Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Objawiona prawda oczywista : w stromym terenie nie da rady jechać stojąc
  2. @marvelo Uspokój się z łaski swojej z tymi samochodami, bo to już przesada... Oczywiście, że duże koło podjeżdża lepiej/bardziej efektywnie - rozmawiamy o MTB, więc nierówności itp. pokonuje się łatwiej na 29". Zupełnie przypadkowo kupiłem rower fabrycznie z 1x12 (co prawda kilkuletnia konstrukcja, choć dostępna modelowo jeszcze w 2022), ale z możliwością montażu przedniej przerzutki, której nie zamierzam jednak montować (na papierze podobała mi się korba 34/24, i z taką ewentualnie mógłbym się polubić). Jeżdżąc wcześniej na napędach 3x8 (pierwszy w 1999) i 3x10 (2016) i tak korzystałem głównie z kilku przełożeń (zębatki 3-6 w napędzie 3x8, i 3-8 w 3x10, choć najlżejsze i najcięższe przełożenia zdarzało się wrzucać (zwłaszcza przy zajawce typu "co jak najbardziej stromego dam radę podjechać ?" - miałem lekkiego fisia na punkcie podjazdów w terenie, i "ile na maxa pojadę z górki") Obecnie nie muszę sobie niczego udowadniać, ale czasem lubię się lekko sponiewierać (najchętniej w terenie), i napęd 1x12 mi do tego w zupełności wystarcza (tu nie rozumiem narzekań kolegi @ahaja na niezaspokojenie potrzeb ciasnego stopniowania w przedziale 20-30 km/h, bo ja nie mam z tym problemu - po prostu trzeba odpowiednio przyspieszyć i gitara ). Co do sensowności mielenia na najlżejszych przełożeniach, zdania są podzielone - przy naprawdę minimalnej prędkości / w specyficznym terenie czasem chyba lepiej odpuścić (bywa, że nie ma innego wyjścia), i wejść/podbiec (zresztą ze zjazdami podobnie - nawet niektórzy pro schodzą w błotnym i technicznym Leogang, inna rzecz, że niby XC, ale na poziomie wyższym niż dawne DH...).
  3. To wróć i się wypowiedz, a nie zawracasz gitarę
  4. @ahaja Tylko nie włączaj wszystkiego naraz, bo palców do trzymania kierownicy zabraknie Masz ciaśniejsze stopniowanie, ale rozpiętość przełożeń mniejszą...
  5. Pierwsze zdjęcie i już się pogubiłem, bo czegoś brakuje (chyba łańcuch 🤔) - niemal wykracza to poza moje możliwości poznawcze... Druga myśl (z tym u mnie ciężko), to rower MTB do triatlonu ? Trzecie primo - o sprężynce już było, więc : co robi ten koniko - wybierakowy wihajster przy kasecie (fajnie by było nagrać jak to pracuje) ? Aaa, to zdaje się przykręcona na sztywno osłona... Trochę techniki i się człowiek gubi. Śmiało, można mnie i moje wątpliwości wyjaśnić
  6. To teraz popatrz na czym ludzie się ścigają (w większości amatorzy, o pro nie wspominając)... Zakresy i rozpiętości przełożeń to jedno, a możliwości i sposób jazdy przeciętnego Kowalskiego to inna kwestia - większość ma sporą tendencję do tzw. zamulania/ugniatania kapuchy, czyli jazdy z niską kadencją, a potem mają problem, że rower jest "za wolny", gdzie nawet napęd 1 x z blatem 32 jest wystarczająco szybki, tylko trzeba nim odpowiednio zakręcić. 2 x może być lepszy dla osób ze słabszą nogą, albo w jakiś wyjątkowo wymagający teren - w pozostałych przypadkach to zbędna komplikacja.
