Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 666
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. Kaseta prawie nic ci nie da. Nie zmniejszysz radykalnie ilości zębów by jechało się szybciej. Jak faktycznie ci brakuje to zastanów się nad zmianą korby z większa ilością zębów na blatach typu 48-36-26T. Pewnie też przednia przerzutka do wymiany.
  2. Wsadzić 2x11 by dało się tym jeździć? A co teraz przerzutki ci nie chodzą czy w czym problem?
  3. Tak. Przez Szafranówkę leci szlak a w ogóle widać górną stację w dole bo to stok narciarski jest.
  4. Tak obie opcje się nadadzą.
  5. Raczej wszystko jest proste czyli mało kto robił takie akcje przy ramie na 26er. Jaki jest cel tak szerokich obręczy i opon? Ja mam z tyłu również z 75 mm na widełkach i przy oponie 2,25 zdarty aż do alu materiał. Szersza obręcz robi też większy balon opony a u mnie jest 19-20 mm wew. Wnioski chyba łatwe do wyciągnięcia.
  6. Kurna śmiałem się z jakiś szmat w lecie na baniaku a że mnie pokarało coraz większym ubytkiem szczeciny to jest coraz gorzej. Ostatnio w te upały co szybszy zjazd to pot regularnie zachlapuje mi patrzałki Trza jakąś szmatę wozić w koszulce i się wycierać przed zjazdem bo czyszczenie szkieł z tego syfu już mnie przestało bawić.
  7. Problemy Magury to często miedzy innymi nieodpowiednie do nich tarcze-klocki. Co do opinii to wielu się tego pozbywa z wszelakiej maści powodów a jest ich trochę. W rowerach u tych co trochę się ścigają sporo jest modeli Shimano albo przynajmniej klamki a reszta Magury. Wielu w ogóle miało by Shimano bo to najpewniejsze heble ale mają jeden minus czyli nie pasuje im praca klamki. Kto ma to gdzieś albo lubi taką pracę to tylko Shimano. Na szlakową jazdę spokojnie 2 tłoki starczą. Coś z jazdy po dzikusach zwłaszcza ostro w dół, sporo ścianek tylko 4 tłoczki. I nie chodzi o silę tylko efektywność układu gdzie ręce mniej się męczą na takich zjazdach z 4 tłoczkami.
  8. Na samym amortyzatorze masz prawie kilo tylko trzeba by kupić coś z wyższej półki. To samo koła. Nawet na zwykłych systemówkach DT typu 1700 spokojnie z oponami da się zejść o kolejny kilogram. Kaseta plus parę innych rzeczy i robi się taka kasa, że albo się to ciągnie solidnie z zejściem z wagi albo kupuje coś lżejszego.
  9. Podobne akcje miał młody gość u nas nie tak dawno na Gubałówce. Ledwie uszedł z życiem;
  10. Tyfon79

    [2024] Specialized Chisel FS

    Pospolite aluminium za 12,5 tys z Reconem... mam jakieś dziwne wrażenie, że w tym konkretnym segmencie klienta ma się już za kompletnego frajera.
  11. Z pod Chaty Wuja Toma zamiast na Bieskid lepiej czerwonym jechać. Jeden z nielicznych ostałych bardzo kozackich trawersów singlowych.
  12. W tej kasie wszystko włącznie z Dartmoorem to rowery bardziej zabawowe do lasu kolo domu a nie do takiego zastosowania. Albo inaczej po pewnym czasie trzeba w nie inwestować więc warto czasem dołożyć do czegoś z średniej półki. Tym bardziej, że jest sporo promocji obecnie.
