Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. @kipcior Dobre, ale ciekawe co poeta miał na myśli? Czuję osobiście dziwną słabość do fatbajkków, ale ten baranek... No chyba że...
  2. @kaido2 zobaczyłem miniaturkę w telefonie i myślałem, że biustonosz kupiłeś na walę tynki 🤣
  3. Palety na pelety Ważne że rower git i bez niespodzianek 👍
  4. No faktycznie, ja anulowałem bo myślałem, że płacę Duo w pełnej wysokości i pomyślałem, że anuluję i przejdę na pojedynczy, jak mi się znowu zachce na rower siadać... To był pierwszy błąd. Gdybym sprawdził fakturę to bym się zorientował, że płacę mniej niż plan pojedynczy. Ale też motywacji nie miałem, 3 jazdy na krzyż a kasa leci. Drugi błąd - sprawdziłem faktury po anulowaniu i pożałowałem anulowania 🙂 Trzeci błąd - wziąłem znowu Duo i poleciało już 19,99 - a powinienem wziąć pojedynczy. Jeszcze jedno anulowanie mnie czeka 🤣
  5. Każdy z nas ma jakieś swoje wyobrażenie terenu, zapewne na podstawie tego, co mamy w okolicy. U mnie zaczynają się już wzgórza i generalnie jest gdzie pojeździć MTB. Ale nie są to żadne single czy specjalnie trudne trasy, nie ma też długich zjazdów/podjazdów. Mając dwa gravele długo trzymałem się asfaltu, bo czułem dyskomfort na gorszych drogach. Zresztą gravele kupiłem bo miałem dość wytrząsania flaków na szosówce po dziurawym asfalcie. Z czasem jednak te trasy wokół komina mi tak spowszedniały, że musiałem się zmuszać do roweru po pracy. Antidotum był zakup MTB bo zacząłem jeździć po tych zalesionych wzgórzach i po polnych drogach, także zimą po śniegu. Ale ciężka trailówka, fajna do rąbania w dół, średnio nadaje się do włóczęgi po okolicy. Wziąłem więc tego bardziej szutrowego gravela i zacząłem nim jeździć po szutrach. I spodobało mi się. Nawet te zalesione wzgórza okazały się dostępne - oczywiście w niepełnym zakresie - są takie miejsca, gdzie zjadę fullem ale nie gravelem (stromizny, "schody" z korzeni, wypłukane przez wodę "rynny" w ścieżkach - wszędzie tam, gdzie potrzebne jest zawieszenie i szeroka opona). Łatwiejsze zjazdy trzeba po prostu robić ostrożnie i tyle... To też jest jakaś frajda. Ale podjazdy na lekkim gravelu to inna bajka. Mam taką fajną polno-leśną pętle, z fragmentami asfaltu, w zależności jak się skręci może mieć 25 km albo 50 km. Objechałem ją kilka razy na gravelu aż w końcu wziąłem fulla. Inna melodia. przewaga fulla tylko na zjazdach, dobre odcinki szutrowe czy asfalt to męczarnia, podjazdy - 15 czy 16 kg wagi roweru robi swoje, nawet mimo przełożenia 40/52 vs 36/36, fakt, że to są krótkie odcinki ale miejscami jest i 15% nachylenia. W efekcie doszedłem do wniosku, że MTB mi niepotrzebne - chociaż jest fajnie to za rzadko używam, wolę nakręcać kilometry w poziomie niż w pionie. Dlatego warto sobie przemyśleć, czy ten teren jest faktycznie tak srogi, że trzeba rower zmienić. Ważne też jest nastawienia, a underbiking miewa swoje zalety. Oczywiście można i w drugą stronę (tak jak i u mnie było) - zakup MTB otwiera nowe możliwości. Generalnie zawsze można przekonać się samemu, rowery się kupuje, zużywa albo sprzedaje... Można dorabiać do tego filozofię ale chyba nie zawsze warto
