zlatan
Użytkownik-
Liczba zawartości
172 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez zlatan
-
[3000?] Fitness do miasta i na wycieczki
zlatan odpowiedział zlatan → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
https://kellysbike.com/pl/fitness-c981/physio-50-p71278 https://salon-rowerowy.pl/fitness/117653-rower-kellys-physio-50-rozmiar-m-8585053807674.html A może Kellys Physio 50 będzie dobrym wyborem? W drugim linku to chyba naprawdę spoko cena za to wyposażenie. Nie wiem czy poniżej to wiarygodna strona, ale tu podają wagę grubo poniżej 11 kg: https://www.bikechill.pl/kellys-physio-50-m-72277.html -
[3000?] Fitness do miasta i na wycieczki
zlatan odpowiedział zlatan → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
No właśnie taki mam problem, że nie bardzo jestem rozeznany w fitnessach (dotychczas prawie zawsze był u mnie amor). Większość modeli które przejrzałem ma albo stalowy widelec (np. wszystkie? fitnessy Marina), który jakoś nie pasuje mi do koncepcji zrywnego szybkiego roweru. Albo karbonowy widelec (rowery Triban albo Cube), który z kolei kojarzy mi się z podatnością na uszkodzenia w rowerze do "przetyrania", chociaż nie mam osobistego doświadczenia z karbonem. W rzekomo wspaniale tłumiące właściwości tych materiałów nie do końca wierzę, nie wiem czy poczułbym różnicę w ślepym teście, co ma wytelepać to i tak wytelepie Wydaje mi się, że pełny frameset aluminiowy byłby dla mnie najlepszy... ale może się mylę? Lubię sobie podłubać domowo w rowerze, więc nie wszystkie wymagania z pierwszego posta muszą być spełnione. Spokojnie mogę kupić rower np. z napędem 2x, jeździć nim i dobrze się bawić, a w międzyczasie przejrzeć sobie czasem OLXa i poczekać na okazję na tanie części do 1x. Albo zostać przy 2x, bo też bez przesady z tym całym osprzętem. Ale fajnie żeby frameset mi odpowiadał. -
Szukam roweru fitness (albo jak ktoś chce się kłócić, to gravela z prostą kierownicą, albo crossa bez amortyzatora - generalnie roweru z prostą kierownicą i sztywnym widelcem). Ogólnie chodzi mi o rower który byłby "w kontrze" do mojego obecnego MTB - czyli niekoniecznie stricte szosowy i nastawiony na idealną kadencję, rekordy watów i prędkości, ale jednak taki który "chce jechać" na asfalcie, lekki, zrywny. Przeznaczenie to jazda po mieście, wycieczki po okolicy, czasami wrzucenie sakw na bagażnik i wyjazd na kilka dni, raczej po niezbyt wymagających trasach. Co jest dla mnie najważniejsze: - geometria na pozycję "zrównoważoną", może w stronę lekko pochylonej - coś w tym stylu, tylko że oczywiście na prostej kierze: https://www.cyclingwest.com/cms/wp-content/uploads/2021/09/Alankpost-1.jpg . Ewentualna korekta mostkiem nie stanowi problemu. - koniecznie otwory montażowe na bagażnik, błotniki. - możliwość założenia opon około 38 mm. - w miarę niska masa, na moje 178 cm pewnie będzie pasował rozmiar M - myślę że w tym rozmiarze można znaleźć fitnessa, który ważyłby <11kg. Co jeszcze chciałbym mieć: - frameset najchętniej aluminium. - hamulce tarczowe, mogą być mechaniczne, chyba nawet takie bym wolał. - zewnętrzne prowadzenie linek, ewentualnie jak wewnętrzne to jakoś mądrze rozwiązane, że w środku ramy są jakieś prowadnice. - polubiłem bardzo napęd 1x w MTB, może w fitnessie też by się nadał. Wystarczy 8-9 z tyłu, może być jakiś tam Microshift albo niska grupa Shimano - byle działał i się nie psuł. - wszelkie "pro" rozwiązania, typu sztywne osie, taperowane główki, karbony i inne bajery, których prawdopodobnie nie odczuję - zdecydowanie nie wymagam, zresztą to chyba nie ten budżet. Cena 3000 jest orientacyjna, im taniej tym lepiej. Może być model używany sprzed 2-3-4 lat. Generalnie szukam roweru, który będzie tani, bardzo prosty i taki żeby "nie było go szkoda" jak gdzieś mi się przewróci albo porysuje. Łatwy i tani do wymiany części, jakiejś naprawy, albo do pogrzebania przy nim z nudów
-
Na sprzedaż tylna lampka Topeak Redlite Aero USB. W świetnym stanie, bardzo mało używana, myślę że w spoko cenie. Wysyłka paczkomatem albo odbiór osobisty w Warszawie. https://allegrolokalnie.pl/oferta/lampka-tylna-topeak-redlite-aero-usb https://www.olx.pl/d/oferta/lampka-tylna-topeak-redlite-aero-usb-CID767-ID108lzk.html?bs=olx_pro_listing
-
[Agresja drogowa] Co się zmieniło w społeczeństwie?