  13. Czego brak w takiej ilości w tej Austrii a czego u nas jest jak grzybów po deszczu? Ja tylko wczoraj jadąc od strony Wieliczki do Dobczyc przez wsie naliczył bym pod setkę ograniczeń do 40 km/h. Wszędzie ograniczenie z byle powodu. Bo nagle stoi kilka domów, bo dzieciory mają szkołę, przedszkole, łżobek, boisko a w ogóle plątają po okolicy. W sumie miejsc gdzie tak na spokojnie da się jechać te 50-ąt to prawie brak. U nas na czołowej w kraju "urlopowo-weendondowo-pracowniczej drodze o dwóch pasach przedzielonych zielenią nadal kilka 50-ek i w sumie cały czas 70-ąt. Tak jest w Austrii? Może gdzieś się trafi ale nie ma tam "znakozomani" a ruch drogowy polega na możliwej płynności jazdy. Będzie tak u nas to fotoradar niech se stoi nawet co 100 metrów. @Greg1 nie wiem czemu rozmawiasz z kimś i jeszcze się tłumaczysz od kogo aż bije nienawiścią? Taki sposób postrzegania jazdy w naszym kraju jest poniżej dna. Olej temat bo jeszcze się rozkręci i dostanie ataku wścieklizny. On już wie, że jakby jechał koleś 50-ką to ciała leżały by 5 metrów od auta. Może on nawet auta nie ma albo tylko "do kościoła".
  14. No cóż ostatnie zdanie sprowadza się do tego, że miał pecha bo większość miała by taki sam kibel w tej chwili jak on. Zasadniczo po tym co też wczoraj widziałem mam powyżej uszu zajmowania się nieodpowiedzialnymi osobami, którzy swoim zachowaniem w dzisiejszych czasach demolują komuś życie. Czas zająć się prawdziwymi ofiarami w tym przypadku tym gościem, który w tak małej mieścinie ma przesrane. Osoba, która wczoraj zmiotła tego rowerzystę też była jak widziałem w kiepskim stanie, zniszczone auto i kupa problemów za chwilę na głowie. Pod nowiutką kładką przypominam. Równie dobrze to mogłeś być Ty czy ja jadący w góry na rower.
  15. Kiepskie tarcze to robi najtaniej Shimano. Coś typu RT10 a nie to co podajesz od Tektro. Jak by miały nadruk Srama to pewnie cena x 2 by była. Co do reszty poszerz horyzonty bo na EBC jeżdzi cała masa ludzi, która potrzebuje czegoś typu 203mm. Baradine to też gigant w branży okładzin i tarcze też klepie. Dla mnie mają najcichsze klocki z tego co używałem. Niestety ostatnio montowałem od nich półmetaliki i jestem bardzo rozczarowany. Z EBC dla ciekawości kupiłem ostatnio czerwone półmetale i jak chcesz takie sobie też spraw. Nikt w tej kwestii nie jest w stanie zapodać ci w 100% gotowego produktu gdzie będziesz tak samo zadowolony. Samemu trzeba pokombinować.
  16. Nie widzę sensu na wymianę tarczy. Kombinował bym z klockami. Osobiście od wielu już lat korzystam tylko z EBC lub Baradine.
  17. Pewnie jechał nieco za szybko ale nie bardzo szybko ani jak niektóre wróżki pisały o ponad setce. Poza tym nie oto chodzi by spierać się o prędkość tylko lekkomyślność ludzi. To nie musiało być stare Punto tylko coś większego. Dziś rano koło 9-ej trafiłem na wypadek rowerzysty w Głogoczowie na zakopiance. Dokładnie pod nową kładką z windami i tak dalej. Znieśli tu już ograniczenie prędkości a ten geniusz z prawego pasa a właściwie pobocza chciał skręcić w lewo i zaliczył strzał od kierowcy jadącego dość szybko lewym pasem. Mało tego tam nadal pomimo budowy kładek są tacy co chcą na szybko przejść w zasadzie przez prawie drogę ekspresową. Ja nie korzystam z tych kładek ale jak już mam skręcić na tego typu drodze i ruchu to czekam nawet parę minut na okazję. Pośpiechem mogę sobie tylko mogiłę załatwić.
