Skocz do zawartości

CoolBreezeOne

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 323
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    98

Zawartość dodana przez CoolBreezeOne

  1. Brass Against z Sophia Urista mega dobre jest - dla mnie świetnie zrobili RATM i TOOLa: Wake Up - Rage Against the Machine cover
  2. Bo LP dbają, żeby się dobrze leciało po lodowych szutrostradach 🤪 Przyznam, że taki widok po 1,5h mordowania się na lodzie całkowicie nas zaskoczył. Ale... c.d.n. 😉
  3. @KNKS, jesteś w stanie ustosunkować się do "namacalnych" różnic między twoimi oponami a wersją xc/trail (tnt)? Tak na czucie, dużo tracą na "pancerności"?
  4. Dzisiaj znowu poszedłem na trenażer. Namówiłem też kumpla. W grupie zawsze raźniej i w razie "W" można się nawzajem zbierać z leśnych lodowych szutrostrad Trening super - balans, szybkie wypinanie się z bloków, lądowanie telemarkiem -> lvl. 10/10. Ego nie ucierpiało, co fun to fun - jak to na lodowisku 🧊⛸️
  5. @siemalysy, już powoli zima się zawija..., Bo jak już Nikodem pojawił się w lesie, to wiosna tuż tuż 🦇😉
  6. Ziemia znowu zaczyna płonąć, w sensie zaczyna się rozgrzewać, lodowiec zaczyna ustępować, więc... hopka na rower. Lajtowy wypad zrobiłem, żeby przewietrzyć głowę z pomysłów na trenażer i zobaczyć czy da się jakoś w miarę sensownie pokręcić po lasach. Tak, da się. Ale skilla trzeba uruchomić i nie dać się porwać euforii - styczniowa zmarzlina z dokładką tej z lutego tylko czekają na chwilę nieuwagi Najważniejsze, że aleja zasp przejezdna - do lasu można dojechać. Powoli, ostrożnie, ale do przodu
  7. Tak się zastanawiałem, zastanawiam, że aż poszedłem dzisiaj na najlepszy trenażer Uff, tego mi było potrzeba - jeszcze chwila i bym klikał któryś koszyk😉
  8. Bo niech was nie zwiedzie chwilowa leciuchna odwilż... Przyczajony lód i ciągle zmrożone ZULowe koleiny tylko czekają, żeby ściągnąć pacjenta z roweru ⚠️🧊🙃
  9. @pecio, śmigła w domu już jakieś mam. Mata musi być, bo mi żoncia I'll kill ya! zrobi. Co do rywalizacji, to ostatnio jakoś tak mam, że rywalizuję, baa raczej walczę, sam ze sobą
  10. @nctrns, @pecio, @karczk, dzięki za opinię. Myślę i myślę i coraz bardziej skłaniam się ku VanRyśkowi. Dlaczego? Technicznie VR jest niewiele słabszy od WH. Tak jak pisałem wcześniej, nie potrzebuję trenażera do jakiegoś mega treningu. O niedogodnościach z Z-COGiem i platformami trzecimi czytałem i jestem w stanie zaakceptować niedogodności. Jak będzie to już naprawdę upierdliwe, to tak jak pisał @nctrns, zawsze jest opcja z kasetą. Odzywa się też we mnie wewnętrzna cebula: uwzględniając Declowskie punkty, to za niecałe 1,6k ogarniam całe stanowisko (hardware - mata, podst. pod koło, ochraniacz na ramę). Zanim podejmę ostateczną decyzję idę na testy sprawdzić czy w ogóle "chomik" będzie dla mnie. Testy na Kickr Core V2, ale chodzi o samo mielenie w miejscu. Bardzo ciekawy jestem jak to zniosę
  11. Drodzy hodowcy chomika/ów, jak to mawiał mój drużynowy, "ze względu na wzgląd" zaczął mi się rodzić pomysł na dołączenie do szanownego grona. Teoretycznie byłem już na "tak" za Wahoo KICKR CORE 2 Smart Zwift Cog/Click , ale że ostatnio w Declu wleciała promka na Van Rysel D500 Zwift Cog/Click to zaczęło się... Porównując te dwa "chomiki" różnice nie są jakieś mega wielkie - cenowo już tak (referencyjne ceny z Decla). Nie jestem jakiś PRO, nie przykładam wielkiej wagi do cyferek/tabelek. Liczy cię jakiś tam progress. Zwift jakoś ze swoim światem do mnie do końca nie przemawia, celuję w Rouvy. Co będzie lepsze waszym zdaniem dla amatora w temacie? Ktoś coś podpowie?
