Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 720
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Zawartość dodana przez itr

  1. Rumcajs Jaki puchar świata zejdź na ziemię , to nie ja. czego nie rozumiesz lewy pstryk, dół na korbie z 32 na 22 to pewna szybka redukcja, a jak masz kasetę błocie i trawach to zrobienie tego tyłem mieliło czasem i wypadałeś z rytmu… pamiętaj nie potępiam nowego standardu, jednak nie zgadzam się że zmiana zmiata konkurencje. A i w moich czasach czy Rękawek czy Konwa czy nieżyjący Rutkiewicz nie stanowili punktu odniesienia dla bawiących się w sport. My byliśmy w innej lidze…przepaść wydolnościowa i sprzętowa, dziś dostępność i kasa ładowana sprzęt jest na innym poziomie.
  2. W czasach 3x8 i 3x9 większość rowerów na maratonach miała myk myka szczególnie czołówka chyba spadłem z krzesła… to były kozy z tyłkiem w górze kierownicą 56 cm i 8 cm skokowym Sidem z przodu… ( no u osób premium, szarzy Kowalscy jechali na rowerach na miarę możl. ) Nie wiem bo chcę raczej zapomnieć korbę na wyścigi, ale tych startów to tak w życiu między 50 a 100 chyba uzbierałem 😭… Nie ma się czym chwalić, były plusy sportowego życia, podróże nowe miejsca, i kondycja, ale puste jest to gnanie jak owce czy charty… jakiś defekt mózgu 😀 Napęd 3x lub 2x trzeba było opanować i kłopoty o których napisano obchodziło się nie palcami a głową…. Maraton to nie pierwsza 10 open tylko ( kiedyś) około 250 osób które zwalały się do Istebnej czy Szczawna. Czy miejsce 30 czy 130 ludzie się męczyli bez taryfy ulgowej… i większość ogarniała pracę napędu…. Tak jak lata 90 to działało wszystko tak sobie tak już koniec ery HT 26 od XT 9s gdzieś tam w okolicach 760 i stalowej 32 korby zaczęły działać już naprawdę sprawnie… kluczem była mocna sprężyna i sztywna budowa pantografu . Komu przeszkadzał klekot łańcucha o ramę ? Najgorsze były potop błotne maratony w upale. Wtedy faktycznie młynek to był kanał, ale…. Wstyd się przyznać, nie chce mi się teraz ciąć w takim błotnym s..yfie jak wtedy gdy się ścigałem, i nie wiem czy 12 nie będzie ssać łańcucha jak głupia przez zęby NW. Sam nie biadolę bo mam i jak widać wyżej dziś używam w moim górskim sztywniaku 1x12… mam drugi rower 2x, ( nie jest to za dobre 2x bo 38x24) a gdyby mi ktoś mi oddał formę to przejechałbym płynnie górską edycję bez zająknięcia z Xt 3x9… Nie wiem jak łańchuch 12 s ale z 9s gdy miałem kopyto i zamiast pykać obróciłem gripem o np 4-5 tryków to potrafiłem rozerwać łańcuch, albo go „ skręcić” trochę jak helisę dna… co wygląda dość zabawnie ale knoci resztę wyścigu… normalnie nikt nie napiżdza pod obciążeniem pełnym , ale w szale czy kombinacji wykrotów, ataku czy naprawiania błędu… Dlatego ciekawi mnie czy po agrafce jakiś człowiek koń na 12s wspina się już dusząc atomowo na stromiźnie nogami z 13ki na 51kę to napęd to znosi 😜 ja już jestem człowiek kermit i kręcę jak kukiełka i nie wiem🙃
  3. 3 km/h na stromym asfalcie to jest matriks i to ciężko zrozumieć czy szosa czy Mtb, nawet na nogach jest dziwnie układać podeszwy w skos.
