Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 744
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. A ja na koniec majówki 46 km po okolicznym lesie. Jak zaczęło lekko kropić, to niektórzy uciekali niemal na oślep Też myślałem, że będzie bardziej syfiasto w lesie, ale widocznie dwa dni niewielkich opadów to za mało dla spragnionej wody ziemi. W sumie było całkiem czysto PS Przypomniałem sobie lata ubiegłe : np. rok temu 1 maja symulowałem leśny rower wodny - niby nie było ulewy, ale po kilkunastu km na pożarówkach stała woda, a w lesie byłem prawie sam ( po powrocie musiałem wejść w ubraniu do wanny, która się zatkała )... Za to 6 maja '17 było krótkie gradobicie, temperatura spadła od razu o 5 - 10 stopni, i wytworzyła się mgiełka przy gruncie + ciekawy był kontrast pomiędzy białym na ściółce, a zielenią drzew.
  2. Topowy Level A+ z 2014 kosztował ze 2 - 3 lata temu 7 -8 k ( katalogowo 20 k ), więc biorąc pod uwagę analogiczny wiek roweru w momencie sprzedaży, oraz starsze standardy, to myślę, że z 6 k max... Niby teraz z rowerami za różowo nie jest z dostępnością, ale czy ktoś da więcej, nie wiem...
  3. Z tego co przed chwilą przeczytałem, to podobno stacji jest więcej, więc może ktoś skorzysta - nawet znajdując się tam zupełnie przypadkowo jak ja...
  4. Nie wiem, może Ci się przyda ta informacja Reszto Świata 😉 Zapomnisz kluczy, ubezpieczyciel odmówi transportu, więc udasz się pod sklep.
  5. Dystans mniej więcej maratonowy, w niezbyt tłocznym lesie - gdyby było z 10 stopni więcej, to i ludzie by pewnie masowo wylegli, także korzystam póki mogę W sumie napisałem to tylko po to, żeby podzielić się "nowością" - przynajmniej dla mnie - w postaci stacji rowerowej obsługi pod sklepem na "Ż", o której dowiedziałem się przechodząc przypadkowo w miejscu, obok którego nigdy nie przejeżdżam
  6. Eee, nic specjalnego - ot rowerowa piaskownica PS Wiem gdzie to jest
  7. KrisK No to ta Twoja młoda po prostu na codzień kiepsko je, skoro musi jeść wielokrotnie w ciągu tej samej jazdy ( umówmy się, że dystansów ultra nie jeździcie ) - jeżeli jest zdrowa, to chyba tylko stąd się biorą jej problemy... Ja przez lata przed jazdą jadłem płatki kukurydziane, lub inne "czokapiki" z mlekiem, rzadziej musli, do tego banan - często krojony i do mleka, i jeszcze jakby tych słodkości było mało, to do pieczywa serek z miodem, albo drożdżówka z budyniem Efekt był taki, że często mi to mleko podchodziło do gardła , ale byłem przyzwyczajony do jego spożywania... Teraz praktycznie nie piję mleka, ani nie jem jajek - jakoś nie mam potrzeby, musli też nie. Mój zestaw "startowy" to nerkowce z bananem, albo daktylami + np. bułka orkiszowa z serkiem śmietankowym. Podczas jazdy raczej nic nie jem, bo nie tłukę dużych dystansów, a jak się jazda wydłuży, czy przeciągnie, to jakiś snikersowaty baton wpadnie, czasem wysokobiałkowy, rzadziej coś więcej typu lody, kola, czy wstrętny "sewendejs". Obiad to najczęściej makaron, albo kasza - ostatnio jestem fanem białej gryczanej, rzadko ryż + mięso typu kurczak, indyk w różnej formie. Do tego niestety sporo słodyczy, choć ostatnio nieco spuściłem z tonu 😉 Co do nawadniania, to mam z tym pewien problem, bo zawsze wlewałem w siebie sporo, ale podczas jazdy jakby mniej... Kiedyś piłem wodę, potem fifty fifty z izotonikiem, a teraz znów wróciłem do wody - nie lubię słodkich napojów, czy powodujących niesmak, a że cukru mam w "diecie" za dużo, to nie potrzebuję więcej, tym bardziej jakichś słodzików...
  8. Kurde, jak wysoko ta korba, a i ogólnie rower dość wysoki - nie chcesz przedłużyć linii rodowej ? Rowerek na zaś ?
  9. Pierwsza jazda od prawie dwóch tygodni, a taka była ładna pogoda jak nie mogłem jeździć ( widziałem przez okno tych łapiących słońce )... Ale nic to, nie ma taryfy ulgowej, więc 37 km w deszczu 😉 Trochę lipa, bo woda w butach i mokre rękawiczki - pod koniec traciłem czucie w palcach, więc obsługa manetki upośledzona, bo łapy zgrabiałe..., ale i tak było fajnie Po kilku dniach opadów nie było nawet sensu wjeżdżać do lasu, a i "na mieście" doliczyłem się raptem 10 rowerów... Najgorsze, że przez kolejny tydzień znów ma padać - w takim układzie, to może za kilka tygodni podeschnie, chyba że przyjdą majowe burze ⛈️ W sumie można powiedzieć, że w tym roku już jestem ponad miesiąc w plecy w porównaniu do poprzedniego ( raptem 60% ubiegłorocznego dystansu z tego samego okresu ) - widocznie tak miało być...
