Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 851
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. Przy obecnych cenach choćby w CR nie ma sensu pakowanie się w używki. Nie mniej żaden rower w tym przedziale cenowym nie jest na tyle dobry by nie wygenerował potencjalnych kłopotów przy ostrzejszym, długim skakaniu. Chyba dobrze kojarzę, że masz coś z nazwijmy to umownie lekkiego fulla a to co inne względem czegoś cięższego. Czuć masę na asfalcie, czuć opony, czuć pozycję co nie zmienia faktu, że ~30km da się spokojnie mentalnie przeżyć.
  2. Poza jakąś jazdą w górach na szlaku nie widzę żadnych plusów jazdy jak mocno pozga wiatrem.
  3. Przecież można kupić działkę albo było można a nawet mieć takową bez dojazdu. Dookoła wszystko się zmienia więc mnie przynajmniej śmieszy odnoszenie się, że "kiedyś to było można". Osobiście nie spotkałem się jeszcze by przelotową ulicę ktoś zagrodził bez tytułu prawnego. A wszystkie wewnętrzne, ślepe i tak dalej to inna sprawa tym bardziej w tej podhalańskiej dziczy prawnej i nie tylko. Tak ogólnie ludzie strasznie knują przeciw sąsiadom jak tylko nadarza się okazja do pohandlowania gruntem. Osobiście mam takie doświadczenia. Co do jezior fascynuje mnie to zamiłowanie niektórych do chęci obchodzenia najlepiej dookoła jak tylko pojawią się jakieś zabudowania. Gdzieś widziałem materiał jak dziennikarzyny szukając kija do dupska przyczepiały się do miejsc gdzie są szuwary albo w tym pasie 1,5 metra rosną dwa potężne drzewa. Tak poza tym te 1,5 metra ma właściciela i bynajmniej nie jest to gmina albo Wody Polskie. I teraz warto wejść sobie na pewne fora czy ogólnie nawet info z handlu ziemią w tych rejonach i zobaczyć co tam wypisuje nie małe grono kasztanów, wędkarzy oraz szeryfów co to najlepiej z młotkiem i kilofem by torować sobie przejście. To jest główny powód przymykania oka na grodzenie bo gdyby tylko ktoś chciał przejść to nie było by tylu problemów. Mnie bardziej irytują wszędzie te debilne tabliczki o prywatnym terenie jak by miał być jakiś inny i cokolwiek to zmieniało. A gminy... cóż każda działka przekształcona na komercyjną to coroczna pewna większa kasa w budżecie więc wszyscy udają, że jest fajnie i nie ma tematu.
  4. Tak moim zdaniem warto iść w tego Gianta a co do ustawień musisz albo już masz pompkę do amorów i warto poświęcić z 15 min na materiały jak ustawić zawieszenie w fullu. Zlecanie tego w serwisie jest bezcelowe bo i tak trzeba to umieć. To jest bardzo prosty temat. Jak kupisz, będziesz miał pytania to ci pomożemy. Co do kosztów zakupu to jedno ale potem są inne więc o ile można się nie skusić na coś droższego o powiedzmy 2 tys to pod tysiaka i jest różnica to warto.
  5. Nie ma znaczenia na czym do tej pory jeżdziłeś bo i tak dostaniesz giga szok technologiczny i to samo co do jazdy. 29er nie będzie zły ale jak się bardzo boisz to średnie koło też da radę. Ten Trance w super cenie jak za to co oferuje. Normalne stery a nie ten syf co w Focusie, zawias, heble, opony też na plus. Była przed chwilą chyba ostatnia "S" -ka w 27,5 ale już się zmyła. Tylko to nie są rowery na ostrzejsze skakanie no i mam nadzieję, że przy tej wadze nie masz kłopotów z nadwagą.
  6. Sympatyczna gatka z ciekawą perspektywą; Tylko błagam jak ktoś by coś chciał czasem mądrego napisać względem obserwacji jazdy po górach to bez odniesienia się do ostatniego wątku w materiale bo szambo dostatecznie mocno wybiło więc tu już nie musi.
