Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Bo po jakichś 4 przejazdach gravelem pora na fulla Przełożenia inne ale i ciężar inny... 15% podjazd lepiej mi wychodzi na gravelu. Przynajmniej zjazdy po liściach, korzeniach i kamieniach to inna melodia...
  2. @nikbar1 Ja mam z Dekla, kupowane 2-3 lata temu, w tej chwili znalazłem tam tylko to: Płyn uszczelniający Decathlon do dętek rowerowych | Decathlon Są też innych firm, w innym wątku wklejałem zdjęcie ale w tej chwili nie pamiętam. W każdym razie nakręcasz na wentyl i pod ciśnieniem płyn dostaje się do dętki, trzeba tym zalać, rozprowadzić płyn kręcąc kołem, dopompować w razie potrzeby. Użyłem raz i doraźnie dętkę naprawiłem, dlatego mam to zawsze ze sobą. Uważaj, bo ten jest tylko na wentyl samochodowy Schrader. Moje mają jeszcze przejściówki na Prestę. W CR jest na oba typy: Płyn uszczelniający do dętek MUC-OFF Inner Tube Sealant | CentrumRowerowe.pl
  3. Przez 2 strony trup ściele się gęsto, ludzie tracą kończyny a Ty pytasz o siatkę ulic.... 🤣 Też jestem fanem Monty Pythona, stawiam piwo w realu
  4. Przepraszam ale ja spadłem z roweru..... Chłopie, co tydzień kupujesz nowy rower, potem drugie tyle wkładasz w części, żeby zmienić go w jego przeciwieństwo, a zamiast top Garmina kupujesz jakiegoś chińczyka? 🤣 Nie obraź się ale zacząłem się zastanawiać, czy nie jesteś jakimś botem do generowania ruchu na forum ... 🤣
  5. @Wojcio Mój wpis był żartobliwy, te prawa są sformułowane do warunków laboratoryjnych, co zresztą wskazujesz
  6. Przeczy temu prawo Bernoulliego: 😎 Ad vocem: Też o to pytałem; ostatecznie podłączyłem nowy zacisk do "starego" przewodu; zaraz po montażu zacisk ciekł przy tłoku. Przewód dobierałem jednak z tabeli Shimano, bo musiałem jakoś pożenić zaciski z klamkami.... PS. Zwężka Venturiego – Wikipedia, wolna encyklopedia Żeby nie było - ja tego nie mogę pojąć ściskając wąż ogrodowy
  7. A sprawdź z laski swojej, czy będziesz miał telemetrię w nagraniach; chodzi mniej więcej o to:
  8. Oj mylisz się i to bardzo W moich rowerach: 1) opony gravelowe co prawda po zużyciu nie od razu zostały wymienione na szosowe slicki, bo głównie asfalt tym rowerem, 2) oryginalne "przełajówki" zostały wymienione jako niemal nowe na bardziej cywilne ale szersze, bo nie tylko szutry* 3) oryginalne toporne, z klockami jak do ciągnika opony w trailówce traktuję jako zimowe, latem zakładam bardziej gładkie, bo wtedy więcej jeżdżę po płaskim ale za to więcej km nakręcam Zimą, na śniegu czy w błocie wolę te oryginalne a przekonała mnie do tego widowiskowa gleba na błocie-masełku. Gdyby nie to, że mam 3 rowery + jeden retro, to już bym miał DSX 2 w stajni Ale nie namawiam, bo ja sam kupiłbym go nie tyle na szosę co na gorsze szutry i jazdę po lesie.... No i poza budżetem, chyba że używka... Moja żona kiedyś sprzedała (ze sporą stratą) niemal nowego DSX 1 bo jej nie przypasował a kupiła ze względu na mój urok osobisty i trzepotanie rzęsami 🤣 ------------------------ * ostatnio te cywilne 40-ki ślizgały mi się na błocie i korzeniach, założyłem z powrotem "przełajówki" z agresywnym bieżnikiem ale szerokość 32 czy 33 to jednak mało i wielkiej poprawy nie zauważyłem Czasami jest tak, że w rowerze wszystko Ci pasuje, tylko producent sknocił całość oponami....