  7. Wobec tego szukaj gdzie indziej, bo nic, ani nikt Cię nie przekona.
  8. Lepiej iść w 30 mm.
  9. @filipog44 Minusem może być dla niektórych to, że rama mieści tylko 2.25", ale to raczej mało istotne w temacie, w którym chodzi o elektrycznego full'a. PS gratuluję zakupu
  10. Ja o ścięgnie dowiedziałem się po 4 godzinach, kiedy zgiąłem nogę pod kątem prostym z rotacją zewnętrzną, ale chyba podświadomie to przeczuwałem, bo roweru nie wnosiłem, tylko "wjeżdżałem" po wąskich schodach na drugie piętro - najtrudniej było na nawrotach, ale dałem radę
  11. Kupiłem kiedyś jakiegoś Radicala o gładkiej strukturze materiału - takich lepiej unikać, bo przeważnie są przesiąknięte potem. Za to np. Norde o porowatej strukturze (coś pomiędzy strukturą letniej koszulki rowerowej, a gładkim materiałem) jest już całkiem dobrym patentem (nie pamiętam modeli), i nie przesiąka aż tak - może ze 20-30 % tego co w Radicalu, ale bywa, że jest prawie sucha, albo i sucha (zależy od warunków pogodowych i intensywności wysiłku). Krój ma mniej przylegający, choć może to też kwestia rozmiaru - według mnie jest to lepsze, bo nie ma efektu mokrego i zimnego kompresu. PS obie kosztowały w granicach 40 zł
  12. Na pewno MD to jest max (jeżdżę porównywalnym przy 180 cm). Wskazana przymiarka z jazdą próbną. SM raczej ciut za mały - tzn. prawdopodobnie optymalny byłby rozmiar którego nie ma (przynajmniej jeśli chodzi o ten konkretny model). No i liczą się : budowa ciała (proporcje/długość kończyn), styl jazdy, preferencje dotyczące pozycji na rowerze + ewentualne możliwości jej dopasowania na danym rozmiarze...
  13. Na szczęście cały , bo osłoniłem własnym ciałem
  14. Zaczęło się... Inauguracja glebowa 2024 : druga jazda i dwie gleby , pierwsza z lekkim slajdem, druga z mocniejszym przyziemieniem, a może "przylodzeniem", bo na lodzie... Bilans : stłuczona poduszka prawej dłoni (pod kciukiem), i nadwyrężone ścięgno pod lewym kolanem... O jakichś małych śladach na lewej nodze nie wspominając. Zemściło się "zapitalanie" - przez prawie całą drogę jazda dość zachowawcza, a pod koniec przyspieszenie, trochę za szybko na oblodzonym wyjściu z zakrętu + przyhaczenie prawym chwytem o drzewko...
  15. Jeszcze w nocy płoszyć zwierzynę... Wczoraj pierwsza jazda w tym roku - za różowo nie jest po 12 dniach przerwy i problemach zdrowotnych (od wigilii wyszedłem z domu tylko 2 razy)... Bonus to błotna mżawka spod kół śmieciary, bo kierowcy się spieszyło, i musiał się rozpędzić do ok. 35 -40 km/h na syfiastej miejscami szutrówce, a i tak niedaleko prawie się zatrzymał, żeby skręcić w prostopadłą (była myśl o opierniczu, ale odpuściłem rzucając tylko niemiłe słowa) - albo po prostu miał wywalone, albo był złośliwy i nie lubił pedalarzy (tak to odebrałem, już kiedy wyjeżdżał z poprzecznej, a ja akurat przejeżdżałem - chyba się wkurzył, że stracił sekundę ). PS w lasach nie widziałem nikogo na rowerze