zlatan odpowiedział niebieskiczerwony → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Całkowicie pomieszałeś dwie sprawy. Jedna to faktycznie, ja też mam wrażenie że ludzie (a może nie wiem, tylko Polacy?) zrobili się jacyś znerwicowani, konfliktowi, skłonni do kłótni o każdą pierdołę z przypadkowymi ludźmi, typu właśnie ktoś ośmielił się przejechać 100 metrów rowerem po chodniku - albo odwrotnie, zagapił się i wszedł z wózkiem i z telefonem przy uchu na ścieżkę. No trudno, stało się, jakiś problem? Naprawdę, przydałoby się więcej empatii, zrozumienia, uśmiechu, świat już sam w sobie jest ostatnio wystarczająco ponurym miejscem. A nawet na tym forum kiedyś czasem czytałem (bo już przestałem) super popularny wątek "Co cię wkurzyło na rowerze" i niektórzy wylewają żale na takie pierdoły i jeszcze piszą o tym tak jadowicie, że naprawdę jestem w szoku. Ludzie, macie najlepsze hobby na świecie, naprawdę z wycieczki rowerowej fajnej na 99% zapamiętujecie tę jedną nieprzyjemną sytuację, psuje ona wam humor i musicie poskarżyć się na forum? Ale drugą sprawą jest to co robisz: "głównie po chodnikach", "po prostu wjeżdżałem wszędzie, gdzie dało się rowerem wjechać i wyprzedzałem wszystko, co dało się wyprzedzić", "czasem po pijaku wracałem z imprez", "nie miałem dzwonka ani oświetlenia". Na takie zachowanie nie powinno być przyzwolenia, coś takiego powinno być je*ane na każdym kroku. Ludzie, którym to przeszkadza, nie są dziwni i czepialscy, to rowerzysta w tym wypadku jest toksycznym idiotą i zagrożeniem. Drobne grzeszki z nieuwagi, a robienie z siebie króla drogi i wywalone na wszystkie normy społeczne, to są dwie różne kwestie. I tak, jeżeli ktoś sam przejeżdża rowerem na czerwonym świetle przez puste skrzyżowanie, a chwilę poźniej narzeka na pijanego rowerzystę, to według mnie nie jest niekonsekwentny i ma do tego pełne prawo - bo to inny kaliber i trzeba mieć coś z głową żeby tego nie rozumieć. Trochę przypominasz działacza piłkarskiego z lat 90, który gada "ech, kiedyś to były czasy, można było spokojnie każdy mecz kupić, z każdym sędzią wódki się napić, a teraz wszędzie te kontrole, każdy chciałby być szanowany, no nie da się żyć". Gdybym był niemiły, to bym ci życzył bliskiego spotkania kogoś z takim podejściem do jazdy, tylko w samochodzie. Ale nie jestem i nie życzę. -
[Rower] przesiadka z samochodu na rower
zlatan odpowiedział PiastPolski → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Mowa jest o facecie, który waży solidnie ponad stówę i na rowerze pewnie nie siedział od lat. Ciężko tu mówić o jakiejś wielkiej optymalizacji aero, idealnej kadencji i takich tam. Przecież nie będzie się łapał koła za autami ani dokręcał z górki. Czy MTB jest optymalnym rowerem na asfalt? Wiadomo że nie. Ale różnica w efektywności między przyjemnym lekkim hardtailem z dobrze dobraną oponą, a rekreacyjnym gravelem/fitnessem jest niewielka - a dla kogoś kto nie jest obyty z rowerami, pewnie dosłownie żadna. No bo co, na MTB pojedzie 16 km/h, a na innym