Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 891
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Dla mnie coś nowego, jednak nie jest to rzecz dla każdego - ma swoje plusy, ale i minusy (patent raczej miejski). Jako ciekawostka, to można kręcić do tyłu i jechać do przodu (odwrotnie niestety nie ). PS tego wężowego bym z chęcią przetestował
  2. Miesiąc później, ale odpowiem (w stylu "nie znam się, ale się wypowiem") : kąt główki ramy dość agresywny w porównaniu do obecnych progresywnych mających sporo poniżej 70° - gdyby nie zrobili tego gięcia górnej rury przy główce, to wyszedłby trail Rama przeciętnej długości raczej pod rekreację z elementami sportu niż odwrotnie. L wydaje się OK pod podane warunki, ale dla pewności zawsze warto się przymierzyć (najlepiej z jazdą próbną, bo rama wydaje się dość wysoka).
  3. Kolejna gleba na ten sam bok co ostatnio, ale na szczęście na pobocze w lesie, bez pieńków, kamieni i drzew, więc prawie bez śladów Zachciało mi się pić podczas jazdy - niby nic nowego, bo robię to od 10 lat, od kiedy mnie plaga komarów wnerwiła, ale tym razem coś poszło nie tak... Bidon obsługuję jedną ręką, ale w tym przypadku jedna ręka na kierownicy to było za mało, i przyziemiłem Sprzętowo bez strat - nie licząc zgubionej gumowej podkładki i oringu od licznika, który się katapultował z kierownicy. Ostatnio co nie wyjadę, to niespodzianka - bilans od 25 lipca to w kolejności : gałąź w amor, gałąź w ramę, pęknięta szprycha, szlif na asfalcie, pęknięta szprycha, gleba w lesie...
  4. Nie mogło być inaczej z cenami - chcesz gravela i osprzęt do niego, to płacz i płać za modę... Tu również o kołach : https://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/nowosci_sprzetowe/19688/nowy_naped_shimano_grx_mechaniczny_1x12_i_2x12 , a tu o szosowej grupie : https://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/nowosci_sprzetowe/19697/nowa_mechaniczna_grupa_shimano_105_2x12_juz_jest
  5. A ja se nakupowałem opon - miałem komplet Pirelli Scorpion na zapas, potem mnie naszło na Goodyear'a Peak, następnie dokupiłem WTB Ranger do kompletu z przodem (zdziwiłem się nieco, że w nowszej wersji), po czym stwierdziłem, że dokupię Goodyear Escape do kompletu z Peak'iem... Dodam, że założyłem w końcu WTB, bo tył miał około 6 k przebiegu i już coraz bardziej łysiał. Zostały więc dwa komplety na zmianę - żadnej opony z pozostałych marek nie przymierzałem, ani nie ważyłem, co wielu uzna pewnie za dziwne. Escape to już wizualnie kawał gumy - nawet nie wiem, czy nie za agresywna w porównaniu do Peak'a, no i szersza, bo 2.35" (na tył bym nic tej szerokości nie kupił, bo zwyczajnie nie ma miejsca). Najładniejsze są Pirelli, które założę "na niedzielę"
  6. KrissDeValnor

    [Koła] 750d!

    ...żeby grubsze opony zaczęły się w końcu mieścić...
  7. Uwielbiam przewracających się o własne koło, albo panikujących, bo np. ścinali zakręt pod prąd, i nagle siurprajs, że ktoś się pojawił i NA NICH JEDZIE, i WOGLE JAK TAK MORZNA LÓDZI SZTRESOWAĆ ?! A, i jak można kogoś odrywać od smartfonowego świata, kiedy wydaje mu się, że wyszedł na rower, ale chyba o tym na moment zapomniał, "trzymając" dwoma palcami kierownicę, a w drugiej łapie dzierżąc swoje okno na świat, prawdziwego przy tym nie widząc... Niejedno mam na sumieniu, ale staram się kontrolować sytuację, i odruchowo kątem oka sprawdzam, czy za mną nikt nie jedzie, kiedy chcę wykonać jakiś manewr - nawet wtedy, gdy nikogo za mną nie ma (a tak jest najczęściej, bo ci szybcy rzadko się trafiają, i przeważnie to ja wyprzedzam). Mam też ograniczone zaufanie, i kiedy jest szeroko, a na sąsiadującym ze ścieżką rowerową chodniku nie ma pieszych, to czasami widząc nadjeżdżających z przeciwka (niekoniecznie gęsiego), po prostu zjeżdżam na chodnik, byle się od nich bardziej oddalić (to akurat przy obwodnicy, która czasami służy jako dojazdówka, bo normalnie po ścieżkach nie jeżdżę, kiedy nie muszę - często wręcz unikam, żeby się nie denerwować).
