Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 734
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Zainstaluj na telefonie apkę trailhead i ona wszystko ci ślicznie podpowie.
  2. Nie mam elektryka, ale ostatnio kolega pochwalił się swoim zakupem. Kupil rower używany od znajomego. Po kilku dniach zwrócił, bo serwis mu wycenił robotę na drugie tyle co cena zakupu. Trudno ocenić przy zakupie używanego jaki jest stan. W tym przypadku silnik nie był serwisowany od nigdy. Nie widać z zewnątrz. Działa….
  3. Wygląda na opaskę, ale koła z fabryczną taśmą miałem w Giancie, mam w Canyonie i jak kupiłem same koła fulcrum, to też miały taśmę bezdętkową. Ale np, w rondo i marinie opony tubeless, obręcze opisane tubeless, a w środku opaska pod dętkę. Jak trochę odchylisz, to zobaczysz czy jest przyklejona, czy tylko naciągnięta.
  4. 23mm to rozmiar gravelowy (córka ma takie w grążelu fabrycznie). Możesz dawać opony 38c 40c optymalnie (a właściwie to od 30c). Twoje 2,35 to górna granica jeśli dobrze zmierzyłeś wewnętrzną szerokość obręczy.
  5. Wiele pompek elektrycznych ma głowicę tylko do samochodu. Do presty trzeba z adapterem albo zmienić głowicę (co ja zrobiłem w swojej elektrycznej). Używanie adaptera nie jest wygodne. Elektryczna (wiem, bo mam) nie jest idealna - musi być naładowana, mam z nią problemy przy mleku. Dobra podłogowa w domu to podstawa.
  6. Ma mam Tufo Speedero. Obecnie na mleku, wcześniej na dętkach. Toczy się fajnie, gumy nie było, przez jakiś czas ustąpiła miejsca szerszej Vittorii terreno zero. Speedero czasem zabuksuje, ale strachu nie ma. Jednak jak się ją bierze do ręki samą, to cieniutka, że aż strach. Opona na asfalt i w miarę suche drogi naturalne.
  7. No - właściwie poza ramą (oraz drobiazgami - kierownica, sztyca i podobne) różni się wszystko. Sram (i to elektryczny) vs. Shimano. Rock Shop vs. Fox. Koła przynajmniej tej samej firmy (w 8 lżejsze). Ja jestem gadżeciarzem, więc Sram Transmission by mnie kusił. Ale tańszy nie jest zły. Różnica w cenie spadła - jest teraz promocja.
  8. Widziałem na Ali pompki CO2 na naboje bez gwintu, ale nie kupiłem. 90% wchodzi mi pompką podłogową (mam taką o dużej pojemności i niskim ciśnieniu). Ale strzelałem też co2 i naboje rowerowe są drogie . Kompresor to musi być ze zbiornikiem. Takie małe, bez bani, to mają za mały wydatek.
  9. Manometr można kupić rowerowy. Ja mam topeak d2. Ma przełącznik Presta/schrader. Bez problemu mierzy. Manometr w mojej pompce też działa, ale fakt, że czasem dopiero jak się zacznie pompować. Zależy czy dość głęboko zapnę końcówkę. Czym dmuchasz?
  10. Ja wieszam po 2 na takich https://www.decathlon.pl/p/wspornik-scienny-na-2-rowery/_/R-p-923 . Tak dokładnie to dwa wiszą wyżej na tym, a pod spodem stoi jeden oparty o ścianę. Nie jest to idealne (rowery się dotykają) ale pewne i zajmuje mniej miejsca niż wieszak z rowerem prostopadle do ściany.
  11. Wojcio

    [tubeless] zamleczanie

    Ale dziś miałem walkę! Pot, krew i przekleństwa. Zmieniałem opony na inne (Tufo 40c). Były Vittoria, znacznie szersze, też na mleku. 1) Wpierw się okazało, że wentyle, których używałem, są tak krótkie, że nie mogę podpiąć pompki, jak nie ma wkręconego "zaworka". Dmuchnięcie pompką z zaworkiem było za słabe, bez - niemożliwe. Awaryjna wycieczka do Centrum rowerowego po inne wentyle. Nie wiem, jak mi się wcześniej udało założyć vittorię. 2) Potem się okazało, że "inteligentna" głowica pompki (która ma otwory dla scheder i presta a przełącza się sama, dmuchając tam, gdzie jest opór) dmucha nie tą dziurką - bo bez zaworka opór jest za mały. Nigdy tak nie było!!!! Wymiana głowicy pompki (miałem starą). 3) Oczywiście płyn na poślizg i próby układania palcami były - nie chce wejść. 4) Córka podpowiedziała ściśnięcie opony taśmą - nie pomogło. 5) CO2 - nabój 16g, bez zaworka - weszła!!! 6) druga nie weszła. 7) większy kaliber - 20g (miałem jeden, są drogie) - Weszła druga. CO2 spuszczone, opony siedzą, pompować można pompką na luzie. Nigdy nie miałem takiej walki, jest sukces. Mleko wlane, na razie dobrze (koła sprawdzone, taśma fabryczna). A już liczyłem, czy zdążę do sklepu po inflator.
  12. Elektryk na 6km to ma sens albo jak osoba ma problemy ze zdrowiem albo miasto nie jest płaskie. Jest jednak jeszcze jeden aspekt - jazda latem z prędkościami do 25km/h jest ok, ale powoduje u większości ludzi intensywne pocenie. Wiele więc zależy od rodzaju pracy i warunków tamże. W niektórych przypadkach elektryk może być konieczny aby nadawać się do pracy bez przebierania.
  13. Wojcio