rowerze nagle magicznie 25? Bez jaj. Nawet jak na MTB straci te 1-2 km/h, to nadal pozostaje dużo innych zalet - jest wygodniejszy, ma więcej lekkich przełożeń, stwarza możliwości jazdy w terenie. Moim zdaniem, jeżeli koniecznie musi być jeden rower i autor w ogóle rozważa jazdę w terenie, to ciężko polecić cokolwiek innego niż MTB. Tylko oczywiście w rozumieniu takiego "turystycznego MTB" typu Cube Attention albo innego w miarę rekreacyjnego hardtaila, a nie jakiejś endurówki. Do tego dobrze przemyśleć wybór opon (z gładkim bieżnikiem na środku) i będzie spoko rower na jazdę po lesie, i przyzwoity na godzinkę dojazdu po asfalcie do roboty. Pojeździsz na takim rowerze przez jakiś czas, trochę się wjeździsz w temat, przemyślisz co ci się podoba a co nie, i następny rower dobierzesz dokładniej pod swoje preferencje. -
Po krótkiej rozkmince kupiłem te Eyeny. Po pierwsze, od paru lat mam już normalne rękawiczki rowerowe tej firmy i są bez zarzutu. Po drugie, są najtańsze z tych wszystkich powyższych. Po trzecie i najważniejsze, pasują mi kolorem do koszulki
-
Dzięki za polecenie. A daj znać jak możesz, te wkładki to żel czy pianka?
-
Chciałbym kupić sobie rękawiczki do takiego luźnego "szwędającego się" MTB po lesie. Raczej na lato, czyli jak najbardziej przewiewne, fajnie jakby miały też wkładki żelowe. Tylko powinny być z palcami, bo lubię sobie wjechać czasem w jakiś węższy i bardziej zarośnięty singielek i wtedy przy większej prędkości jakieś krzaki/iglaki chlastają po palcach i wrażenia w rękawiczkach bez palców są niezbyt przyjemne. W ostatni weekend byłem w stacjonarnym Centrum Rowerowym i wstępnie wytypowałem sobie dwa poniższe (w sumie to były jedyne w miarę spełniające kryteria). Ktoś używał i ma opinię, ewentualnie mógłby poradzić coś innego? https://www.centrumrowerowe.pl/rekawiczki-dlugie-leatt-mtb-1-0-pd34105/?v_Id=193704 https://www.centrumrowerowe.pl/rekawiczki-dlugie-eyen-rider-plus-pd35167/
-
[Do 6000] Cross bez uginacza
zlatan odpowiedział Staberinde → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
@Staberinde podtrzymuję co pisałem, zarówno Muirwoods jak i DSX będą w porządku. Do twoich zastosowań bardziej wziąłbym Muirwoodsa, problemem może być dostępność, bo wielu ludzi chce mieć ten rower Tak jak pisałeś, Muirwoods to też fajny rower pod różne modyfikacje i eksperymenty, można tam np. włożyć jakąś stosunkowo szybką oponę górską 29" i mieć rower który już naprawdę prawie niczego się nie przestraszy. Korba na kwadrat, QR i jakieś Microshifty to nie problem w kontekście wymiany i dostępności części. Microshift to normalna firma, kupisz spokojnie co chcesz, a chyba wiele części można łączyć np. z Shimano. Jakbyś chciał (w sumie nie wiem po co) wymienić korbę, to rower nie jest skazany na jeden rodzaj, jak jakimś cudem okaże się że nie ma już na świecie korb na kwadrat, to możesz wymienić też suport i założyć korbę jaką chcesz. Podobnie koła na sztywne osie pasują do ram/widelców QR, po założeniu przejściówek na piasty Mam wrażenie, że czasem za bardzo skupiamy się na klasie osprzętu, zamiast po prostu na charakterze roweru. Osprzęt też jest ważny, ale co nam po najlepszej przerzutce na świecie, jeżeli na rowerze po prostu nie czujemy się dobrze? -
