Skocz do zawartości

uzurpator

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 455
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez uzurpator

  1. Możesz mieszać dowolnie. To są te same łańcuchy z innym wykończeniem i/lub nabitym markowaniem.
  2. Gadasz głupoty. Marvelo ma 100% racji. Nawet utrzymanie mitycznego 100rpm jest poza zasięgiem większości ludzi, łącznie z tobą*. Większość ludzi kręci ~75-80rpm i taką wartość należy rozpatrywać dla rozpatrywania "ile ukręcisz max". Dla 80rpm to 32x10 to jakieś 30-35kmh. A to, że przy zdjęciu absolutnie wszystkich oporów ruchu mogę machać giczołami jak podczas ataku epilepsji nie ma większego znaczenia. *z prawdopodobieństwem 99% Moją zdanią, nie należy nawet rozpatrywać "uniwersalności" napędu, ale dobierać elementy na podstawie swoich wcześniejszych doświadczeń. Oraz, nawet jako miłośnik przedniej przerzutki, muszę przyznać, że przy pełnej wulgaryzacji 12 rzędowego napędu powody dla montowania przedniej przerzutki są coraz bardziej ezoteryczne. W krosiwie mam 2x12 z kasetą 11-34 oraz korbą 40/28 i założyłem głównie dlatego, że mogłem, bo w sposobie w który jeżdżę ten sam rower z korbą 36 z przodu byłby identycznie użyteczny.
  3. Widzisz, ja zdaję sobie sprawę z tego, że Twój nie leczony kontrarianizm wymaga, aby iść pod prąd w każdym przypadku. Ale dla dobra całego foruma pozwolę sobie na cięższe tłumaczenie, wiedząc, że do Ciebie nie trafi. Jak wyżej zauważył @KrissDeValnor organicznym powodem dla obsługi hamulca palcem wskazującym jest potrzeba pewnego trzymiania kierownicy oraz hamowania. Jeżeli zażyłbyś chociaż odrobiny jazdy grawitacyjnej, dość szybko byś się zorientował dlaczego. Ale, w skrócie, jadąc w dół hamulec jest używany praktycznie non stop - albo aktywnie, albo będąc w gotowości. Jednocześnie dzieje się na tyle dużo, że kierownik trzeba jednak trzymać. Ale to akurat połowa sprawy. Druga połowa wiąże się z tym, że do uzyskania maksimum siły hamowania z dowolnego hamulca, chcemy go aktywować ciągnąc za końcówkę dżwigni. Wtedy masz opcję albo hamowania wskazującym, albo w przypadku awaryjnym wskazującym i środkowym. Róznica jest na tyle dramatyczna, że jeżeli kupisz sobie - nie wiem - Sainty, i zamocujesz tak jak na pokazanym przez Ciebie zdjęciu, to gratuluję, dokonałeś downgradu do MT200. Ustawienie klamek hamulca jest na tyle krytyczne, że patrząc jak są ustawione - pod względem kąta oraz pozycji względem gripa - możesz określić czy rowerzysta jest piździpączkiem ( to ty ), jeździ XC czy inne Deha. Dobry borze! Nawet nie patrz na 2x12 z kasetą 10-45. To jest poroniona aborcja która powstała nie dlatego, że jest użyteczna, ale dlatego, że "mogliśmy". W tym ustawieniu mamy wszystkie wady napędu z przerzutką, bez praktycznie żadnych zalet. Wyjedź z zielopolski. Zapraszam na 8 godzinnego tripa w Beskid Domyślny z 2k podjeżdżania na 20% po sekcji rtv/agd. Tak, będzie banglać bez problemu.
  4. Dlatego. Przy ustawieniu klamki do hamowania palcem wskazującym, manetka z telewizorkiem ląduje daleko od gripa, bo przez ten telewizorek nie da się manetki dać na wewnętrzną stronę dźwigni hebla.
  5. Manetki alivio mają niezdejmowalny telewizorek, co czyni je mało kompatybilnymi z wieloma hamulcami. Przerzutka bez sprzęgła do roweru mtb to... awangardowy pomysł.
  6. W rowerze z 2x masz gwarancję, że wejdzie dwurzędowa korba ( hehe ). To oznacza, że możesz sobie zestawić napęd 2x12 lub 2x13 z quasi szosową kasetą 11-32 lub 11-36 i masz napęd do objechania całej polski od Helu aż do samuśkich Tater ( hej ). Na zielonopolskę masz nadziubdziane biegów szybkich, na pomarańczowopolskę masz 36 na kasecie do użytku z 36 na korbie, a na czerwonopolskę zrzucasz na młynek i na czilu sobie jedziesz w górę. ĘDIT - dla jasności. W rowerze z napędem 1xX nie masz gwarancji, że dwublat da się wstawić, więc siłą rzeczy jest taki rower mniej elastyczny w konfiguracji. Co może, niekoniecznie musi ( i _raczej_ nie będzie ) problemem.