  4. Używany z przymusu (bo mam przez 3 calową gumę) 1x12 i do jazdy po górach solo( bez wyścigów G. Golonko ) jest super … Wystarczy się rozluźnić… początek to poczucie męczenia łańcucha na sztajfach 32:50 - ale napęd się dostroi. Minione wakacje miałem 34 korbę do koła 29+ ale na wszelki wypadek - od naszego forumowicza załatwiłem 32z Z 32 czasem na Mazowszu tak z wiatrem przykro łupać na oście 11… wystarczy się rozmarzyć i zwolnić…😀
  5. Optymista myśli, że mu dzieci podadzą ostatnią szklankę wody, a pesymista co dosypały do tej wody, że będzie ostatnia Każdy, kto nie namnożył się w Europie ma serce i empatię dla Świata, Afryka robi to za nas !!! 😜 Już bardziej drażnią mnie Milenialsi, którzy, każdy talerz jedzenia wchłaniają od niewolnika z Pakistanu z zielonej lodówki na plecach, albo wozidupki zamawiające Ubera z Kirgistanu, niż jedno wyznanie naszego forumowicza… mamy wpływ na nasz świat, i tkwimy w tym po same uszy, robiąc dużo złych rzeczy… świat jest zły, i my też, bardziej cwany pasożyt czytaj człowiek, który odnosi sukces… Każdy niepoczęty dzidziuś to ulga dla matki ziemi.
  6. Kiedyś prawie wjechałem na Przełęcz Karkonoską z korbą 39 a kasetą 23 czy 24 i kląłem przed końcem samym gdy mi RĘCE nie wytrzymały urywania kierownicy, a kilka lat po tym mtb młynek 22 kaseta 36 i było ciężko olaboga. wszystko się zmienia… 29 powodował mniej więcej na kasecie że zamiast 28 zakładałem 32. Co nie przeszkodziło mi w czasach 8s pierwsze MTBTrophy pchać się z kasetą 11-28 w błoto. Gdyby przełożenie 32/11 wystarczało do amatorskiego ścigania wszyscy zdejmowalibyśmy 44 z naszych korbdla tych kilku gram mniej, , jednak asfalowe rozbiegówki , długie szutry w stronę mety lekko z góry szły całe peletony 44: 11 albo 44:13 i kto nie miałby blatu nie docisnąłby w grupce, ( a ja miałem zawsze 29” i twardziłem ze wszystkimi równo) Sama czołówka dobierała napęd na wyścig , czasem i 1x9 można było zobaczyć, ale to oznaczało że np hart w Sudetach będzie robił podjazdy w tempie (i twardości) nie osiągalnym dla amatora… korba nie miewała 32 czy 34 zębów tylko w okolicach 40… maszyny do Xc 26 wtedy to bliżej grawelów stały, a lekkie fule z karbonu i wyższa kadencja dopiero majaczyły na horyzoncie. Dodatkowo upodlenie na ciężkich trasach gdzie za zjazdem był nawrót pod stok 140* doskonale grało z ruchem przednią przerzutką chrup 32-22 albo po przegibku w drugą stronę… dziś oznacza to lot łańcucha po kasecie, przyjemny podczas jazd romantycznych a nie w autopilocie a aby zdążyć przed zwinięciem mety i zmrokiem w Beskidach przy deszczu i błocie.
  7. Bardzo dawno temu kiedy chodziłem po górach w sandałach z rowerem 26 , takim za 1100 z Dekameronu…. Ale jakiś czas wcześniej włożyłem do niego nietypową OEM RS Torę zero powietrza dwie sprężyny. Rower nie był mój, szliśmy spacerem kilka osób , było stromo, stwierdziłem - przejadę się zamiast sprowadzać!!!! Ta Tora bez komory powietrznej pracowała super!!!! Zjechałem ( w sandałach) i nie wierzyłem. W moim rowerze startowym wtedy miałem Reba Race 29 - i nie wiem czy Tora jechała lepiej :)))) z 26 !!!
  8. 38:24 V 44:32:22 Trzeba przywyknąć Ale lubiłem 2x i 3x
  9. Aaaaa , aaaaa , łup . Szczęka na podłodze… Perpetum kasetomobile :))) Myślałem ze tam czarny kołnierz wchodzi z ramy, ale żeby bez łożyska? Tzn łożysko owesajz jest przyklejone do wypustu ramy ?
