Skocz do zawartości
tobo

[Napęd e-bike'a] prośba o wskazanie odpowiedniego zestawu.

Rekomendowane odpowiedzi

tobo

Widzę że nawiązała się dyskusja o legalności rowerów elektrycznych. 

I to w kontekście przepisów prawa i zdolności intelektualnych uczestników dyskusji. 

Nie wiem czy dyskutanci przeczytali mój pierwszy post- ja prosiłem o pomoc sprzętową osoby zorientowane w temacie. 

Nie wiem czy czytanie ze zrozumieniem jest tak bardzo trudną umiejętnością - na to wygląda. 

Zdaję sobie sprawę z nielegalności projektu jednak nie postawiłem pytania na które oczekiwałem odpowiedzi z przesłaniem moralnym. 

Jeden post wnosi coś w kwestii moich pytań, reszta nic.

Kiedyś byłem tu modem, niestety tej funkcji już nie posiadam, bo bym ten szitburdel posprzątał. 

Widać administracja leży i kwiczy i/lub jej nie ma - szkoda. 

Zestaw kupiłem na Ebayu: 

- e-kit 1000 watów 

- bateria robiona na zamówienie 27 AH 

- czujniki do hebli hydraulicznych 

- korba na kwadrat z blatem 48

- wolnobieg 9 biegów 

Zestaw posiada asystę pedałowania- stąd korba na kwadrat. 

Czekam jeszcze na baterię manetke 9sp do przerzutki. 

W dniu 12.09.2018 o 16:52, dovectra napisał:

 

tobo

żeś wywołał sh*tstorm...

Kobieca intuicja podpowiadała że tak się może stać- z pewnych przyczyn nie wchodziłem tu od założenia wątku i jak widać praktycznie nic przez to nie straciłem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
eloo

na ali są już czujniki pod ht2 , zresztą zwykły czujnik też już przerabiałem, ale w sumie przy 1kw to i tak samo jedzie.
czujniki na przewody hydrauliczne czy doczepiane na klamki?
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

Czujnik na przewody hydrauliczne?

Kupiłem na ebajcu kabel który zamontuję na korpusie klamki , w zestawie z magnesem. Zajmie on miejsce zestawu dostarczonego z e-kitem.

Czujniki pod ht2 może i są ale i tak mam korbę deore 2x 38-24 co ciut komplikuje adaptację - wolnobieg 13t najmniejsza, korba z blatem 38t to kiepska kombinacja.

Czujnik do zwykłej korby na kwadrat jest w zestawie - musiałbym rzeźbić z korbą (nie wiem nawet czy są na rynku koronki korby by uzyskać np 48 zębów w tym przypadku) oraz nabyć dodatkowo ten czujnik.

Nowa korba z suportem kosztowała mnie 200 zeta, bez kombinowania. Upośledzona sztywność w tym przypadku raczej jest mało prawdopodobna - pedałował na stojąco nie będę na wspomaganiu ani bez niego.

Czy samo jedzie? Pewnie jedzie ale ja i tak chciałem mieć możliwość wspomagania pracy zestawu przez moje nogi. 

Plan był taki by co prawda pocisnąć jak mnie najdzie ochota ale tam gdzie się da ograniczyć zużycie akumulatora. 

Początkowo chciałem używać e bajka by jeździć do pracy (32 km do i z pracy, trochę górzysty teren) tak by jedno ładowanie baterii wystarczało na dwa dni. Obecnie nie ma to aż takiego znaczenia bo się plany zmieniły ale myślę o wypadach dalej niż "wokół komina" - nie zawsze mam ochotę cisnąć samonożnie a tereny okoliczne są...wymagające.

Mam cichą nadzieję że jazda ze wspomaganiem ale nie na samym silniku pozwoli mi robić 70-80 km. 

Zestaw wg sprzedawcy pozwala na jazdę z prędkością maksymalną 48 km na godzinę, prędkość przelotową zamiaruję mieć w przedziale 30 a 40.

I tak pozostaje mi doświadczalnie to sprawdzić, bo otaczające tereny to niekończące się bujanie góra - dół - nawet jeśli niezbyt wysokie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
eloo

magura ma w ofercie czujniki zakładane na przewody

https://www.narowery.pl/pl/p/Czujnik-hamowania-Magura-do-rowerow-elektrycznych/8051

myślałem że może już wyszło coś w wersji chińskiej za mniejsze pieniądze.

