Skocz do zawartości
bodzioklb

[Rumunia] Trasa Transfogarska.

Rekomendowane odpowiedzi

bodzioklb

Jako że to mój pierwszy post na tymże forum to chciałbym się przywitać... Cześć

 

Zwracam się z zapytaniem czy ktoś z klubowiczów przemierzył rowerem trasę transfogarską?

 

Chodzi mi po głowie wypad w ten rejon i zaplanowanie trasy od miejscowości Cârțișoara do miasta Curtea de Argeș.

 

Wiem że większość powie że ta trasa to bardziej na motor... ale rower tez ma dwa koła ;-)

 

Trasa w planie ma być wypoczynkiem i zwiedzaniem okolicy...

 

Przejazd w jedną stronę na rowerze i powrót busem do miejsca startu.

 

 

 

Będę wdzięczny za wszelkie opinie od osób co były w tych rejonach i od osób które maja jakieś sugestie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
anarchy

Serwus na forum!
W ostatnim wydaniu PNT Magazyn był opis tej trasy wiosną właśnie z perspektywy roweru. Poszukaj ich na necie (PNT magazyn) i zobacz jak z zakupem, czy zostało coś z nakładu (w kiosku ani empiku tego nie dostaniesz hehe)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb
Napisano (edytowane)

Dużo relacji czytałem...

Ale są napisane w stylu przyrodniczym - takie tam o widokach...

 

Mnie głownie interesują zagadnienia:

ograniczenia ruchu

baza noclegowa na szczycie

stan techniczny trasy /aktualny w miarę/

Edytowane przez bodzioklb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
anarchy

To podrzucę konkretnie te pytania do Bartka, Dyrektora w PNT ;)
A nóż coś napisze. Byli dokładnie rok temu więc pewnie mają w miarę świeże info. Pytanie jeszcze czy planujesz jechać latem czy wiosną?

Od Barta:
na szczycie spanie jest ale drogie, od strony południowej zaraz za tunelem jest jeden w miarę tani nocleg. Latem spokojnie możesz spać w namiocie.
Lepiej robić trasę pd-pn, po stronie północnej dużo lepszy asfalt
Latem staraj się tak ułożyć plan by nie trafić tam w weekend bo jest gorzej niż na Krupówkach :)
Trasa teoretycznie otwarta od czerwca do października ale tunel dla pieszych o rowerzystów jest dużo dłużej otwarty, Wiosną może być śnieg  - byli na przełomie maj-czerwiec i spychacze pracowały walcząc ze śniegiem.
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb
Napisano (edytowane)

podziękował śłicznie...

 

A tak z konkretów.

 

Dzienny dystans to nie więcej niż 30 km trasy transfogarskiej /asfaltu/... + zwiedzanie okolicy /las, drogi szutrowe/

 

Chodzi o to że chcę poznać jak najlepiej okolicę czyli jakieś przełomy skalne, widokowe tarasy, tamy itd..

 

 

Edytowane przez bodzioklb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
datar

To podrzucę konkretnie te pytania do Bartka, Dyrektora w PNT ;)

A nóż coś napisze. Byli dokładnie rok temu więc pewnie mają w miarę świeże info. Pytanie jeszcze czy planujesz jechać latem czy wiosną?

 

Od Barta:

na szczycie spanie jest ale drogie, od strony południowej zaraz za tunelem jest jeden w miarę tani nocleg. Latem spokojnie możesz spać w namiocie.

Lepiej robić trasę pd-pn, po stronie północnej dużo lepszy asfalt

Latem staraj się tak ułożyć plan by nie trafić tam w weekend bo jest gorzej niż na Krupówkach :)

Trasa teoretycznie otwarta od czerwca do października ale tunel dla pieszych o rowerzystów jest dużo dłużej otwarty, Wiosną może być śnieg  - byli na przełomie maj-czerwiec i spychacze pracowały walcząc ze śniegiem.

 

Cześć,

a w jakim terminie planujesz wyjazd? Pytam bo ja się tam wybieram w połowie kwietnia

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb
Napisano (edytowane)

datar - serio? na narty? :woot:

 

A tak na poważnie - to w kwietniu zapewne będzie tam śniegu po pas a droga będzie zamknięta...