    [tubeless] zamleczanie

    Już z mlekiem były wycieczki i jest OK. Dzięki. "Jezdne" ciśnienie trzyma kilka dni.
  14. Tak, przy sztycy maksymalnie wydłużonej powinnaś móc tak ją wsunąć w ramę, by w butach i spodenkach do jazdy siodło było na prawidłowej wysokości (z grubsza ta pięta na opuszczonym pedale przy poziomych biodrach). Jak jest na styk, to spodenki z wkładką albo grubsze buty mogą już być problemem. W dynamicznej jeździe w górach nie ma czasu się pilnować, czy siodełko nie jest za wysoko. W górnym położeniu ma być dobrze. Z moich doświadczeń wynika, że jak tak się nie da ustawić, to rower za duży, bo producenci ostrożnie podchodzą do skoku sztyc.
  15. To jest dość lekki i śmigły (żona ma wersję damską) rower dla ciebie. https://www.decathlon.pl/p/rower-miejski-dlugodystansowy-elops-500-wysoka-rama/_/R-p-305016 Cena jest wyższa, ale dobrze dopasowane błotniki, bagażnik i oświetlenie dostajesz w cenie. Po Jubilacie możesz doznać szoku...
  16. Montaż bagażnika dachowego to nie jest moment, a jazda z pustym to szumy i opory. Rower typu fitness w rozmiarze L wchodzi z kołami do Passata kombi i wchodził do golfa kombi (po złożeniu tylnych siedzeń). Ale wchodzi na leżąco, więc drugi musi leżeć na nim i to już kombinowanie, kocyki itd. Po zdjęciu kół dwa górale 26” mieściły mi się w wartburgu sedanie w kufrze (i koła też). Zresztą po zdjęciu kół (i wyjęciu kanapy) to i do malucha dało się wcisnąć. Rowery bez kół ze złożoną kanapą woziłem też w Alfach 145 i 156. z SUVów miałem Subaru Forester i jeden rower na leżący to ok, ale raczej bez przedniego koła. Miałem też Ssangyonga Kyrona i tam dwa rowery bez kół stały w poprzek i pionowo a miejsca w kufrze zostawało dużo. Oczywiście po położeniu kanapy można było położyć rower z kołami. Dobrze też było w Mitsubishi Pajero, bo choć podłoga jest wysoko, to wnętrze też wysokie (zapas na klapie), ale moje było krótkie i koło zdejmowałem. Suvy jednak oszukują i nie mają takich wielkich kufrów, bo 4x4 zabiera miejsce pod podłogą a do tego trzeba zmieścić duży zapas. Dopiero duże są duże. Świetnie rowery jeździły w fordzie Galaxy (jak jeden z tylnych foteli zostawał w garażu). Ogólnie stawiał bym na minivany bardziej niż na suvy. Poza dużym vanem, najwygodniej jest wozić na haku, ale to spore pieniądze. Jeden (ostatecznie 2) nie ciężki rower można też wozić na bagażniku na klapie - montaż nie jest trudny jak do auta pasuje.
  17. Ja miałem nexusa 8 i jednak czułem opory. Na górskim rowerze byłem szybszy od żony, a na miejskim ledwo się trzymałem za nią. Poza tym jednak przy codziennej eksploatacji Nexus plus pełna osłona łańcucha to duży plus, a w mieście możliwość zmiany biegów na postoju bardzo jest miła. Pamiętaj, że potrzebujesz podkładek dopasowanych do konstrukcji widełek w rowerze no i jak musi być napinacz, to moim zdaniem traci się cały urok tej piasty.
  18. Latem wymieniałem membranę w klamce T8100. Na pewno nie demontowałem klamki (to znaczy nie demontowałem samej klamki, ale zdjąłem klamkę z kierownicy). Ta śrubka, która trzyma membranę jest wrednie ukryta, ale dostępna od wewnątrz obejmy po wyjęciu plastikowej "podkładki" (w innej 8100 jest dostępna przy odpowiednim ułożeniu klamki). Tu jest instrukcja https://si.shimano.com/en/dm/MADBR01/replace_diaphram. Uwaga - membran jest bardzo wiele rodzajów (inne do różnych klamek). U mnie przyczyną roboty był duży wyciek płynu po wciśnięciu tłoczków bez otwarcia układu. Ale przyznam, że nie byłem w stanie znaleźć żadnego uszkodzenia membrany. Wymieniłem dla spokoju.
  19. Ale jak nadal masz korbę x3 to przecież tak się nie jeździ (mała-mała). Jak dasz korbę x1 to linia będzie inna. Byle tam tarcza N-W była. Sama kwestia trwałości łańcucha jest przy dzieciach mniej krytyczna. Mniej jeżdżą i słabiej cisną.
  20. Grubsza owijka, sztyca amortyzowana, rękawiczki.
  21. Wojcio