Te czujniki na trytke i magnes przy niektórych klamkach naprawdę ciężko zamontować żeby działały

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

Ciekaw jestem jak ci to wyjdzie i jakiego systemu użyłeś. Ja mam jako takie doświadczenie w montowaniu napędów na przednie koło od Zasady. Czujniki w klamkach są tam zbyteczne, jeśli masz dobry czujnik w suporcie (pedałowania) . Jeśli przestajesz pedałować silnik wyłącza się automatycznie prawie natychmiast. Czujnik jest wmontowany w suport. Montowałem kilka takich zestawów. Ale z racji że są to zestawy 250w nie za bardzo chciałem się odzywać.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
W dniu 23.09.2018 o 00:13, tobo napisał:

Zdaję sobie sprawę z nielegalności projektu

Na drogach nie publicznych, -legalny.

W UE (przynajmniej w Germanii) po rejestracji (jak motorower) - legalne.

Jak u nas jak jest? Nie wiem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Prekompilator
4 godziny temu, woojj napisał:

Czujniki w klamkach są tam zbyteczne, jeśli masz dobry czujnik w suporcie (pedałowania) . Jeśli przestajesz pedałować silnik wyłącza się automatycznie prawie natychmiast.

Ten czujnik jest nie tyle do wyłączania napędu, co do hamowania silnikiem. Oszczędza się trochę własne hamulce i doładowuje baterię.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj

....a to pewnie zależy od oprogramowania i rodzaju silnika jak i samego czujnika. W przypadku silnika przekładniowego nie ma efektu hamowania. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tobo

Trochę spostrzeżeń po 1200 km.

Konfiguracja:

1. Chiński zestaw z ebaya,  1000 watów. 5 stopni wspomagania.

2. Zasilanie: akumulator zrobiony na zamówienie,  27 Ah. 

3. Napęd: wolnobieg 9sp, 13-32, korba 3x 26/36/48.

 

Odpalenie inicjalne wiązało się... z paroma spięciami.  :)

Sprzedawca akumulatora założył że nabywca czyli ja miał styczność z takim pakietem i jego sposobem podłączenia. 

Akumulator ma złącze Amas xt90,  jego druga część była przypięta do wtyczki akumulatora. Przy próbie podłączenia zrobiłem wypasione spięcie,  którego szczegóły pominę  :)

Rama wymagała rozginania trójkąta by koło weszło- dosyć karkołomne wyzwanie. 

Instalacja zajęła około 2 godzin. 

Zamontowanie czujników hamulcowych było upierdliwe. 

Przez pierwsze 400 km nie miałem wspomagania przy pedałowaniu  :)

Założyłem pierścień z magnesami w złą stronę , nie uwzglednilem instrukcji obsługi ani tego że pierścień jest kierunkowy. 

Zestaw odpalił i to było ważne,  nie miałem weny by szukać przyczyny problemu. Jeździłem jedynie na manetce gazu.

Nie polecam wersji typu motocyklowego czyli obrotowej. Jest nieporęczna,  źle współpracuje z dźwignią hamulca (pozycja nadgarstka). Reaguje dopiero po obroceniu ponad połowę swojego zakresu pracy.

Kupiłem manetkę dźwigniową co poprawiło operowanie "gazem" choć i tak dozowanie było kiepskie. 

Rozwiązanie problemu wspomagania pojawiło się przypadkowo- zakrecilem korbami do tyłu i... wspomaganie się obudziło. 

Pierścień  obrocilem na osi suportu i teraz pracuje jak należy. 

Jazda:

- pięć trybów wspomagania: pierwszy odcina przy 28 km/h, drugi przy 35 km/h, trzeci przy 41. Czwarty ciągnie do 48 km/h i piąty pokazuje zerowe wspomaganie przy 60 km/h. 

- podane wartości są dla jazdy po płaskim terenie 

- napęd z blatem 48 i koronką 13 wolnobiegu jest wybiegiem chomika już przy 4 biegu   :)

- waga roweru z pilotem czyli mną i ciuchami,  butami,  kaskiem  oraz narzędziami to 110 kilogramów 

- podjazd o nachyleniu 15 procent pokonywany jest na wspomaganiu z prędkością 12 km/h

- największe nastromienie jakie podjeżdżałem to 30 procent i niestety taki nachył prawie dusi wsparcie.  Jednak nawet przy lekkim pedałowaniu podjechanie staje się bezproblemowe. 