  10. Rozmowa kwalifikacyjna : https://www.cda.pl/video/2143542b
  11. W zeszłym roku miałbym lepsze zdjęcie, bo drzewo jeszcze stało z tą charakterystyczną "klepsydrą" podcięcia, ale nie chciało mi się zatrzymywać, więc po kilku dniach już leżało, i nie było warte zainteresowania... Przy okazji : jak ktoś ma takie z "klepsydrą", to chętnie obejrzę
  12. Jak nie zabezpieczysz rur - nie okleisz, czy nie owiniesz, to z biegiem czasu ślady muszą się pojawić...
  13. Kierunek neurolog + tomografia głowy.
  14. Może hamujesz głównie tylnym, a przednim wjechałeś w jakąś głębszą kałużę i tak zostało...
  15. Noo... Chyba za długo był u sąsiadów, bo polskiego zapomniał... A może to faktycznie okazja - np. kupił w Niemczech, a teraz sprzedaje taniej
  16. KrissDeValnor

    [2021] Marin

    Ło panie, od razu mi się ten przypomniał 🤦‍♂️ :
  17. W jakiś sposób musiały zostać czymś nasmarowane, bo skąd niby nagle brud przy koronie ? Może pan Edziu miał brudną szmatę w łapie i zatłuścił
  18. Jak nie będziesz dbał, to nie będziesz miał - patrz zardzewiałe uginacze... Ogólnie po każdej jeździe powinno się przecierać golenie ( chociaż to raczej w MTB ), a na pewno jak są brudne. U Ciebie golenie mogły być utytłane po montażu, i zebrały trochę brudu.
  19. Według specyfikacji A2 : https://trailhead.rockshox.com/en/service-kits/41T60910978
  20. Może to, że od tego samego gościa co kaseta...
  21. Rzadko tu zaglądam, ale akurat nieco przypadkiem zajrzałem, i widzę, że niektórzy wrzucają zdjęcia części i ich usterek, rowerów w pomieszczeniu i na pierwszym planie, a także z kajaków i nart... Przypominam, że zdjęcia mają być z wycieczek rowerowych, a rower ma nie być głównym obiektem fotografowanym. Starajmy się trzymać zasad tu panujących
  22. Chciałbyś... Obaj jesteście w tzw. mylnym błędzie - tak się składa, że właśnie jestem po konwersacji : - Jaka jest cena, bo chyba nie te trzy dziewiątki... - He he, nie, propozycja? - Ogłoszenie, czy licytacja ? - Chcę sprzedać, ale ceny troszkę podskoczyły - Znam sytuację, więc konkretnie za ile jest do wzięcia ? - 800 Także tego... Janusze biznesu jak widać nie śpią
  23. Wygrzebałem takie porównanie siły hamowania ( Enduro Mountainbike Magazine '18 ) : https://enduro-mtb.com/en/best-mtb-disc-brake-can-buy/ Wynika z niego, że prawdziwe kosy to dopiero MT7, tyle że nie patrzy się na wyhamowanie do zera ( nie uwzględniamy tu raczej podbramkowych sytuacji typu nagłe wyjechanie samochodu pod koła DDR'owego Speedy Gonzalesa - aż sobie bajeczkę zaraz włączę ), a na użyteczny przedział, czyli właśnie te 30 -15 km/h - tu różnica jest dwukrotna na niekorzyść Shimano Deore i XT, ale już Saint'y robią robotę PS Ciekawe, że w tym porównaniu XT wypadają podobnie do Deore
  24. W tym przypadku Hopper ma drugie dno - pięknie nawiązuje do Dennis'a : https://pl.wikipedia.org/wiki/Dennis_Hopper , który jeździł podobnym chopper'em w filmie "Easy Rider" Jazda nim po mieście to najzwyklejsza i ordynarna profanacja - w końcu "Born to Be Wild" do jasnej Anielki ! W naszych realiach, z braku rozległych jak w USA przestrzeni, będzie to jazda po okolicznych polach ziemniaczanych, półdzikich łąkach i lokalnych "hajłejach", tudzież "chajłejah" - to bardziej po amerykancku i zgodnie z duchem oryginalnego opisu czopera. Co do ortografii, to moimi faworytami są : "osiąguw" i "pszehodniuw" - ten drugi jest tak trudny, że początkowo napisałem z błędem przez "rz"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...