Nie będzie tarło i wkurzało, jak przy wciskaniu tłoczków pod nowe klocki zrobisz im mini-bleed'a: wkręcasz lejek w klamkę, ciut go napełniasz i dopiero wciskasz klocki, nadmiar oleju wyleci do lejka. A tak, walczysz z uszczelkami i membraną w klamce, a klocki i tak się nie chowają całkiem, co skutkuje później używaniem takich blaszek Tak, też ich kiedyś używałem. Odkąd zacząłem robić jak wyżej napisałem - zero potrzeby, zwykłe dokręcenie zacisku na wciśniętej klamce robi w 99% robotę.