-
Liczba zawartości
12 743 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Dokumosa
-
Ja wspominałem tylko, że o ile łatwo się przesiąść na rower z główką -70* to powrót do 70+* jest koszmarem. Odnośnie uniwersalności - gdyby peak miał główkę równo 70* to byłby jeszcze bardziej uniwersalny
-
Po 10 latach (jak się domyślam bez żadnego pełnego przeglądu) to nie ma mocnych i nawet jeśli uszczelki wyglądają jak nowe to są skapciałe albo stwardniałe i nie pracują już jak należy. Znajdź więc serwis z prawdziwego zdarzenia, który ma doświadczenie z czymś więcej niż tylko uginaczami albo podwiń rękawy i zabierz się do tego sam. Tu jest wszystko świetnie rozpisane: https://www.forumrowerowe.org/topic/152791-serwis-rock-shox-reba-dualair-kompleksowy-serwis-od-a-do-z/ Po tylu latach i przy niewielkim doświadczeniu raczej nie szukałbym oringów w sklepie hydraulicznym tylko szedł w kompletny service-kit bo najlepiej wszystko co gumowe wymienić.
- 2 188 odpowiedzi
-
- dostrojenie
- rock shox reba
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Odnośnie jakości lakieru to zauważyłem, że matowe peaki są dużo bardziej delikatne i szybcieł obłazi lakier (ale to chyba naturalne). Co do jakości to chyba raz czy dwa na kilkadziesiąt składanych na tej ramie rowerów zdarzyło się nam (w mojej poprzedniej robotu) że tylne widły były krzywo wspawane do suportu (co ciekawe dużo więcej w tym czasie mieliśmy reklamacji z tego samego powodu na gotowe rowery jednej z PL wiodących (pod względem sprzedaży) marek). Osobiście złamałem 2x peaka 29 z 2015 (urwana prawa część tylnych widłów), może przez moją ówczesną masę 100-105kg, może jakaś trefna seria, a może coś podczas transportu (bo te ramy są przesyłane praktycznie nie zabezpieczone - np. wgnieciona główka ramy zdarzała się dość często). Obecnie posiadam trzecią ramę (malowanie 2016) ale jeździ na tym 2x lżejsza żona (rama w wersji męskiej, największa lady była za krótka). Jest zachwycona geo. Ja przez 2 lata jeżdżę na czymś z bardziej współczesnym kątem główki i ubiegłotygodniową przejażdżkę na peaku wspominam traumatycznie (jakoś nie mogłem się dogadać z tym rowerem, a pomyśleć że 2 lata wcześniej też byłem bardzo zadowolony).
-
Na dole lewej goleni jeśli jest zawór do pompowania to DA. Jeśli górne golenie nie mają śladów uszkodzeń (obicia, rysy, przetarcia) to jest szansa, że i ślizgi są ok (najlepiej zdjąć dolne golenie i wtedy wszystko będzie widać a przy okazji przeprowadzić serwisowanie - wymiana uszczelek i płynów ustrojowych). Wrzuć zdjęcia i nr seryjne. Może ktoś odnajdzie swój amortyzator i dowiesz się coś o jego historii
-
Wszystko zależy od stanu. Poza niższą masą i tłumikiem MC SIDy bywały dual air oraz z regulacją tłumienia kompresji co dodatkowo zwiększa możliwości dostosowania do swoich potrzeb. Jeśli golenie i tuleje ślizgowe w dobrym stanie to amor do uratowania. Pierwsza cyfra po literze to ostatnia cyfra roku produkcji korony.
-
Ze ścieżkowca nic tu nie ma. Rzekłbym nawet że to świetny przykład przeciwieństwa ścieżkowca. Patrząc na docelowe zastosowania o których wspomniałeś to trzeba było pójść w grvela/przełaja. Byłoby lżej że 2-3kg.
-
[Rower MTB] Romet Mustang 29 2 czy wart swojej ceny? inne opcje? luźne rozważania
Dokumosa odpowiedział Michal2008 → na temat → 29er
Tak jak wspomniane marki 'premium'. Wszzystko co budżetowe musi być chińskie. Sieciówka rowerowych sklepów w której kiedyś pracowałem chciała wystartować ze swoją marką. Odbyło się kilka spotkań z różnymi producentami z chin którzy prezentowali 'prototypy' już z naszym logo. To jest kwestia wyboru kształtu ramy, osprzęty, palety kolorów i liczby kontenerów. Jedyne zmartwienie to kurs USD. -
Zanieś amortyzaror na przegląd do serwisu rowerowego, który serwisuje również amortyzatory. Naprawią a i przegląd sie przyda bo zapewne nigdy nie był robiony. Koszt 100-200zł + ew. części.
-
A tam herezje od razu. Znudziło mnie pisanie "amortyzator z powietrzną sprężyna pozytywną i stalową negatywną".
