Posiadam Instinct 2 Solar.
W moim przypadku pomiar pulsu z ręki jest losowy - są dni kiedy pokazuje zgodnie z pasem piersiowym, są dni kiedy przy tętnie 170 bpm zegarek pokazuje 90 bpm.
To cecha mocno osobniczna, zależna od grubości i koloru naskórka, przekroju żył oraz tętnic i tym podobnych, więc nie da się tego obiektywnie ocenić.
Warto zwrócić uwagę że na długich zjazdach łapa puchnie. Zegarek wyregulowany dobrze w spoczynku po 3 kilometrach zjazdu w wymagającym terenie powoduje drętwienie dłoni i utratę czucia w palcach. Trzeba go więc przed jazdą poluzować, a wtedy już w ogóle nie ma mowy o pomiarze tętna z łapy. Zatem zostaje i tak konieczność używania tętna z klaty.
GPS jest wystarczająco dokładny, pomiar przewyższenia też.
Tutaj dla przykładu jazda rejestrowana z Instinct: https://connect.garmin.com/modern/activity/20044144669
Tutaj dla przykładu jazda rejestrowana z Edge w tej samej okolicy co powyższa, w odstępnie jednego dnia: https://connect.garmin.com/modern/activity/20055118543
Żaden zegarek nie będzie mierzył dobrze temperatury, bo jest zbyt blisko ciała. Żeby zmierzyć instinctem temperaturę trzeba go zdjąć i zostawić na pół godziny. Można też podłączyć zewnętrzny czujnik tempe.
W trakcie użytkowania smartfon nie jest potrzebny. Przydaje się dopiero w momencie synchronizacji.
O ładowaniu przypominam sobie średnio co dwa tygodnie.
Co do zasady, to do "normalnych" jazd używam Edge, a gdy wypada ubrać full face i ochraniacze to używam Instinct - jednego edge już połamałem przy wyglebieniu. Instinct najwięcej się przydaje do pływania, biegania, siłowni. Do użytku na rowerze do czegoś więcej niż po prostu rejestracji aktywności moim zdaniem ma za mały ekran.