Skocz do zawartości

RabbitHood

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 880
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez RabbitHood

  1. Takie samo mam od myfrienda Tonga! Tylko bez napisów
  2. Już bym tak nie przesadzał z tą "przetworzoną żywnością" bo człowiek przetwarza żywność od tysięcy lat (nawet te orzechy czy banany w tym wątku są przetworzone). To taki sam zwrot wytrych jak "zdrowa żywność" czy "bio żywność".
  3. Wiesz jeszcze jestem zrozumieć kolesia co ***** śmieci z samochodu do rowu - pewnie myśli 'nie moja sprawa, ja tu nie mieszkam' ale robienie sobie śmietnika w miejscu w którym się przebywa?
  4. A co powiesz o ludziach którzy zostawiają po sobie śmieci nad jeziorkiem? Czyżby myśleli że ktoś za nich posprząta kiedy wrócą tu za tydzień?
  5. W ciągu tych 3h nie zdążę nawet spalić cukru z mięśni - o dobrym śniadaniu i moich zapasach tłuszczu nie wspominając. Jak pisałem wyżej na dłuższe trasy zabieram dodatkowo kanapki. Za to taki sok daje żołądkowi co robić i nie przelatuje przeze mnie jak czysta woda.
  6. No to żeby nie zaśmiecać nowym wątkiem forum to napiszę swój najnowszy pomysł: Zacząłem na wypady w okolicach 100km zabierać ze sobą litr czystej wody i litr soku pomidorowego! - niby zawartość energetyczna i mikroelementów "taka se" ale za to smaku i sodu ma pod dostatkiem. Żołądek czuje się oszukany i uważa, że coś tam ma do trawienia - skutecznie (przynajmniej u mnie!) zwalcza głód. Zastanawiałem się też, czy nie wzbogacić go jakimiś cukrami - tylko boję się, że byłby w smaku nie do picia wtedy
  7. O to chodzi, że potrzebuje jakiegoś patentu na przewóz szpeju. "rowerowe" koszulki pod tym względem są świetne - telefon, czekolada i klucz do piwnicy wejdzie.
  8. Bo złoto... @DK064 już nie dostanie ode mnie więcej kudosów - za dobry rower i okoliczności przyrody ma!
  9. Ja tam w tym sezonie zabieram kanapki z masłem orzechowym - trzeba brać więcej wody ze sobą bo zapychają ale dają niezłego kopa energetycznego. Znajomek dwie paczki kabanosów bierze - też jest zadowolony. Oczywiście na trasę 2-3h to nie ma sensu przesadzać z prowiantem bo glikogenu nawet nie zdążysz spalić z mięśni.
  10. Bo turystyka rowerowa i poniemiecka elektrownia wodna na rzeczce o szerokości 4 metrów.
  11. Dajcie mi dobrą ramę z zewnętrznym prowadzeniem linek i bsa zamiast presfita i biere! Nowe standardy zawsze oznaczają nowe kłopoty
  12. Już zdążyliśmy obśmiać w innym wątku.
  13. Skarb taki kolega! Ja jako humanista powiem tylko dla potomnych, że samo przelutowanie gniazda usb to taki banał (o ile pady nie są wyrwane z płytki drukowanej - wtedy to zabawa z mikroskopem, dolutowywaniem kabelków i nie dla mnie...) problemem jest znalezienie pasującego gniazda jeśli nie masz pół szafy dawców ;).
  14. Panie to je amelynium, z tego się nie zaplata!
  15. Bardzo fajne te rowery. Takie jak pincet innych "marek" klepanych na tych samych chińskich podzespołach. Jeszcze gdyby chociaż jakieś fajne kolorki dali dla rozróżnienia...
  16. Zapomniałem sprawdzić w declu! Dzięki!
  17. No kurde ma to sens... ciężko być każaulowym cyklistą...
  18. Ok. Ale jednego nie rozumiem - czyli wychodzi na to, że jazda "poza DDRem" jest na tyle atrakcyjna, że ludzie narażają się na mandaty? Więc w takim razie, coś jest nie tak z DDRem - skoro jazda między frustratami samochodowymi jest lepsza niż na wyznaczonej, wspaniałej, nowoczesnej ścieżce rowerowej?
  19. No ta koszulka to faktycznie taka bardziej wyluzowana! Nera "wydaje mi się" że denerwowałaby mnie tym paskiem opinającym w pasie i majtaniem się na wszystkie strony podczas jazdy... Ale to tylko moje takie przypuszczenia bo w życiu nerki nie miałem!
  20. NO BA! Ja nadal mówię na wszystkie buty sportowe adidasy (tzw. synekdocha). Ale trykot mnie bawi bo autentycznie nie słyszałem tego od dzieciaka (za pyryly).
  21. No nie wiem "u mnie na mieście" mówi się laikra (co oczywiście też jest niezbyt trafne).
  22. Aż musiałem sobie przypomnieć, co ten wyraz znaczył! OK BOOMER
  23. Mimo, że schudłem już równowartość niejednego kolarza zawodowego to w dalszym ciągu czuję się w w "obcisłym" jak szynka krakowska no i na emtibi pokazywać się w laikrze to obciach! Po dzisiejszej jeździe zacząłem się zastanawiać, czy istnieją bardziej "wyluzowane" dosłownie i w przenośni koszulki z kieszeniami z tyłu? No niby mógłbym z nerką jeździć - ale nie wydaje mi się to wygodne rozwiazanie..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...