Nepalczyk Napisano 11 Października 2016 Napisano 11 Października 2016 Hej, piszę posta w imieniu mego ojczulka. Gość jeździ cały rok do pracy na rowerze po 30 km na dwóch kolarkach z dawnych lat ZZR Huragan/Jaguar. Był zapobiegawczy i zgromadził dość sporą bazę części zamiennych i to pozwoliło na dość długą eksploatację na org częściach. Problem tkwi w korbie. Dość nietypowa zestawienie zębów 52-46 50-46 51-47, tył to wolnobieg 6rz, zmieniarki epokowe favorita. I teraz co zrobić, żeby przedłużyć życie rowerów w jak najbardziej nie zmienionym stanie. Ojciec chce pozostać przy zestawieniu tarcz 50(52) KONIECZNIE 46 nie żadne tam 34/36/czy 39, wolnobieg by musiał zostać no i zmieniarki też muszą zostać. Co polecacie zrobić, wiem że na allegro jest mnóstwo rodzai korb, różne rozstawy itp.? Czy przeszłoby przykładowo zakup Korby Claris i podmiana tarczy 34 na 46? Czy to zagra? Obawiam się że sanki z przodu nie ogarną obecnych różnic między tarczami rzędu 11-16 zębów. Czy wziąć tę http://allegro.pl/korba-shimano-600-fc-6400-175-mm-biopace-stan-bdb-i6543712998.html i zobaczyć jak to zagra. Ogólnie było już kilka pomysłów, z tego względu, że jest z wykształcenia tokarze/ślusarzem i ma dostęp do maszyn czy materiałów różnego rodzaju, myślał o zrobieniu adapteru pod obecne rozstawy śrub,żeby móc korzystać z obecnej korby. Chciałbym się dowiedzieć co waszym zdaniem jest lepsze i czy ktoś coś takiego próbował robić?
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.