  7. @pecio a nie uważasz, że akurat tam u ciebie jest to uzasadnione z racji napływu masy nazwijmy to umownie "turystów" oraz kosmicznych ilości pod względem zabudowy oraz tego jak ci ludzie się czasem zachowują? Chodzi ogólnie o chamówę samochodową, quady, skutery inne moto. Gorzej jak masz inne tereny dużo mniej "najechane" i wszędzie "tereny" prywatne", zakazy czy teren monitorowany. Przecież to już jest obsesja i nasz sport narodowy przynajmniej w Małopolsce. Tak poza tym wnerwiony jestem pogodą a bardziej ilością tego białego gówna co to nakurzyło w górach. Jeszcze niech będzie do kompletu jak w ubiegłym powtórka z zimy w połowie maja😡
  8. Jak w ogóle gdzieś Ci tam świta myśl o tłumieniu drgań w sztywniaku to sobie odpuść. Albo decyzja w lewo albo w prawo. Albo ciśniesz sztywniakiem bez jakiegokolwiek "ale" albo full. Z tej dwójki dla siebie więc czytaj i dla ciebie jednak Trek. Mam najmniej problemów z produktami RS'a czyli Reba na + do wyboru. Tylko jak masz naprawdę niziny bez perspektyw jazdy w trudniejszym zjazdowo terenie wywalić ten zbędny bajer w postaci myk myka i wstawić zwykłą klasyczną sztycę.
  9. @przecietny.kolarz połowa moich uginaczy musiała być poprawiana po tych fabrycznych paprokach. Jeden damper w ogóle nie nadawał się do użytku na oryginalnym Fox'owskim oleju. Dwa x w autoryzowanym serwisie i lipa. Dopiero inne oleje i parę innych kwestii załatwiło problem. Masz jakiś jeden naprawdę super konkret by się dało opierać na tym co oni zalecają? ja nie znalazłem. Z tą szmatką to tak samo jak by producent okularów radził przetrzeć szmatką szkła. Ta sama logika i pożytek z pisania o rzeczach oczywistych. Olej na goleni nie ma nic chronić tylko wyciągnąć resztki brudu z rejonu uszczelki kurzowej. Zawsze po kilku krotnym ugięciu mam minimalnie ale jednak brudny krążek olejowy na goleni. Ja po prostu mniej przykładam się do idealnego wyczyszczenia okolic uszczelki przy pomocy pędzelka w pierwszej fazie. Super czyszczenie robię szmatką dopiero na samym końcu. Co do niszczenia uszczelek nie zauważyłem niczego złego od czasów Reby DA czyli wieki temu. Mam nadzieję, że wyjaśniłem. To jest mój pomysł choć pierwotnie miałem zalecenie po prostu olejem do amorów a czemu tak bo dostałem radę unikać jak ognia czegoś typu Brunox.
  10. Po raz setny ponownie za ogarniętymi osobami żadnych uszczelek się nie smaruje w tym sensie, że jak zaczynamy jazdę mają być suche i czyste. Ja używam pędzla do oczyszczenia rejonu uszczelek i goleni. Na suche warunki a takie preferuję to styka. Potem paluch do zwykłego oleju a choćby do silnika no ale jak ktoś ma z tym problem to dowolnego do amorów i smaruję czyściutkie już golenie. Rower z wieszaka na ziemię 3 ugięcia, szmatką owijamy golenie i czyścimy do sucha aczkolwiek delikatny film olejowy zostawiamy. Nic więcej amory z wyższej półki nie potrzebują. W sumie to i bez smarowania z uginaniem też będzie tylko wyczyścić wszystko do czysta. @leotdipl radzę unikać wszelkich porad producentów w tym samych uginaczy a słuchać jak już porad od niezależnych renomowanych serwisów. Temat milion x wałkowany. Swoją drogą fascynuje mnie, że nadal są o to pytania i jak zwykle pojawia się Pan Harmonijka z tymi swoimi paściami a dokładnie tak samo postępuje się z damperem czy sztycą regulowaną.
