Skocz do zawartości

chester_jds

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    682
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez chester_jds

  1. https://negrasport.pl/jak-dobrac-dlugosc-mostka strasznie tricky to jest, bo w MTB krótszy ma dać lepszą sterowność, ale w szosie dłuższy ma dać lepsze aero, o sterowności milczą. Zdziwiło mnie to: "krótszy mostek odciąża przednie koło, co zwiększa responsywność roweru na polecenia kierownicy", no bo krótszy owszem, zwiększa responsywność, ale czemu responsywność połączyli z odciążeniem? Wyżej w wątku było, że odciążenie pogarsza przyczepność, co akurat jest zgodne z logiką i fizyką, a tu tak sobie przepłynęli.
  2. Nie, @Garlock'u. Łeb jest od strony tarczy i nigdzie się nie chowa (no, może troszkę w wyprofilowanej ramie, ale nie o to tu wszak chodzi). Od strony haka mamy gwint i tam się wkręca. Mimo wszystko szedłbym za wskazówką na większości osi, jako "L" podawana jest długość robocza bez gwintu. Kross postanowił po starozakonnemu, od prawej do lewej
  3. @przecietny.kolarz, sam dokręcałem, w ogóle od zakupu (grudzień) nikt inny przy tym rowerze nic nie robił. Gdyby oś miała się lekko odkręcić to bym gniazda nie obrobił imbusem. Trzymała franca jak zespawana. Jak do tego doszło? Nie wiem Grunt, że odkręciłem, teraz jak los da, to w piątek wreszcie przykręcę nową. Tak, wiem, że stożkowe to wyjątek, ale to wynika z idei stożka, że staje się częścią długości roboczej, na ogół chowa się w jakimś do tego celu wykoncypowanym zagłebieniu. Tutaj mamy płaski od strony gwintu łeb i on nie powinien być uwzględniany w podawaniu długości. Zresztą... na większości osi jest na ogół nadrukowane "Lxxx" i to xxx jest długością części roboczej bez łba. Dla kogoś w Krossie, kto podał tej pani parametry jak widać to działa inaczej. Zresztą i tak oni mają ionwentaryzację i kliencie sobie poczekaj tydzień lub dwa i się dowiaduj.
  4. A jednak epopei ciąg dalszy. Uwierzyłem Krossowi, że 179 mm to długość osi i taką zamówiłem. Tyle, że dla mnie długość osi, to długość... osi, bez łba, a dla Krossa to długość z łbem (a po kij mi z łbem, skoro łeb może być dłuższy, albo krótszy???). No i mam oś o circa 5 mm za długą. A więc z jazdy tym rowerem znów nici, trzeba kupić krótszą oś. Kurde, jak się podaje wymiary śruby, to wiadomo, że chodzi o część roboczą, a nie łeb, c'nie? Wiem, mogłem zmierzyć, ale nową oś zamówiłem zanim wykręciłem starą, żeby nie przedłużać no i skoro producent roweru podaje wymiar to chyba wie, co mówi. Ech... Na szczęście długość części gwintowwanej oraz skok gwintu podali poprawnie, tyle dobrego.
  5. moje motto życiowe jest następujące: historia uczy, że nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Własne błędy chociaż się pamięta, cudze tylko powtarza.
  6. @Garlock na fotce wyżej pokazałem, jakiego narzędzia w końcu użyłem, taki klucz 1/2" typu "T", który miałem w narzędziowni.
  7. Podobnej? Aha... Fuji Jari, model w tej półce cenowej (3,5 kPLN+), ma niekarbonowy widelec, napęd 2x9 (Sora/Alivio) i waży w całości 15-20% więcej od Rometa. https://www.decathlon.pl/p/mp/fuji/rower-meski-szosowy-fuji-jari-2-3-kola-28/_/R-p-45f5601e-e519-456e-9e05-280e7077d9c7 Żeby mieć GRX w tym Fuj trzeba kolejnych parę stówek wywalić i przekroczyć niebanalnie 4 kPLN. I dostajemy w zasadzie niemal to samo, co Storm. https://allegro.pl/oferta/fuji-jari-1-3-widelec-carbon-shimano-grx-2x10-hydraulika-gravel-56-l-18614690560
  8. @KNKS u mnie było odwrotnie. Zacząłem z mostkiem 70 mm i różne tricki stosowałem, by czuć się wygodnie na rowerze, w tym skracałem mostek. No cóż, jak się pierwszego baranka kupuje po pięćdziesiątce, to są określone nowości dla sylwetki na rowerze. A może dzisiaj jestem już bardziej rozciągnięty po tych paru tysiącach km i może warto spróbować wydłużyć, cholera wie. Mam zapas na siodełku i offsecie w sztycy, kiedyś trzeba będzie wypróbować. Pomału, po kawałeczku. Dzięki za wyjaśnienia.
