Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 807
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez marvelo

  1. Z dalekiej, dzikiej północy (Islandia): Á Sprengisandi I jeszcze coś lekkiego - takie islandzkie country: Ríðum sem fjandinn
  2. Ja o swoim złamaniu wspominałem tutaj: https://www.forumrowerowe.org/topic/231758-gniew-rowerzysty co-cię-wkurzyło-na-rowerze/?&page=70#comments
  3. 『Jeg Lagde Meg Så Silde』、1997年 Anne Vada og Aki Fukakusa https://www.youtube.com/watch?v=NpuVtkY5yaQ&list=RDNpuVtkY5yaQ&start_radio=1
  4. Dlatego autor wspomniał o napawaniu.
  5. Trzy piękne tematy z polskiej muzyk filmowej misternie splecione w jeden utwór: Bilans kwartalny Lalka Rodzina Połanieckich Maksym Rzemiński piano
  6. https://allegro.pl/oferta/vittoria-zaffiro-pro-control-graphen-2-0-700-x-28-9711106278
  7. Nie przepadam za Halamą i tymi jego kurczakami, ale w tym teledysku jest naprawdę niezły: MITRA ft. GRZEGORZ HALAMA - OJ TAM!
  8. David Krakauer, WDR BIG BAND - Heyser Bulgar
  9. Do słuchania i oglądania - przyznacie, że figurę to ona ma? A i piosenki wpadające w ucho i z sensem. Shania Twain - Ka-Ching! Shania Twain - Forever and for always
  10. Chodziło Ci zapewne o efekt kapilarny, a nie o osmozę.
  11. Nawet tak gęsty olej jak Rohloff wnika doskonale w szczeliny. Dajesz kropelkę na rolkę na wyszejkowany łańcuch i po chwili (przynajmniej w temperaturze pokojowej) ta kropelka prawie całkowicie znika. Często jeździłem już kilka minut po nasmarowaniu w ten sposób i łańcuch od razu cicho pracował i tylko charakterystycznie "mlaskał". Współczesne łańcuchy rowerowe mają konstrukcję beztulejkową, co dodatkowo ułatwia wnikanie oleju do środka, bo tulejka jest utworzona z dwóch połówek, wytłoczonych w wewnętrznych ogniwach. Nawet te gęstsze oleje (jak Rohloff) bez problemu to penetrują, nie mówiąc już o takich z dużą ilością rozpuszczalnika, który ma odparować. Jak ktoś chce mieć podobny efekt jak ze smarami fabrycznymi to polecam taki specyfik z Mrówki (za mniej niż 20 zł): https://mrowka.com.pl/produkt/smar-do-lancuchow-400-ml-tech2.html Rozpuszczalnik odparowuje dość szybko, a to co zostaje jest bardzo lepkie i przyczepne, bardzo przypominając konsystencją niektóre smary stosowane fabrycznie na łańcuchy (jak ktoś chce, może sobie nawet psiknąć w sklepie na przykrywkę i zobaczyć efekt już po kilkunastu sekundach). Aplikacja z pojemnika nie jest zbyt precyzyjna i zwykle dużo się marnuje, więc ja przelałem trochę do małej buteleczki po jakimś rowerowym. Trzeba tylko odczekać trochę, bo się pieni i wtedy wypływa zbyt dużym strumieniem (pod ciśnieniem z piany). Po zostawieniu buteleczki na parę dni otwartej uzyskałem dość gęsty, ale wciąż penetrujący olej wygodny w aplikacji po kropelce. Nasmarowanie wyszejkowanego łańcucha daje od razu doskonały efekt akustyczny, a smar bardzo dobrze trzyma się łańcucha i niewiele już skapuje. Co do szejkowania w szosie robiłem to co około 1000 km (przy rotacji kilku łańcuchów) i moim zdaniem jeśli zrobi się to dokładnie, kilka razy, to w żaden sposób nie wpłynie to negatywnie na łańcuch. To ma dużo więcej sensu niż przecieranie łańcucha z zewnątrz szmatą, gdzie zwykle tylko wciskamy brud z zewnątrz pomiędzy blaszki i rolki. Ja wolę mieć łańcuch trochę brudny w wierzchu, a raz na jakiś czas porządnie wyszejkować i nasmarować czymś, co daje trwały efekt. Czyli większość tych wodnistych, teflonowych smarowideł, które po 100 km powodują, że łańcuch już hałasuje odpada. Tam jest prawie sam rozpuszczalnik, a po odparowaniu prawie nic nie zostaje. W góralu to szejkuję rzadko, bo mi się nie chce i na pewno tam mam krótsze przebiegi na łańcuchach niż w szosie. No ale to też zupełnie inne kilometry i obciążenia. A tak w ogóle to największy wpływ na żywotność łańcucha ma jego jakość. Te słabe (np. HG40, KMC Z, niskie modele Taya) zużywają się błyskawicznie (dlatego już ich nie kupuję), a taki GH50 bez szczególnego dbania robił nawet kilkanaście razy większy przebieg, a wciąż nie był tak zużyty.
  12. Sissel & Neil Sedaka - Solitaire - 1991
  13. Fazil Say – Troy Sonata: Helen, Love Fazıl SAY ~ Üsküdara gider iken AASSM İzmir
