Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 836
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Prostokątny, to nie jest (jest sześciokątny), ale mnie zmyliły zdjęcia na których połączono dwie sztuki, co jeszcze bardziej zamieszało. W lesie może być zarówno łatwiej (bo nie trzeba śledzi, są drzewa) jak i trudniej - bo może być ciasno. Ważne też, by to mocować tak, by nie zbierało wody. Sam nie wiem, czy wziął bym to na jednodniową wycieczkę, ale głupie nie jest.
  2. Na asfalcie bieżnik nie jest najważniejszy. Liczy się mieszanka, bo tarcie jest na poziomie bardziej mikro. Blokowanie tylnego koła to może być oznaka dobrych hamulców, tylko słabszego ich użycia - np nie przenoszenia odpowiednio ciężaru ciała przy awaryjnym hamowaniu. Zresztą opona to część eksploatacyjna...
  3. W dawnych czasach sakwiarstwa używałem w tym celu płaszcza/poncho opartego na rowerze (płaszcz miał oczka na rogach). Tu mamy bardzo dużą płachtę, która z linkami potrzebuje sporo miejsca. Innym sprawdzonym patentem jest użycie tropiku od namiotu (który i tak się wiezie) - wtedy i 4 osoby mogą przeczekać deszcz pod tropikiem od dwójki. To z ale wygląda fajnie, jest lekkie, ale obawiam się, że deszcz wymagający schronienia często się łączy z silnym wiatrem i rozłożenie dużej konstrukcji na jednym słupku może być w sytuacji awaryjnej trudne - na mniejszą działają mniejsze siły. Do tego są jakieś sklepy, przystanki, wiaty i choćby drzewa. Nie chciałbym wozić sprzętu wyspecjalizowanego jako "schronienie przeciwdeszczowe dzienne", chyba, że wyprawa jest w zupełnie dzikie tereny.
  4. To jeszcze dodam jedno - jak wygląda ustawienie siodełka? Pochylenie góra/dół wpływa na obciążenie kierownicy. A przesunięcie przód - tył też się dokłada. Do tego wrażenie unoszenia za siodło przy mocniejszym kręceniu może wynikać ze zbyt wysokiej a nie zbyt pochylonej sylwetki.
  5. Dobre smarowanie, kaseta deore, łańcuch XT i przede wszystkim jazda na wyższej kadencji, co zmniejsza siły a obciąża większe zębatki, które więcej zniosą.
  6. Muszę się zgodzić z @lelek2 i to w kilku sprawach: 1) rozciąganie - żona mnie tym męczy, ale to działa 2) ciśnienie w oponach - jak nadmiernie nabite to to i fox z górnej półki nie pomoże. Wczoraj i przedwczoraj miałem zaś terenowe wycieczki na fitnessie ze sztywnym widelcem - 1,4Bar w oponie 50mm i cudownie się jedzie po wertepie (ciężki nie jestem) 3) aktywna jazda - podnoszenie pupy (nawet na fullu), jazda na tyle dynamiczna, by korpus się sam trzymał, a nie opierał na rękach. Mnie baranek stresuje - nie czuję się pewnie, ale z drugiej strony nabywcy MTB na płaskie wycieczki szybko wracają na tym forum z pytaniami o opony na asfalt i zmianę zakresu przełożeń. Ten Escape to złoty środek - spróbuj powalczyć z ciśnieniem - zobacz kalkulator Silca https://silca.cc/en-eu/pages/pro-tire-pressure-calculator, ostatecznie możesz sobie kupić gripy Ergon tego typu https://www.centrumrowerowe.pl/gripy-ergon-ga3-large-pd21600/ a w zupełnej desperacji amortyzowany mostek.
  7. Jeśli masz czterotłoczkowe XT i klocki nie są tłuste to inne hamulce raczej nie dadzą mocy razy dwa, tylko dadzą mniejszą różnicę i innę charakterystykę. Dlaczego nie sram i nie magura? Akurat Maven i Gustav to górna półka. Tarcza 220 daje przyrost 10% a nowe klocki mogą zrobić rewolucję jak stare się przypadkiem zatłuściły.