  11. Czemu nie poczekasz skoro jest info od nowego właściciela z w sumie prośbą by być wyrozumiałym bo wskrzeszają trupa i to nie całego? Wyraźnie piszą, że jak się ogarną będę respektować warunki gwarancyjne. Masz do wszystkich pretensje, zaraz byś się bił, po sądach łaził a od siebie zero refleksji. Info o tym jak jest i że ogólnie jest masa kłopotów posprzedażowych to niecała minuta szukania. Trafiłem na kilka opinii, że faktycznie w CR jest mega problem z tą marką ale ludzie to rozumieją i czekają na wznowienie działań przez STORM'a. Info jest z listopada zdaje się ubiegłego roku i jest szanowny kolego do Ciebie też a w sumie właśnie do Ciebie jako przyszłego potencjalnego klienta. Nawet zachęcają by z marki nie rezygnować , nie skreślać. Zostałeś poinformowany o potencjalnych kłopotach z giga wyprzedzeniem. Też o tym nie wiedziałeś? Mieszkasz w szałasie bez dostępu do neta?
  12. A to dają gdzieś za friko? Daruj sobie takie komentarze i jak chcesz dalej lizać komuś jajca to twoja sprawa. Ja mam inne zdanie tym bardziej, że nie znalazłem od masy czasu na YT choćby jednego komentarza, że ten patent jest wadliwy. Za to są wpisy o kłopotach reklamacyjnych w CR bo dystrybutor się na nich wypiął. Masa wpisów o innych problemach więc tak super z tym projektem ogólnie nie jest. Nie wiem czemu tym handlują i to jest mój zarzut w ich stronę. Przecież mogła przykładowo pęknąć rama i już jest problem. Pytanie też czemu się kupuje rower od firmy w upadłości nawet jak by był cudem techniki? Ryzykuję to potem nie płaczę jak jest kibel a tym bardziej wyskakuje z debilnymi argumentami o wydaniu kasy. Kiedyś Krossy tak kupowali pomimo czerwonych alertów jak tylko zaczęło się szukać opinii więc gdyby faktycznie był kibel z tym patentem to jakoś mi nikogo nie szkoda. Żyjemy w czasach super informacji w ręku więc widziały gały co brały i zaryzykowały.
  13. Nie wiemy jak było więc bo co się w takim tonie wypowiadać? Również jestem zdania, że tu "widok" uszkodzeń robi robotę przy reklamacji. Kiedyś miałem alu ramę Marina z lat 90 gdzie nie było jak dziś obejm do skręcana sztycy tylko przyspawane dwa inserty. Zawsze jak zamykałem zacisk to delikatnie patrzyłem czy czasem coś się z lakierem nie dzieje. Niestety raz mnie przy zakręceniu ojciec zagadał i po ptokach. Odpadł cały insert z 3 centymetrowym fragmentem ramy. Też do dupy rozwiązanie ale moja wina niestety bo jakoś wiele x wcześniej patent się nie popsuł.
  14. @spiwor jestem zdania, że obecnie zakup elektryka determinuje w większości kwestia czasu i kondycji a cała reszta schodzi dalej. Ja mam czasu w opór jadę kiedy chcę, na ile chcę i jak to odnieść do drugiej strony medalu. Często jak jestem na 5 godzinnym dla mnie szybkim wypadzie do Myślenic to widzę gości co znikają z rejonu po dwóch godzinach jazdy. Są albo przed robotą albo tuż po. Mają nabite te same cyfry co ja analogiem w kwestii przewyższeń i km. Ciężko nad takimi argumentami przejść obojętnie. Gdyby nie fakt, że nadal uwielbiam podjazdy, co rusz zatrzymuje się na widoki już dawno bym śmigał na prądzie.