  8. Dla mnie coś takiego wygląda nienaturalnie : Nie, żebym od razu kazał wszystkim wsiadać na MTB, albo gravela (choć ten drugi nawet po takich małych kamyczkach będzie jechał gorzej niż MTB), ale nie podoba mi się to wygładzanie wszystkiego - dlaczego niektórych dróg i chodników nie wygładzą ? Było tak, czyli gravelowo : I co, źle było ? Z mojej perspektywy pytanie retoryczne...
  9. Bardzo ładnie, ale żeby jednego dnia wschód i zachód, to już trzeba mieć nierówno... Lepiej powiedz jak się organizujesz z rana - mi się nie zdarzyło startować wcześniej niż koło 6 -tej, a i to po zarwanej nocy Praktycznie zawsze wyjeżdżam za późno...
  10. Ale, że co - wabisz komarzyce, czy komary ? Te drugie tylko bzykają... PS zdjęcie bardziej do galerii "człowiek i jego maszyna"
  11. Taa, przerabiałem pierdyliard wariantów, na szczęście większość jest w miarę świadoma, a zdarza się nawet, że kilkuletnie maluchy są bardziej świadome od części beztroskich dorosłych, albo zaraz będą, bo im rodzice wpajają "trzymaj się prawej strony" itp., a niektórzy "zawodnicy" biją rekordy - dzisiaj np. pacjent se ciął środkiem szerokiej pożarówki, zapewne bijąc rekord galaktyki na jakimś crosso -fitnesie z rękami na środku płaskiej kierownicy (chyba się minął z powołaniem i zabrakło tylko lemondki...), zero reakcji na machanie, żeby zjechał ze środka (nie mam 100 % zaufania do siebie, a tym bardziej do takich gości)... Dodam, że specjalnie szybki nie był, bo na kilku km wyszło mi, że byłem szybszy jadąc luźno na MTB (mijałem go wcześniej)
  12. Jeżeli składać bez większych inwestycji, to na kompatybilnych częściach - standardy ram powinny się pokrywać...
  13. Rama 19" to raczej max przy takim przekroku, a i to może być sporawo... Najlepiej byłoby się przymierzyć i przejechać kawałek.
  14. A sprawdzałeś w ogóle czego dotyczy ten parametr ? Wydaje mi się, że nie... Będzie pasować - dobierasz długość/wysokość i odpowiedni skok, oraz sterówkę (tapered) i rodzaj osi (boost).
  15. Na długie dystanse i dla cierpiących na hemoroidy (przepraszam jeśli ktoś ma i cierpi) :
  16. Bo neogotycki domek stróża (tak się oficjalnie nazywa) :
  17. A ja się właśnie zastanawiam, czy z kominem podsiodłówki wszystko ok, bo jest jakby wygnieciony od obejmy ślad w lakierze (mam nadzieję, że nie w karbonie) - zacisk nie był zaciśnięty na chama, mimo że ostatnio sztyca minimalnie zjeżdżała (max 1-2 mm), to nie zwiększałem siły/momentu dokręcenia (umownie, bo klucza dynamometrycznego nie używałem, uznając że szybkozamykacz jest stosunkowo bezpieczny). Miałem co prawda jedną małą przygodę, kiedy skupiony na ludziach z psami przed sobą, zaliczyłem nieoczekiwanie jakiś ukryty w trawie dołek, a akurat siedziałem, więc bilans był taki, że mi siodełko lekko "zdębiało" - nos się podniósł... Mam nadzieję, że to tylko sprasowany lakier.
