Skocz do zawartości

przecietny.kolarz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    153
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez przecietny.kolarz

  1. Cześć, Tylko w zasadzie jaki sens ma Twoja prośba? Ktoś ustawi Ci coś źle, dojdzie do kontuzji i co wtedy? Poszłabyś za 1/5 ceny zamiast do lekarza, do kogoś kto twierdzi że sobie trochę poczytał i z grubsza coś tam ogarnia? Jeżeli dopiero zaczynasz, na YT i w internecie są setki poradników co jak zrobić. Nigdy nie korzystałem z Bikefittingu i żyję, tak jak zapewne 90% osób jeżdżących na rowerach w ramach sportu.
  2. Bo to wyścig i tam liczy się maksymalna wydajność. A co z ludźmi jeżdżącymi dla zabawy cały dzień chociażby po górach? Nie trzeba nawet gór, żeby po kilku godzinach jazdy w gorący dzień stwierdzić że lekkie poluzowanie butów to dobry pomysł. Sam często robiłem tak, że na nudnym odcinku dojazdowym lekko luzowałem buty żeby stopa odpoczęła, a po wjeździe do lasu gdzie "cisnąłem" spinałem je bardzo mocno. Wystarczy sobie wyobrazić że jedziesz po równym terenie, but jest lekko zaciśnięty na stopie, zaczynasz robić podjazd i w ułamku sekundy but jest zespawany ze stopą. Dopasowanie buta nie ma tu znaczenia, bo nikt tu nie pisze o źle dopasowanych butach co ma rekompensować automatyczne napinanie żyłek. Nawet jak masz idealnie dopasowany but, to nadal pozostaje kwestia temperatury i tego że stopa lekko puchnie podczas wysiłku. Jeżeli może to robić automat, zmieniając na podstawie opisanych w artykule parametrów, to o co chodzi? Przypomina to lekko system foteli samochodowych, które pompują dany fragment oparcia/siedziska żeby jak najlepiej podperzeć ciało w zakręcie. Na prostej nie ma sensu sciskać kierowcy, a w zakręcie zaczyna mieć to znaczenie. Całe to narzekanie na nowości (ktoś każe to kupować?) brzmi jak typowe "tylko manual, bo wole mieć kontrolę nad autem somsiedzie".
  3. Cześć, Czy Wy w ogóle przeczytaliście artykuł, czy może zobaczyliście nagłówek i tyle? Gdzie tam jest napisane że chodzi o rozwiązanie dla ludzi którym nie chce się sięgnąć do pokrętła? Rozwiązanie wcale nie jest takie głupie. Może to być całkiem niezły pomysł dla ludzi którzy spędzają chociażby cały dzień w górach i gdy jest taka możliwość, stopa może troche odpocząć. Kto będzie non stop machał pokrętłem, bo jedzie 2 minuty po płaskim, potem 3 minuty podjazdu, a potem minuta zjazdu. Ja tego nie kupię, bo nie potrzebuję. Natomiast przyklejanie łatki że jest to rozwiązanie dla leniwych debili, jest nieco... słabe.
  4. Pomiędzy pierwszymi objawami zużytego napędu, w tym sporadycznego przeskakiwania, a totalnym zużyciem że można sobie wybić zęby jest daleka droga. Nie każdy podjeżdża też po pionowe ścianki generując siłę konia, żeby taki "strzał" spowodował jakieś dramatyczne konsekwencje. Tak czy inaczej, przy takiej wartości napędu, ja bym się w wymianę łańcucha nie bawił. Takie jest moje zdanie, a nie jedyna i objawiona prawda
  5. Nie chodzi o to że ceny nie wzrosną, tylko że sugerujesz kupowanie na zapas. A co jak kupisz te części, a za rok stwierdzisz że jednak byś chciał napęd 10s? Ja ten błąd już kiedyś popełniłem i przestrzegam żeby tego nie robić. Aktualnie mam kasetę w zapasie, tylko dlatego że jest to już antyczna Ultegra pod 10s i być może lada chwila znikną z rynku. Ile kosztuje Twój napęd że tak boisz się inflacji? Co ile zmieniasz napęd, że musisz robić zapasy bojąc się o ceny? Tak jak napisałeś, każdy ma swój rozum. Natomiast Twoja rada zabrzmiała jakby co miesiąc ceny wzrastały o 10%, a rower to był produkt pierwszej potrzebny. To co mnie zaskakuje, to że martwisz się o ceny, a chcesz wywalać łańcuch bo osiągnął jakąś mityczną wartość zużycia. Przy napędzie tej klasy, trzeba zajechać całość do końca, wywalić na złom i kupić nowy zestaw. Właśnie spojrzałem ile kosztuje łańcuch i kaseta z pierwszego posta, dodatkowo zakładając że masz korbę typu Tourney 3x7. Nie szukając, tylko biorąc pierwsze z brzegu ceny, wyszło... 160 zł. Co tu ratować zmieniając łańcuch?