 

Ja planuje jechać na przelomie maj-czerwiec no chyba że będzie śnieg to w lipcu jak będziemy jechać na urlop do Macedonii / Albanii

Edytowane przez bodzioklb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb

Drodzy forumowicze - zna ktoś jakąś stronę która w współrzędnych GPS potrafi wyrysować topografię trasy?

Chodzi mi o to aby graficznie zobaczyć nachylenie trasy - ilość podjazdów i zjazdów

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

bikemap.net

ridewithgps

gpsies.com

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb
Napisano (edytowane)
bikemap.net ridewithgps gpsies.com

 

Albo coś źle robię  albo sie nie da na żadnej z wymienionych stron wpisać punktów trasy w formacie GPS tj. np:

45°40'29.0"N 24°34'54.1"E

 

WG koordynatów mi najłatwiej planować bo:

- nie zawsze da sie okreslic miasto czy punkt na mapie bo często korzystam z punktów sugerowanych przez innych...

- szlaki leśne lub poza cywilizacją

- wybieranie punktu na mapie jest trudne do odwzorowania w lasach czy na pustkowiach

mam np 2 punkty:

45°40'29.0"N 24°34'54.1"E

oraz

45°38'13.4"N 24°36'23.2"E

 

Czy ktoś zna stronkę która zaczytuje taki format zapisu i podaje topografie terenu.

 

Google zaczytuje

https://www.google.pl/maps/dir/45%C2%B040'29.0%22N+24%C2%B034'54.1%22E/45%C2%B038'13.4%22N+24%C2%B036'23.2%22E/@45.6573763,24.5590504,13z/data=!4m13!4m12!1m5!1m1!1s0x0:0xdd0487d6573b0e53!2m2!1d24.5816944!2d45.6747222!1m5!1m1!1s0x0:0xc0e952d788aa138b!2m2!1d24.6064444!2d45.6370556?hl=pl

 

 

- mogę trasę wysłać z googla jako gpx na smartfona /nie wiedzieć czemu na @ nie działa -przynajmniej maile nie dochodzą/ wgrać na podane stronki - ale to dodatkowa robota...

Edytowane przez bodzioklb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

Ale po co Ci współrzędne. Rysujesz sobie trasę i pokazuje Ci profil.

No chyba, że chodzi Ci o cos innego.

 

Jechałem tam dwa razy, bardzo ładna trasa, polecam.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb
Napisano (edytowane)

chce na trasie mieć punkty - punkty lokalizacyjne fajnych miejscówek.

Często są podawane dane współrzędne lub można w necie trafić na zdjęcia wykonane na uboczach tras - ze zdjęć pozyskujesz współrzędne GPS i ... i chce takie punkty dodać do tripu a nie znam ich lokalizacji na mapie


Tak na przykład miałem w CRO...

Zrobiłem  trasę a dopiero po fakcie dowiedziałem się że 100 metrów od trasy rowerowej jest potok i mini wodospad...

I żałuję że tam nie byłem.

 

A planowanie trasy i poznawanie przewyższeń wg danej stronki pozwoli uniknąć sytuacji gdzie dojechanie do danego miejsca będzie nie warte włożonej energii

Edytowane przez bodzioklb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

No to musisz kombinować. Ja też lubię mieć wszystko zaplanowane ale aż tak szczególowo tego nie robię. Planuje trasę, a noclego tak naprawdę nigdy nie wiadomo gdzie i kiedy wypadnie. Zależy od pogody, ukształowania terenu itp .wolę sobie to spontanicznie robić już podczas jazdy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb

Lewocz - w jakim czasie przejechałeś transfogarską i gdzie był start a gdzie koniec?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

Pierwszy raz był w czerwcu 2003, start w Przemyślu, meta w Jaśle

Drugi raz czerwiec 2008 , pętelka Sibiu - Sibiu 6 dni.

 

Jeśli chodzi stricte o sam podjazd na Balea Lac to nie pamiętam, ale trzeba liczyć koło 3 godzin.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Obywatel

 

 

 

Będę wdzięczny za wszelkie opinie od osób co były w tych rejonach i od osób które maja jakieś sugestie.

 

W Rumuni w sumie spędziłem już około pół roku.

Na taki wyjazd polecam, nie planować trasy z góry tylko wyznaczyć ogólna trasę.

Ten kraj potrafi zaskoczyć za każdym zakrętem i nigdy nie wiadomo gdzie się człowiek skieruje za godzinę :)

Proponuję zakupić przewodnik z Seri Bezdroża Classic,  Rumunia oraz Mołdawia, moim zdaniem jest lepszy od Pascala.

