Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 835
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez marvelo

  1. Oczywiście ostatnie zatrucia w McDonalds to z pewnością wina Trumpa. Rąk nie umył i nawlókł jakiegoś cholerstwa. A pysznego "ćwierćfunciaka" z serem i cebulą?
  2. Dziś taka muzyczna lekcja przyrody: lotopałanka (ang. sugar glider). Feathers, Fur or Fins | Sugar Glider | Don Spencer | Music for Kids
  3. No chyba żartujesz z tym 1x. Ja w góralu nawet 2x nie zaakceptuję. Przednia przerzutka to cudowny wynalazek i nawet ten Toyrney, o dziwo, jakoś działa. Wraz z tylną XT kupiłem przednią SLX (9rz, za 20 zł)), ale śrubka od zakresu okazała się zapieczona i wyrobiło się gniazdo na śrubokręt. Nacinałem, ale łeb się rozpadł. Próba rozwiercania się nie powiodła, a nie będę takiej poharatanej montował i na razie zostaje ten Tourney. SLX FD 660 waży raptem 5 g mniej, więc na wadzie tutaj oszczędności nie ma, ale na pewno ma sztywniejszą konstrukcję i zero luzów (to była wersja z obejmą powyżej prowadnicy). Przepraszam, a co ja w tym rowerze dociążyłem, bo nie czaję?
  4. Roweru do gołej ramy już nie będę rozbierał, ale powoli ważę co się da, a resztę się oszacuje w przybliżeniu. Spodziewałem się, że widelec będzie ważył przynajmniej 2,5 kg, ale 3 kg (na zdjęciu z okablowaniem licznika, dolnym stożkiem sterów i druciarskim "tłumikiem odbicia") to już lekka przesada. Mostek ważył 162 g, czyli kierownica wychodzi 288 g. Teraz jest ta (Koba Sl z mostkiem również Koba Sl i rogami Author):
  5. Jest jeszcze trzecia opcja, czyli pozostanie na 3x9 (bo taki napęd był w oryginale), ale zmiana kasety na 11-28 (może wtedy zaczniesz korzystać z najmniejszej tarczy w korbie). Pozwoli to nieco skrócić łańcuch, więc będzie on bardziej naprężony i może będzie mniej stukać. Nie sądzę, aby przerzutka tylna XT772 nadawała się już do wymiany. A zaoszczędzoną kasę wrzuć w lepsze opony itp.
  6. Ale co tam można naprawić? Przecież to jest cecha produktu, a nie wada. Ten uginacz działa tak, jak został zaprojektowany. Stuka, bo tam w środku nic nie ma, co mogłoby to stukanie ograniczyć. Co nie zmienia faktu, że ta cecha jest wadą. Gwarancja? Coś było w pudełku, ale nawet nie czytałem.
  7. Nohavica - Kiedy kitę odwalę "Bésame Mucho" Alfredo Rodriguez Trio Live at Montreux Jazz Festival
  8. Jeśli zadowoli Cię korba na kwadrat, to jest proste, szybkie i tanie rozwiązanie:
  9. Dętki butylowe też tak mają, zwłaszcza te ultralight czy flyweight. Też niektórych dziurek musiałem szukać w wodzie, a przyklejone pęcherzyki zgarniałem najpierw ręką, obserwując czy pojawiają się nowe.
  10. Też się trochę obawiałem tych plastikowych zaworów, ale chyba nie jest tak źle: Nie wiem, czy jest różnica w wytrzymałości pomiędzy kolorami tych rurek, bo z trzech zamówionych dętek (Biostern), dwie przyszły z jasnym (lekko przezroczystym), a jedna z ciemnym (jak na filmie). Opakowania takie same.
  11. Kawałki starego gripa, kilka trytytek i już nie stuka. Musiałem - nie dało się tego wytrzymać, a jeszcze nie zdecydowałem, czy iść w sztywny, czy w dobry amor.
  12. Tłumienie odbicia (żeby nie stukało przy rozprężaniu).
  13. Nie pompuję więcej niż 2 bary, a na teren to nawet przy tych 50 mm wystarczy 1,5 - 1,8. Może i mniej. Tyle zwykle miałem w kole 26", a duże wybaczy pewnie jeszcze niższe.
  14. Mleko jest dobre, ale dla cieląt ;-). Wraz z oponą kupiłem też trzy sztuki dętek TPU (jedna jako zapas) i specjalne łatki. Jak szaleć to szaleć. Przyznam, że po założeniu pierwszej miałem ochotę dwie pozostałe odesłać, bo na oko strasznie to delikatne, dziwnie się zagina, no i ten plastikowy zawór, ale po pierwszej jeździe założyłem też na tył. Powietrze wciąż jest. Ciekawe, czy będą trzymać ciśnienie dużo gorzej niż dętki butylowe ultralight. Jeśli chodzi o wagę, to wszystkie trzy mieszczę się 2-3 g poniżej deklarowanej przez producenta. Patrząc na to w ten sposób, że mamy zwykle, grube dętki (około 220-240 g) na kołach i zapas w sakiewce i zmieniamy je na takie TPU, to waga roweru spada o około pół kilo, z czego większość na obwodzie koła. Pół kilo za 150 zł (a w zasadzie mniej, bo zwykłe też przecież kosztują z 15 -20 zł/szt.) to całkiem dobry wynik. Ja miałem już wprawdzie na kołach lżejsze (crossowe butylowe, około 150 g, trochę rozdmuchane ponad nominał), ale też czuć. A z mlekiem nie chce mi się babrać. Dzisiaj 47 km po szosie i kilka w terenie i Burt trochę spuchł - obecnie ma 51,5 mm.
