Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Mnie daszek głównie przeszkadza, będzie czapeczka bez, kol. @Eathan linkował bardzo fajną czapeczkę ale sam teraz nie wyszperam na telefonie.
  2. Czujnik kadencji + licznik, który ma opcję pomiaru kadencji. Czujnki ląduje na ramieniu korby i zlicza obroty.
  3. Dramatyzujesz Weź podjedź na Bielany do Centrum Rowerowego - masz tam rowerów od metra, porównaj sobie na bieżni... Co nie kupisz będziesz zadowolony i będziesz na coś narzekał To nie matematyka, że podstawisz do wzoru i wyjdzie Ci idealny rower. Ja Ci dam taką radę - jak nie masz pewności co kupić to nie napinaj budżetu - kup coś rozsądnego. Za rok będziesz wiedział, co jest ok i albo sobie rower wymienisz albo osprzęt
  4. pobierz-publikacje,1972 Ciekawa lektura o zimowaniu płazów
  5. Nikt tak nie pomógł tonącemu Polarowi jak Donald Trump 🤣
  6. @pecio Przyznaj się, że przeczytałeś tytuł "bicie konia" i się nabrałeś jak ja Niech Kolega sprawdzi ile tam jest na oponie napisane max ciśnienie zanim zacznie bić pompką pod sufit
  7. Na Wrocław 1:1 będzie overkill 46/30 i 11-36 albo 40 i 10-42 i dasz radę na Tąpadłę Zwłaszcza na lekkim rowerze. Jak chcesz karbon to sobie sprawdź jak to się ma do bagażnika, skoro mowa o sakwach. Oczywiście zostają torby bikepackingowe ale nie wiem czy masz już wizję w tym kierunku Znajomy ma którąś mutację tego karbonowego Topstone'a z zawieszeniem i poszedł w torby (nie mylić "z torbami").
  8. @chrismel Ale to nie jest bolączka wyłączanie PKP tylko raczej producentów wagonów Nie wiem, kto zaprojektował to austriackie IC ale tam naprawdę było mało pomyślunku. W przeciwieństwie do tych starych wagonów. Fotki poglądowe są w tym temacie - str. 2
  9. Ok, ale pod samym zegarkiem też się ręka poci, w tym dołku dla czujnika, co się przez lata robi A na szkiełko zaraz folię pakuję
  10. Akurat było to w Czechach, słowo "szukam" nieadekwatne Za wiele razy pociągiem nie jechałem z rowerem - raz ewakuacja z Brna - 4 pociągi, w którym tylko dwa nowe składy miały miejsca dla rowerów - akurat ten w Czechach to wspomniany przypadek z zaanektowaniem wieszaka; drugi - polski skład Bohumin - Rybnik - byliśmy pierwsi z rowerami, konduktor nas pouczył, jak je przymocować, było ok. ale po drodze wsiadali ludzie z MTB (Beskidy) i zaczęła się jatka (za dużo chętnych z rowerami). Drugi raz - Austria - podmiejski do Wiednia - nowy skład, zero miejsc na rowery, na szczęście sobota, przed 7 rano, ludzi mało - w 5 osób anektowaliśmy dwa końce wagony przy wyjściu. Drugi skład - nowiuteńki, coś jak nasze Tuskolino (IC Wiedeń - Linz) - 5 haków, ciasnota, manewrowanie rowerami - wejście - 90 stopni w prawo wieszaki, nerwówka bo 5 rowerów a konduktor przebiera nóżkami - ale mieliśmy miejscówki, więc wieszak był tyko nasz. Wreszcie Linz - Passau - dość stary skład dedykowany rowerom - pół wagonu prawie jak stajnia dla koni - naście stanowisk na rowery, bez ścisku - jedyny sensowny pociąg jaki do tej pory spotkałem, służący przewozowi rowerów. Zgadzam się z opinią, że - podobnie jak sporo ścieżek rowerowych - tak miejsca do przewozu rowerów projektują ludzie w najlepszym wypadku obojętni rowerom Tak, to moje osobiste opinie, moje doświadczenia, rozumiem, że ktoś miał inne i jest zadowolony z symbiozy roweru z pociągiem. Dla mnie pierwszym wyborem jest zawsze auto (może dlatego że lubię siedzieć za kółkiem) Rozumiem, niewykluczone, że i ja odszczekam to co wyżej pisałem
  11. Zawsze zdejmuję do mycia, miejsce pod zegarkiem czasami śmierdzi gorzej niż... Zawsze zdejmuję do robótek przy rowerze/aucie/garażu - taki fetysz - zegarek musi być bez ryski
  12. Bez przesady, każdy się liczy z tym, że jakieś przygody będą ale powiedzmy, że dbasz o rower, nie rzucasz byle gdzie itp. Wieszasz sobie go ostrożnie w pociągu a po paru godzinach okazuje się ze jakiś kretyn pokrzywił ci szprychy albo przerzutkę i zniknął - na miły początek przygody... Są po prostu ludzie, którzy nie dbają o swoje rzeczy ani o cudzą własność - obiją ci rower i znikną, przerysują samochód... Czasami to są też przypadki, pośpiech, tłok itp., idiotycznie zaprojektowane miejsca na rowery... Bywa też egoizm i wygodnictwo - sam pamiętam sytuację - wieszak na rowery, 2 miejsca wolne ale ktoś sobie powiesił 2 MTB z dwumetrowymi kierownicami tak, że nie szło tam wcisnąć nawet roweru z wąskim barankiem... Dla mnie wożenie roweru pociągiem to zło niekonieczne
  13. Zakręcę się tam jutro i będę miał na nich oko. Zrobiłem dziś zebranie zarządu i ustaliliśmy, że jazdy popołudniowe outdoor dopiero po zmianie czasu więc do piątku włącznie - cisnę chomika...