Dodatkowo w jakiejś okolicznej miejscowości w informacji turystycznej kupić miejscową mapę, miałem taką na ostatnim wyjeździe, bardzo ładnie są na niej zaznaczone drogi i szlaki.

Dodatkowo jest naniesionych sporo punktów ciekawych obejrzenia, do tego zwykły kompas i nic więcej nie potrzeba do nawigacji.

W ostatnich latach bardzo dobrze oznaczyli trasy górskie, więc trafisz bez problemu gdzie chcesz.

Jeśli noclegi pod namiotem, to możesz się rozbijać wszędzie, w Rumunii nie ma zakazu biwakowania nawet w parkach narodowych.

Jeśli bez namiotu, to w prawie każdej wiosce znajdziesz pensjonaty, ceny w zeszłym roku prawie we wszystkich 60 pln za pokój dwuosobowy.

Na szlakach w górach są schroniska (cabany), ceny ok 90 pln za pokój.

 

Jak lubisz ostre podjazdy, proponuję wycieczkę na drugi szczyt Rumunii Negoiu.

Jedziesz rowerem z miejscowości Porumbacu de Jos do Cabany Negoiu, tam przenocować w schronisku lub namiocie.

Na drugi dzień,  pieszo, wejść na szczyt i zjechać z powrotem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nubes

Cześć! :)

 

W tym roku w czerwcu planuję rowerową podróż do Rumunii. Trasa Transfogarska to moje rowerowe marzenie. Jestem na etapie szukania informacji i planowania trasy i... właśnie przeczytałam, że w tym roku trasa będzie zamknięta do 30 czerwca! Jak myślicie - jest szansa na wcześniejsze otwarcie? Czy data jest z góry zaplanowana czy w razie dobrych warunków pogodowych jest szansa na wcześniejsze otwarcie? Czy zamknięcie dotyczy tylko samochodów?

 

Lewocz - start w Przemyślu, meta w Jaśle? Również planuję zacząć w Przemyślu, potem przez Ukrainę i do Rumunii. W zależności od czasu i sił powrót albo pociągiem albo przez Węgry i Słowację. A Ty jak jechałeś? Ile dni Ci to zajęło i jaki był średni dzienny dystans? :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

Z Przemyśla lecieliśmy autokarem do Suczawy. Dalej już tylko rowerem. Całość Suczawa-Sighisoara- Transfagaroska- Sibiu - Deva - Oradea - Debreczyn - Tokaj- Svidnik - Jasło to około 1600 km. Jakieś 14-15 dni. Dystanse dzienne od 50 do 160 km.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
adammo

Rok temu przejechaliśmy Trasę Transfogaraską i bardzo nam się podobała. Noclegów jest dużo ale głównie w dolnej części. My jechaliśmy od strony północnej, w około połowie jest jeszcze Hotel Balea Caskada skąd startuje kolejka linowa. Miejscowi rowerzyści polecali nam przejechać się wagonikiem choćmy tam i z powrotem bo widoki są podobno zupełnie inne niż z poziomu szosy, ale się nie skusiliśmy. Na szczycie jest totalny jarmark, noclegi są ale i dziki tłum turystów, nam się to nie podobało.

Tak jak pisał ktoś wcześniej najważniejsze to żeby nie jechać w weekend i mieć trochę zapasu na wypadek załamania pogody. Z nocowaniem na dziko w namiotach to polecałbym oddalać się mocniej od szosy bo właśnie przy trasie transfogaraskiej podbiła do nas policja jak paliliśmy ognisko i kategorycznie zabroniła nocowania na dziko w namiocie, nie jestem pewien czy był to park narodowy ale sobie podarowaliśmy. Noclegów lepiej nie planować na sztywno, ja przynajmniej nigdy tak nie robię. 

Wracając przejechaliśmy drugą wysokogórską szosę - Transalpinę. Może nie miała tak spektakularnego widoku jak serpentyny na Transfogaraskiej, ale całość dużo bardziej nam się podobała a i odcinek wysokogórski był znaczie dłuższy.

Jakby co zapraszam do obejrzenia fotorelacji i mapy naszej trasy: http://rowerami.com/2_22_Rumunia-2016.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nubes

Adammo - dzięki za kolejne informacje o trasie. Zajrzałam też na Twoją stronę, super zdjęcia :) Swoją drogą - ile zajęło Wam pokonanie Transalpiny? Jak z miejscami na nocleg po drodze?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb
Napisano (edytowane)

Obywatel, adammo Dziękuję za informacje i sugestie.