  9. Spoko, była cała posmarowana, po zdjęciu z roweru tylko wyczyściłem smar z samej osi, żeby się smarem nie u.ebać. Na fotce już jest po przetarciu. @uzurpator to normalne, że czasem coś przylgnie do czegoś i jest trudniej, ale serio w tym konkretnym przypadku to siły, których używałem, to nie pamiętam bym kiedykolwiek takich sił używał, nawet do najbardziej topornych suportów. Połamałem jeden mały klucz, obrobiłem gniazdo nie dlatego, że imbus był do dupy (bo nie był i na imbusie nie ma nawet śladu czegokolwiek), tylko dlatego, że alu śruby było relatywnie na tyle miękkie, że się poddało tej sile. I to nie było tak, że potem wbiłem torxa i jednym paluszkiem ruszyłem. Tu też naprawdę szły ogromne siły (poszła jedna grzechotka półcalowa jako ofiara operacji). Po prostu zadziwiła mnie skala trzymania tego na w sumie nie tak wielkiej śrubie. I że łatwiej było obrobić gniazdo niż np. ukręcić tę oś (ona chyba jest drążona?). Ot, taka zagwozdka.
  10. Dziękuję @Eathan, o tego typu wyjaśnienie mi chodziło. Przy mojej lajtowej jeździe bez napinki po prostu tego nie odczuwam, więc nie wiem, że to może mieć znaczenie.
  11. No ale właśnie CZYM jest ten montaż mostka rodem z BMX? Co to powoduje? Pytam z czystej ciekawości. Co rusz ktoś pisze, że krótki mostek z barankiem to nie, nie wolno, nie można. Chciałbym więc wiedzieć, jakie są konsekwencje tego, dlaczego tak każdy przestrzega przed krótkim mostkiem. No chyba nie jest tak, że za każdym razem jak ktoś skróci mostek, to gdzieś umiera mały kotek?
  12. Drogi @LTX24, podstawowa różnica między nimi to napęd 2x vs 1x (ilość blatów w korbie), piasty (osie - jeśli dobrze widzę QRy na fotce rometa) oraz te hamulce. Czy bym dopłacił 500-600 do tego Storma? Dopłaciłbym bez wahania, bo primo - jestem "team 2x", secundo - jestem "team shimano" (ostatni mój sram który pamiętam, to były grip shifty w mtb w latach 90. ubiegłego wieku, chociaż to było w rowerze, którym waliłem tysiące km i już żadnym potem tyle nie przejechałem), no i jestem "team hydrauliczne hamulce". A serio, to rodzaj napędu (1x10 czy 2x10) to musisz sobie sam wybrać, chociaż Romet ma korbę 40T i kasetę 11-34, a Storm ma korbę 46-30 i kasetę... 11-34, więc widzisz, że masz o wiele większą rozpiętość w Stormie - i więcej miękkiego i więcej twardego, za cenę wachlowania nie tylko tyłem, ale i przodem (Romet przełożenia 1,18-3,63, Storm 0,88-4,18). Co do hydrauliki - zaufaj chyba tu wszystkim, jest po prostu o lata świetlne lepsza od tych linek. No i osie... Storm ma przelotowe (zwane sztywnymi), natomiast w Romecie widzę stare szybkozamykacze (z tyłu, co do przodu mało co widać na dostępnych fotkach). Osobiście do QRów nic nie mam, ale jako starsza technologia będzie coraz mniej dostepna, jakbyś robił jaki upgrade kiedyś, to może być trudniej. Coraz trudniej kupić dobre koła na dobrych komponentach i QRach. Nie wiem tylko, czemu oba te rowery mają 32 szprychowe koła, 28 by w zupełności starczyło. W rowerze bardziej wymagającym dopasowania, a grawel na pewno jest bardziej wymagający, niż np. cross, polegałbym na własnym poczuciu komfortu, więc lepiej wypróbuj, zanim kupisz. Za koniec - z fotek w necie Storm mi się bardziej podoba. Rower ma się też właścicielowi podobać, więc nie bój się do punktacji dodać własny gust. Chciałbyś, by Ci jakiś random z forum żonę wybierał wedle własnego gustu?