'- mieszkam w dość wymagającym rejonie - dużo podjazdów w mieście- na 40-50 km trasy sumy podjazdów to 900-1000 metrów. W takiej sytuacji przy użytkowaniu mieszanym 2 i 3 stopnia wspomagania zasięg wynosi około 80 km, pokonuje się je w bardzo przyjemny sposób. 

Jeśli ktoś uważa że elektryk to nie rower albo że to sprzęt dla leniwych bardzo się myli. 

Bez problemu można się zmęczyć i spocić jeśli przyciśnie się ma granicy wspomagania danego trybu. Dynamiczny podjazd tak czy inaczej wymaga wtedy niezłych płuc a tętno wspina się do niezłych wartości. Ostatnio było to 180 uderzeń na minutę. 

Różnica jest taka że przyciśnięcie odbywa się na wysokich czy wyższych prędkościach niż typowe zamulanie na granicy utraty równowagi. 

Zabawa tania nie jest - koszt to:

- zestaw 169 funtów 

- aku 340 funtów 

- korba i suport 60 funtów 

- wolnobieg 25 

- okablowanie do hydrauliki 10 

- torba na aku 30 funtów 

Do tego w moim przypadku zmiana manetki na 9 sp 15 funtów. Przerzutkę miałem.

650 funtów czyli około 3000 zł. 

Uważam pomysł zrobienia e-bajka za bardzo dobry,  jako alternatywa komunikacyjna czy turystyczna bez opcji zmęczenia się. 

 

Edytowane przez tobo
  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Prekompilator
W dniu 8.01.2019 o 20:17, tobo napisał:

Bez problemu można się zmęczyć i spocić jeśli przyciśnie się ma granicy wspomagania danego trybu. Dynamiczny podjazd tak czy inaczej wymaga wtedy niezłych płuc a tętno wspina się do niezłych wartości. Ostatnio było to 180 uderzeń na minutę. 

Po zamontowaniu zestawu - co oczywiste - jeździłem głównie e-bikiem. Jednak po jakimś czasie wsiadłem na "mięśniaka" i tu zdziwienie - jeździło mi się dużo lepiej, kondycja się poprawiła ...

Oczywiście istnieje wizja lansowana przez talibów, że jazda e-bikiem polega na wyłącznym używaniu manetki i rozjeżdżaniu rodzin z dziećmi na ścieżkach rowerowych. Koniecznie z prędkością 50-60 km/h. W lesie trochę wolniej, ale za to koniecznie z ryciem kolein.

Ale tak to już jest, że najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy o danym temacie nie mają bladego pojęcia.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Prekompilator
W dniu 25.06.2019 o 16:48, Tormentor napisał:

@Prekompilator A czy właśnie kondycji nie budowało się na niskim tętnie? :)

https://www.emtbforums.com/community/threads/e-bikes-as-a-training-aid.490/ - tutaj też ktoś zauważył, że na e-bike może wybierać sobie dokładnie w jakich strefach tętna chce trenować.

Może i coś w tym jest. Ja opisałem wyżej, jakie są fakty - sam się zdziwiłem. Po jeździe ze wspomaganiem miałem LEPSZĄ kondycję niż po jeździe tradycyjnym mięśniakiem.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
BBbiker
W dniu 6.09.2018 o 10:23, goTomek napisał:

To nie do końca legalne chyba? :pirate:;)

Powiedz to gościom w obcisłych spodenkach jadących na wydmuszkach z oponami 20 mm i prawie bez hamulców...

Ostatnio namierzyłem jednego zasuwał z górki 90 km/h.

W dniu 25.09.2018 o 11:33, dovectra napisał:

Na drogach nie publicznych, -legalny.

W UE (przynajmniej w Germanii) po rejestracji (jak motorower) - legalne.

Jak u nas jak jest? Nie wiem?

Każdy pojazd poruszający się po drogach publicznych powinien posiadać homologację.

Rower kupiony w sklepie ją posiada.

Rower zbudowany we własnym zakresie czy w firmie należy poddać procedurze homologacyjnej.

Warunki homologacji dla definicji roweru elektrycznego są skrajnie idiotyczne

- asysta wspomagania do zaledwie 25 km/h i moc 250W w zasadzie czyni montaż silnika bezsensownym

bo znacznie lepsze efekty uzyskamy jeżdżąc na ultra lekkim rowerze bez silników baterii itp. i bez problemu wyciągniemy takim 50 km/h.

