Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 763
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Raz na rok zostawiam w serwisie FOXa więcej niż wydaję na serwis VW Passata - no ale to 3 rowery. I trzeba pamiętać, że większość kilometrów robimy na rowerach całkiem sztywnych, a fulle to tylko wyjazdy w góry. Najbardziej boli pierwszy rok, bo dla zachowania gwarancji trzeba zrobić pełny serwis. Potem już ustalamy z mechanikiem na podstawi oględzin - czy komplet (z tłumikiem) czy tylko komora powietrzna i olej. Cenniki serwisów są na webie. Sam tego nie robię, ale serwis widelca Rockshoxa da się zrobić samemu. Gorzej z damperem - komora powietrzna to mega proste i wiele razy robiłem, a już tłumik to wymaga specjalnego sprzętu bo tam azot pod ciśnieniem. Do jazdy na codzieļ po bułki to powietrzne zawieszenie nie jest dobrym pomysłem, a w trudny teren - jedynym (ok, są dobre widelce sprężynowe, ale serwis tłumików pozostaje).
  2. Mój elektryk z pełnym zawieszeniem (150/160mm) waży z baterią dobrze poniżej 20kg i kosztuje nowy poniżej 16.000PLN. Oczywiście nie ma bagażnika i błotników. Na wycieczki po nizinach to trochę bez sensu, ale różnica względem np. 26 kg jest mocno wyczuwalna, Szczególnie jak trzeba rower przenieść przez zwalone drzewa.
  3. Ja mam DSX 1 a żona 2 - dwójka ma poza napędem 12s ale z nie shimanowską kasetą, też inne koła - wyraźnie lżejsze (ze ponad 300g) i pod tubeless. Dopiero jak kupiłem koła a 1500PLN to uzyskałem ten efekt. Ale mogą być różnice między rocznikami.
  4. Pojechałem do biura - wcale nie było zimno - telewizja kłamie
  5. Tylko tak teoretycznie - bardzo ważny w przerzutkach 12s jest odstęp górnego kółka wózka od największej tarczy. Jego regulacja jest krytyczna dla jakości zmian biegów. Domyślać się można, że regulacja ta ma jakiś zakres i na mniejszej kasecie nie da się ustawić. Przerzutka wychylona maksymalnie będzie za daleko od kasety. Ale to tylko takie rozważania spod kocyka. Zawsze możesz zmienić też przerzutkę.
  6. Tak samo uważam. To jest rower dla osoby 65+, z niewielką nadwagą, mieszkającej w domu z garażem w mocno górzystej, ale obfitującej w dobre, głównie szutrowe drogi w okolicy. 65+ bo to już nie czas na szaleństwa, z niewielką nadwagą, bo jeździec z bagażem nie powinien według producenta przekroczyć 97kg w domu z garażem, bo do piwnicy lub mieszkania wstawi to kulturysta w mocno górzystej okolicy, bo napęd mocny a bateria duża raczej dobre drogi, bo opony i błotniki. Ale mogą być też inne przypadki - zakopiańczyk mający dom na Gubałówce. Pasujesz?
  7. Ja mam takiego Marina. Super rower, tylko warto zmienić opony i dętki - te WTB są takie OEM - znacznie cięższe niż ten model sprzedawany w sklepach, a do tego dętki ponad 200g sztuka. Reszta mi pasuje (ok, zmieniłem koła na lżejsze). Przy 187cm mam L, ale to już max dla L-ki. p.s. zauważyłem, że jest napęd Tektro - w moim był Deore 5100, nie znam Tektro.
  8. Ten jest mały? Zobacz mojego! Tylko jeden bidon i to nieduży wchodzi w ramę wymyśliłem mocowanie drugiego na mocowanym do ramy Fidlocku nad ramą. Wbrew pozorom nie przeszkadza. Sorry, nie mam lepszych fotek. Na pierwszej widać mocowanie a na kolejnych jest bidon (jak go dostrzeżesz). Dla Ciebie to może być trzeci.