[Do 6000] Cross bez uginacza
zlatan odpowiedział Staberinde → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Podejrzewam, że twój aktualny staroć ma hamulce na linkę, a rowery które wymieniłeś mają hamulce hydrauliczne, które działają oczywiście znacznie lepiej. Ale jeżeli lubisz samemu serwisować rower, to przy hydraulicznych jest więcej roboty. Żadne rocket science, spokojnie do zrobienia w domu, ale paru nietrywialnych rzeczy będziesz musiał się nauczyć (jak odpowietrzanie). Co do pozycji na Muirwoodzie, gdzieś na filmiku powyżej jest info, że może być relatywnie (pokreślam - relatywnie) pochylona. Ale w niemal każdym rowerze naprawdę dużo można wywalczyć zmianą mostka i kierownicy. Myślę że będzie ci wygodnie, chociaż do pozycji "wyprostowanej jak na taborecie" raczej nie doprowadzisz. Korba na kwadrat, sztywne osie i takie tam - założę się o co chcesz, że przy takiej jeździe jak opisałeś, nie poczujesz żadnej różnicy. Nie ścigasz się, jeździsz do roboty, robisz wycieczki po okolicy, miło spędzasz czas na dwóch kółkach, dobrze się bawisz na rowerze z lat 90. - na co ci te sztywne osie i wypaśna korba? Zauważ że oba te Mariny mają napęd 1x. Ja uwielbiam takie napędy, ale one trochę są dla tych którzy "wiedzą czego chcą". Masz bardzo prostą obsługę, ale też mniej przełożeń, większe skoki między nimi, droższe części. Zastanów się czy będzie ci to odpowiadać. Zwróciłbym uwagę na charakter roweru. Muirwoods będzie nieco bardziej "uterenowiony", taki rower który przetoczy się przez wszystko, plus jest stalowy - jeżeli czujesz że w obecnym rowerze stal ci pomaga, to może to być argument. DSX powinien być zwinniejszy, lżejszy, bardziej poczujesz że możesz się rozbujać. Ogólnie te rowery które podsunąłeś są fajne. Myślę że do zastosowań które opisałeś, każdy ci się mniej lub bardziej spodoba. -
Tak jak poprzednicy piszą, na oponach nie warto oszczędzać. To jest element, który w bardzo istotnym stopniu definiuje wrażenia z jazdy. Dobrym pomysłem jest zawężenie wyboru do kilku modeli (nawet po te 200+ zł za sztukę), a następnie przepatrzenie OLXa. Często znajdziesz tam te same opony po 100-120 za sztukę, w bardzo dobrym stanie, które nie połapały żadnych kapci, przejechały kilkaset km, i które dotychczasowym właścicielom po prostu nie podpasowały. "60% asfalt , 40 % szutry" to jest trochę mało danych. Jak dobre/słabe to są asfalty i szutry? Czy to jest faktycznie 60/40, czy jednak bardziej 60/30/10, gdzie 10 to jakieś lasy, pola, wały? Czy jeździsz w deszczu albo po deszczu? Ja w gravelu miałem na przykład Panaracer Gravelking SS - lekkie, dynamiczne opony, dosłownie żarły asfalt i szuter przed sobą. Ale wystarczyła dowolnie mała ilość deszczu i jazda rowerem zamieniała się w trening kontroli poślizgów, sczególnie poza asfaltem.