  18. Tadam 🥁 Sprowokowany własnymi "przygodami", uroczyście otwieram temat W ciągu ostatniego miesiąca wkurzyły mnie sytuacje typu : 1. po najeździe na u-kształtną gałąź (tak fajnie leży, że se po tym centralnie przejadę ), niestety jest pamiątka na dolnej goleni amora - plus, że od wewnętrznej, to nie rzuca się w oczy ten "mechaniczny" mat lakieru 2. po mikro zeskoku (max 10 cm) pękła mi szprycha w tylnym kole - lokalny serwis policzył sobie jak za zboże... 3. szlif na asfalcie i na MTB, to nie jest coś, czym można by się chwalić - bonus w postaci szczepienia na tężec, po którym czułem się tak se... 4. kolejna szprycha się odłączyła od nypla - plus, że po drodze i po lekkiej/pośredniej znajomości, wymienili mi na poczekaniu za półdarmo (1/4 ceny tej pierwszej wymiany), poprawiając przy tym wózek przerzutki, bo z włączonym sprzęgłem praca w dół kasety nie istniała O incydentach typu pancia z jedną ręką na kierownicy, a drugą odpalającą peta, i małolacie zjeżdżającej ze ścieżki rowerowej na ulicę pod prąd nie wspominając... PS jak można zmniejszyć akapity pisząc na smartfonie ?
  19. @Sobek82 Nie za blisko opony ? To może sugerować, że łona taka sama jak i łon
  20. Na klęczkach Cię jeszcze nie widziałem - szkoda, że mieszkamy daleko od siebie, bo może i u mnie byś poklęczał (za odpowiedni bro np., czy co tam stryjenka winszuje)
  21. No i chyba ja też się zajechałem - nie no, może nie jest tak źle, ale coś mi dzisiaj strzeliło w kolanie, i to przed jazdą Także czuję, że pojeździłem... Chyba jakieś zmęczenie materiału, a może już pesel Dziwne, bo żadnego dynamicznego przeciążenia nie było, po prostu nagle zabolało, potem rozruszałem i na rower (44 km w 2 g. po lesie) - podczas jazdy OK, ale po już niekoniecznie (zwłaszcza jak siedzę, to kolano boli, i lepiej nie kucać). Urazów sobie nie przypominam, bo przydzwonienia w kaloryfer z miesiąc temu nie liczę (chyba, że to bomba z opóźnionym zapłonem). Siłowo raczej nie jeżdżę (wiadomo, że czasem się coś przepchnie) - średnie obroty 80 -85 Także tego...
  22. Czasami by mi się to przydało : https://www.youtube.com/shorts/ROoGNV2BOJI
  23. W piątek pykło 2 k w tym roku, a po sobotniej jeździe lekko bolało mnie przedramię, nogi nic W niedzielę odpuściłem - nie było sensu się zmuszać, zresztą raczej na siłę nie jeżdżę, no może mam jakiś tam program przejażdżkowy, ale nic za wszelką cenę. Teraz się czaję na długi łikend, bo w robo łaskawie dali piątek wolny - niby pogoda ma być nie halo, ale z cukru nie jestem, poza tym trzeba się zmobilizować do jak najwcześniejszego wyjazdu, bo rano raczej burz nie będzie W sumie deszcz jest potrzebny, bo jest bardzo sucho/pyliście - po kilku km rower był zakurzony bardziej niż czasami po kilkudziesięciu... PS nie rozumiem niektórych kolegów (nie zdradzę personaliów, ale podpowiem, że zielony Trek 😜) - mieć MTB, i w dobrych warunkach objeżdżać duży las dookoła, zamiast jeździć po nim , no nie czaję, wiem że można wszystkim wszędzie, ale tego chyba nie zrozumiem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...