  9. Dodam jeszcze kwestie praktyczne - w Smolnikach nie ma knajpy - zjesz w Suwałkach, Jeleniewie, Gołdapi, Stańczykach. W Smolnikach tylko dobry sklep a nawet 2. A nad Wigrami - w Bryzglu. Serwis rowerowy - Góra Rowerska w Suwałkach - dla dobrych rowerów, nie przyjmuje marketowych,
  10. Proponuję moją ulubioną okolicę, jeśli pasują ci trasy szutrowe - Suwalszczyznę. Fakt - dojazd do Suwałk, choć jest, to zwykle z przesiadką. Zamieszkać sugeruję na północ od Suwałk (np. w okolicach Smolnik, niestety moja ulubiona miejscówka się zamknęła - może w tym roku otworzą.). Z takiego Jeleniewa dwie główne "epickie" trasy to pętla wokół Wigier oraz wycieczka po Puszczy Rominckiej. A oprócz tego krótsze, ale warte to SPK (trzeba go przejechać raz przy razie - taki ładny) w tym objazd Hańczy - oraz objazd (i to takim szerszym łukiem, żeby popatrzeć z góry - Szelmentu). Czyli 4 wycieczki - dwie oko 100 (Gołdap przez p. Romincką i Wigry), dwie krótsze - Szelpent i większa pętla woków SPK, w tym Hańczy a reszta - to się pokąpać w jakimś jeziorze (najbardziej oczywiste miejsce jak zamieszkasz w Smolnikach to jezioro Czarne oraz Jaczno - jezior niby wiele, ale miejsca do kąpieli nie są oczywiste). Trzeba się liczyć z podjazdami, ale jest tam wiele dobrych szutrów. Trasy (szlaki) zaznaczone na Mapy.cz są w zasadzie sensowne i można sobie po nich wyznaczyć. Na zdjęciu widok ze Smolnik w kierunku południowym oraz droga w kierunku Góry Zamkowej z Czajewszczyzny.
  11. Ja lubię wosk i używam latem, ale bardzo muszę dbać o to, by po zamoczeniu osuszyć i nasmarować - nawet po transporcie roweru na aucie w deszczu trzeba zadbać o łańcuch, by nie rudział. Woski mają pewnie jakieś inhibitory korozji, ale olej się "rozpełza" po łańcuchu, nawet jak się go da tylko na rolki, ale woski nie tak bardzo - jak się powłoka przerwie to się nie odtworzy a łańcuch z zewnątrz dokładnie przecieram po smarowaniu. W MTB gdzie więcej błota to już raczej oliwka. A na zimę Gates - rewelacja (choć nie w zakresie kosztu) - jeżdżę od początku tego sezonu zimowego i pracuje idealnie (dziś też).
  12. Ja jestem zachwycony tym rowerem, dziś 15km aby zawieźć buty narciarskie do serwisu. Jest pierwsza klasa. Czuć jednak, że przekładnia w piascie i pasek dają ciut większy opór. Bagażnik jest do max 2x9kg, ale laptop mam lekki. Oświetlenie, hamulce - znakomite. Ba, mam nawet wrażenie, że rama (siodło? Sztyca?) fajnie tłumią wibracje. Na asfalty i DDR amorów nie trzeba. Co do paska, to instalacja Gates w wersji CDX podwaja wartość roweru, ale brak konieczności smarowania ma znaczenie. Ostrzegam jednak, że na leśne ścieżki z korzeniami to słabo się nadaje. Opony tak do 37c. Ogólnie jednak super zakup.
  13. Ja się nie boję, że zgubię, ale że sam się uszkodzę upadając.
  14. Był jeszcze super wyjazd w Beskidy w końcu października - już z początkami śniegu, a teraz bateria w szufladzie, rower pod kluczem, ja śmigam na analogu z paskiem, bo na łańcuch to za dużo soli. W innym wątku pisałem, że kupiłem do Focusa narzędzia. W górach rower spisał się świetnie, mimo zimna. Tylko takie doświadczenie - że nie dałem rady powiesić go na haku w Pendolino - za długi. Nie mogę się doczekać wiosny.
  15. Ja mam lęki przy wożeniu pompki albo narzędzia w kieszonce w górach - to raczej nieracjonalne patrząc na kamienie na trasie, ale wolę mieć wszystko przyczepione do roweru. Też uważam, że podręczny multitool to powinien być podręczny - wyjąć i najwyżej odgiąć końcówkę. Wyplątywanie bitów z jakichś gumek to koszmar. Pamietam jak szukałem w trawie zgubionego bita, który jak się okazało nie doleciał do ziemi, tylko się zatrzymał na koronie widelca .... Do tej pory najbardziej lubiłem narzędzie Giant wkładane w oś korby (ale nie mam teraz pustych osi), a ideałem (ale to tylko widziałem) jest firmowe narzędzie Specialized wkładane w rurę sterową, które w odróżnieniu od Granite i One up wychodzi solo, bez jakichś dodatkowych elementów i do tego na sprężynce. Nie ma nic luźnego do gubienia poza samym multitoolem.