  13. A przepraszam, powiedzcie nieuświadomionemu, co grozi zbyt krótkim mostkiem w grawelu?
  14. @karczk - ta oś się wkręca swobodnie palcami w gwint haka bez problemu, na razie wkręciłem na kilka obrotów do czasu jak przyjdzie nowa oś (jutro). Zobaczymy, jak nowa przyjmie. Tu gwint jest tolerancyjny, bo ma duży skok 1,75 mm (standardowy dla M12), więc raczej krzywo by nie poszło.
  15. Okay, zakończę już ten spektakl. Nie było zaskoczeń a moje czarne myśli się nie sprawdziły (podobnie jak 90% czarnych myśli wedle badań), wbicie (bardzo porządne i bardzo głęboko) nasadki T45 i odkręcenie kluczem w końcu dało radę 💪. Najpierw wziąłem dynamo z takich większych, jednostronny, który nie ma klikania do odkręcania, ale mi przeskakiwał na grzechotce, więc musiałem pójść w zero dodatkowej mechaniki, zwykłe ramię na dwie ręce. Bohaterowie ostatniego aktu na fotce. Nie rozumiem do końca co się zapiekło, bo wyraźnie na osi widać smar (chociaż nie na całym gwincie), co ciekawe lakier na podkładce pod łbem starty od strony ramy, ale sama podkładka luźna na osi, więc nawet gdyby ona się zapiekła, to powinno dać się bez problemu odkręcić. Jak przyjdzie nowa oś to już dokręcam z minimalnym momentem, a nie maksymalnym.
  16. @Eathan o matko, no oczywiście, że masz rację. Że też o tym w ogóle nie pomyślałem, że to nie gwint w ramie, ale w haku. Teraz to w ogóle nie będę się opierniczał, jak próba z torxem nie wyjdzie, może dam jeszcze szansę wykrętakowi, ale wiertarkę to już będę grzał na wszelki słuczaj. A ja nawet niedawno na wszelki wypadek sobie taki hak kupiłem, więc jakby co, to mogę rżnąć przez hak
  17. Mam klucz "L", mam klucz typu "T", mam też bit 6,3 mm (1/4), mam też nasadkę. Wszystko do swojego zastosowania. Tu użyłem w końcu długiego ramienia z nasadką, bo klucz "L" po prostu siedział w gnieździe i ani o mikrometr się nie ruszył (nie licząc sprężystego odkształcenia dłuższego ramienia klucza, za które pchałem, czy ciągnąłem w zależności od położenia). A długie ramię grzechotki dało w końcu większy moment, który niestety poszedł na stripping gniazda, a nie ruszył tej osi. No cały czas powtarzam, że stopień zapieczenia tego mnie zaskakuje i obawiam się, że mimo tych wszystkich zabiegów skończy się ryzykownym wierceniem w osi od strony gwintu. Dzisiaj zacznę od wbijania T45 i zobaczymy, jak się to skończy. Codziennie psikam na stronę gwintu odrdzewiaczem, może te czary choć troszeczkę pomogą.
  18. Klucz (nasadka) był (jest) ok, nie raz używałem. Tu ewidentnie zapiekła się ta aluminiowa śruba. Klucz ładnie trzyma wymiar (6+ mm), a ta ultrasiłowa próba nie zostawiła na nim najmniejszego śladu, on się w ogóle nie wyrobił. A oś odkręcałem ostatnio w... marcu? Kwietniu? Jakoś tak, coś ponad 3 tysiące km na tym rowerze temu. No trudno, zapiekło i trzeba coś z tym zrobić. Nawalę teraz tam anti-seize tak, by aż ociekało jak mi się uda temu zaradzić.
  19. Wreszcie znalazłem czas, by obejrzeć. No fajowe, kwintesencja wolności, którą daje rower. szacun.
  20. Próbowałem wykrętakiem ale chyba za szybko się rozchodził i nie łapał na tyle, by to było skuteczne. Wezmę zorganizuję coś o mniejszym skosie tego gwintu żeby głębiej weszło może. Bo to rzeczywiście najmniej inwazyjne jest. Na razie czekam na paczki z instrumentarium doi znęcania się nad tym.
