Problem wystąpi wcześniej czy później niezależnie ile tego oleju tam wlano. Słabo uszczelniony dół cartridge'a jest (być może uszczelka wargowa/jednostronna) i przy każdym cyklu pracy jakaś część oleju co zostanie na trzpieniu tłoka zostaje ściągnięta do wewnątrz.
To cartridge pochodzący z raidonów 29", które miały skok max 100mm. Nie mniej jednak pakowano je do epxonów 2016+, które mogą być ustawiane na 120mm. Tak więc zapewne tłumik do wymiany - 200-350zł.
Odczucia właściwie jak Pinifarina napisał - geo nie sprzyja stromym podjazdom (wysunięty i dłuższy amor, środek ciężkości bardziej z tyłu) no i ze 2kg więcej masy. Za to zjazdy będziesz mógł pokonywać szybciej i bezpieczniej. Trialówka nada się też do systematycznej rypanki po schodach czy kamieniach a i okazjonalnie będzie się dało skoczyć coś wyższego niż 50cm.
Można użyć tego typu cośków: https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/hamulce-rowerowe/czesci/p,uchwyt-gripper-i-do-mocowania-przewodu-hydr-pancerza-w-przelotce-ramy-czarny-2-szt-accent,17079.html
Poszukaj na ali, kiedyś widziałem za 10% tej ceny.
Tylko solo air są wszystkie reby od 5 lat. Nie mniej jednak w przedziale wagowym 6o-90kg dają one radę bez kręcenia w środku (powietrzna komora negatywna ma stałą objętość a ciśnienie w niej jest automatycznie wyrównywane z pozytywną). W bardziej skrajnych przyp trzeba dołożyć/odjąć tokeny z pozytywnej.
@azazel78: pod 26" w sklepie bez problemu kupisz jeszcze rebę (w tym również z prostą sterówką i QR), sektora, recona. Ceny niestety są takie jak dla większych kół.
Ile ma lat? Jeśli nie więcej niż 3 lata to bym zostawił. Jeśli starsze to warto już wymienić nawet jeśli wygląda nieźle. Wymień natomiast wszystkie oringi komory powietrznej (żeby ew. roboty 2x nie robić a koszt jest symboliczny), wysmaruj wszystko smarem typu liquid o-ring (np. tym PM600) i zalej do goleni dolnych max. 2x tyle co zaleca producent.
Tak, czas już na wymianę oringów sprężyny. Tylko oddaj to do serwisu, który zna się na rzeczy ew. sam ogarnij. Usługa powinna kosztować 100-150zł + uszczelki i oringi. Powietrze uszło z negatywnej komory więc się nie zapadł całkiem a całe nie zeszło bo przetoka między komorami jest otwarta tylko przy max wysunięciu goleni.
Po kilku dniach obcowania z amorem raczej nie będzie w stanie udzielić wyczerpującej czy wręcz miarodajnej odpowiedzi. Szczególnie bez porównania do konkurencji.
Dzwonią klocki o tarcze. To że zamierzenie projektowe może było takie, że luzy są samoregulowalne to nie znaczy, że tak jest w rzeczywistości (i często np. jeden tłoczek pracuje leniwie w stosunku do drugiego a w skrajnych przypadkach jeden całkiem stoi). Cieńsza tarcza w zacisku przewidzianym do grubszej będzie zawsze miała większy.
29" amor na szybkozamykacz ugina się w zakręcie zdecydowanie bardziej niż trochę. Poza tym tarcze od SLX w górę są cieńsze i stąd (+ brak bicia) zapewne odczuwalna różnica. Sztywność tarczy nie ma nic do tego - dzwony kościelne są przecież sztywne .
Tak jak koledzy wspomnieli dzwonienie na zakrętach to wyłącznie wina niestymetrycznego uginania się amortyzatora (jedna goleń min głębiej w zakręcie wchodzi niż druga i tym sposobem tarcza ustawia się pod kątem w stosunku do zacisku). Dopiero prawdziwa sztywna oś 15 lub 20mm problem rozwiązuje. Przejście na ThruBolt'y to tylko przypudrowanie pryszcza.
Paradoksalnie po zmianie skoku na większy niż zalecany raczej powinieneś jeździć zdecydowanie ostrożniej niż obecnie. Dłuższy amor to większe siły działające na główkę ramy, dodatkowo chcesz je spotęgować jeżdżąc agresywnie a to typowa droga do katastrofy.
Chcesz agresywnie to dodatkowo zmień ramę na sztywną trialówkę lub enduro one dogadują się z widłami 140-160mm.
Po przesiadce z M315 na M640 to mogą być słabe dobrego początki (nauka latania przez kierownicę). W M315 ciśnienisz i ciśniesz a ten tylko spowalnia, ciśniesz z sił całych a ten tylko trochę bardziej spowalnia. Przy takich nawykach M640 będą każdorazowo blokować koła.
Jeśli faktycznie osprzęt jest w dobrym stanie to jakąkolwiek wartość ma tylko: rama, hamulce, przerzutka tył, manetki, korba i ew. gumy. Tak więc to 2k to moim zdaniem mocno naciągane by było i tylko z racji tego, że poskładane i jeździ.
Odnośnie słabej modulacji to da się do tego przyzwyczaić i z czasem nawet nauczyć się kontrolować ale w rowerze do grawitacji (a dla mnie takie są również enduro i triale) siła to priorytet.