  14. Czy sądzicie, że w Polsce taka krytyka urzędującego prezydenta by przeszła?
  15. Czy w Polsce kończy się wolność słowa? Sprawa dotyczy tego wyroku:
  16. Już jedną jazzową wersję Marsza Tureckiego prezentowałem (Fazil Say solo na fortepianie). A jak Wam się podoba ta jeszcze bardziej "odjechana", z sympatyczną, szaloną skrzypaczką i bębenkiem? F. Say: Alla Turca Jazz, live at Montreux Jazz Festival 2008 Poniższy utwór to też prezentowana już Kumru Ballad, tym razem w ciekawej aranżacji na dwie gitary. The Athens Guitar Duo: Kumru Ballad (F.Say):
  17. Oczywiście, że zdjęcie kontrolne było. Ten drugi lekarza kazał je zrobić po zdjęciu gipsu. Ręka była już całkiem sztywna i dwa razy chudsza, choć to tylko 9 dni. Wypadek miałem 29.06.2017, w czwartek wieczorem. Wróciłem rowerem do domu, po czym pojechałem samochodem na SOR, gdzie prześwietlili tylko głowę i stwierdzili złamanie nosa. Ręka bolała, ale jeszcze się ruszała. W piątek nie dostałem się do chirurga, z daleka popatrzył i kazał przyjść w poniedziałek. Dopiero wtedy zrobili mi rtg i wyszło to złamanie w łokciu.Ręka bolała w każdej pozycji, była już mocno spuchnięta i zakresu ruchu już nie miałem żadnego. Pierwsze zdjęcie z poniedziałku (03.07), prawie cztery doby od urazu. Kolejne z 12.07, czyli trzynaście dni od urazu. Nie widać już linii złamania. Dołączam tez opis. Nie wiem, może cud, a może efekt zażywania preparatu Osteogenon (ten drugi lekarz mi go przepisał), w każdym razie już się zalało kostniną. Oczywiście tej ręki po zdjęciu gipsu nie obciążałem, ale na temblaku nosiłem tylko czasami. Próbowałem prostować i zginać w granicach lekkiego bólu, intuicyjnie. Pełny wyprost osiągnąłem może po trzech miesiącach, głównie przez wieszanie się na drążku.
  18. Czasem zwichnięcia są gorsze niż złamania. Ja miałem 4 lata temu złamanie głowy kości promieniowej (na szczęście bez przemieszczeń, więc operacji nie było) i jeden chirurg uprzedzał mnie, że mogę już tej ręki nigdy nie wyprostować. Drugi kazał zdjąć gips po góra 10-u dniach (zdjąłem po 9-u) i zacząć już lekko ćwiczyć. Teraz nie mam nawet śladu ograniczenia ruchomości, ani w wyproście, ani w rotacji. Gdybym posłuchał tego pierwszego i nosił gips przez miesiąc, pewnie pełnego wyprostu już bym nie osiągnął. Brambosz, miałeś to składane operacyjnie? Długo miałeś unieruchomienie?
  19. Ja zaliczyłem w ten weekend dwudniówkę w Maratonach Kresowych (półmaraton). W sobotę upalne Wojsławice (28 km), dzisiaj nieco chłodniejsza Żmudź (30 km, parę chmurek było i trochę oddechu w zacienionych, wilgotnych leśnych wąwozach). Obie trasy świetne, było się gdzie zmęczyć (całkiem spore przewyższenia i wcale nie takie banalne technicznie). Organizacja i atmosfera na Kresowych jak zwykle doskonała. https://www.traseo.pl/trasa/wojslawice-2-2aa-polmaraton-2 https://www.traseo.pl/trasa/zmudz-2-2aa-polmaraton Patrzcie jak tu pięknie na kresach (filmy jednego z uczestników, z mojego miasta, godnie reprezentuje Krasnystaw z dobrymi wynikami):
  20. Can Gox, turecki wokalista o charakterystycznej barwie, w słynnym (i moim ulubionym) utworze Melancholy Man grupy The Moody Blues.
  21. Było w rozpisce na poprzedniej stronie.
  22. marvelo

    [2021] Marin

    Ten rower jest reklamowany jako "komuter", ale obecność trzech blatów w korbie i dużej ilości miejsca w ramie na opony pozwala nabywcy dość mocna rozszerzać zakres jego zastosowań w obie strony. Spokojnie mógłbym na nim wystartować w amatorskiej czasówce na asfalcie (np. na oponach GP5000 700x28, dokładając jeszcze długie rogi typu L,no i może zakładając ciaśniejszą kasetę 11-28), jak i w maratonie mtb (na oponach Race King 2.2/2.0 w wersji Race Sport). To, że ty masz w głowie jakieś ograniczenia i widzisz w rowerze tylko to, co mówi marketing nie oznacza, że wszyscy tak mają. Wciąż są ludzie, którzy na rower patrzą praktycznie, bez sztucznego kategoryzowania. Tacy będą chętnie wygrzebywać nadające się do jazdy korby 3x z tego śmietnika historii i robić z nich użytek, a tacy jak Ty będą kręcić młynka na dziecinnych blatach 38z, albo męczyć się pod górę na zbyt twardych biegach.
  23. Hayley Westenra - Pokarekare Ana Sissel - Pokarekare Ana
×
×
  • Dodaj nową pozycję...