-
[3000zł] Rower po dłuższej przerwie
zlatan odpowiedział Arcadius → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Za rower takiego rodzaju i za taką cenę to zupełnie normalna, przyzwoita waga. O ile nie jest nawet zaniżona. Jeżeli zależy ci żeby oszczędzić na masie (chociaż w rowerze do jazdy po mieście to naprawdę bez przesady...), to możesz poszukać podobnego roweru bez amortyzatora. Będzie sporo lżej, może nawet ponad kilogram, bo ten Suntour to jest straszne kowadło. Tylko wiadomo, czasem cię bardziej telepnie "po polnej, leśnej drodze czy piasku". Pytanie czy bardziej cenisz sobie wygodę czy dynamikę jazdy -
[7000] ht trek a może coś innego
zlatan odpowiedział Kurak → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Rama od Cannondale Trail też ma otwory na bagażnik, wszystkie współczesne standardy i fajną geometrię (choć to zależy do czego potrzebujesz roweru). Jakiś czas temu była do kupienia przez internet albo sprowadzana na życzenie przez sklepy stacjonarne. Cały rower też dawało się znaleźć absurdalnie tanio w zagranicznych sklepach pod koniec zeszłego roku, ale teraz to nie wiem czy jeszcze są. -
[rower i życie] Rowerowy kryzys
zlatan odpowiedział gyrill → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Skąd od razu takie negatywne nastawienie? Gość w pierwszym poście napisał, że zdarzało mu się robić rocznie 10k km, to nie jest mało, takich wyników nie robią ludzie leniwi albo szukający tanich wymówek. To nie jest powód do pogardy, że dopadła go proza życia, która oczywiście sama w sobie nie jest niczym negatywnym, ale zupełnie po ludzku może spowodować, że gdzieś facetowi już trochę brakuje ognia do sportu. I według mnie fajnie, że przyszedł na forum i szuka jakiejś inspiracji jak go znowu rozpalić, zamiast spocząć na kanapie na wieki. -
[rower] Romet 29er, czyli pretekst do dyskusji o stali
zlatan odpowiedział Wiewiór → na temat → Rowery/ramy
Chyba to najlepszy temat do pytań o Muirwoodsa. 1. Muirwoods (ta najbardziej "współczesna" generacja z napędem 1x) nie ma wymiennego haka przerzutki? 2. Ponieważ podejrzewam, że jednak nie ma... To czy jest to potencjalny problem albo ktoś tu już miał taki problem? Patrzę na ten rower tak jak promuje go m.in. Bushcraftowy, czyli taki wszędołaz, pancerna stalowa konstrukcja ze sztywnym widelcem i oponami 29", który pojedzie na wielodniową wyprawę, wszędzie przejedzie, wszystko wytrzyma... Tylko czy to wszystko nie rozbija się o ten hak? Rower w coś walnie przerzutką tak, że haka nie da się wyprostować albo pęknie, i tyle będzie z wyprawowego roweru... To są realne scenariusze? -
[Lampka] Co kupisz jak masz 50 a co jeśli masz 150zł
zlatan odpowiedział PoleK → na temat → Akcesoria rowerowe
Czy możecie polecić jakąś lampkę przykręcaną do bagażnika, za rozsądne kilkadziesiąt zł? Półkę wyżej niż taka... https://allegro.pl/oferta/lampka-rowerowa-mocowana-na-bagaznik-diodowa-bater-9976456679 ... którą miałem teraz - świeciła sobie normalnie, robiła swoją robotę, tylko nikt nawet nie udawał że lampka za kilkanaście zł jest wodoodporna - i po jeździe w deszczu okazało się że faktycznie nie jest Zatem szukam jakiejś naprawdę prostej lampki, max 1-2 tryby świecenia, bez żadnych udziwnień typu czujniki zmierzchu/hamowania. Byle było widać światło i lampka przetrzymała deszcz. Szczytem wymagań byłby wskaźnik rozładowania, ale przeżyję bez niego. -
Czy myk-myk od OneUp będzie kompatybilny z manetką Shimano SL-MT500-IL? Manetka ma 9mm skoku.
-
Dlaczego ustawiasz pozycję w klapkach, normalnie też tak jeździsz? Jak bolą cię kolana, to może to wynikać z relacji pedały-siodełko względem siebie, więc warto się przyłożyć i zmierzyć to porządnie, w normalnych butach, i ustawiając stopy i tyłek tak jak faktycznie jeździsz. Jeżeli bolą cię kolana z tyłu, jakby "od ściegien", to problemem faktycznie może być siodełko przesunięte za bardzo do tyłu. Tak było w moim przypadku, eksperymentowałem z pozycją, dałem siodełko na maksa do tyłu i zaczęło boleć właśnie w ten sposób, wróciłem na środek i od razu przestało. Jeżeli czujesz, że jesteś na limicie i rower wydaje się przymały na długość, ale bolą cię kolana, to być może rozwiązaniem będzie pozostawienie siodełka na środku i wymiana mostka na dłuższy.
