Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 619
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Ci chyba już są gotowi do ciągnięcia kilka postów wyżej wymienianej przyczepki :
  2. Od razu mi się przypomniało powyższe, kiedy trafiłem na to : https://motoryzacja.interia.pl/raport-polskie-drogi/news-nacisnal-na-pedaly-gdy-kat-byl-zly-mandat-byl-kosmiczny,nId,6532543
  3. Nic straconego - poprzedniego też żałowałeś, ale możesz przecież kupić kolejnego godnego następcę (póki jeszcze bardziej nie zdrożały - nie żebym podpuszczał ).
  4. Tak. Przy okazji pierwszy test nawigacji TwoNav Cross - ciekawe, że ma wyższą rozdzielczość od popularnych Garminów Tylko trzeba będzie parę rzeczy ogarnąć, bo darmowa mapa jakby miejscami nieaktualna...
  5. Strzeliła mi szprycha w tylnym kole, ale jakoś dojechałem z centrą (nie mogłem jej wyciągnąć od strony kasety, więc zaplotłem na inną )... Co ciekawe, to była to jedna z tych prostych, a nie któraś z 4 pogiętych (może gięcie zwiększa wytrzymałość ) - to na pewno znak, że czas na serwis Super jest ten pagór w okolicach Józefowa - nieco ubolewam, że po naszej stronie takiego nie ma (przynajmniej w południowo-zachodnich okolicach)
  6. Mniej więcej tak jak piszesz - mniejsza bardziej do sportu (zakładając odpowiednią długość), większa do "komfortu" (cudzysłów, bo preferencje bywają różne). Wysokość główki niby ta sama, ale długość i wysokość górnej rury różne. Ja np. mam Scale w rozmiarze M, czyli wymiarowo bardziej S w Point (dokładnie : niższa o 1 cm główka, i większa o 1 cm długość górnej rury), jednak Reach bardziej zbliżony do M -ki Point... U mnie wybór świadomy i jedyny słuszny, bo L -ka była po prostu za wysoka (czułem delikatnie górną rurę, kiedy stałem nad ramą), nie szukałem też większej długości. Zresztą nawet gdyby nie wysokość, to i tak na L jeździłoby mi się gorzej - przy wyjściowym ustawieniu pewnie narzekałbym na zbędną długość (+ 3.5 cm), i gorszą zwrotność... Nie wiem czego oczekujesz, i czy np. spora wysokość byłaby dla Ciebie akceptowalna (dla mnie nie). Zapomniałem dodać, że mam 180 cm i przekrok 84.
  7. 199 w promocji/przedsprzedaży, czy innym preorderze
  8. Idzie nowe : https://youtu.be/v_Xlg7opSs4
  9. Debeściaki są tu : https://youtu.be/34Pa2bb_Ofg
  10. Zwróć uwagę na wysoką główkę ramy Silex'a - to po części jest klucz do "komfortu".
  11. Akurat jechałem rowerem bez kamerki - w drugim mam, ale też nie jeżdżę non stop z włączoną... Jeszcze co do gazu, to trzeba chyba na wiatr uważać - w lesie ryzyko mniejsze, ale na otwartej przestrzeni może być różnie, chyba że ten żel taki gęsty, a siła wyrzutu tak duża, że leci pod wiatr jak zły
  12. Rozumiem, że gaz jest bezpieczniejszy od paralizatora, bo ten drugi może naprawdę zrobić kuku, i jego użycie jest nieodpowiednie w takich sytuacjach ? Gaz ma głównie odstraszyć, a paralizator powalić, tak ? Te mocne gazy na ludzi pewnie też ich powalają, a te psie tylko odstraszają, tak ?