  10. Ten wihajster to najdłuższy znany wymienny hak przerzutki zobacz ta rama jest jak lefty, rama opiera się na osi koła za kasetą a po stronie jedenastki ramy nie ma nic, więc trzeba było długi hak zaplanować…
  11. Acha mam taką cudowną sztycę Dura Ace 25 anniversary lekka ładna ( szkoda bo ją zajechałem) z tyłu mały znaczek made by Easton… ale do rzeczy wtłoczenie ( wklejenie ) części jarzmowej w rurkę dostało luzów ( trzeba przyznać, że np na szosówce wyścig mtb u C.Zamany na Mazurach zdarzyło się pocisnąc np) dlatego z tym Xtr warto dokładnie konstrukcję obejrzeć i w razie czego nie katować… ( zakładam że to też stareńki NOS, i możliwe że ta żywica klejąca puszcza po tylu latach) / jarzmo nie odpada tylko czuć małe ruchy , stuki.) ps.. może gdy uda się złożyć, a pogoda będzie idealna dasz nam sygnał i spotkamy się neutralnie na obejrzenie w naturze, jeśli znajdziesz na to czas… choć rower jak z muzeum to lepiej zobaczyć go pod znajomym z forum naprawdę zacny pomysł z taką maszyną, myślałem że Treki Y greki to jest szał ale takie koła i hamulce - nie do pobicia…
  12. To redbull martwego ciągu, za pomocą hipnozy pomaga robić mocne 360 stopni, inaczej elastyczny Biopace.
  13. Sobek tutaj nie popisuj nie popisuj tylko patrz i ucz się jak zrobić koszmarnego ulepa żeby potem w samym Wiedniu na dizajnie się grono oh i ah jaki to „Art” Także Sobek jesteś moim idolem roweru wiecznie ożywionego inwencją w stodole, ale choćbyś rano i wieczrem beer i mbiir to takiej Birri drugi raz już nikt nie zrobi… 😀 co za proporcje chaosu oraz proporcji brak!!! piękny brzydal, i olbrzymie uznanie za odbudowę i podzielenie się z nami!!! Super!!! taka rama i ciekawe części będzie dobrze!!!
  14. No nie wiem jak to wygląda lokalnie ale -w Kampinoskim Parku Narodowym można wyrżnąć kawał lasu do gołego piachu i to nie problem bo to usuwanie gatunków inwazyjnych… hmm - rowerzyści, kiedy robią ślad singla nie wycinają drzew, czy ta droga rowerowa to nie może składać się z dwóch współbieżnych singli, a nie jednej jak w pysk strzelił autostrady ? Bo się standardu takiego czy siakiego nie spełni? Naprawdę nic nie można rozsądnie zaplanować? Dziwne
  15. Jeśli MTB jeżdzi wielkie przebiegi w płaskim asfalcie to lepiej zostać z 2x… jeśli prawdziwe Mtb to 1x mniej więcej może być… Wada 1x to latanie po kasecie między stromo pod górę a natychmiast w dół i odwrotnie ( to załatwiało ruszanie manetką blat-młynek), oraz paskudny wygląd kasety jak pizza… Wada 2x to ssanie łańcucha ma małym młynku ( nie norma ale zdarza się i może zepsuć dzień w błotnych górach)
  16. Tak , Kazafaza już kilka razy nawet i mnie adoptował krótkookresowo, to jest koksu faternizacji. Na uchodźstwie, a potem na łonie ojczyzny, robi dużo i dobrze! Jest prawdziwym Tatą, a dla nas znajomych to nawet taką Matką kolarskiej przygody, albo urodził i nadał w nasz świat nie jeden sukces sprzętowy ! Rama ja i rama Ty!!! Nie jedną, nie dwie ramy od tej Mamy mamy. 😜
  17. Dzisiaj ceny dziwne, a rower może i stalowy a nawet jedzie do przodu… ale taki jakiś brzydal.. 😀 Nie lubię podrabiania Bianchi.