  6. Świetna rada, żeby za jakiś czas zostać z kupą bezużytecznych części, bo zmieni się rower albo zmienią się upodobania.
  7. Gdy ten temat się pojawia, zawsze mnie zastanawia: po co? Wywala się zupełnie dobry łańcuch, po to żeby nieco przedłużyć życie kasety. Jaki to ma sens? W takie rzeczy można się bawić w najdroższych napędach, gdzie kaseta kosztuje worek kasy, a łańcuch jest kilkukrotnie tańszy. Natomiast jeżeli mówimy o napędach pokroju Deore czy 105, nie wspominając nawet o tańszych, to jest jakieś totalne voodo. Druga sprawa, że jaki dystans trzeba robić rocznie żeby te zużycie napędu zaczynało boleć i być odczuwalne finansowo. 5k km? 10k km? Jeżeli ktoś używa roweru w celach sportowych, to musi się liczyć z kosztami. Tyle że przeciętne napędy wcale nie są drogie. A jeżeli ktoś używa roweru jako środka transportu w każdych warunkach, to ponownie, po co sobie zawracać głowę zamiast dojechać go do końca?
  8. Takie narzędzie warto kupić gdy nie ma miejsca na błędy. W moim pół zintegrowanym kokpicie wszystko musi być docięte idealnie, bo nie ma jak zostawić nadmiaru przewodu. Gdybym przyciął krzywo albo źle wcisnął insert i musiał powtarzać, miałbym spory problem. Dodatkowo wszystko jest robione "w powietrzu" blisko kierownicy. Natomiast jeżeli mówimy chociażby o MTB gdzie można sobie zostawić lekki nadmiar dookoła główki i jeszcze trochę upchać w ramie, nie ma co sobie zawracać głowy. Nożyk segmentowy do przycięcia przewodu, potem dwa klocki Shimano w imadło i nabija się insert czymś miękkim.
  9. Ja używam Jagwire z tworzywa i nie bardzo rozumiem, po co to narzędzie by miało być z aluminium. Siła potrzebna do wsunięcia insertu jest minimalna. Bardziej chodzi o sam chwyt niż siłę.
  10. Patrząc na swoje doświadczenie i historie usłyszane w rodzinie, takie zatrzymania mają miejsce raczej w małych miejscowościach.
  11. Czekaj, zaraz, aż musiałem sprawdzić. Przecież to Ty założyłeś ten wątek, pytając o ustawki i rower szosowy. Przecież chciałeś nawet kupować karbonowe stożki i chyba kupiłeś kierownicę i coś tam jeszcze. O co chodzi?
  12. Nic nie robią - źle. Robią - też źle. 😉 W jakim celu? Kto utrzyma infrastrukturę żeby te dane udostępniać?
  13. Pokaż pudełko, szczególnie w miejscach gdzie jest kod kreskowy i miejsce produkcji. Wrzuć też zdjęcie pedałów od strony gdzie na korpusie jest miejsce produkcji i inne oznaczenia.