  13. Powstrzymujmy się od rękoczynów jak długo się da Co nie zmienia faktu, że trąciłem wczoraj babkę delikatnie, a było to tak : wjechałem do lasu, a po chwili widzę niedużego psa biegnącego w moim kierunku (żeby było śmieszniej, to babka zrobiła piruet w drugą stronę, kiedy pies był już przed nią), więc pada "bo po nim przejadę, zakaz jest !" (rezerwat - zakaz wprowadzania psów), na co babka chyba coś tam próbowała zrobić, ale było już za późno - problem polegał na tym, że znalazła się blisko mnie, i nie mam pewności co chciała zrobić (czy to był ruch w pogoni za pieskiem, czy może postanowiła, że coś mi zrobi), więc odruchowo podniosłem rękę i delikatnie ją pacnąłem - pewnie ledwo to poczuła, a ja rzuciłem "jeszcze wejdź mi z nim pod koła", a potem dodałem uwagę o mandacie (teoretycznie nawet 500, a w praktyce : https://www.haloursynow.pl/artykuly/psy-w-lesie-kabackim-niepokoja-radnego-zakaz-jest-martwy-straz-miejska-nic-nie-moze,16070.htm , oraz https://www.haloursynow.pl/artykuly/policja-przypomina-las-kabacki-nie-jest-dla-psow-szykuja-sie-mandaty,17710.htm). To początek, bo potem w Konstancinie jeszcze tylko wyrywny pies na smyczy, a na koniec (znów w Kabackim) jakieś bydlę luzem próbowało z rozpędu przypuścić atak (było słychać, że coś ciężkiego biegnie), ale na szczęście pies zareagował na komendę głosową właścicielki (gdzieś z tyłu w ciemnym lesie była para - sądząc po głosach) - trochę mi się ciśnienie podniosło, i rzuciłem, że zaraz zadzwonię na policję i będzie mandat... Nie jest dobrze - zaczynam myśleć o gazie, albo paralizatorze... Tu nie bardzo rozumiem odradzanie gazu dla ludzi jako potencjalnie śmiertelnego dla psów. Mam posiadać mniej skuteczny, a jak podbiegnie pies ważący tyle co ja, to zwykły psi nie zadziała, i co wtedy ? Rozumiem, że dla małych psów ten mocniejszy gaz może stanowić duże zagrożenie, ale też małych psów bym nim przecież nie traktował. Ktoś się wypowie ?
  14. No tak, żeby wszystko było tip top przy pierwszej przymiarce, to może być trudne - tu już bikefitting się kłania (zwłaszcza, kiedy ma się z czymś problemy - ciało, albo chce się ich uniknąć już na starcie). We własnym zakresie, to : wybrać odpowiedni rozmiar ramy, a potem korygować to i tamto (kierownica, chwyty, mostek, offset sztycy).
  15. To drugie zdjęcie to autocenzura, czy już tak Ci się ręce trzęsły ?
  16. Zdrowie - jakby nie było - najważniejsze ! Dokręciłem w końcu do 5 k (44.99 km w 2:06, nizinne MTB) - tak trochę na czuja, bo wiedziałem, że według Stravy brakuje 44 km, ale podczas jazdy widzę tylko dane z Brytona, a ten pokazuje mniej (42.59 km), więc "zaryzykowałem" zatrzymanie i wyszło 5001 km (106 jazd) - tak naprawdę, to gdybym dodał ściśle tajny wieczorny przejazd do Łazienek na Noc Muzeów, to wystarczyłoby 25 - 26 km, ale że nie uznaję takich dzielonych jazd (ze spacerem pomiędzy), zwłaszcza, że tamtego dnia machnąłem wcześniej 50 +, to musiałem zrobić więcej, żeby dobić do tej symbolicznej piątki z przodu Życzę Wam ciekawych tras, zwłaszcza tych sprawiających frajdę, a niekoniecznie upadlających - choć wiem, że i to może być czasem OK
  17. No to L-ka może być za wysoka - nie miałeś z tym problemu ? Byłbym ostrożny z "gubieniem" kilku cm - jeszcze z 1 - 2 cm tak, ale więcej to już może się zmienić sterowanie i ogólne odczucia (niekoniecznie na plus)... Dochodzi jeszcze offset sztycy - tu bym jednak nie przesadzał, czyli przedział 0.5 - 1 cm ewentualnej korekty. Mostek wydaje się dość długi, więc 1 - 2 cm pola manewru prawdopodobnie byłoby akceptowalne (w obu przypadkach są to maksymalne wartości według mnie, i sumarycznie trzymałbym się raczej max 2 cm - mostek + offset sztycy). Jeżeli uznasz wysokość za odpowiednią, to z długością można delikatnie pokombinować - jak pisałem : L wydaje się bardziej odpowiednia, przynajmniej w teorii. Jak będziesz miał nadal wątpliwości, to możesz z ciekawości sprawdzić rowery konkurencji - a nuż coś bardziej podchodzącego wymiarowo się znajdzie (o ile będą dostępne).
