Skocz do zawartości

Greg1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 242
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Greg1

  1. Kolejki i terminy dlatego, że właśnie tak to wygląda w PL jak wygląda - wypaczona "prywatna" słuzba zdrowia, gdzie lekarze będący na etatach w szpitalach przyjmują "prywatnie" w gabinetach szpitalnych czy "państwowych" przychodni na "państwowym" sprzęcie. Patologia w czystej postaci. I tłumy emerytów, którzy chodzą po lekarzach dla zabicia czasu. Mieszkałem kilka lat w NL i tam istnieje coś tkiego jak "Eigen risiko" czyli ustalana przez rząd holenderski kwota jaką musisz zapłacić sam zanim ubezpieczyciel zacznie płacić za ciebie. Taki udział własny znany z ubezpieczeń samochodowych. Wtedy było to 300 EUR, jak szedłeś na wizyte do lekarza z katarem to dostawałeś fakturę z ubezpieczalni np. na 80 czy 100 EUR i dopiero jak przekroczyłeś te 300 EUR to zaczynał płacić ubezpieczyciel. Efekt? Zero kolejek u lekarzy, zero emerytów "zabijających czas". Poza tym brak "prywatnej" słuzby zdrowia - lekarze rodzinni mają swoje przychodnie na mieście, są oni prawdziwymi "lekarzami pierwszego kontaktu", internistami, pediatrami, ginekologami, robią też podstawowe badania labolatoryjne. Dopiero jak problem przerasta ich, kierują Cię do specjalisty, a przychodnie specjalistyczne są tylko i wyłącznie przy szpitalach. Terminy? Z regułu w ciągu tygodnia. Moja żona potrzebowała kontrolny RM po wcześniejszych zabiegach jeszcze w PL, lekarz rodzinny bez żadnego problemu, na podstawie polskiej dokumentacji, którą mu w gabinecie tłumaczyłem na angielski wydał skierowanie na RM. Robi sie to automatycznie, w systemie elektronicznym (zresztą tak samo jak recepty na leki do apteki idą automatycznie w systemie bo w miasteczkach z reguły są tylko jedne apteki, które wydają przepisane leki darmowo, faktura przychodzi później z ubezpieczalni a apteki nie są kolorowymi, farmaceutycznymi supermarketami jak u nas). My dostaliśmy po dniu czy dwóch telefon ze szpitala z przeprosinami, że mają jakiś problem techniczny i czas oczekiwania się wydłuży, spytałem o ile, miesiąc, dwa?, a Pani, że nie, że maksymalnie do dwóch tygodni. No i holenderska służba zdrowia jest jedyną wydolną w Europie, a może nawet i na świecie, nie pamiętam już tych statystyk. I żeby nie było, że pacjenci na tym cierpią, np. każdy starszy czy młodszy Holender, który ma zdrowotne problemy z poruszaniem się dostaje w ramach zabezpieczenia medycznego elektryczny pojazd, skuter, czy wózek do poruszania się. Starsi ludzie nie są skazani na samotność i wegetację jak u nas tylko mieszkają w niedużych blokach przeznaczonych dla nich (taki a'la dom starców) z całodobową opieką. My wypaczyliśmy nasz system służby zdrowia, nasi lekarze wychowani na kopertach i innych "dowodach wdzięczności" już nie wiedzą ile mają brać i jak "doić system". My pozwalamy na takie sytuacje i się cieszymy, jak "uda nam się załatwić" szybszą wisytę do lekarza niż za pół roku
  2. Może ktoś zainteresowany? https://bmc-switzerland.pl/2024/05/14/jak-zapisac-sie-na-testy-rowerow-bmc-polska-2024/#
  3. To zależy od lekarza i jaką mu się wersję sprzeda, jak powiesz, że w młodości kopałeś piłkę i byłeś brutalnie sfaulowany i teraz coś się tam odzywa to Ci zrobi USG i da skierowanie na RM. Zresztą jak pójdziesz do odpowiedniego lekarza prywatnie, odpowiedniego tzn. np. ordynatora oddziału ortopedycznego to da Ci skierowania na to wszystko u niego na oddziale już na kasę chorych
  4. Rama Chisela jest dość wiotka, czytałem komentarze ludzi, którzy go kupili za około 3-3,5 tys. zł jak była ta promocja na BikeInn, widziałem chyba nawet jakiś filmik i faktycznie gięła sie na wszystkie strony pod o wiele lżejszymi jeźdźcami. Jak nie wiesz czy "zaskoczy" to weź używkę skoro możesz kupić np. tego Kellysa albo Meridę za 2-2,5 tys. zł (cena wywoławcza np. tego Kellysa jest 2,4 tys. zł, na pewno zejdzie z ceny 200 zł, może nawet 400 więc masz rower za 2 tys. zł i trochę kasy na ewentualną wymianę kasety, łańcucha czy serwis amora), jak nie zaskoczy to sprzedasz za taką samą cenę i nic nie stracisz, jak zaskoczy to jest to rower na tyle dobry, że można nim spokojnie śmigać po lasach i bezdrożach, jak zaskoczy bardzo to będziesz wiedział co potrzebujesz w następnym rowerze a czego nie potrzebujesz (np.napęd 1xx czy 2xx) i sprzedasz bez większej straty tego a kupisz coś wypasionego. Ja swojego Gate 30 też kupiłem używanego ale miałem farta bo rower był kupiony w sklepie w styczniu a ja go kupiłem w listopadzie, po jednym sezonie letnim bo gość przesiadł się na fulla. Jak się znasz na rowerach to podjedź do sprzedających (kilku najlepiej), obejrzyj, pojeździj, jak się nie znasz to zapytaj czy możesz oddać do serwisu na ocenę stanu (oczywiście na Twój koszt) i idź w używkę