  8. Znajomy miał rower z Nexusem 8, paskiem gates i oponami masywami (lite, piankowe bez pompowania). To jest zestaw na każdą pogodę i ze smarowaniem raz na rok…
  9. To jest na stronie producenta - https://www.focus-bikes.com/int/bikes/mountainbike-full-suspension/thron#faq w obu podaje 34T.
  10. Z nowych dla nas miejsc odwiedziliśmy bikepark Nowa Osada w Wiśle. Trasa niebieska super miła (choć krzyżuje się z czerwoną) i nawet rozwojowa (że i początkujący i średniak się będzie cieszył), czerwona bogata i na pierwszy rzut oka dziwna, wymaga wjeżdżania a naszą wizytą była fragmentem wycieczki, czarnej nie badaliśmy. Dobre jedzenie. Koprivna w Czechach. Zielone trasy to kit - zjazd szutrówką, niebieska przyjemną, a potem zaczynają się duże i bardzo duże loty. Jak kto umie, to warto (ja nie bardzo, ale przyjemnie popatrzeć). Najlepsze mocowania rowerów na krzesełkach jakie widziałem. Przykrym wspomnieniem była pizza w knajpie kilkaset metrów od bikeparku - krowy robią lepsze placki.
  11. 😂 no nie wiem, czy jak z drewna. Moje 5/10 wydają się miękkie. Dzięki czemu trzymają się na pinach jak przyklejone. Nie stukają. O halówkach się nie wypowiadam, nigdy nie miałem.
  12. Też tak uważam, dlatego zmieniłem rower , jak z dojazdów po kilka km przeszedłem na wycieczki w okolicach 100 to chciałem ,mniejszych strat, niższej masy, a na wycieczki raczej jadę przy lepszej pogodzie
  13. I ja i żona mieliśmy dłuższy czas (ja to ponad 10 lat) rowery z Nexusem 8. Problemów nie było. Co kilka lat konserwacja w dobrym warsztacie (jak raz oddaliśmy do innego, to się okazało, że nawet nie otworzyli, tylko przetarli z zewnątrz - pan się przyznał bez wstydu jak się zdziwiłem, że taki tani serwis ). W mieście możliwość zmiany biegu na postoju jest bardzo wygodna, a zakres przełożeń dostateczny. Kolejna wielka zaleta - możliwość pełnej osłony łańcucha. Dopóki jedzie się spokojnie jest bardzo miło. Bolało mnie jednak od czasu do czasu to, że jak się mocniej depnie to czuć wzrost tarcia - opór, który utrudnia przyśpieszenie. I przesiadłem się znów na przerzutkę. Na typowo miejski rower to jest dobre rozwiązanie.
  14. Statystyka z 3 tygodni w górach - prawie codziennie jazda - bikeparki lub wycieczki - moje straty - jedna goleń poharatana pedałem - błąd na zmęczeniu, bez przewrotki, tylko nieszczęśliwe podparcie nogą na Cyganie. Bez szycia, tylko pro-opatrunek. Przy okazji odświeżyłem szczepienie na tężec :). Żona - kilka siniaków - przewróciła się w liście - jak na materac, ale rower upadł na nią. Córka bez uszczerbku. Straty w sprzęcie - jedna opona (stara była i łysa) i rysa na ramie (w transporcie). Ogólnie jestem zadowolony
  15. Też samochodowo - dziś okazało się nagle, że z wakacji musi wrócić czwarty rower - a bagażnik hakowy na 3 i do tego kufer załadowany ponad półkę plus trochę gratów w środku i 3 osoby.... Firma kurierska zaśpiewała 580PLN, a do tego ktoś to by musiał w poniedziałek nadać. Już zaczęliśmy kupować bilet kolejowy dla córki (studentka, więc taniej), ale się trochę pomęczyłem i full 29" wszedł do środka - rama bez kół kierownicy, siodła i pedałów na wierzch do bagażnika, zdemontowane graty na kanapę z tyłu i jazda. Bohater - VW Passat Variant. A bagaży była straszna kupa, bo mieliśmy kuchnię, kaski zwykłe i full-face, ciuchy na 3 tygodnie na każde warunki i masę narzędzi (skrzynka plus torba ze sprzętem do mycia - szampony, degreasery, smary, ) w tym duży stojak. A jazda na rowerze też była...