  12. "Must-have" dla "elektryków" https://www.facebook.com/reel/2440172433063018
  13. @szamysz83, od początku zabawy z mlekiem jeżdżę na Stansie/Blue Doc Shwalbe. U mnie działa tak jak ma działać. Miałem epizod z Trezado, ale odpuściłem po tym co mi zrobił z oponami, a w zasadzie w oponach - też działał. Dalej Stans/Blue Doc Schwalbe (co tam akurat będzie tańsze jak już muszę się zatowarować). Ostatnio u kumpla ładowaliśmy Motul Tubless Tire Sealant - wygląda ciekawie, obecnie testowany. @cervandes, jak mi już opona siądzie na sucho, to już jej nie ruszam - wlewam przez wentyl. Taki nawyk mam od kiedy chciałem zrobić tak jak ty z cross/race kingami. Ja chciałem, one już nie 😉
  14. @chudzinki, o taki zestawie pisałem wyżej. Niby wszystko ok, ale: 1. tylko 60ml - często potrzeba więcej i trzeba wlewać na dwa razy; 2. Może to zależy od uszczelniacza, ale mi nawet Stans'a ciężko szło tą rureczką przetłoczyć. Tak wiem, że to taka "czysta" metoda dla samego wentyla, ale logistycznie upierdliwa. Wcześniej używałem odpowiednio szerokiego wężyka z Żanetą, spróbowałem zestawu powyżej, wróciłem do wcześniejszego imho szybszego i wygodniejszego rozwiązania.
  15. Oczywiście, że się da. Mam tylko chińskie wentyle i tylko przez nie wlewam mleko. Moja procedura wygląda tak: Strzelam oponę na sucho i sprawdzam czy się dobrze ułożyła; Powoli spuszczam powietrze, finalnie wykręcając zaworek; Biorę Żanetę z wężykiem fi5mm (czy jaką tam ma wentyl - nie pamiętam dokładnie) i zaciągam uszczelniacz; Nakładam końcówkę wężyka na wentyl ustawiony na między 4-5/7-8 na cyferblacie zegara; Powoli dociskam Żanetę wtłaczając uszczelniacz przez wentyl; Odczepiam wężyk i papierowym ręcznikiem oczyszczam gwint na zawór w wentylu i to co gdzieś wypłynęło; Smaruję gwint zaworka i wkręcam w wentyl; Odpalam pompkę, nabijam powietrza i "obijam" oponę. Koniec. Uwaga: można też mleko wlać popularnym na Ali zestawem strzykawki z cienką rurką. Można, ale słabo to idzie - wkurza wręcz.
  16. @ZbigniewG, piszesz, że rower roczny i że "skrzynia biegów" nie działa dobrze. Pytanie(a): 1. Nie działa dobrze od nowości - od momentu wydania tobie roweru przygotowanego do jazdy przez sklep, czy nie działa od jakiegoś momentu na osi czasu od chwili kiedy zacząłeś jeździć? 2. Jeżeli uważasz, że linki pancerze są ok, to czy sprawdziłeś hak przerzutki? 3. Chcesz/jesteś w stanie sam ogarnąć problem z uwzględnieniem rad, czy grzebanie przy rowerze to nie twoja bajka? Z tego co napisałeś wcześniej, to zdecydowanie masz rozregulowaną przerzutkę lub krzywy hak. No może się też okazać, że udało Ci się zajechać napęd i/lub warunki w jakich jeździłeś jednak wpłynęły przynajmniej na linkę. Tak jak pisze kolega @sadistik11, nawet niska grupa jeśli dobrze wyregulowana będzie działać. I tak, każda grupa osprzętu, nowa/stara, ma swoją charakterystykę działania. Daj znać co to za rower i skąd go masz. To też będzie dla nas cenną wskazówką.
  17. @szamysz83, to taki wyrywacz opornych endcupów - Unior Hub Genie 1758/4 12&15
  18. @cervandes, @Dokumosa dzięki chłopaki. Ponieważ koła się ładnie na obecnych łożyskach kręcą i tulejka im w tym nie przeszkadza, to na razie jej odpuszczę. Piasta od nowości u mnie (razem z całą resztą koła). Raz był cały zestaw był na "serwisie" zewnętrznym jak już nie kręciło ładnie. Od tamtej pory jest super. Tak jak pisałem wcześniej - zaglądam tam tylko jak już mi ratchet wypracuje DT-smar. Następny serwis spróbuję ogarnąć samodzielnie - jakieś tam praski do piast od ZTTO mam na półce.
  19. @cervandes, łożyska są ok - śmigają aż miło. Na dzisiaj nie planuję ich wymiany. Tulejka siedzi sztywno na osi i ani drgnie. Zaglądam od czasu do czasu pod bębenek do ratcheta i sprężyn, żeby odświeżyć/wyciszyć system. Wszystko ładnie idzie ogarnąć tylko ta tuleja... Nawet nie pamiętam kiedy tak stanęła okoniem.