Przy elektryku MTB masa napędu oraz akumulatora powoduje wzrost masy do ponad 20 kg co samo w sobie uniemożliwia szybszą jazdę pod najmniejsza górkę.

Tu jednak podjazdy są bardzo długie i męczące po wymagającym terenie wiec ta elektryfikacja jest przydatna.

Na terenach płaskich jest bez sensu. Szybsza jazda szybko wyczerpuje akumulator a jazda bez wspomagania to mordęga.

W efekcie jadąc rowerem elektrycznym trzeba oszczędzać prąd a wiec jechać wolniej tym samym rowerzyści na kolarkach czy gravelach są znacznie szybsi.

Pozostaje chyba skuter lub motocykl o napędzi elektrycznym - a to wymusi tablice rejestracyjne oświetlenie kierunkowskazy itd. itp.

OC to nawet pieszy powinien mieć i dobrze jakby było takie na osobę a nie na pojazd generalnie temat rzeka więc pomijam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
radziuGD
8 minut temu, BBbiker napisał:

Powiedz to gościom w obcisłych spodenkach jadących na wydmuszkach z oponami 20 mm i prawie bez hamulców...

Ostatnio namierzyłem jednego zasuwał z górki 90 km/h.

O ile znaki nie stanowią inaczej jest to jak najbardziej dozwolone rowerem bez wspomagania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
BBbiker
Napisano (edytowane)

Oczywiście - i również dozwolone rowerem ze wspomaganiem.

Z górki każdy rower tyle pojedzie. Sęk w tym że zwykły rower po płaskim ze wskazaniem na lekko pod górkę spoko pojedzie 40-50 a wspomagany po odcięciu asysty przy 25 nie pojedzie szybciej a niby dlaczego? Ma lepsze opony, hamulce i zawieszenie wiec jest pojazdem bardziej bezpiecznym niż kolarka prawda?

No i tak też jest z samochodami i motocyklami ograniczają ich warunki ruchu  i tak samo powinno być z e-bike a tymczasem ktoś wymyślił mądre prawo inaczej.

Wygląda to na zaplanowaną dyskryminację e-bików pod wpływem jakiegoś lobby.

Paradoksalnie mamy wiele hałasu ekologów  o smog samochody elektryczne - tymczasem posiadaczom rowerów elektrycznych rzuca się kłody pod nogi i przymusza do jazdy samochodem kiedy im się spieszy np do pracy.

Edytowane przez BBbiker
uzupełnienie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
radziuGD
Napisano (edytowane)

Ani samochód, ani motorower, ani rower bez wspomagania nie wpadnie na płaską ścieżkę pieszo rowerową i nie rozpędzi się do 50 już nie wspominając o 90km/h.

Za to inwalidów umysłowych na e-bajkach by nie brakowało jeśli te pozwalałyby tylko na uzyskanie takiej prędkości - już nie wspomnę, że gro z nich nie widziałaby nic niestosownego w jeździe ile fabryka dała po chodniku.

Edytowane przez radziuGD

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
BBbiker
Napisano (edytowane)

Taaa to powiedz mi co  na ścieżce rowerowej robi gość na kolarce śmigający 50 km/h? Nie widziałeś takich? Ja często.

Jemu wolno a innym się nie pozwala?

A co w sytuacji kiedy ścieżka rowerowa biegnie w dół?

Zauważ, że ten ogranicznik już nikogo nie blokuje w tej sytuacji i każdy jedzie ile wyciśnie - pewnie trup się kładzie?

Jak sam napisałeś od ograniczeń prędkości są znaki drogowe - jeżeli sytuacja tego wymaga można wprowadzić na jakiejś drodze ograniczenie do np 30 km/h i każdy uczestnik ma się stosować ale z jakiej racji prawo ogranicza mi sprzętowo pojazd, którym chcę w 70% jeździć poza drogami publicznymi?

Naprawdę nie rozumiem osób broniących tego idiotyzmu.

Obawiam się, że społeczeństwo jest coraz bardziej podatne na różne formy prania mózgów i zatraca zdrowy rozsądek przez co łatwo nim manipulować.

 

BTW - samochody owszem wpadają dosyć często nie tylko na ścieżki rowerowe ale też na chodniki a nawet domy czasem na schody w metrze.

Czy to aby nie powód aby założyć im blokadę do 25 km/h?