  18. Po warszawsku , jest Wola jest Ochota, ale te Włochy Jak już zauważyliście czas zrobić z oftopu nowy temat wydzielony, ornitologicznie użytkowy. Odchodząc od tematu twardego siodła….endorfiny związane z kolarstwem uprawianym dość regularnie można przegapić jednak nagle tydzień bez, mija drugi a rower odstawiony, i coś się dzieje, coś przygasa a w duszy smętny spleen…. … prawdopodobnie utrwalona pamięć tego przyjemnego (endorfinowego) aspektu kolarstwa powoduje wpadanie w nostalgię, kiedy tylko życie zabiera nam luz wychodzenia na mocniejszy rower, gdy dopada nas praca dzieci czy inne problemy…
  19. Pożyjemy zobaczymy, nam pierwszym możesz zdradzić , jeśli coś zakiełkuje w tej sprawie, nikomu nie powiemy
  20. Instytut Badań Jądrowych w Świerku imienia Woodi Aliena niestety dowodzi, że wieloletnie przegrzanie w punkcie eXtremalnego kontaktu z tłukącym siodłem czyni kolarza po czterdziestce (chociaż maszt jak dąb) niezdatnym do sukcesów zygotycznych. Nic straconego, wystarczy poprosić pomoc prosić młodszych kolegów z peletonu, którzy odpalają od jednego strzała, a i akcja rozgrywa się dynamicznie, partnerka jakby nie naruszona prawie pozostaje…Uwaga - proszenie o pomoc rówieśników, z grupy nie kolarzy jest wielce niebezpieczne ze względów taktycznych, taki niekolarz zachowuje się z braku zadań sportowych nie koleżeńsko i wiele godzin zamiast na trening i jazdę za miasto przeznacza na aktywność z byłą już partnerką praktykującego kolarza. Nie zmęczony nowy konkubent ma czas i siłę na wieczne pieszczoty, a czasem to zamiast odpalać Swifta ogląda z dziewczyną turecki serial!!! Kobieta szybko docenia niecyklistę! Ale trzeba uczciwie przyznać reprodukcja jest dla reproduktorów, a kolarstwo dla sportu… także trzeba brać świat takim jaki jest. Róbmy swoje!!! Jak myślicie czemu związek kolarski jest od lat zadłużonym bankrutem? Bo rower nie jeden związek zniszczył Nabijam się leciutko z Was , bo trochę za dużo powagi, i osobistych emocji… Chyba nikt tu specjalnie nikomu nie przypala ogona a tematy kryzysu to czasem słowa poważne, a czasem trzeba pożartować… Także czy ktoś dzieci ma czy nie ma to nie miejsce na debaty dobrze to czy żle, ale szczęścia możemy sobie życzyć ogólnie niech każdy proporcję składników tej szczęśliwości dobierze sobie sam. pax sex pax
  21. Zaraz nam kolega z filmowym nikiem na M podrzuci film instruktażowy z you tuba... ale tak już bez żartów, kiedy byłem nastolatkiem rejestrowałem na pewnym podwórku menela, z całym aromatem upadku C2h5OH, mieszkańca leżącego pod drzwiami klatki czy w piwnicy.. stary grzyb, myślał mózg mój młody... losów, które pana tego w ten stan wprowadziły nie znam, ale to się nazywa życie. 10 czy 15 lat temu pod panem pokazuje się coś jakby Jaguar czy inna stalówka, potem jakieś alu dziś to już regularny trening, jakieś konkretne rowery, świeży wzrok, wycieniowana łydka.... cuda się zdarzają....
  22. rama z karbonu doskonale układa się w urnie chyba porzucę stal :()
  23. Trzeba zrobić podforum geriatryczne zanim zapomnimy, że trzeba to zrobić: forumGEROrowerowe.org z racji innych kanałów i formuł kontaktôw ludzi młodszych, nasz kontakt tutaj powoli staje się uzdrowiskowy, a profile reklam zamiast rynien dachowych, płukanek silnika, i kształtnych damskich bluzek zmienią się w baner : „pobyt balneologiczny w Ciechocinku” 😀 czas powiesić rower na kołku napisać podział majątku i ostatnią wolę, i zalać owsiankę alby namiękła. Bo jutro też jest szary i gnuśny kolejny dzień, i broń Cie panie myśleć o nakorbianiu, sudoku można poczytać, wyprasować koszulę białą i czarne buty wypastować na błysk, zestaw do łodzi Charona musi być gotowy. Z optymizmem - udanej nocy życzę i snu, nie pijcie bo trzy razy wstaniecie , ave! 🙃😜😛
  24. A gdzie takie kasety ( promocja zacna) tylko czy są dostępne 10s? Już w palcach jak to XLC się czuje? To aluminium ?
  25. Dziękuję. I ostatnia uwaga zejście przedniej przerzutki w dół, zmieniając blat z 52/53 na 46 trzeba ją obniżyć, rzadko bo rzadko ale czasem coś przeszkadza, raz miałem z tym problem… teraz już zatarło mi się w pamięci… jak jest z wymienioną Tiagrą trzeba w sprawdzić, może już u siebie ..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...