  16. Mam multitool o masie 33g (2, 2.5, 3,4,5,6,8 i t25) do roweru o masie ok 19kg . Można się teraz śmiać. 😂
  17. Ogólnie pełne zadowolenie i niezawodność. Jednak wiosną ten rower zamierzam sprzedać. Kupiłem elektryka na góry. Cały czas trzeba pamiętać, jakim jestem użytkownikiem - innemu użytkownikowi na priv pisałem: "Mogę coś powiedzieć, bo mam jednocześnie dwa fulle, a wcześniej miałem dwa inne. Spectral 125 nie jest twardy, ale ma silną progresję. To oznacza, że na górskiej, kamienistej ścieżce będzie o dwa nieba lepiej niż na hardtailu. Bo początek skoku jest ok. Tu nie mam wątpliwości. Jak jednak zeskoczę z jakiegoś dropa na płaskie (ale zastrzegam, że dla mnie 50cm to wysoko, a sam jestem lekki) to tego zawieszenia nie dobiję, ba wykorzystam jakieś 70, może max 80% skoku. Jak ktoś bardziej agresywny, to może i więcej, ale ten rower fabrycznie ma duży zapas odporności. Ja wyjąłem tokeny z widelca i dampera, bo nie latam wielkich hop - to trochę zmniejszyło progresję. Z kolei na rockgardenach nie pochłonie wszystkiego, bo nie ma takiego skoku jak endurówka. Ale zaletą dobrego tłumika jest to, że, szczególnie widelec nie zapada się i jak jest zjazd typu schody, to cały czas jest aktywny i zadziwia pewnością. To nie jest rower pod XC, co zawieszenie ugnie się dopiero przy mocnym uderzeniu. Tu pracuje aktywnie, ale pozostawia sporo „na ciężkie czasy”. Mój drugi full ma zawias 150/160 z tańszym Foxem 36 (tłumik Grip) i jest inaczej - jak jest „normalnie” to zawias jest jak poduszka z puchu, ale jak jest trudniej, to zapada się bardziej i gorzej nadąża. Dodam, że Grip2 ma bardzo duże możliwości regulacji, ale bujacza się z niego nie zrobi - to sprzęt wyczynowy. I jeszcze jedno - jest ogromny wpływ ciśnienia w oponach na komfort. A! Jeszcze, w damperze wyjąłem podkładkę i zwiększyłem skok o 2.5mm na damperze czyli ciut ponad 6mm na zawiasie. To daje 131 z tyłu i nie widzę problemów. " Ja mam karbonowego CF8. Córka ma nadal aluminiowego AL7 (pełny skok, nie 125) i też ok - był problem z widelcem, ale to Canyon ogarnął. Jam myślisz o nowym AL5 to zastanów się nad używanym CF8 będzie znacznie taniej a lepiej (choć przyznam, że ten AL5 za 8500 to fajna opcja.
  18. Pamiętam użycie skuwacza w trasie jeden raz, a to było w ubiegłym stuleciu - ale wtedy to bym chyba do rana maszerował, jakbym nie naprawił. Narzędzie do bezdętek - 1-2 razy na rok, multitool co druga wycieczka (bo tylko ja wożę).
  19. Mylc jest dłuższy i ma bardziej pochyloną główkę niż inne garavele. Córka ma model AL (to nie jest idealnie to samo - kąty tak, ale długości nie) i jest bardzo zadowolona ze stabilności w trudny, terenie. Na pierwszy rzut oka widać różnicę na zdjęciach. Także rower fajny, tylko siodełko w nim to wymysł szatana.
  20. Mój romans z TPU byļ krótki, doświadczenie nie było jakieś źle, ale teraz dętki tylko na awarię - mleko rządzi. Była jedna awaria (na 3 rowery) mimo stosowania ridenow. Ogólnie nie odradzam - zmianę dętek 220g (nie wiem, skąd fabryka wytrzasnęła takie kloce do opon 45c) na 45g się czuję.
  21. Stans pisze 105ml. Ja leję 90 do 2.5 i nie narzekam.
  22. To ty daj linka - na na allegro widzę tylko za 485 PLN.
  23. Dokładnie - podanie z buteleczki jest najwygodniejsze - może być droższe, ale jak się dobrze kupi, to buteleczka zapewnia zero kontaktu z mlekiem - ja mleczę w salonie.
  24. Podpowiem, że na Amazonie taniej - okazja to nie jest, ale ten kluczyk jest słodziutki. Do rachunku można jeszcze doliczyć rzepa do przyczepiania różności (jest w komplecie).
  25. Stans Race to specjalny produkt, inny, rzeczywiście na zawody, a nie codziennie. Stąd ten zakaz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...