  7. Doliczanie VATu się stało.
  8. Przełożenia 42/14 do 34/21 to zakres 3-1.6, albo jakieś 185% zakresu. Liczmy 200 dla równego rachunku. Zakładając, że przechodzisz z 26" na 29", identyczny zakres przełożeń uzyskasz na 32/11 do 32/22. Po wuja miłego chcesz 1x12 na mamucich kasetach? Lubisz płacić duży hajs za przywilej używania połowy kasety?
  9. Tarcze się nie przegrzewają.
  10. 12 rzędowe łańcuchy shimano mają "uszy" na wewnętrznych ogniwach, które są częścią ichnego całego HG+. Te uszy wymagają zębatek N/W o ciut innym ząbku.
  11. Łożyska cierne, to też łożyska.
  12. Można też, wiecie: https://allegro.pl/oferta/kolka-do-przerzutki-rd-m6000-gs-gorne-i-dolne-12233426379 Wyregulować i sprawdzić co rzeczywiście wymaga wymiany zamiast rzucać setki zł niepotrzebinie
  13. Zanim zaczniesz wywalać kasę, to zainwestuj 20zł w kółeczka przerzutki. Prawie na pewno naprawi to większość bolączek tego roweru. @Dokumosa To jest top-normal.
  14. Zdejmij oponę, i zobacz? EDIT: podejrzewam, że opona Ci nie wskoczyła na rant obręczy, to daje efekt taki jak na filmiku.
  15. Na wszystkie Twoje wątpliwości została Ci udzielona odpowiedź, łącznie z szczegółowym wytłumaczeniem dlaczego. Cała reszta to superpozycja faktu, że forumowa loża szyderców nie ma co robić oraz faktu, że temat na forum zawsze odjeżdża od punktu w którym się zaczął. To, oraz fakt, że retoryka niekoniecznie musi Ci się podobać, ale jest słuszna.
  16. Silnik 250W, to tyle co mocny amator ma FTP + bliżej nieokreślona moc samego rowerzysty. W praktyce - jakieś ~350W non-stop idzie w kasetę.
  17. No fakty są takie, że producenci wyczuli pismo nosem, tzn, że ludzie korzystają z elektryków enduro/AM do jeżdżenia nie tam, gdzie te rowery jeżdżone być powinny. Więc sprzedają te same rowery, tylko z bardziej cywilnymi oponami. Tyfon ma akurat sporo racji. To nie zmienia faktu, że masz rower z mocnym silnikiem, tycią przednią zębatką, który wykorzystujesz poza górami ciągnąć dużą przyczepkę. Będziesz zarzynać napęd i XTR tutaj niczego nie zmieni. Tzn zmieni - będzie jeszcze drożej.
  18. Sprzedajesz osprzęt w pizdu, kupujesz cues 1x10 i zajeżdżasz łańcuchy LS500 za50zł sztuka. Drogsze nie oznacza lepsze. No to zarzynasz kasetę, bo piłujesz silnikiem z dużym momentem tycie zębatki kasety. Mając pewno zadek raczej XL niż XS, oraz ciągając przyczepkę z dziedzictwem. Podczas gdy napędy 1x12 są stworzone dla 70 kilowych krosiarzy analogowych. Bzdury gadasz. Ty też bzdury gadasz I Ty też. Kadencja nie jest jakąś magiczną wartością która jest stała, ale jest wypadkową kilku czynników, z których źródłowym jest stosunek włókien szybko i wolno kurczliwych w mięśniach w superpozycji do gęstości unerwienia poszczególnych partii mięśni. Są ludzie którzy jeżdżą 60-70, są ludzie którzy od wejścia na rower jadą 80+. Można się wytresować do korzystania z innej kadecji, ale nie w nieskończonym zakresie. Wolnoobrotowcy będą zawsze krećic, statystycznie, wolniej.
  19. Przy prędkościach 30+ i szosowych laciach dowolnego rodzaju większość oporów ruchu stanowią opory aerodynamiczne. Wybór opony się wtedy sprowadza odporności na snejki i jakości asfaltu po którym jeździsz. Szersze opony, pod warunkiem tej samej klasy, mogą być ciuteczkę wolniejsze, ale wątpię abyś bez testowania regresyjnego mógł to stwierdzić. Ja tam lubię wrażenia z opon 28mm nabitych na kamień ( 6.5bar ). Przy mojej smalcowej wadze ( 106kg ) 25 to już za mało - łapię snejki. Ale np w rowerach czasowych często stosuje się grube ( 28, 32mm ) gumy na zadku, i raczej nie da się bronić tezy, aby to dlatego, że są wolniejsze.