 

Edytowane przez BBbiker
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
radziuGD

Po płaskim na kolarce mało kto wyciśnie te 50, po drugie - strzelam, że 99% zatłoczonych miejsc jest płaskie. Po trzecie, do przestrzegania prawa najbardziej skłania nieuchronność kary, w przypadku rowerów o kontroli prędkości nie ma jako tako mowy, więc na całe szczęście ustawodawca wprowadził rozwiązanie sprzętowe.

Są dostępne szybsze pojazdy, można z nich korzystać  bez problemu, więc nie rozumiem czemu uczepiłeś się tak tych e-bików.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kemusi

@radziuGD @BBbiker

umiar jest niezbędny i racje ma @radziuGD, że trzeba przestrzegać przepisów nawet jak się wydają „nie przemyślane „. Pamiętaj @BBbiker , że rower ze wspomaganiem ma swoją masę , rozpędzenie się powyżej 25 km na ścieżce plus kolizja z innym rowerem będzie miała mocniejszy efekt niż na manualu.. nie tak? Co nie zmienia faktu , że jazda na takowym „po płaskim„ ma swoje minusy. Osobiście nie widzę sensu używania roweru ze wspomaganiem w łatwym terenie ,bo to jest mordęga o czym napisał @BBbiker . Sam jeżdzę szybciej na xc w takich warunkach ..a co dopiero z szosowym .  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Prekompilator
4 godziny temu, BBbiker napisał:

Taaa to powiedz mi co  na ścieżce rowerowej robi gość na kolarce śmigający 50 km/h? Nie widziałeś takich? Ja często.

Jemu wolno a innym się nie pozwala?

Mam "nielegalnego" elektryka 1100 W i co jakiś czas wyprzedza mnie rajstopkowiec z plecaczkiem. No ale on legalnie może zapierniczać po ścieżce lawirującej po chodniku pomiędzy pieszymi - mnie nie wolno jechać nawet ostrożnie.

4 godziny temu, radziuGD napisał:

Są dostępne szybsze pojazdy, można z nich korzystać  bez problemu, więc nie rozumiem czemu uczepiłeś się tak tych e-bików.

Po pierwsze - koszt.

Po drugie - możliwość jazdy właśnie po ścieżkach, skrótami, po parkach itp.

Po trzecie - łatwiej toto na dach samochodu zapakować niż motocykl.

Po czwarte - jednak wymiarowo to rower, można parkować byle gdzie, przypiąć do słupa itd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
BBbiker
Napisano (edytowane)
W dniu 9.01.2020 o 11:57, radziuGD napisał:

Po płaskim na kolarce mało kto wyciśnie te 50, po drugie - strzelam, że 99% zatłoczonych miejsc jest płaskie. Po trzecie, do przestrzegania prawa najbardziej skłania nieuchronność kary, w przypadku rowerów o kontroli prędkości nie ma jako tako mowy, więc na całe szczęście ustawodawca wprowadził rozwiązanie sprzętowe.

Są dostępne szybsze pojazdy, można z nich korzystać  bez problemu, więc nie rozumiem czemu uczepiłeś się tak tych e-bików.

To nieistotne czy 50 czy 40 - istotne że szybciej od 25.

Procent "płaskich" miejsc przy ustanawianiu prawa jest słabą podstawą. Ja mieszkam w Bielsku-Bialej a tu prawie zawsze jest pod górę lub z góry.

Kiedy jadę w dół ten "system bezpieczeństwa" kompletnie nie działa - można rzec, że działa tylko w jednym kierunku danej drogi i to raczej płaskiej bo przy stromych podjazdach i tak nie bardzo idzie rozwinąć nawet te 25 więc żaden limiter niczego nie zrobi

Wszystkie rowery owszem mogą mieć zamontowane liczniki i prędkościomierze dlaczego więc wg Ciebie nie ma mowy o kontroli ich prędkości?

Nikogo nie interesuje jak na ograniczeniu do 20 jakiś  kolarz przemknie 75?

Jak go zatrzyma policja brak prędkościomierza nie będzie żadnym tłumaczeniem.

 

To nie ja się uczepiłem e-bików tylko jacyś lobbyści- e bike tak ten niby legalny to jedyny pojazd z zastosowanym ograniczeniem sprzętowym - jedyny choć nie jakiś niebezpieczny.

Znacznie bardziej niebezpieczne są quady motocykle a jakoś nikt im limiterów nie montuje - przypadek?