  18. Ja się zaraz zbieram, jutro może też, bo nie świętuję
  19. Nie wiem jak jeździsz, i do czego potrzebujesz roweru... Ogólnie większa rama pod rekreację, a mniejsza do sportu - w teorii, a w praktyce różnie bywa, bo dochodzą właśnie przyzwyczajenia (czasem złe), oraz preferencje. Ja np. świadomie wybieram mniejsze ramy, mimo że nigdy nie byłem zawodnikiem. Budowa ciała też ma znaczenie, bo przy tym samym wzroście można mieć dłuższe lub krótsze kończyny, czy korpus (głównie kobiety). Rozmiar L sądząc z tabeli, wydaje się bardziej właściwy. Szeroka kierownica powoduje większe pochylenie, ale jeśli długość można skorygować, to z wysokością jest trudniej - nie wiem na ile masz wysuniętą sztyce, bo przy M z podsiodłówką 42 może być już problem. Czasem wybór danego producenta/modelu też ma spore znaczenie - tu masz różnicę 5 cm na podsiodłówce i 2 cm w efektywnej długości górnej rury pomiędzy M i L, przy czym 42 i 58.8 cm w M to wartości raczej dla niższych osób - przynajmniej sugerowane, a dla wielu wskazane (dla przykładu : przy 180 cm mam podsiodłówkę 44 i 60 cm górnej rury - Scott Scale, rozmiar M, ale jak pisałem wybrany świadomie + L był za wysoki, bo delikatnie czułem górną rurę stojąc nad nią, a to cecha dyskwalifikująca). Co do kierownicy i ułożenia rąk, to też może wymagać przestawienia/przyzwyczajenia - zakładając, że ustawienia i ułożenie rąk na kierownicy są prawidłowe (ja po przesiadce na szerszą o 10 cm kierownicę potrzebowałem trochę czasu). Niektórzy np. przycinają kierownicę i wymieniają mostek na dłuższy lub krótszy, a także zmieniają chwyty. Nie można zapominać o właściwym ustawieniu klamek hamulcowych. PS nie napisałeś czym konkretnie jeździsz (wymiary)
  20. Nawet błotnista droga daje czasem taki efekt - wystarczy, że korzystał z niej np. sprzęt budowlany... Tu wersja lajtowa (wtedy nie zrobiłem zdjęć) : Jeszcze ciekawsze jest to, że nawet przy - 5 można zaliczyć niezły lep - wystarczy, że świeci słońce, a koła po kilku/kilkunastu obrotach ledwo się kręcą przez opony +++ Miałem tak, kiedy wjechałem na tor para-motokrosowy w szczerym polu - co się nakląłem usuwając patykiem nadmiar błota, żeby nie zaschło/nie zamarzło, to moje... Jak widać wszystko jest dla ludzi, albo po prostu mam szczęście (wiadomo kto je ma ). PS błotniki tak pro forma - bardziej dla ozdoby
  21. CX nie XC Poza tym coś skromne to błotko
  22. Takich patentów nam trzeba (kiedy znowu spadnie śnieg) : W sumie za odpowiednią opłatą podjąłbym się odśnieżania
  23. Dobrze, że MTB'owca nie podejrzewasz o dywersję, bo jeszcze przy następnej okazji bym pompką zarobił Jechałem tamtędy wczoraj, ale drugą stroną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...