Cześć! :)

właśnie przeczytałam, że w tym roku trasa będzie zamknięta do 30 czerwca!

 

Jeśli tak będzie to nie ukrywam że to komplikuje moje plany wyjazdowe

 

Do Rumuni chciałem się wybrać na przełomie maj-czerwiec :icon_confused:

 

No chyba że przekonam swoją rodzinkę - zmienię plany wakacyjne i żona z córką będą wczasować a ja dymać na rowerze - wtedy może uda się jadąc na południe odwiedzić Rumunię a na powrocie z Albanii pojeździć na rowerku w Czarnogórze :laugh:.

W zeszłym roku byliśmy niedaleko ale przez wypadek samochodowy brata w Czarnogórze musieliśmy zmienić plany wakacyjne - ciągnie mnie tu:

https://www.google.pl/search?q=kanion+piva&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwinzLvB5LPTAhUPKVAKHciKDV8QsAQITg&biw=1366&bih=657

Edytowane przez bodzioklb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • piotrekke
      Przez piotrekke
      Witam wszystkich, 
      zapraszam do oglądania relacji filmowej z tegorocznej wyprawy rowerowej przez Rumunie. Cele główne trasa Transfogaraska i Transalpina zdobyte :-)
       

       
      Na naszym kanale youtube filmowa relacja również z wyprawy rowerowej w Alpy (Hochtor, Passo dello Stelvio) ;-)
       
      Zdjęcia i opisy na facebook: https://www.facebook.com/RBRower-862058190543132/?ref=bookmarks
       
       



    • Kuba95
      Przez Kuba95
      Planujemy w tym roku z jednym kolegą przejechać Rumuńskie karpaty wschodnie i być może Ukraińskie. Trasa już wstępnie ustalona https://megawrzuta.pl/download/82e919b88fdf7c15ae55d4b59b0197dd.html. Zebraliśmy już aktualne mapy turystyczne całej trasy. Chcemy zaliczyć wszystkie najciekawsze i najwyższe pasma górskie po drodze, czyli między innymi góry Baiului, Calimani, alpy Rodniańskie (więc trochę noszenia roweru będzie). Trasa przebiega tak, że wymusza to większość noclegów pod namiotem bądź tarpem (my pakujemy plecaki max 7-8kg).
      Trasa przez Rumunie ma ok 500km i 27500m przewyższenia do góry. Dla porównania my zrobiśmy gsb (absolutnie całość) czyli 500km i 20km przewyższenia w 8dni z licznymi problemami ze sprzętem - więc dało by się szybciej. Więc Rumunie trzeba liczyć ok 9-12dni.
    • mrk.
      Przez mrk.
      `~. Cześć! Jestem Marek, mam 23 lata .~`
      Na co dzień studiuję Informatykę na Politechnice Warszawskiej. Po obronie pracy inżynierskiej stwierdziłem, że czas wstać od komputera i ruszyć w świat. W lipcu 2014 byłem na tygodniowym wyjeździe na mazury. W sierpniu 2015 pojechałem w 3-tygodniową podróż po Polsce z krótkim wypadem na Czechy i to właśnie na tym wyjeździe opiera się prawie całe moje doświadczenie w "dłuższych" niskobudżetowych wyprawach.
       
      Planowana trasa

       
      Stworzyłem mapkę przedstawiającą ogólną koncepcję (na szaro zaznaczyłem pomysły alternatywnych tras). Po za tą mapką jest druga - bardziej interaktywna - na której zaznaczane są najciekawsze punkty. To właśnie na jej podstawie utworzymy rzeczywisty plan trasy. Wiadomo, że podczas jazdy wiele się będzie zmieniać, dlatego uważam, że nie ma sensu planować zbyt szczegółowo, ale główne cele trzeba ustalić. Myślę, że warto też sprawdzić np. w jakich godzinach coś jest otwarte, albo czy można kupić bilety przez internet (po co tracić dzień na stanie w kolejkach do kasy).

      Trasę chciałbym zaplanować, tak aby na rowerze było do przejechania około 4500 km. Jazda po dobrej nawierzchni (gdy jest taka dostępna, a nie zawsze jest), ale nie lubię dużego ruchu.