  6. Kiedyś mieliśmy własną stadninę...
  7. No to są takie średnio szosowe przełożenia, może brakować; koła nie zrobią z takiego roweru szosówki. Owszem, po zmianie kół albo choćby opon powinno być zauważalnie szybciej ale tylko względem obecnego wyposażenia. Pytanie, jakie musisz sobie zadać - to czy Ci to wystarczy. Może sobie wrzuć na początek jakieś szosowe oponki do tego Eskera, a jak będzie mało, to kupisz szosę, wtedy wydatek na koła nie ma sensu, opony tak czy siak mogą się przydać do wymiany w szosie. No i jak masz dwa rowery to nie ma potrzeby rotowania kołami/oponami..... Na tym obrazku porównałem mój napęd w rekreacyjnej szosówce czyli 50/34 i 11-36 do Twojego, dla uproszczenia przyjąłem, że masz już założone takie same opony jak ja, tj.32 (a to jest szeroka opona jak na szosowy rower): Wychodzi jakieś 7 km/h wolniej. A ten kalkulator nie bierze pod uwagę pozycji na rowerze, na szosie do ścigania, na węższej oponie będzie jeszcze szybciej. A i kwestia wagi roweru
  8. @lewocz myślałem, że o nerce mowa
  9. Mam taką nerkę, tylko czarną - nie jest zła - dwie duże kieszenie, w środku przegródki, dwie małe - telefon, miniapteczka, multitool i inne drobiazgi spokojnie wchodzą, bidon w komplecie (akurat kupuję tylko camelbaki, więc dodatkowy bonusik). Za swoją 11.2022 dałem 199,99 PLN. Tu kolor niechodliwy...
  10. Dobrze gada, w takim np. Iraku to jankesi już ćwierć wieku szukają tej broni chemicznej a tylko ciągle ropę znajdują... Nawet do Syrii zajrzeli ale też tylko ropa....
  11. Zauważyłem, radzę mu tylko żeby roweru nie przepinał bo się natyra a kobiecie się zaraz odwidzi Nie ma co kobit uczyć złych nawyków - robimy pod siebie 🤣
  12. @szulik Chyba też u nich kiedyś zamawiałem torbę na kierownicę, po kilku dniach dałem sobie spokój i anulowałem zakup.
  13. Bo dalej prądzik leci po wi-fi
  14. Nic nie przepinaj, u mnie był taki dylemat przed zakupem i doszedłem do wniosku, że nie wezmę DD, bo przepinanie dwóch rowerów będzie upierdliwe i w końcu gwinty na ośki wyrobię w ramie Wziąłem rolkę, kupiłem po oponie, opłaciłem Rouvy Duo. W zeszłym sezonie jeszcze kręciła, w tym - nawet opony nie pozwoliła przełożyć i zostałem z tym Snapem jak Himilsbach z angielskim....
  15. spidelli

    [mleko] dolewanie

    Kupiłem w tym roku Contenda AR 1 i Revolta 1 🙂 Oba na mleku.
  16. Fora jak fora ale często proszą o opinię, ja za leniwy jestem ale już na Allegro oceniam sprzedawców; czasami właśnie po sposobie pakowania widać czy komuś zależy I z reguły jak ktoś jest zadowolony to zlewa, natomiast jak coś idzie źle, to człowiek wylewa żółć w internecie, sam tu się wyrzy..łem na inpost... Kiedyś kupiłem baterię i kilka drobiazgów do telefonu Blackberry, ktoś te rzeczy wrzucił w kopertę bąbelkową i wysłał, bateria się w transporcie wygięła w kołyskę - nagrałem film, wysłałem, poprosili o odesłanie - zapakowałem starannie, tak jak należy, odesłałem, za jakiś czas przyszłą nowa (albo ta sama wyprostowana ) ale też starannie zapakowana...
  17. Ja zrobiłem niezłą sesję z unboksingu roweru kupionego onlajn... Ale wszystko było orajrt i nie było to CR...
  18. rowerybielany.pl Z drobnych minusików to źle przełożony przewód i zarobiona końcówka linki, na plus błyskawiczny kontakt i niewielkie zejście z ceny względem wyjściowej. To ten drugi rower, bo w sumie kupiłem dwa, pierwszy - zero zastrzeżeń, nawet mostek był na minus Pierwszy: Drugi: Pierwszy raz kupiłem rowery w necie ale ceny były naprawdę konkurencyjne, chociaż jeden z rowerów był stacjonarnie w podobnej cenie ale nie chciało mi się pitolić z rowerem w Seacie Ibiza...
  19. Mój przyszedł bardzo ładnie zabezpieczony, krytyczne elementy, w tym przerzutka obłożone taką grubą pianką, rury oklejone, taką cienką, w osie kół powtykane takie plastikowe talerzyki (od producenta), wreszcie karton miał wklejone takie dystanse, żeby rama nie zbliżyła się do krawędzi pudła - słowem - bardzo porządnie ogarnięte, jedyna opcja na uszkodzenia to kurier - furier i uderzony/zgnieciony karton.
  20. To dla mnie jasne Jeśli w cieniu jest +35 to i bateria tyle będzie miała po 8 godzinach.i cały rower. Natomiast to co jest wystawione na słońce, nagrzewa się jeszcze bardziej, dlatego na czarnej blasze usmażysz jajko Albo na czarnym siodełku, jak za długo postoi. Odcięcie od bezpośredniego działania promieni słonecznych powinno pomóc, żeby nie rozgrzała się do +50 ale "tylko" do 35...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...