  16. Kupiłem, założyłem i zamleczyłem nową tylną oponę (wczoraj przedziurawiłem starą, która była i tak łysa, trzy robaki były potrzebne by ją pozatykać). I teraz najlepsze - nową oponę zamówiłem w Centrum Rowerowym wczoraj po 18, nową odebrałem w Żabce w Bielsku dziś przed 17 - dostawa z Bydgoszczy do Bielska w mniej niż 24H! I jeszcze fajna wycieczka (wyciąg na Czantorię i dalej Rockendrola, Twister, Cyganka) się zmieściła, choć już słońce nisko było.
  17. Decathlon ma w jednym modelu 170KG (z rowerem) https://www.decathlon.pl/p/rower-podrozny-riverside-touring-520/_/R-p-332407 Zwykle wysokie, lekkie modele do ścigania mają ograniczenia, bo zawodnicy ciężcy nie są. Ograniczenia mają systemowe koła a nawet pedały.
  18. Do sprzedania jest Giant Trance 2 29" 2021 M mojej żony. Rozmiar idealny w zakresie 168-178. Specyfikacja jest TU. Żona przesiada się na prąd w góry. Ma jeszcze dwa rowery (miejski i cross), które pewnie robią więcej km. Trance 2 to lekki rower ścieżkowy z dobrym zawieszeniem - idealny do wycieczek. Rower jest w dobrym stanie - jesienią 2024 wymieniono wszystkie łożyska zawieszenia, amortyzatory były co roku serwisowane w autoryzowanym serwisie Fox. W ubiegłym roku wymieniono też oba hamulce (na Deore 6120 z powodu przecieku) oraz tarcze (Swiss Stop). Łańcuch był zmieniany (rotowany), kaseta nadal pierwotna - wygląda OK, trochę pociągnie, ale nowa nie jest - trzeba się liczyć z wymianą łańcucha i kasety, ale na pewno nie od razu. Opony zmienione - przód Maxxis Dissector w dobrym stanie, tył Maxxis Forecaster - zmieniony tydzień temu. Nie fabryczne (model XT) jest tylne koło - oryginał został uszkodzony w transporcie. Siodełko będzie oryginalne (mało używane, bo żona woli inne), pedały - pinowe, plastikowe. Rower nigdy nie skakał, nie jeździł trudnymi trasami (max łatwe czerwone), ale trochę gór widzial (jak na rower Warszawianki). Nie jest zniszczony, amortyzatory bez rys i wycieków. Proponuję cenę 5500PLN . W tym tygodniu rower jest w Bielsku, a od poniedziałku w Warszawie. Polecam bardziej, niż bym polecał swój.
  19. Rowerowe pranie (nadal się kręci) - żeby dorośli ludzie wracali z roweru tak ubłoceni, że niewiadomo jak się rozebrać. Ale fajnie było.
  20. Zobacz Focusy w Piwnicarowerowa.pl. Są na Shimano i foxach w pasującej ci cenie, jeśli trafisz rozmiar.
  21. Pamiętaj, że większość rowerów z górskim napędem 12s ma ograniczenie wielości przedniej tarczy spowodowane konfliktem z dolnymi widełkami ramy. Wchodzą tarcze max 34, czasem 36, a o 38 to można tylko pomarzyć. Jak producent dał 32, to pewnie to rower górski - sprawdź w specyfikacji, zobacz ile jest miejsca na większą tarczę.
  22. Ja wiem, co znam, mam Mallety, a poprzednio miałem … Mallety poprzedniej generacji. Wcześniej 520. Córka ma https://bike.shimano.com/products/components/pdp.P-PD-M647.html i mogę powiedzieć, że trwałe, ale na plastiku tak się noga nie trzyma i i sam zatrzask Shimano jakby bardziej śliski. Shimano ma trochę podobne do Malletów pedaly, ale w grupach XT i XTR (enduro SPD) więc też nie tanie. Żona odeszła trwale od SPD. Zresztą - moje Mallety w ubiegłym roku totalnie przeserwisowałem (wymiana łożysk i uszczelnień) i jak w tym celu je zdjąłem to już do końca sezonu jeździłem na platformach. Myślę, czy nie sprzedać. W noskach też jeździłem i przesiadka na SPD była bardzo trudna, bo ruch wyjęcia stopy jest całkiem inny. Nie wiem, czy doradzić, bo nie próbowałem, ale są ciekawe pedały magnetyczne Magped. Ale zakładam, że dla Twojej żony ważna jest możliwość ruchu (rotacji) stopy na pedale w trakcie obrotu, a te mogą działać jak zwykłe platformy.