       
      Dotarcie na miejsce
      Do Gruzji (Kutaisi) chcę się dostać samolotem WizzAir. Cena (w tej chwili) za bilet na początku lipca to ~500 zł wliczony przewóz roweru. Rower transportuje się w kartonie (słyszałem, że ludzie wkładają do środka również sakwy). Jeśli będzie potrzeba to można też dokupić dodatkowy bagaż o wadze do 23 kg za ~150 zł lub do 32 kg za ~190 zł (cena też może się zmieniać), tutaj koszt mógłby się rozłożyć na kilka osób. Do tego jest darmowy mały bagaż, który zabiera się ze sobą na pokład, torba nie może być większa niż 42 x 32 x 25 cm, limit wagi nie jest podany, ale tej torby chyba nikt nie waży.
       
      Czas wyjazdu
      Wylot planuję z Warszawy na początku lipca 2016 (jest też samolot z Katowic). Czas wyprawy jest ograniczony długością wakacji studenckich, czyli maksymalnie do końca września. Jeżeli z jakiegoś powodu nie uda nam się wrócić rowerem do tego czasu będzie trzeba znaleźć inny, szybki sposób wrócenia do Polski (samolot, pociąg, autobus).
      Średnia 60-70 km dziennie, co jakiś czas dzień wolny od jazdy. Wolę częstsze krótsze postoje. Jazda pewna, ale spokojna i bez zbędnego pośpiechu.
       
      Styl życia
      Standardowo noclegi na dziko, w dużej potrzebie próbujemy na gospodarza, w sytuacjach ekstremalnych szukamy noclegowni. Najczęściej akceptujemy zaproszenia od lokalsów, no chyba że...
      Jedzenie w większości gotujemy na własnej kuchence. Byłoby świetnie, gdyby ktoś miał taką na benzynę. Sam posiadam palnik gazowy, ale kartuszy do niego nie będzie można zabrać do samolotu i będzie/może być problem z ich dostępnością w słabiej zaludnionych miejscach. Poza tym, ten mój palniczek (Coleman F1 Lite) jest świetny, ale jeśli pojadą więcej niż dwie osoby to może okazać się niewystarczający.
      Cieszymy się chwilą, każdym pokonanym kilometrem, każdym noclegiem pod gołym niebem, każdym zjedzonym posiłkiem, pięknem otaczającego nas świata.
      Lubię rozważać możliwe warianty przyszłości, ale nie lubię nadmiernego marudzenia, nie lubię cwaniactwa, ale uwielbiam zrozumienie.
       
      Zwiedzanie
      Wolę przyrodę od budowli (meczet chciałbym zobaczyć). Duże miasta znacznie zmniejszają atrakcyjność miejsca. Celem jest odkrycie piękna tego rejonu świata, zaobserwowanie tamtejszej kultury. Nie zamierzam odwiedzać za dużo płatnych miejsc, pewnie też będą i takie, ale wolę bezludne miejsca (z pięknym krajobrazem).
       
      Przewidywany koszt
      Nie znam realiów terenów w które pojedziemy. Ceny jedzenia, które znalazłem w internecie wyglądają podobnie do Polskich. Ostatnia wyprawa po Polsce kosztowała mnie średnio niecałe 30 zł/dzień w co wliczyłem nie tylko koszt jedzenia, ale również wszystkie inne wydatki np. wjazd i zjazd kolejką na Kasprowy za ponad 50 zł. Każdej nocy nocowałem na dziko (za darmo). Sądzę, że oszczędzając na jedzeniu (czego nie robiłem) można z powodzeniem zejść do kosztów poniżej 20 zł/dzień.
      W przypadku tej wyprawy chciałbym koszt utrzymać na poziomie ~30 zł/dzień.
       
      Przedwstępne koszty i wymagania
      * Bezwzględnie wymagane jest posiadanie ważnego paszportu (co najmniej pół roku). Paszport można na spokojnie wyrobić w ciągu miesiąca.
      * Jedyną potrzebną wizą na zaznaczonej trasie jest wiza do Turcji. Koszt takiej wizy to $20, wyrabia się ją online, po opłaceniu przychodzi e-mail z wizą ważną od wskazanej daty przez 90 dni.
      * Warto wyrobić kartę EKUZ, pozwala ona skorzystać z publicznej opieki zdrowotnej (na koszt NFZ) na terenie państw UE i kilku innych, karta wydawana jest za darmo i ważna jest pół roku.
      * Ubezpieczenie można wykupić za około 150 zł, ogólnie do dogadania.
       