  20. U mnie tulejka gładka jak pupcia niemowlaka. Mam z nią inny problem - nie chce się dać zdjąć 😬 Jakieś pomysły jak to ogarnąć bez jej uszkodzenia?
  21. Bo na lodowym szlaku - czasami lepiej zsiąść z roweru i porozrzucać trochę faków po lesie dla podniesienia morale ❄️🤬🙃
  22. I znowu poszedłem zimą na rower. Na mieście śniegu brak, więc co mogło by pójść nie tak... Zaczęło się na ulubionej dojazdówce do lasu: Koleinowe lodowisko od bandy do bandy. Za górki przyszedł znajomy z rowerem. Butował już na bazę - ostrzegał. Zrobiliśmy nawrotkę i jakoś dojechaliśmy do asfaltu. On do domu, a ja swoje - asfaltem do lasu. Przecież to tylko tak na polach wyślizgane, he. Dojechałem do lasu, zjechałem z asfaltu i... no jakoś jeszcze się przedarłem do pewnego punktu na mapie - mało uczęszczana droga leśna z lodowymi akcentami. Ale na miejscu, w którym nie było już sensu zawracać... Ło pany,... Każdy skrawek drogi leśnej, po której coś przejechało, przeszło zamieniło się w lodową pułapkę. No nie szło jechać. Decyzja tylko dotrzeć do asfaltu i pobawić się w szosowca. Ostro w lewo i pożarówką - na zmianę: jazda, z buta. Butowania było więcej. Jak nie było kolein, to jeszcze można było zaryzykować. Lekkie koleiny, wzniesienia, dołki na kałużę - na piechotkę. Po tej kałuży, która złapała mnie za koło, zdrowy rozsądek zaczął krzyczeć: "DNF, DNF, DNF!!! - wiesz gamoniu jakie są korki na SORze?" No i kilka kilometrów po lodzie przez las z buta do asfaltu. A później szybciutko do domciu. Taka lodowa przygoda I żeby nie było, że mogłem jechać poboczem. Samochodziarze też na to wpadli i w konsekwencji wyślizgali wszyściutko co się dało.
  23. Bo niech was nie zwiedzie brak zasp i puchu na szutrze premium. Pojawiło się większe złoooooo ⛸️
  24. @kazafaza, grube ciasto bo robione ze skóry chińskiego nosorożca 🦏 😜 Dla przykładu z takiego (są tańsze deale, ale ten ma filmik ) https://pl.aliexpress.com/item/1005005235987650.html?spm=a2g0o.productlist.main.50.71d927d5FZHKvw&algo_pvid=accb7187-dc01-4813-a848-9e017ebd9f5f&algo_exp_id=accb7187-dc01-4813-a848-9e017ebd9f5f-49&pdp_ext_f={"order"%3A"29"%2C"eval"%3A"1"%2C"fromPage"%3A"search"}&pdp_npi=6%40dis!PLN!82.58!41.29!!!154.96!77.48!%40211b6c1717685107986775766e22d9!12000032312650733!sea!PL!0!ABX!1!0!n_tag%3A-29910%3Bd%3Ac4702ab0%3Bm03_new_user%3A-29895&curPageLogUid=97clcmt866Jo&utparam-url=scene%3Asearch|query_from%3A|x_object_id%3A1005005235987650|_p_origin_prod%3A
  25. @kazafaza, taki serwisowy buritos jest ok. Pakowny - w zależności od potrzeby chwili można napchać więcej nadzienia lub mniej. Dobrze się raz sprawdził ma Bike Maratonie oferując szybszy dostęp do narzędzi niż podsiodłówka. Obecnie jeżdżę z gratami w małej fajnej podsiodłówce Blackburn'a ponieważ wcześniej jeździłem z Naleśnikiem. To co mnie w tym rozwiązaniu wk...ło, to to, że po moich jazdach, zwłaszcza w terenie i w mało sprzyjających warunkach, oprócz ogarnięcia roweru musiałem za każdym razem ogarniać ten zasobnik. Wszystko uwalone błotem i mokre. Niby można go tak zawinąć jak najlepszego Rollo w kebabowni za rogiem, ale i tak błotny sos naniesiony tylnym kołem idealnie wkomponuje się w twoje ulubione nadzienie. Podsumowując: fajne na suche warunki - np. grvlek na szutrach premium, jakaś szosa. Z wodą i błockiem przegrywa w bardziej wymagającym środowisku ogólnie pojętego mtb i nie tylko. Poniżej mój obecny zestaw na każdy wypad rowerowy (wrzucone mam jeszcze rękawiczki, zapalniczkę i chusteczki. Na zawody wciskam jeszcze jeden nabój). Jak się nie ganiam na czas, to do kieszonki zawsze wrzucam sobie Lezynkę Pocket Drive HV - myślałem o tych elektrycznych micro kompresorkach, ale... tą kasę wolę wydać na coś innego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...