  15. Powinny tam wejść koła 27.5" z oponą 40-45, a może nawet 50 mm. Przypuszczam, że dowolne koła na klasycznych szprychach będą przy okazji znacznie lżejsze niż te odlewy.
  16. Właśnie zakupiłem jedną sztukę, w wersji Super Ground. Jestem trochę zawiedziony rozmiarem, bo 29x2.25, na obręczy o wewnętrznej szerokości 21 mm ma u mnie ledwo 50 mm (mierzone po balonie, z klockami około 51 mm). Jak na tak mały realny balon (no, może z czasem się trochę rozejdzie) waga też nie jest rewelacyjna, choć mój egzemplarz i tak waży sporo mniej niż ten z testu na bicyclerollingresistance.com. Dopiero jedna jazda za mną (25 km, tylko po asfalcie) i trzeba przyznać, że jedzie się cicho i lekko, nawet zadziwiająco lekko. Taki skromny bieżnik (na środku, bo boczne klocki całkiem pokaźne) na kole 26 w terenie by sobie nie bardzo radził, ale jednak koło 29" wiele zmienia i tu trakcja powinna być dużo lepsza. Oponę tą dałem na przednie koło w Madani Cabrero, na tył przełożę starego Racing Ralpha EVO (29x2.1), który ma prawie taką samą realną szerokość, a waży dobre 100 g mniej. Generalnie opony są teraz coraz cięższe i mają sztywniejsze ścianki boczne. Mam też Furious Freda w crossie i tam to dopiero jest cienka ścianka, wręcz pergamin. Obecny Thunder Burt wydaje się przy niej jakimś sztywnym "kartoflakiem" i ma chyba niższe TPI. Szkoda, bo ja bym wolał tą starą "szmatkowatość" i te 100 g mniej (Furious Fred to nawet ważył w okolicach 370 g, no ale miał realnie 45 mm szerokości, a była tylko wersja 2.0").
  17. Tym razem Achmed jako Achmedina. Te postaci są jak żywe. Aż trudno uwierzyć, że przy pomocy tak skromnych środków (ruchy żuchwy, oczu i brwi, no i oczywiście modulacja głosu) Jeff potrafi przekazać tyle emocji.
  18. Uczę się angielskiego już prawie 40 lat, a przyznam, że tego słowa nie znałem. Oczywiście chodzi o ten rodzaj artysty scenicznego, jakim jest właśnie Jeff Dunham. A w kolejnym odcinku Achmed ujawni pewną smutną prawdę.
  19. Kometa - Jaromir Nohavica Russian cover by Sadira Mage Pride - Dragon Age II (Russian Cover by Sadira)
  20. Bez przesady. Te 50 km/h to kolarski peleton jedzie wcale nie tak sporadycznie. By średnia z całego wyścigu wyszła ponad 42 km/h to z taką prędkością (i większą) musi jechać całe godziny, biorąc pod uwagę, że przecież są etapy z podjazdami i jazdą pod wiatr, gdzie ta prędkość jest dużo niższa. .
  21. A co rozumiesz przez "serwisowanie"? Suporty na kwadrat typu "cartridge" po prostu się wymienia po zużyciu (potrzebny ściągacz do korb, klucz do suportów i najlepiej jeszcze klucz do jego przytrzymania, wkręcany w oś), bo przy koszcie 20-30 zł za całkiem przyzwoite Neco żadne grzebanie w tym nie ma sensu. Łożyska to są tam chyba nawet jakieś niestandardowe. Ja ostatnio, przed montażem, do lewego łożyska dodałem smaru po wyjęciu uszczelki, bo fabrycznie jest tam go mało. Gdy padnie, porównam, które łożysko się zużyło. Generalnie, łożyska w rowerach zabija woda z brudem i korozja. A jako że w rowerze są one niskoobrotowe, większa ilość smaru im nie przeszkadza, a chroni przed korozją i utrudnia dostanie się wody.
  22. Przyszedłeś tu dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem? No to słucham?
  23. Gwinty może nie będą krzywe, w sensie ich współosiowości dla strony prawej i lewej (wszak robi to precyzyjna maszyna), ale już powierzchnie boczne mufy bardzo często nie są równoległe. Wielokrotnie nawet lakier nie jest usunięty przed montażem suportu, co może powodować luzowanie się misek po jakimś czasie, bo lakier się wykrusza. W suportach na kwadrat (większości) tylko prawa strona ma znaczenie, bo z lewej miska mocująca suport nie opiera się żadnym kołnierzem o boczną krawędź mufy. Łożyska są też rozdzielone metalową tuleją, która dba o ich równoległość. W HT2 obie miski opierają się o mufę, łożyska są bardziej na zewnątrz, a żadnej tulei pomiędzy łożyskami nie ma (tuleją jest mufa ramy, z jej wszystkimi niedoskonałościami). Jeśli dokręcimy mocno miskę HT2 do krzywej mufy, to obudowa łożyska nieco się zdeformuje (nawet tylko sprężycie) i to może wystarczyć, by łożysko nie pracowało optymalnie.
  24. No to jak? Zaproponuje mi ktoś w końcu kompletny zestaw napędu 1x z zakresem 520 %, z podsumowaniem wagi i ceny całości?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...