  15. Ufff trochę mnie nie było to widzę, że się uspokoiło🤣 Nie mniej króciutka dygresyjka jako, że była czy jest jazda po Iranie jako takich i owakich fanatykach to jak nazwać bo chyba każdy widział to; Ta wiedźma w czerwonym to doradczyni duchowa tego psychopaty nad którym się modlą. Twierdzi, że Biały Dom to święte miejsce a odmowa temu pomarańczowemu to jak odmowa Bogu. Rodzi się zatem pytanie kto jest tutaj bardziej pi%$@nty religijnie czy ci w Iranie czy te tam za oceanem? Pomijam, że to ścierwo obecnie zabija tysiące ludzi od tak i nawet w przypadku pomyłek nie drgnie powieka i nie przeprosi za to wyciera sobie mordę "Boskością". Mam marzenie, że gdy to się skończy co się obecnie dzieje kiedyś przed kamerę wyjdzie jakiś łebek od Ruskich a najlepiej Chin i poinformuje zainteresowanych, że dostarczył Iranowi z kilkanaście głowic taktycznych z bronią jądrową. Amen.
  16. Nie strzela się do wróbla z armaty. Taki drobny przykład z mojej strony. Mam koła poskładane z w sumie odpadów czyli tego co było a raczej zostało na serwisie. Żadnych cudów przy składaniu bo wiem kto to robił. Tylko piasty Novateca są a cała reszta od sasa do lasa ze szprychami cynkowanymi w jednym kole. Genezą zakupu był fakt przejścia na maszynówki w piastach i w sumie do roweru z jazdą od święta. Wyszło zupełnie na odwrót i co te koła przeszły w tym ostatni górski wypad w Tatry to szok. Do meritum; w końcu poddała się jedna szprycha do tego od strony kasety to jadę na szybko do znajomego z wypicowanym serwisem z XXI wieku i słyszę, że zrobi za tydzień. Jadę do drugiego prężnie działającego od wieków zrobił w niecałe 5 minut z centrowaniem na rowerze bez zdejmowania opony. Zapisy ma na 3 tyg do przodu i jak by się chciał pie%$#lić z XXI wiekiem w każdym przypadku to terminy by się prawie podwoiły.
  17. @leotdipl bo to jest dobry przykład na ostrzejsze zaczęcie z dłuższą jazdą grzbietem a jesienią w gnoju jakiego mało przez 4x4 w omawianym przewyższeniu i dystansie. Do tego nie ma tu żadnych schronów jak w pozostałych częściach Beskidów. W sumie cokolwiek do podładowania jest w opcji na Myślenickim Chełmie albo obok Kudłacze. Po drugie nie wiem czemu ale w tej części Beskidów spotykam najwięcej osób na elektrykach w odniesieniu do właśnie rejonu Kudłaczy a powinno być odwrotnie.
  18. Nie ma czegoś takiego obecnie jak projekt idiotoodporny. Ludzie nie radzą sobie z tak banalną kwestią lekkiego przykręcania jak sztywne osie. Może być coś jeszcze prostszego? Ogólnie jak projekt jest zrypany to wydaje mi się, że prawie każdy użytkownik tegoż patentu miał by defekt ramy. Jest tak czy nie bo co by nie pisać o Rondo z racji fajerwerków optycznych trochę ludzi to kupiło a majstrowanie przy sztycy to raczej nie klimaty zrób raz i zapomnij na wieki. Sory ale osobiście popsułem dwie ramy kiedyś dawien dawno, które po prostu z racji budowy jako takiej wymagały super delikatnego dokręcania. Trzeba było ratować się kowalstwem artystycznym i służyły dalej. Co do CR to z efektu skali zaraz będą mieli większe negatywy. Cwaniaków cała masa i dziś jak jest bida na rynku trzeba ostro podchodzić do każdego przypadku. Jak nawet Canyon wysypuje się zdaje się finansowo to czego Wy ludzie oczekujecie? Że każdy będzie w każdym przypadku wyskakiwał z nową ramą albo jeszcze lepiej całym nowym rowerem?