  21. @Eathan a to kumam. Spróbuję najpierw punktowo w końcówkę śruby przy stronie napędowej, może te różnice coś odpieczą, a po ostygnięciu zmrożę dla obkurczenia.
  22. Spoko, skoro mówicie, że to nie aż tak strasznie. Wbijałem kiedyś, ale to była część osobna i mniejszy rozmiar, tu sam rozmiar robi wrażenie. Rama wprawdzie alu, więc też bez cackania się z węglem, ale zawsze to w sumie oś przyjmie na siebie wszystko. Oby gwintu w ramie nie spierdaczyć. @Eathan - o ilę rozumiem ideę zmrożenia osi, to nie łapię koncepcji grzania. Mówię z perspektywy samej rozszerzalności temperaturowej ciał stałych. Jest jakiś inny czynnik, dla którego grzanie ma sens? Czy może chodziło o grzanie ale samej ramy przy gwincie, a nie osi? @smw44199 no myślałem o podparciu klockiem drewnianym, o odkręceniu tej nakrętki, co to chyba od drugiej strony trzyma hak (ona zdecydowanie delikatnie wygląda i obawiam się, że szok mechaniczny ją wykończy). PS. A powiem Wam z ciekawości, jakie mam przygody z producentem (Kross). Napisałem do nich o część, o możliwość kupna. Dostałem dziś odpowiedź: "Obecnie jesteśmy w trakcie inwentaryzacji, zatem nie mamy możliwości sprzedaży części. W danej kwestii należy się skontaktować z nami na początku sierpnia.". Czyli klasyczne "teraz nie, ale się dowiaduj". Poprosiłem grzecznie, by chociaż podali wymiary (długość osi bez łba, długość robocza gwintu, skok gwintu), to sobie sam poszukam po rynku. Podejście, delikatnie mówiąc, nieprofesjonalne, tym bardziej, że podpisała się pani samym imieniem (ja pełnym imieniem i nazwiskiem). Czyżby jednak pogłoski o kryzysie w branży producentów rowerów były mocno przesadzone, skoro się klientów tak obcesowo traktuje?
  23. Bo jeśli nie można przejść, to czy można przejechać?
  24. No taki wosk to aplikuje się dzień przed. Nie mylić z pigułką dzień po. Z tej mazi aplikowalnej musi odparować czynnik przenoszący wosk (o dziwo to jest woda) po spenetrowaniu łańcucha, a to trochę trwa. W zależności od producenta zaleca się czasem dwie aplikację (druga po paru h od pierwszej), ale praktycznie zawsze dzień przed. Mi też wosk wyłazi z łańcucha, widać po podłodze pod rowerem.
  25. Dobra, dobra, tylko ja mam póki co same klucze typu "L", więc muszę kupić nasadkę T45, żeby porządnie wbić. Już zamówiłem, niech nawet na zmarnowanie pójdzie, byle coś zadziałało. Napisałem do Kross'a o parametry osi, a najlepiej, by mi taki element sprzedali, niedawno jeden kolega kupował do podobnego modelu, więc może się da. Bo osi o takich parametrach na wolnym rynku nie widziałem, a dodatkowo tam nie było podanej długości gwintu, tylko skok. Jeszcze idzie zamrażacz. Myślę, co by przed ostateczną próbą nie psiknąć na tę oś od strony gwintu, by się dodatkowo podkurczyła i ułatwiła. W odwodzie jeszcze myślę o ewentualnym nagwintowaniu otworu z drugiej strony (M8 albo M6) i wkręceniu zwykłej śruby, bo wówczas wkręcając śrubę, odkręcam oś. No a na koniec, jakby nie wiem jak to się nie dało zawsze będzie rozwiercanie osi od strony gwintu. Na pierwszy ogień pójdzie wbijanie T45, tylko... to jest bezpieczne dla reszty roweru? Jednak walenie młotem powoduje jakiś udar na całej reszcie. Z żabą byłby problem, tam rama jest tak wyprofilowana, że nie idzie jak złapać tego, to chyba częściowo w ramie się chowa. Już pod tym kątem próbowałem. Kiedyś tak obrobionego torxa od tarczy z piasty wyciągałem, ale wiadomo, że to inny rozmiar i inny moment. Dziękuję wszystkim za pomysły. Jak dojdą narzędzia to biorę się za znęcanie. Na razie do roboty pojadę klocem HT.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...