  5. A ja z czasów, kiedy skrót ten znaczył "Deutsche Demokratische Republik" i jakoś jak widzę "ddr" pisane dużymi literami to mi się tylko ze Wschodnimi Niemcami kojarzy
  6. Mam Gate 30 i nie jest to zły rower, osprzętowo porównywalny do Meridy z tym, że Merida ma tylną przerzutkę Deore i kasetę 11-42T a Gate 30 ma (przynajmniej mój) tylną przerzutkę XT i kasetę 11-36T bo przerzutka więcej nie obsługuje, więc Merida będzie miała lżejsze przełożenia na podjazdach. Amortyzatory mają te same, Santour'a, są one krytykowane jako kiepsko wybierające i usztywniające się zimą ale ja nie mam porównania więc się nie wypowiem. Do amatorskich zastosowań w lasach w bardziej płaskiej części Polski wystarczy. Pozycja dość wyciągnięta ale ja mam mostek na minus i oryginalna, prostą kierownicę, jak dasz mostek na plus i kierownicę ze wzniosem jak w Expl540 to na pewno będzie wygodniej. Ten Gate 30 z linka ma wymienione hamulce więc na plus, i to znacznie. Kup coś we współczesnych standardach jak masz wybór, a masz, czyli z boostem, taperowaną główką ramy, poietrznym hamulcem, korbą HT2, itd. Masz w budżecie takie rowery, więc nie ma sensy się oglądać na te nie spełniające współczesnych standardów. Ja bym brał ta nową Meridę. Jak znasz się i potrafisz ocenić stan to na drugim miejscu ten Kellys Gate 30 (Gate 70 już chyba się sprzedał) i na trzecim miejscu Expl540. Kup coś w końcu i zacznij jeździć bo lato minie
  7. Bo ma hydrauliczne hamulce, sztywne osie i karbonowy widelec. Poza tym masz zamiar jeździć raptem 10 km po asfalcie, zapewne w mieście, więc nie potrzebujesz baranka, żeby mieć możliwość zmiany ułożenia rąk na długich trasach a prosta kierownica daje większą kontrolę nad hamulcami w mieście bo klamki hamulców masz zawsze pod palcami. Ale rozumiem modę i że po prostu podobają Ci się rowele typu grawel, więc kup taki jaki Ci się podoba i na jakim z przyjemnością będziesz jeździł. Jak będzie radocha to i dystanse się zwiększą. Tylko nie płacz, że bolą plecy, kark, drętwieją ręce itp. bo wyciągnięta pozycja na grawelu może powodować takie objawy jak masz słaby core. Fitnessy będą miały bardziej wyprostowaną pozycję bo jeśli nawet mają szosową geometrię jak mówią w tych oglądanych przez Ciebie jutubach to kierownicę mają bliżej niż łapy w baranku
  8. Dlatego zawsze mam ze sobą zapasową lampkę, taką małą okrągłą na pastylkę cr2032
  9. Bo w takich miejscach śmieci segreguje się na te, które pali się w dzień i na te, które pali się w nocy 😁
  10. Za około 4,5 tys. zł masz Cube Nulane z napędem Shimano Claris 2x8, sztywnymi osiami, karbonowym widelcem, hydraulicznymi hamulcami, mieszczący dość szerokie opony 40-42c
  11. 3 tarcze z przodu są domeną rowerów trekkingowych i crossowych. Jednak z uwagi na fakt, że większość użytkowników nie potrafiła wykorzystać zalet napędów 3xx i jeździła tylko na jednej, z reguły środkowej tarczy to producenci zaczęli upraszczać rowery w tym zakresie i tak doszliśmy do dzisiejszych trekkingów i crossów z napędem 1xx, które mają swoje zalety ale też mnóstwo ograniczeń. Ze współczesnych przyzwoitych rowerów z napędem 3xx są Radon Scart Light 10.0 i Radon Scart Light 9.0 ale one są do kupienia chyba tylko na niemieckich stronach, np. na Bike-Discount.de https://www.bike-discount.de/en/radon-scart-light-10.0-2 Mają ane naprawdę bardzo dobre wyposażenie i dość atrakcyjną cenę. Cube generalnie się cenią i są dość drogie, rowery crossowe od Cube nazywają sie Nature. Godny uwagi jest minimum Nature Pro, podstawowy Nature ma kiepski osprzęt. Są też u nich bardzo fajne rowery fitness, zwane też grawelami z prostą kierownicą, które nazywają się Nulane - ale w budżecie mieści się tylko Cube Nulane w podstawowej wersji, zwany w modelu na 2024 rok Cube Nulane ONE, ma on napęd Shimano Claris 2x8, sztywne osie, karbonowy widelec, hydrauliczne hamulce, mieści szerokie opony 40-42c. Myślę, że ten rower mógłby być też fajną opcją dla Ciebie.
  12. Bo takiego bruku nawet Paris-Roubaix by się nie powstydził
  13. Nowy, dłuższy, 5-cio centymetrowy ekspander rury sterowej żeby wymienić fabryczny, przykrótki w Kellysie Soot 50
  14. Ta używana Merida z linka wygląda nieźle, kaseta wygląda na taką do wymiany (trochę kiepskie zdjęcie więc pewności nie mam) a jak kaseta to i łańcuch. Na pewno serwis amora, tak dla siebie, żeby mieć pewność. Cube - full czyli dwa amortyzatory do serwisu. Diecezja należy do Ciebie - zawsze jest tak, że czym dłużej szukasz tym więcej rozkminek. I na pewno po kupnie nie możesz już przeglądać ofert bo na pewno znajdziesz coś fajnego i będziesz rozmyślał czy dobrze zrobiłeś. Kupić, jeździć, nie rozkminiać 😁
  15. A ja dzisiaj o 17 miałem iść na rower... I zaczęło padać ☹️
  16. Bo trasy rowerowe Wyspy Uznam
  17. Jsk w okolicy to jedź się przymierzyć
  18. Mówimy o tej samej Meridzie Big.Nine 300 Lite?
  19. Greg1