      Kogo szukam?
      Najchętniej pojechałbym z jedną, maksymalnie dwiema, trzema osobami. Teren w który jedziemy jest silnie górzysty, z pewnością przyda się doświadczenie w takiej jeździe. Nie chcę pisać, za dużo wymagań, naiwnie liczę, że odpowiednia osoba po przeczytaniu tego ogłoszenia będzie wiedziała że “to do niej”.
      Nie tylko ja jestem organizatorem tej wyprawy - wszyscy uczestnicy są.
       
      Co więcej?
      Lubię fotografię, choć sam nie robię zdjęć, na pewno znajdzie się na to czas.
      Gdy znajdą się chętne osoby, możemy zorganizować jakiś krótszy, weekendowy wyjazd - tak, aby się wcześniej poznać.
      Ogólnie wiele rzeczy jest jeszcze do uzgodnienia, o wielu też tutaj nie napisałem - wystarczy napisać, pewnie się dogadamy
       
      Kontakt:
      Prywatna wiadomość na forum lub e-mail: virann20@gmail.com

       
      Byłeś/Byłaś na podobnej wyprawie? Chętnie przeczytam jej opis, możesz mi wysłać link
    • kefir007
      Przez kefir007
      Cześć,
      poszukujemy jednej lub dwie osoby, z zamiłowaniem do podróżowania rowerem, które są chętne pojechać z nami do Rumuni na praktycznie cały lipiec.
       
      Jest nas na razie 3 osoby w wieku 2x20 i 26 lat. Dokładny zarys wycieczki jeszcze nie jest znany, trasa jest w trakcie planowania, lecz na tym etapie na pewno znajdą się takie miejsca jak Wesoły Cmentarz, Kanion Bicaz i Wielkie Jezioro, trasa transfogarska, być może Może Czarne i odwiedzenie najbardziej dzikich i dziewiczych terenów Rumuni. Jesteśmy nastawieni, na kontakt z ludźmi i przyrodą, poznanie kraju od podszewki. Będziemy obalać lub potwierdzać mity o Rumuni
       
      Jedziemy z Polski rowerami, a wracamy pociągiem w przypadku braku sił na powrót. Bardzo nam zależy, aby chętna osoba miała już trochę kilometrów na koncie w tym roku. Ukształtowanie terenu dla rowerzystów jest niestety bardzo wymagające, lecz jest rekompensowane przez wspaniałe widoki.
       
      Chętnych zapraszam!
       
      Jeśli ktoś ma doświadczenie z jazdą po Rumuni, z przyjemnością przyjmiemy wszelkie przydatne wskazówki, z góry dziękuję!
       
      Pozdrower!
       
    • szy
      Przez szy
      Cześć.
       
      Jesteśmy już po naszej Rumunii. Szukających celu na wyjazd bardzo zachęcam - fajny kraj na rowery.
       
      Było w tym rumuńskim klimacie coś dobrego, szczerego, swojskiego. W Maramureszu trochę jak w Beskidzie Niskim - góry, drewniane kościoły, prawosławie, ubogie wsie, lub ich resztki.
       
      Maramuresz i Bukowina okazały się popularne głównie wśród Polaków - poza rodakami czasem minął nas jakiś kamper. Miałem wrażenie, że na Prislopie gaździna prowadzi schronisko prawie tylko dla Polaków... :]
       
      Polskie wsie na Bukowinie - przefajny, rodzinny klimat. Nie spodziewałem się usłyszeć takiego polskiego gdzieś tam w rumuńskich Karpatach. W dodatku trafiliśmy na wielkie święto.
       
      Oczywiście smaczne jedzenie, także słynne ciorby, choć wcale nietanie, w porównaniu do Polski. Za to tanie spanie, od 10 złotych za osobę na kempingu, do 100-kilku złotych za dwójkę w ****-owym hotelu. 
       
      Wspomnienia spisane - rekordowe długie, zdjęcia uporządkowane. Po komplet i pełną lekturę zapraszam na nasze strony:
       
      Rumunia rowerem - Maramuresz i Bukowina
       
      Pozdro
       
      Szy.
       
       
       

       

       

       

       

       

       

       

       

×