  19. Od kiedy to mocniejszy elektryk jeździ za użytkownika? To chyba zależy od ustawień parametrów a nie co do zasady bo tak. Jeszcze raz w góry kupuje się coś na czym będzie przyjemność z jazdy na maxa bez oglądania się na limit w baterii, moc i całej reszty. Lekki elektryk jest dla mocnej osoby na szybki wypad singlowy a nie chęć weekendowych wypadów. Osoby mocnej ale i doświadczonej, która doskonale wie czego chce. W innym przypadku to strzał w stopę no chyba, że pytający chce robić max trasy typu Maków-Koskowa czy coś w tym stylu na max 3 godziny jazdy to ujdzie. Nie śledzę jakoś super runku ale obecnie też od jakiegoś czasu schodzi się z wagą na mocniejsze elektryki więc nie trzeba kupować jakiegoś blisko 30kg klocka.
  20. Taa zwłaszcza jak jest początkujący to będzie miał dobrą technikę🤣
  21. Masz mało realne wyobrażenie co do przewyższeń i dystansu co może nie dziwić ale już przeraża, że doradzają ci lekkiego elektryka. Dwa podjazdy nie wysokich lotów i masz już nabite te nawet ponad 700 metrów przy czasem połowie dystansu. Gdzie tu się chcesz wypompować? Lekki elektryk i skuteczny podjazd na kamerdolcach z korzeniami się wyklucza chyba, że masz nogę jak koń. Nie masz to będziesz z nim chodził obok tak samo jak z analogową wersją a chyba nie w tym celu idzie się w prąd. Półmetrowe uskoki potencjalnie i 140 mm skoku...serio?
  22. Z tymi gravelami już jest jakaś jednostka chorobowa i postępuje. Z całego dnia jazdy kilka x więcej widzę ludzi na MTB, crossach czy czymś w styli trekkinga już nawet nie wspominam o crossach w prądzie więc jak mogą być wypierane? Młody pójdzie w gravela bo mu obrzydzili MTB a crossa się po prostu wstydzi a ktoś w słusznym wieku czy więcej ma niby pójść w baranka?🤣
  23. Full fullowi nie równy więc czeka cię rozkmina co chcesz w ogóle robić. Wypożycz sobie coś na wiosnę i się przekonaj. Choćby kwestia wagi co byś nie narzekał jakie to ciężkie i tak dalej. Lubisz podjazdy czy nie lubisz i tak dalej. Obecnie z racji popularności singli, elektryków w górach wypadków z urazami jest masa więc to nie jest tak, że pełny zawias wszystko załatwi. Bezpieczeństwo to raz umiejętności a dwa głowa. Sprzęt jest dopiero gdzieś tam w następnej kolejności.
  24. @Przemek15 Radził bym ci jednak unikać amorów pokroju Judy bo przy twojej wadze będzie to lipa. Trek nie jest zły ale szukaj czegokolwiek co ma z przodu minimum Recona.
  25. Gość ma szosę i gravela zdaje się z opcją zakupu kolejnego roweru i dostaje rady mordowania się tym drugim w Tatrach... Brawo. Ciekawe ilu z Was było tym gravelem pod Wysoką w Białej Wodzie, nad Zielonym Stawem czy nawet Kalatówki? Wszystko nawet poza tym lepiej wejdzie na góralu. Gdzieś zimą mignęło mi na YT jak chłop gravelem jedzie podjazd na Przehybę - parodia jazdy w tym zjazdu. Niestety to nie te same klimaty co zimowa jazda gravelem "po puszczy" o czym chyba wielu raczy zapominać a to porównanie to kropla w kroplę to czym się to samo różni miedzy nizinami a górami latem w odniesieniu do MTB i gravela. Można tylko z opcją dodatkowego roweru na aucie z dojazdem na miejscówkę to trzeba mieć już niezłą fantazję. Mnie już po kolejnym wypadzie pod Wysoką plus jeszcze odbicie na Rusinową całkowicie przeszło korzystanie z braku amortyzacji i jednak cieńszych opon. I nie rozchodzi się o żadne nadgarstki i tym podobne tematy tylko "jakość" jazdy jako taką. Jak sobie pytający chce poszaleć na górskich szutrach to gravela już ma a jak cokolwiek więcej to tylko MTB.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...