    [mleko] dolewanie

    I zwykle jakąś wożę. To skubanie mleka to z pół godziny zajęło. W jednym rowerze mam zestaw Crank Brothers Cigar (umiarkowanie dobry - inflator CO2 z zestawu wymaga siły w palcach) a w drugim Topeak wkładany w kierownicę. Pierwszy zajmuje dużo miejsca i a szydło nie jest łatwo dobrze chwycić, ale to on mi pomógł. Ten drugi jest wygodnie schowany, zawsze pod ręką i lekki. Mam też system Stansa z takimi parasolkami zamiast knotów - raz użyłem i zadział. Lekki, mały, dość kosztowny. Parasolki mają mieć jakąś chemię, która przyśpiesza działanie mleka. Po na prawie i tak zawsze w domu wklejałem łatkę.
  22. Wojcio

    [mleko] dolewanie

    Mi już knoty pomogły - dokładnie jak powinny. Jak opona spadnie to pomóc może CO2. Nie do pompowania, ale właśnie do dmuchnięcia. Była też awaria, przy której opona spadła i nie dawała się uszczelnić dopóki krawędź nie została dokładnie oskubana z zaschniętego mleka.
  23. Jak Międzygórze, to może się spotkamy . Ja byłem w ubiegłe wakacje i możliwość połączenia tras Glacensis, zwykłych szlaków i bikeparków daje fajne możliwości - ciekaw jestem jaki będzie stan tras po ubiegłorocznej powodzi. Zakopane to zło. Nie wiem jak budżet, ale może wypuścicie się do Austrii. W takim Saalbach jest co robić przez 10 dni. Jak się mieszka na miejscu, to kwatera wydaje Joker Card, która daje dwa wyjazdy kolejkami z rowerem dziennie gratis. Łącząc wyciąg można zrobić fajne trasy, a kilka szlaków poza bikeparkiem jest zaskakująco pustych. Jest jezioro i basen (gratis). Można spróbować tras bikeparkowych oraz wejść na jakąś górę. Są opcje epickich wycieczek. Ceny w lecie niższe niż zimą, jedzenie w markecie nie poraża (masło taniej niż w Biedronce, szyneczka niestety już drogo), a kwatera - to zależy do czego porównywać. Zaletą Alp są przejazdy na wysokościach powyżej 2000 co daje nadzieję na niższe temperatury latem. Tak na zachętę...
  24. Ten tańszy będzie OK na wycieczki po lesie. Ten droższy ma już takie zawieszenie, szczególnie widelec, że nada się na najtrudniejsze warunki. W ogóle jest wyposażony na bogato. A tańszy na rozsądnie. Droższy ma droższy w eksploatacji napęd.
  25. Na obrazku Canyon Roadlite - lekki, śmigły ale na wąskich oponach - na dobry asfalt i równe ścieżki, niestety od 4000. Nie demonizujmy sztywnych widelców - mam i nie jestem obolały. Żona to ma nawet dwa. Roadlite z oponą 30 mm jest jednak bardziej "szosą z prostą kierownicą" niż gravelem. Ale już coś z oponą 45mm to i przy sztywnym widelcu nadaje się do jazdy w terenie, jeśli nie jest ob bardzo korzenisto kamienisty. Widelce amortyzowane w tanich rowerach to ciężarne uginacze. Żona ma między innymi taki rower https://www.decathlon.pl/p/rower-miejski-dlugodystansowy-elops-500-niska-rama/_/R-p-305054?mc=8601841 . Dość lekki, wyposażony i OK. Fabryczne opony są szybkie, obecnie ma zmienione na szersze (45mm) dla wygody). 45mm to już maks i trzeba kombinować z mocowaniem błotnika.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...