  20. Mam piasty co się kręcą 'kwadratowo' od 20 lat ( saint m800 ). Pewno się jeszcze tak pokręcą ze 20.
  21. @RabbitHood Jestem zainteresowany czy widzisz oczywisty rozjazd pomiędzy pierwszą i drugą częścią Twojego posta
  22. Nie graj w totka, nie chodź do kasyna, obstawianie słabo Ci idzie To jest Merida Big99 w rozmiarze L, 29". W endurówce mam ciężkie gumy 2.4" i też na niskim ciśnieniu jeżdżę. Tam 36/22 + 11-34 to aż nadto, na kole 26". Opony to jednak robią ogromną różnicę. 40 to tylko 25% wyższe przełożenie niż 32. Półtorej biegu, więc jak jeździsz na dolnych 5 koronkarch, to by Ci się przesunęło o dwie w górę. "Gravele" wypełniły lukę po bezcharakternych "rowerach górskich" sprzed 15 lat, to jest dokładnie ten sam rower, tylko dla niepoznaki ktoś mu wstawił baranka ( o szerokości 50cm ). Jak najbardziej pasuje do naszej dyskusji.
  23. Aby mieć podjazd mający 100m przewyższenia to musisz dojechać do miejsca które jest na pomarańczowo lub czerwono na mapie. Nawet w GOP największe przewyższenia mają ~50m deniwelacji. Topografia akurat w dużej mierze determinuje nachylenie, bo na rowerze jeżdzisz po drogach i traktach conajmniej pieszych. Nikt o zdrowych zmysłach nie wytycza drogi o nachyleniu 10% jeżeli absolutnie nie musi. Więc nawet jak gdzieś tam jest jakiś kawałek 10%, to ma on maksymalnie kilka metrów długości. Np na mierzei wiślanej, o tutaj: https://www.google.com/maps/@54.3814788,19.4424644,3a,75y,339.96h,79.8t/data=!3m7!1e1!3m5!1sq4o96atAOyeVrNL8MtvxYg!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D10.202786717795632%26panoid%3Dq4o96atAOyeVrNL8MtvxYg%26yaw%3D339.9581930431173!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDcwOS4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D Jest 11% na odcinku ~100m. Chcesz poświęcić, w praktyce, pięć/sześć biegów z kasety i podwoić/potroić koszty eksploatacji na takie zmarszczki? Tak na marginesie, to akurat pamiętam to z wakacji kilka lat temu. EDIT: Mieszkałem lata temu we Wrocławiu. W promienim 20km od miasta największą przeszkodą terenową są podjazdy pod wiadukty i zjazdy pod przejścia dla pieszych. Tam też mam piłować 32 x 10-51? Dlaczego zakładasz, że brak umiejętności obsługi roweru ( gdzie w dzisiejszych czasach jest od tego jedna wajcha ) podpiera akurat Twój argument? Ja akurat częściej widzę ludzi jeżdżących na kombinacjach mała-mała. Tak anegdotycznie. Mojej żonie zmieniłem, bez mówienia jej, koronkę w ebiku z 15 na 18 lub 22T ( silnik Bosha gen 2 ). Zrobione właśnie dlatego, aby wycentrować wykorzystywane koronki na środek kasety i bez wiedzy i zastanawiania się od razu zaczęła korzystać z większych zębatek. Podobnie jak i kilka innych laików którym robiłem rowery i mam przyjemność czasem jeździć. Mam nawet kontakt z osobą intelektualnie upośledzoną, której za chiny nie wytłumaczysz co to kadencja. Ale kilka jazd, pokazanie jak działa dżwignia i normalnie, instynktownie używa całej kasety. Syndrom jazdy na zbyt wysokich przełożeniach to był powszechny kiedy normą były napędy 2x i 3x i przemożny lęk przed zmianą biegu z przodu. Poniekąd słuszny, biorąc pod uwagę jakość makrokeszy. Jeżeli jest jedna rzecz, za którą cenię napędy 1x, to ich intuicyjna obsługa nawet dla laika. Co do zębatki 40T. Jakoś grawelarze cisną na kołach 700c, z oponami 50mm i krzywda się im nie dzieje. Jak prostą kierownicę zapodamy, to magicznie nagle przełożenia się zmieniają? Sam zresztą w krosiwie mam napęd 40/28 z kasetą 11-34 ( 2x12 ) i sobie po GOP jeżdżę. Z młynka korzystam sporadycznie. W tym rowerze wcześniej miałem 1x12 z zębatką 38T, ale miałem części do 2x, to założyłem. I tak, geometria trochę starożytna, a pod dupcią mam sprężynkę, bo lubię.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...