  9. Bo jeśli lotem bliżej to asfaltem szybciej....
  10. @CoolBreezeOne Przyda się. Moja kilka lat leżała po początkowej fascynacji, teraz wróciła do łask (jeszcze BTWIN) i doceniam - całkiem porządna kurtka. Do tego wiatrówka BTWIN - jej jedyna wada? to to, że jest brązowa i jak zacząłem kupować żarówkowe limonki, to poszła na wieszak. Ale ostatnio rozsmakowałem się w jeździe po szutrach i po lesie, gdzie wolę nie rzucać się w oczy i jest idealna Tyle że jak na złość zaczepiłem o jeżyny i porwałem rękaw
  11. Ja już się nie odzywam 😎
  12. Bo mi tak jak poecie Słońce krwawo zachodzi, z niém reszta nadziei. .... na powrót przed zmrokiem tej pięknej niedzieli...
  13. @dfq Szacun! Tak mnie zatkało, że nic więcej nie jestem w stanie napisać! Piękna sprawa - i dziennik i wyprawa!👍 Poprosimy o kolejne kartki z dziennika ale też nie za dużo na raz, żeby była odpowiednia oprawa
  14. Trafiły mi się ostatnio tak niewdzięczne opony Schwalbe X-One, które ledwo z pomocą łyżek naciągnąłem na obręcze. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że taka taśma by mi się dobrze ułożyła przy pełnym dzikiej przemocy zakładaniu opony Druga sprawa jest taka, że w ciągu ostatnich 5-6 lat, odkąd wróciłem na rower, przebiłem dętkę raz (słownie raz) - na sakwach. Załatałem ją glutem w spraju a po powrocie do domu wymieniłem na nową. Gluta zawsze mam ze sobą, nawet raz ratowałem jakiegoś jegomościa, bo nie miał nic ze sobą a w polu złapał gumę. Dętkę też wożę ale bardziej jako amulet, bo za leniwy jestem na polową wymianę dętki Zatem - ja też sceptycznie podchodzę do takiej taśmy.
  15. Bo słońce zachodzi a do domu się jakoś nie spieszy...
  16. Na filmach słychać jak sapię ale jakichś drastycznych objawów nie miałem - nie wiem czego się spodziewać - żadnych mroczków czy zwrotów głowy. W czasie podjazdu i dzień po - na spacerze, kiedy wyszliśmy na te 3000 m. - nie forsowaliśmy się, turystyka, żeby nie rzec - rekreacja. Rozkładaliśmy siły, może oddech przyspieszony, może szybsza zadyszka. Na pewno w drugiej części podjazdu częściej przerwy robiliśmy, takie na kilka chwil, już bez piwa Tak jak pisałem - miałem stresa, że się nie wypnę z SPD-ków na czas jak mi siły braknie, dlatego bardzo uważałem Na pewno wpływ otoczenia był ale przez bardzo lajtowe podejście do tematu (wjechać, nie ważne kiedy) nie było żadnych dramatycznych momentów. Gorzej się czułem jak kiedyś na kacu (z naście lat temu) wchodziliśmy na podwiedeński Schneeberg (lekko ponad 2000 m) - tam mnie ewidentnie odcięło, co kilka kroków musiałem postój robić na ostatnim odcinku Nasza runda trwała brutto (z postojami) ponad 8 godzin, podczas gdy netto (w ruchu) - ponad 4 i pół
  17. Najlepsza była babka, tak na oko 40+, która wjeżdżała na trekingu z sakwami (nie, nie elektryk). Zapadła mi w pamięć bo ją ze 3 razy mijaliśmy przez nasze piwkowanie 🤣 A pod koniec, po lewej stronie odpoczywał taki jegomość przy kości na MTB, on tak sapał, że myślałem że zawał ma czy co. Ale na koniec dostał takiego speeda, że wjechał przed nami. Chyba widać też gościa, który wprowadził rower - nie wiem czy awaria, też ze 2-3 razy go mijaliśmy - i wprowadził.
  18. Bo nagle pojawiła się mgła, a temperatura spadła z +5 do 0....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...