Skocz do zawartości

[ochraniacze] na kolana i łokcie do codziennej jazdy miasto/gravel


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć, poszukuję ochraniaczy do codziennej jazdy, jak w temacie, tyle że nie do zjazdu, a miasta, parku i lasu. Więc stylóweczka raczej nie downhillowa :)

Trochę sobie ważę i gleba prosto na staw może być tragiczna w skutkach, a lubię sobie zjechać po schodach, zeskoczyć z krawężnika, czy w ogóle w wolnej chwili poćwiczyć prawie-trialowe podstawy. Problem natomiast jest taki, że nie wiem, co po dłuższym kręceniu będzie w miarę komfortowe, a co niemiłosiernie poociera, bo nie jeździłem nigdy w ochronkach.

Ps W zestawieniach ochraniaczy widuję głównie modele czysto szlakowe mtb, enduro, dh i podobne, zastanawiam się więc, czy naprawdę ludzie nie jeżdżą z nimi po ulicach? 
 

dzięki za poświęcony czas :)

Napisano

Nikt nie jezdzi w ochraniaczach po miesice, bo to niewygodne. Schody czy zeskok z kraweznika to powtarzalne i kontrolowane warunki, wiec ryzyko nie jest duze.

Ja mam ION K-Pakt Zip i sa calkiem wygodne.

  • Mod Team
Napisano
4 godziny temu, marekdam1 napisał:

czy naprawdę ludzie nie jeżdżą z nimi po ulicach? 

Nie. Chyba że jest jakiś downtown (czyli zawody downhillowe po ulicach miasta).

Napisano

No, może dojazd na Kazoorę.  Swoją drogą, jak ochraniacze mają być skuteczne w mieście, przy jakiejś kaskaderce, to nie mogą być byle jakie, bo miasto jest twarde. 

  • Mod Team
Napisano

A im lepsze ochraniacze (bardziej chroniące) tym masywniejsze i mniej wygodne. Są takie tworzone z myślą o jeździe po trailach, ale jak w takim byś wyglebił na schodach to za wiele nie pomoże.

Napisano

Ajj wielka szkoda, myślałem że w 2024 roku mamy już coś, co jest i wygodne i chroni.

 

3 godziny temu, JWO napisał:

Nikt nie jezdzi w ochraniaczach po miesice, bo to niewygodne. Schody czy zeskok z kraweznika to powtarzalne i kontrolowane warunki, wiec ryzyko nie jest duze.

Ja mam ION K-Pakt Zip i sa calkiem wygodne.

Dzięki za rekomendację, postaram się znaleźć i przymierzyć. Coś tego typu właśnie chciałem, by nie wyglądać jak klaun w kolorowej zbroi.

3 godziny temu, Wojcio napisał:

No, może dojazd na Kazoorę.  Swoją drogą, jak ochraniacze mają być skuteczne w mieście, przy jakiejś kaskaderce, to nie mogą być byle jakie, bo miasto jest twarde. 

Co do gleby, oczywiście nie mam na myśli ochrony przed złamaniem, bo to kwestia najprostszej fizyki i kość pęknie, ale przed obdarciami już jak najbardziej by się coś przydało. Kolega JWO podał jakiś punkt zaczepienia, to może siądzie :)

 

Dzięki za odpowiedzi!

Napisano

Tak jak w górach nie wyjadę bez kolan, a jak trasa jest dużym wyzwaniem to jeszcze łokci, gaci i zbroi, tak w mieście wyjście poza kask i rękawiczki mi nie pasuje. Ale fakt - córka po kolizji z autem rok temu nadal ma ślad. Jak ktoś zajmuje się zabawą w której upada co chwila, to potrzebuje ochraniaczy obłożonych plastikiem. Obtarcie biorę na klatę, pęknięcia rzepki już nie...

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...