Szczególnie taki górski full sam się ogranicza dużą masą własną, niską mocą  silnika i krótkimi przełożeniami 

Przy nawet dużej kadencji nie mogę jechać szybciej niż 40 - przełożenie nie puszcza.i niewiele w tym temacie można zrobić bo rama nie pozwala na zastosowanie większego koła napędzającego. Po co komu ten limiter który tylko przeszkadza w pewnych sytuacjach a kompletnie niczego nie wnosi w kwestii bezpieczeństwa?

Taki strzał w kolano producentom tych rowerów bo ludzie wolą jednak rowery bez tego wrzoda więc budują własne a większość legalnych i tak jest jest tuningowana.

Ja tu widzę problem w uniwersalności takiego roweru - wjedzie wszędzie - do miasta do lasu w podmokłą łąkę po schodach itd. itp..

Bez ogranicznika pojechałby szybko jak kolarka .

Jaki wniosek? W wielu wypadkach mógłby to być jeden jedyny uzupełniacz samochodu. Jeden rower za wszystkie -  zero kolarek górali trekkingów i innych rodzajów rowerów.

To nie wszystko - nikt by nie chciał już skuterków i innych tego typu pop...łek.

Owszem bylyby ale tylko dla sportowców ścigających się  w zawodach. Zwykły Kowalski o ile posiada wystarczającą ilość kasy kupi jeden rower uniwersalny.

Czy wszyscy byliby szczęśliwi? Klienci tak!

A czy ktoś by był niezadowolony? NA PEWNO TAK!!!!

I to ten Ktoś ZADBAŁ o odpowiednie prawo aby jego biznes był bezpieczny.

Nie bądźmy naiwni, że komuś zależy na czyimkolwiek bezpieczeństwie.

Gdyby tak było to w TV zamiast milionów reklam wpajano by jak jeździć lub chodzić po drogach publicznych.

W praktyce większość ludzi kompletnie nie zna przepisów a jeździ samochodami po drogach publicznych - to jest dramat!

 

 

 

 

W dniu 9.01.2020 o 11:57, Kemusi napisał:

@radziuGD @BBbiker

 Pamiętaj @BBbiker , że rower ze wspomaganiem ma swoją masę , rozpędzenie się powyżej 25 km na ścieżce plus kolizja z innym rowerem będzie miała mocniejszy efekt niż na manualu.. nie tak?  

Różnica wagi roweru ma tu kolosalne znaczenie dla kolarza i efektywności jazdy -  w przypadku poruszonym przez Ciebie nie ma reguły że jadący na e-biku stanowi większą masę całkowitą niż nawet na kolarce.

Dlaczego też od razu kolizja? Dlaczego zakłada się że jadący na e-biku to jakiś oszołom który zamyka oczy i pędzi jak pociąg?

To nie można już normalnie jechać szybciej kiedy jest pusto i zwolnić jak na drodze jest gęsto?

To nie rower stanowi o ryzyku kolizji tylko poziom rozsądku rowerzysty. Jak ktoś jest idiota to nawet idąc pieszo kogoś rozdepcze.

Tacy idioci prowadzą samochody i motocykle -chyba znamy skutki idiotyzmu takich kierowców z wiadomości?

A paradoks jest taki, że są to ludzie ponoć posiadający prawo jazdy OC i tablice rejestracyjne.

Dalej nie widzę jakiejkolwiek przesłanki logicznej dla takiego prawa.

Edytowane przez BBbiker

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kemusi

@BBbiker..probuję sam sobie wytłumaczyć , dlaczego jest ograniczenie akurat do 25km..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
radziuGD

Powiedzmy, że rower ze wspomaganiem prawo parametrami zrówna z motorowerami. Jak będziesz tłumaczył właścicielom tych drugich, że nie mogą jechać drogą pieszorowerową, za to muszą w kasku, pojazd zarejestrować i opłacić oc?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Prekompilator
4 minuty temu, radziuGD napisał:

Powiedzmy, że rower ze wspomaganiem prawo parametrami zrówna z motorowerami. Jak będziesz tłumaczył właścicielom tych drugich, że nie mogą jechać drogą pieszorowerową, za to muszą w kasku, pojazd zarejestrować i opłacić oc?

Ich pojazd jest kilkukrotnie cięższy. I mowa oczywiście o skuterach elektrycznych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
radziuGD

Mała kobieta 45 kg na skuterze spalinowym  97kg to mniej Niż typ 120 kg na rowerze 25kg

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×