-
[Rockrider Race 720] Czy ktoś chciałby odkupić osprzęt?
zlatan odpowiedział zlatan → na temat → Wspólne zakupy
Też mi się wydaje, że aluminiowe ramy od Rockriderów Race/XC są bardzo dobre (a Chisel to wiadomo, chyba top wśród aluminiowych ram do XC, ale z ceną ktoś na głowę upadł). Bardziej mi się podoba 720 od Radona, bo jest miejsce na szerszą oponę, wyjście na dropper, i przede wszystkim piękny czekoladowy kolor Dlatego liczę, że może znajdzie się rowerowy majsterkowicz-pasjonat, który wziąłby od ręki cały osprzęt... -
Chciałbym się pobawić w składanie roweru samemu. Bardzo podoba mi się (wizualnie i "parametrowo") rama od Rockridera Race 720. Niestety sama rama nie jest dostępna w sprzedaży i na razie chyba nie będzie (dzwoniłem na infolinię Deca, nie mają informacji o tym czy w ogóle będzie kiedykolwiek sprzedawana). Pomyślałem, że może kupię cały rower i zostawię sobie ramę, a resztę osprzętu sprzedam jako nowy. Najwygodniej oczywiście byłoby znaleźć chętnego na kupno wszystkiego naraz, a nie wystawiać osobno pińcet gratów na OLXie. Tylko chciałbym się umówić z kimś "na zapas" przed kupnem, żebym nie skończył w sytuacji, że kupię rower za 6000 i zostanę z niepotrzebnymi mi częściami, których nikt nie chce kupić Nie mam doświadczenia w handlu częściami rowerowymi, więc zastanawiam się czy taki pomysł w ogóle ma rację bytu, czy to raczej absurd? Jest w ogóle realna szansa, że znajdzie się ktoś chętny na taki układ (może nawet z tego forum)? Na razie nie podaję jeszcze ceny, myślę że spokojnie będzie można się dogadać. Mieszkam w Warszawie, jeżeli znajdzie się ktoś chętny z okolic, to mogę przywieźć sprzęt.
-
Apidura jest też w wersjach Expedition i Backcountry, od Race różnią się tym że mają zamknięcie na suwak, co bardziej mi się podoba od magnesu. Apidura twierdzi, że nadal pozostają całkowicie wodoodporne, więc akurat im chyba można wierzyć Wewnętrzny cebulak jeszcze trochę we mnie walczy, ale jak nie znajdę dobrego argumentu np. na tę Geosminę, to chyba wezmę którąś z Apidur. Ciekawe też, że mało który sklep w Polsce to sprzedaje.
-
No Apidura wydaje się idealna, wąska, ładna, wodoodporna. Tylko cena zabija... Jest jeszcze Geosmina, na szumgum w bardzo dobrej cenie: https://www.geosminacomponents.com/en/product/bikepacking-small-top-tube-bag/ https://www.szumgum.com/torba-na-rame-geosmina-small-top-tube-bag.html Piszą, że watertight (już sam jestem trochę zgubiony, czym się różni watertight, waterproof i water resistant), że zgrzewana, że bezpieczny suwak, że jakaś ochrona od wewnątrz... Czy to oznacza że "naprawdę" jest wodoodporna? Tak doprecyzowując oczekiwania, kilka razy w życiu jechałem około 2-3h w naprawdę bezlitosnej ulewie, i oczekuję że torebka wytrzyma taką sytuację - jak po dłuższym czasie w końcu się podda to wybaczę, ale te właśnie 3h fajnie jakby trzymała się sucho. Zdarza mi się też jak @Eathan myć rower na myjni i nie chce mi się wtedy ściągać torebki. Nie leję na nią z premedytacją wody przez minutę, tylko normalnie pryskam na rower i na torebkę siłą rzeczy też trochę leci - Zefal nawet takiego prysznica nie wytrzymywał.
-
https://www.youtube.com/watch?v=GIOhVHL8bdQ Zamawiając Zefala, sugerowałem się tym filmem, na którym jest wspomniane, że torby wytrzymają deszcz. Niestety, przy czymkolwiek większym niż naprawdę mikro deszczyk, ścianki od wewnątrz zaczynają nasiąkać.
-
Dzięki, popatrzę. A małą podsiodłówkę też mam, tam sobie jeździ dętka, pompka, multitool itd. Na ramie mam jakieś drobiazgi których potrzebuję bardziej na bieżąco - batonik, chusteczki, czasem jakaś elektronika albo hajs. No i fajnie jakby to nie mokło.
