hamowały na początku.

Napisano

To chyba normalne, że zrywasz szybciej przyczepność podczas hamowania. Mam jeżdżę i też się ślizgają podczas hamowania, bo tak mam być. Najważniejsze, że mają trzymać przed poślizgiem bocznym lub go ograniczać 👍

Napisano

Mam z mniejszym niż ty przebiegiem i na dobrym lodzie nawet przedni koło idzie bez problemu przyblokować, ale do samej gumy nie ma porównania.

Napisano
W dniu 10.02.2026 o 09:57, Adam19_91 napisał:

Tak się zastanawiam czy kolce nie straciły swoich właściwości

Trzeba obejrzeć i tyle. Jak nadal są to równe cylindry z ostrą krawędzią, to raczej nie kolce są problemem. Jak widać ślady starcia, to masz jedną z przyczyn.
Jak wizualnie ciężko określić, to przejedź palcem i wyczuj czy możesz po nich przejechać swobodnie, czy drapią.

Nie pamiętam dobrze jak szybko się zużywały. Z tego co odgrzebałem z notatek i zdjęć, to po 2k było już widać zużycie.
Jest też kwestia wagi, stylu jazdy i nawierzchni. Większe obciążenie, dynamiczna jazda, dużo po asfalcie i betonie, to będą szybciej się ścierać.

Kolejna kwestia, to sam lód. Zamarźnięta kałuża, bajorko, gołoledź, świeży lód daje lepszą przyczepność niż wyjeżdżony, wyślizgany i zlodowaciały śnieg, niż stary zmrożony i wyślizgany lód. Ostatnio to sobie przypominałem, jak na jakiejś osiedlówce ledwo co dało się jechać prosto na takim starym i wyślizganym, a jak przyszło gołoledź to opony (kendy klondike 29) trzymały bardzo dobrze.

Schwalbowe Wintery nie są wybitne, pomagają na zamarźnięte kałuże, gołoledź ale w lodowych koleinach zawsze miałem problem. Podobnie kiepsko było jak trafiłem na jakieś zamarźnięte bajorko, gdzie lód nie był gładki, tylko "zmarszczony" coś na wzór orzecha włoskiego.

Aha, jeszcze kwestia ciśnienia. Lepiej oscylować w dolnym przedziale.

Napisano

Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Oglądałem tą oponę i raczej kolce są w porządku znowu hamuje pewnie. Musiałem trafić na jakiś super twardy lód i widocznie jedna opona to za mało na takie warunki. Z opony jestem bardzo zadowolony i nawet jakbym miał co sezon kupować to wg mnie warto.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...