  16. Właśnie, a czy są jakieś dane na temat wzrostu wycinki w "pandemii" ?
  17. Rozjazd na wadze wynika po części z ważenia na różnych wagach (być może nawet *WEI HENG 😜) - mam nadzieję, że pomogłam PS kurde, aż ZAZDRASZCZAM takich lekkich rowerów - wychodzi na to, że ten "karbą" jest przereklamowany (Scale 930 waży podobnie, no może z pedałami )... * pozdro dla Tuby vel. @cyronioka z niedzwoniącymi XT -kami
  18. A traktory i terenówki nie jeżdżą tamtędy przypadkiem ? 🤔
  19. Przydałoby się coś takiego i u nas : https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-holandia-chce-szkolic-przyszlych-wlascicieli-psow-maja-niedo,nId,7218748a Ostatnio np. jechałem przez las, a z przeciwka zbliżał się biegacz z warczącym psem - niby nic takiego, ale nigdy nie wiadomo. Dobrze, że było szeroko, a pies na smyczy - tyle, że to rezerwat, w którym jest zakaz wprowadzania psów... Jakiś czas temu na uwagę o zakazie, pani odpowiedziała "nie szkodzi"...
  20. @TheJW Do jasnej choinki ! A teraz do lasu tą choinką Chociaż z drzewem do lasu...
  21. Roweru nigdy nie myłem - wystarczy, że wchodziłem w usyfionym ubraniu do wanny, i woda nie chciała spływać, więc jakbym próbował myć rower, to bym pewnie pół mieszkania zalał Dzisiaj miał być asfaltowy przejazd antyubrudzeniowy, ale jakoś spontanicznie znalazłem się w lesie, tyle że pora niezbyt wczesna, więc zmrok mnie gonił, a ja z dwoma lampkami od dawna nie ładowanymi, czyli z migającymi kontrolkami, w terenie z grubsza tylko znanym, bez nawigacji (ze 2 x sprawdzałem na smartfonie gdzie faktycznie jestem, bo teren miejscami pagórkowaty, zakrętów we wszystkie kierunki nie zliczę...) - w sumie jakiś element zaskoczenia, kiedy z pozycji mniej więcej potwierdzonej, znalazłem się potem trochę gdzie indziej
  22. A Ty z kolei do czego zachęcasz ? Masz pewność co do bezpieczeństwa tego preparatu ? Poza tym zabrzmiało to niemal jakbyś był wśród jakichś wybrańców Nie dajmy się zwariować, bo prawda leży pewnie gdzieś po środku... Lepiej trzymajmy się tematu
  23. Ciekawe, że w pierwszym roku pandemii nie chorowałem (zero L4), a rowerowo był to fajny okres (np. dzięki postojowemu), i do pustego lasu oczywiście wjeżdżałem. Potem nie było tak różowo, i w końcu po 2 latach mnie oficjalnie trafiło - po 4 teście posiedziałem 10 dni w domu (zaraz zmniejszyli do 7)... To było odpowiednio w 2020 i w 2022 roku, ale ciekawszy był 2021, kiedy miałem seryjne wręcz L4 - poglebowe, przeziębieniowe i zatruciowe (po tym ostatnim po tygodniu jeszcze było niezupełnie OK, a przy okazji miałem nietypowe bóle łuków zębowych, i napadowe kłucia okolic skroni...). Nie szczepiłem się (dopiero ostatnio na tężec), a mam zwyczaj testować formę najpierw na spacerze, potem na rowerze, i dramatu nie było (choć potrafię wyjść nie do końca zdrowy nawet zimą...) - gdyby było coś nie tak, poczułbym to. Ostatnio miałem podwyższony spoczynkowy, ale może to pora roku.
  24. Dla mnie coś nowego, jednak nie jest to rzecz dla każdego - ma swoje plusy, ale i minusy (patent raczej miejski). Jako ciekawostka, to można kręcić do tyłu i jechać do przodu (odwrotnie niestety nie ). PS tego wężowego bym z chęcią przetestował
  25. Miesiąc później, ale odpowiem (w stylu "nie znam się, ale się wypowiem") : kąt główki ramy dość agresywny w porównaniu do obecnych progresywnych mających sporo poniżej 70° - gdyby nie zrobili tego gięcia górnej rury przy główce, to wyszedłby trail Rama przeciętnej długości raczej pod rekreację z elementami sportu niż odwrotnie. L wydaje się OK pod podane warunki, ale dla pewności zawsze warto się przymierzyć (najlepiej z jazdą próbną, bo rama wydaje się dość wysoka).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...