  14. Cześć, Ciekawa sprawa, bo patrząc w Google (międzyinnymi wątek na Reddit), to podróbki jednak wyglądają inaczej. Odeślij, zgłoś reklamację lub napisz do Shimano Polska. Gdzie je kupiłeś?
  15. A wszystkie na pewno tylko czekają na towarzystwo jakiegoś szosowego napaleńca
  16. A chłop który już dawno się zmył, chciał sobie tylko szosą pojeździć...
  17. Cześć, No ale to ma być Gravel którego raz na rok użyjesz do startu w Triathlonie totalnie dla zabawy, czy rower którym chcesz startować regularnie w zawodach?
  18. Prawdę mówiąc, nie jestem pewny czy to sarkazm czy na serio...
  19. A kogo to obchodzi? Ktoś Cię zmusza do tej pracy jako kurier, jest to zawód ratujący życie, że ma być przyzwolenie na jeżdżenie jak wariat?
  20. Ja Shimano, ale smarowanie to za dużo powiedziane. Nakładam tyle, żeby oś była lekko tłusta i tyle. Sugeruję przestać komplikować sobie życie i naprawdę ograniczyć ilość chemii. Zamiast robić teraz doktorat który smar będzie lepszy do każdego elementu, poprostu od czasu do czasu zrób szybki serwis. Ja tak robię po myciu. Możesz sobie napchać smaru po brzegi na każdy element, tylko potem będziesz się męczył z usunięciem nadmiaru który zmiesza się z brudem. No chyba że używasz roweru cały rok, niezależnie od pogody. Wtedy duża ilość smaru ma jakiś sens. Jeżeli jeździsz głównie jak jest sucho, to im mniej smaru tym lepiej.
  21. Super, wartościowy komentarz. W sumie samochodu, butów czy akcesoriów też nie ma po co myć. Przecież i tak się pobrudzą. Ja używam Muc Off Silicone Shine i Speed Wax. Silicone Shine to poprostu spray silikonowy, natomiast Speed Wax to już coś w rodzaju wosku w sprayu. Efekt jest całkiem niezły.
  22. Z doświadczenia powiem że najlepsze do czyszczenia są ścierki z mikrofibry. Psiknąć preparat na ścierkę i czyścić. Te mikro haczyki na ścierce idealnie wyłapują stary smar i zabrudzenia.
  23. O SRAM Butter pisałem ja, zresztą taki opis znajdziesz też w sklepach. Ceramiczny Finish Line używałem do łożysk w sterach, natomiast nie było różnicy w stosunku do normalnego, bo jaka niby by miała być. Ogólnie radzę mocno zredukować ilość specyfików i problem sam się rozwiąże. Według mnie lepiej posmarować mniej odpornym smarem, a co rok zajrzeć i wszystko przeczyścić, niż ładować coś co przetrwa wojnę atomową a potem się tego nie da zmyć. Dlatego uważam że Shimano jest dobry tam gdzie trzeba nałożyć smar, ale jednocześnie nie musi być bardzo odporny na wymycie. Potem łatwiej jest się go pozbyć. Tak w ogóle rower to nie okręt, prom kosmiczny czy nawet samochód. Czym nie posmarujesz, to będzie dobrze pod warunkiem regularnego serwisu. Przecież obciążenia i prędkości w rowerze są naprawdę małe.
  24. Musiałem trochę poczytać, bo coś mi siedziało w głowie ale nie mogłem sobie przypomnieć szczegółów. Shimano i Motorex zostali partnerami kilka lat temu. Natomiast dotyczy to dystrybucji, a nie wspólnych produktów, a przynajmniej taka jest oficjalna komunikacja. Tak czy inaczej, miałem jeden i drugi. Można go sobie dotykać, porównywać lepkość palcami albo nawet polizać jak ktoś lubi, a koniec końców w praktyce różnica właściwie nie istnieje
  25. @Wojcio w zestawie powinny być dwa klocki, które się zaciska na przewodzie i wbija insert. Dedykowane narzędzie jest lepsze, ale te klocki też nie bez powodu są dodawane. A może ich już nie ma w zestawie? 🤨
×
×
  • Dodaj nową pozycję...