  23. Buty TAKIE, ale to nie jedyny model z dłuższym kanałem i przyczepną podeszwą. .Jak się stanie środkiem stopy to zatrzask mija się z blokiem. To zupełnie coś innego niż stanie na 520. Na moich Malletach zdarzało mi się jeździć w bardzo zimną pogodę w butach górskich trekkingowych - zatrzask wchodzł między bieżnik Vibram i działało jak platforma. Ja rozumiem ten lęk, bo są takie pozycje korb, gdy trudno się wypiąć, a nie ma już czasu albo możliwości przekręcić. Ostatnio w górach wiele jeżdżę na platformach bez SPD - SPD pomaga na strasznych wybojach, ale jak jadę wolniej to bez zapięcia czuję się lepiej. Muszę jednak przysnąć, że na dobrej platformie but ani drgnie na boki, a wpięty, nawet na moich pedałach, ma pewien luz i to może się liczyć dla kolan. Pedały Crank Brothers są super. Wypięcie i wpięcie jest pewne, odporność na błoto ogromna, ale nie ma regulacji - jedynie można kupić bloki, które się łatwiej wypina. Ślady na goleniach po pinach bywają i to nie trzeba mieć jakiejś wielkiej katastrofy by został ślad. Szkolenie jazdy górskiej - warto skorzystać, choć z żoną po górach jeździmy ponad 25 lat, to kiedyś rowery były inne, technika inna i żona była zadowolona ze szkolenia w Srebrnej Górze już po piędziesiątych urodzinach. Dodatkowe szkolenia braliśmy na Kazoorze.
  24. Mam hybrydy (crank brothers double shot) w rowerze gravelowatym i to się sprawdza w użyciu turystyczno-miejskim. Do pracy w półbutach, na wycieczkę w butach z blokami. Ale w 50% przypadków zatrzask jest po złej stronie jak stawiam nogę. Przy jeździe wycieczkowej to nie problem, jest czas by obrócić pedał. W górach sobie tego nie wyobrażam. Na singlu, czy pod górę czy z góry, nie mam czasu podnosić nogi i kombinować. W góry mam zatrzaskowe pedały enduro (crankbrothers Mallet E) które mają zatrzaski po obu stronach, ale mają też dookoła nich dużą platformę z metalowymi pinami. W odpowiednich butach, które mają długi kanał przed i za blokiem (w moim przypadku to buty Shimano, model do enduro) mam bez wpięcia super stabilne stanie, jak się nie wepnę, albo ze strachu wypnę. Blok się mija z zatrzaskiem a podeszwa opiera na platformie z pinami. Bowiem podobnie jak szanowna małżonka, miewam czasem stracha i wolę móc szybko rozstać się z rowerem. Żona już tylko platformy, natomiast córka ma SPD do DH Shimano, ale platforma jest w nich plastikowa i już to tak nie działa bez wpięcia. Podsumowując - jednostronne pedały do jazdy spokojnej, na trasach z wyzwaniami trzeba mieć pewność na czym się stoi i albo platformy albo dwustronne zatrzaski, których niektóre modele pozwalają stabilnie stać bez wpięcia.
  25. Kolejna weekendowa wycieczka z żoną. Warszawa - Wilga (nocleg) - Radom. Po drodze promy w Gassach i Świerżu, dużo lasów, Puszcza Kozienicka z kilkunastokilometrową gravelową autostradą (która nagle przechodzi w piach i wertepy). Nocleg dość luksusowy - hotel Las Woda, w którym właśnie otwarto basen zewnętrzny. Dobra pizza w Karczewie, piękne lasy za Otwockiem (tym razem ominęliśmy asfaltem kawałek potwornego piachu, przez który pchaliśmy kilka tygodni temu). Dodatkową atrakcją był wiatr, który pozwalał czasem jechać ponad 35km/h. Średnie prędkości jednak niskie z uwagi na dziki teren i naturalne nawierzchnie. Dwa dni jazdy i ok 50 minut powrotu pociągiem IC 😀
×
×
  • Dodaj nową pozycję...