-
Rower fabrycznie wyposażony w xcr jest wart mniej niż zakładany budżet na upgrade. Poza tym pakowanie tutaj 1,5k w amortyzator mija się z sensem. Tym bardziej że tak jak pisałem wcześniej przy takiej masie rowerzysty efekty i tak będą marne. Trzeba by znaleźć jakiegoś dual aira z demobilu którego można było ładnie dostroić na masę ponad 100kg.
-
Zaraz się okaże, że szkoda zaplatać starego koła na nowej piaście i całe koło trzeba wymienić. Potem tylne bo różnica kuje w oczy i w końcu resztę roweru po kawałku... Może od razu pomyśl o wymia ie całości bo będzie korzystniej.
-
RS solo air dobrze działają do około 90kg. Objętość i średnica komory negatywnej w tych amorach jest tak dobrana. Można ratować nieco sytuację tokenami.
-
Obawiam się, że na L nawet przy któtkim mostku i sztyce bez offsetu nie dosięgniesz kierownicy. To cholwrnie długi rower. Pomijam, że będziesz wisiał kroczem na ramie.
-
Problemem jest brak regulacji siły sprężyny negatywnej. Nawet wymieniając ją nie sposób trafić "w punkt".
-
A czego się spodziewałeś po fabryce? Takie smarowidła i suchoty są na standardzie
-
Patrząc na rozmiar M to kross b6 ma reach 412 a peak 442mm. To IMHO jest przepaść (dopiero kross 23" ma reach jak peak 19"). Na długosci efektywnej peak jest tylko 7mm dluższy. Natomiast stack w krossie 647 w peaku 611mm to też sporo. Dla mnie te ramy nie są w żaden sposób porównywalne. W krossach b7-8 jest odrobinę lepiej ale doslownie kikka mm. Jedyne do czego mozna się z pkt widzenia geo w peaku przyczepić to kąt główki z minionej epoki 72*.
-
PM600 będzie potrzebny jeśli wymontujesz zespół tłoka sprężyny ew. pod uszczelnienia korków górnych. Przy przeglądzue zerowym nie stosuje się. Jeśli trzpieniem nazywasz to co wychodzi w dół ze sprężyny to to wszystko prauje w kąpieli olejowej. Nakładanie smaru od tej strony jest bezcelowe.
-
Jeśli powietrze nie spitala ze sprężyny to daruj sobie jej rozbebeszanie.
-
[specialized comp] upgrade
Dokumosa odpowiedział Spanish_Inquisition → na temat → Renowacje rowerów i części rowerowych
Tam jest na zdjęciu pokazany przód z osią 9mm thru-bolt. Możliwe, że da się usunąć z piasty end-capy i będzie oczekiwane 15mm (niektóre rovale szły na piastach DT 350 i 240). Musisz się upewnić. -
Pracowałem przez 2 lata w niemieckim serwisie przy dużej sieciówce rowerowej (sklep rowerowy wielkości niejednej galerii handlowej w PL ). Co tam się na partactwo i prowizorki napatrzyłem to mam dość na całe życie. Co z tego, że obsługiwaliśmy m.in. chyba 7 teamów zawodowych, sieć sponsorowała wiele dużych imprez itp. Miało być szybko, tanio i brać następny. Także smar na sztycę jakoś mnie wcale nie dziwi. Swoją drogą - pasta do węgla była racjonowana
-
Umówmy się, że zerowy to uszczelki kurzowe, gąbki olejowe i zalewanie dołu. Nie trzeba nic myć/płukać/suszyć więc zajmuje to kilkanaście min. Natomiast pomizianie smarem oringów w sprężynie powietrznej to jeszcze nie pełny serwis
-
Tak, gąbki tym samym co zalewane na dole.
-
Aceton jest świetny ale trzeba bardzo uważać, żeby nie zrobić kuku ramie, obręczom, szprychom itp. W miarę neutralny jest izopropanol ale słabo radzi sobie z rozpuszczanie smarów. Można najpierw beznyną a potem izo.
-
Ludzie w większości przypadków kupują oczami (ładny, kolorowy, przerzutka tył wysokiej grupy) a pozostali zdają się na opinię sprzedawcy (a sprzedawcy zwykle starają się zarobić na swoją premię/prowizję czyli sprzedać to co się nie sprzedaje albo to co akurat mają na sklepie). Delikatnie licząc jakieś 30% rowerów, którymi ludzie podjeżdżają na serwis mają sztyce wysuniętą na kilka cm . Ale jak się któregoś zapytam czy mu się dobrze jeździ to każdy mówi, że rewelacyjnie.
-
Jak to wypust 2014 to miodzio. Końcówka produkcji BR-M675 to jedno wielkie nieszczęście. Nie raz zdarzyło mi się z pudełka wyjąć już cieknące.