    [Opony] Gravel Max 35c

    CX Comp miałem ale w rozmiarze 38c, mi nie podeszły, miałem uczucie, że strasznie zamulają. Mam teraz Terreno Dry 35c w grawelu i jest w miarę ale strasznie tańczą na piachu. Mam też Hutchinson Overide 35c, wersja pod dętkę i tymi jestem naprawdę zachwycony, są lekkie, 300 gram z groszami, szybkie na asfalcie, przez szuter i ubity las też spokojnie przejadą. Teraz ich nie zmierzę bo mam je teraz w fitnessie, który mam w mieście gdzie pracuję a będę tam dopiero we wtorek
  20. Na olx nowe, zdemontowane z nowych rowerów, wiszą za 700 zł. Twój nie serwisowany, z przebiegiem 2000 km może za 100-200 by poszedł
  21. Greg1

    [MTB] Rockrider Race 700

    Race 700 to nowa nazwa xc100. Na konkurencyjnym forum jest baaaardzo długi wątek, możesz poczytać, możesz popytać https://roweroweporady.pl/f/topic/9432-rockrider-explore-540-29-vs-xc-100-29/page/114/
  22. 36t jest już wystarczające do "osiągania większych prędkości". Mam mtb z napędem Deore 2x10 i korbą 36/26T i da się pojechać dość szybko. Więc poleciłbym napęd 2xx i obecnie chyba jednym z nielicznych w miarę porządnych rowerów z takim napędem jest Merida Big.Nine 500 Lite z napędem 2x11. Jest jeszcze dużo tańszy Focus Whistler 3.8 z napędem 2x11 ale on nie ma sztywnych osi. Wydaje mi się, że dużą tarczę można też wymienić na 38t, przynajmniej jakiś czas temu była to jedna z dostępnych kombinacji w napędach 2-rzędowych
  23. Ramy rzeczywiście wyglądają podobnie, TT, Reach and Stack sa takie same więc może faktycznie warto spróbować. A co z Meridą?
  24. Wystarczy centymetr różnicy w długości czy wysokości ramy i odczucia z jazdy będą inne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...