Dlatego ja bym tego zabezpieczeniem nie nazwał i użyłbym linki. Gdybym miał jednak ajfona i takie gadżety to pewnie bym gdzieś przykleił, napisałem że szansa na wykrycia skradzionego roweru jest iluzoryczna ale gdyby mi skradziono rower, to wolałbym mieć tę jeszcze jedną iskierkę nadziei
Tak jak dyskutowaliśmy przy tych trzyminutowych linkach - zawodowca to nie powstrzyma, co najwyżej mniej bystrego żula spod sklepu, tak i tu zawodowy złodziej pewnie zaraz zneutralizuje taki lokalizator ale taki przygodny, który rąbnął rower spod sklepu czy kawiarni i usiłuje nim/z nim uciec np. po zatłoczonym deptaku... Przynajmniej widać, w którą stronę go gonić
Co innego, jak rower wyląduje w dostawczaku, który szybko odjedzie w kierunku stodoły na za..piu...