  18. Film z wypadku z Kargowej i wnioski niech sobie każdy sam wyciągnie; https://www.facebook.com/112pila/videos/wracamy-do-niedawnego-wypadku-w-kargowej-gdzie-zginęły-tragicznie-trzy-osoby2024/2027234677708974/
  19. Dokładnie. Dawno nie jechałem tej drogi do przysiółka wiec nie wiem czy coś się poprawiło czy nie. Jak było by nieciekawie typu po opadach albo jakieś gruzowisko to olewasz temat i jedziesz dalej doliną do niebieskiego. Tylko jak pisałem jest dłużej. Szlak czerwony to już taka w zasadzie szersza droga z chyba dwoma miejscami do wypychu.
  20. No właśnie paradoks polega na tym, że normalnie jakoś podejść z tematem idzie w tej grawitacji a i im dalej płasko oraz równo to gadania często głupot nie ma końca.
  21. Nie tyle z mojego wszystko doświadczenia ale znajomych też jak ty przy takim sprzęcie, na dużym kole, z tą geo masz taki niesmak z jazdy to musiałeś zrobić naprawdę solidny progres w skillu a co za tym idzie nawet po podkręceniu jak napisano wyżej nie konieczne musisz być zadowolony. Innymi słowy szukaj odpowiedniejszego roweru z już konkretniejszą bazą. Co do wagi to znowu bez tajemnic, że im mocniej chcesz dać do pieca tym z wagi nie zejdziesz bo nie ma na czym. Z kolei błyskotki osprzętu z napędu to też się wyleczyłem bo szkoda na to kasy i kłopotów jak to jest non stop orane kamerdolcami. Z kierą z platiku ja wyżej i też platikowe koła mają swoje wady.
  22. Ze Szczawnicy zawsze najłatwiejszy na Przehybę choć dłuższy był podjazd przez Sopotnicki potok do niebieskiego szlaku. Nie wiem czemu ale nigdy te wcześniejsze opcje mi nie podchodziły. Już wolał bym nawet nieco z boku czyli wcześniej odbić w lewo i dostać się do przysiółka na Przysłopie przy czerwonym szlaku. Potem nim samym przez Skałkę. Jakoś tak bardziej grzbietowo i klimatyczniej jest.
  23. Nie wiem bo dawniej mi przynajmniej nic nie skrzypiało a mam też te same buty na szosę czy szutry. Cały czas też te same pedały od wielu naprawdę wielu już lat. Posądzam, że tu właśnie tkwi problem bo na pewno nie w samych blokach. Albo spody butów. Nie mam okazji na razie do zakupu nowych pedałów więc trzymam się tej wersji. A radzę sobie tak bo temat dotyczy u mnie tylko szutrowo-szosowej jazdy, że pędzelkiem wcześniej zamoczonym delikatnie w oleju sam smaruje spody butów i delikatnie miejsce wpięcie. Raczej starcza na cały dzień jazdy.
  24. To jest nieprawdopodobne co ludziska wypisują na temat wad wpięcia. Co to w ogóle znaczy "przymocować nogi na stałe albo trzeba się wypinać". Ja tam nie mam nic na stałe i nic się nie muszę na siłę wypinać. Ostatnio w niedzielę coś mnie podkusiło i strzeliłem traskę wałami z Krakowa na koniec Puszczy Niepołomickiej. To jak ludzie mają ułożone stopy to jest jakiś koszmar. Jeden koleś przecież nie jakiś Mirek jadący po browar tylko na "nowoczesnym" gravelu w zasadzie kręcił częścią pięty do tego tak krzywo postawioną stopą, że ja nie wiem jak to idzie jeździć. Potem takie mecenasy tworzą opinię i masz ci los z tymi ogromnymi kłopotami SPD. Nawet nie spróbuje albo tworzy mity po jednym dniu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...