  14. Możesz też trytkę zapiąć i przyciąć, żeby niemal dotykała obręczy - będziesz miał "wskaźnik". Generalnie chyba wszystkie troszkę biją na boki i góra-dół; jak uznasz że za dużo to oddaj koło do serwisu. Czasami - jak Kolega wyżej pisze - opona jest krzywo osadzona. Możesz wtedy wyjąć koło, upuścić nieco powietrza i ją pościskać bokami przechodząc po obwodzie albo dociskać z wyczuciem do podłoża obracając po kawałku - tak aby guma pracowała - może coś się lepiej ułoży. Ale idealnie to chyba nigdy nie będzie. Bywa i tak, że opona jest wypaczona - długo leżała albo była źle wykonana i ma "kartofla" - tu już pupa zbita raczej.
  15. Ja dziś na Tajwanie kręciłem, nawet udało się spontanicznie z jakimiś typami pociąg zrobić ale potem zaczął się podjazd i gdzieś pojechali bez słowa 🤣
  16. Fajny klimat, UK sprzed kalifatu To se ne vrati....
  17. Taka to historia z tym Wawiłowem - niby nic ale ciekawe 🙂
  18. Bo nic nie zapowiada nadciagajacej gleby...
  19. Też jestem zdania, że sprzęt powinien robić dobrze kilka rzeczy a nie udawać, że robi kilkadziesiąt. Mam do eTreksa zewnętrzny czujnik temperatury, z reguły w cieniu pod siodełkiem go zakładam W liczniku też mam jakiś pomiar temperatury. Ale w zegarku? Temperatura to średnia z temperatury otoczenia i ciała? Mój pomiar - zegarek po 17 odłożony na biurko, założony o 21:40. Godzina zaśnięcia predefiniowana na 21:30: W aplikacji można to przyciąć ale żeby czujnik nie był w stanie stwierdzić, że nie przylega do skóry?
  20. Wywalili go z Komsomołu po jakimś festiwalu gdzie zachowywał się nieobyczajnie. Wracając do "Złotego Miasta" - BG nie był autorem ani tekstu ani muzyki, usłyszał ten utwór na jakimś przedstawieniu teatralnym i włączył do swojego repertuaru. Długo nie wiedział nawet, kto jest autorem. Z czasem dowiedział się, że słowa napisał Anri Wołochoński, sowiecki poeta, który uciekł pod koniec lat 70-tych z sowietów i został skazany na zapomnienie. BG spotkał go kiedyś za granicą i wyjaśnili różnice - BG śpiewał o mieście pod błękitnym niebem, a Wołochoński pisał o mieście ponad błękitnym niebem (raj) odwołując się do Starego Testamentu (był Żydem z pochodzenia). Jeszcze ciekawsza postać to autor muzyki - Władimir Wawiłow, który był lutnistą i komponował dokonując mistyfikacji i przypisując autorstwo swojej muzyki Francesco Canovii da Milano, nadwornemu lutniście watykańskiemu w epoce Renesansu. Sowieckie wydawnictwo wydało płytę z utworami Francesco, wśród których Wawiłow "ukrył" swoje własne kompozycje. Jeśli wierzyć ruskiej Wikipedii, to Wawiłow skomponował "Ave Maria"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...