Tyle, że świat MTB jednak już odszedł od mechanicznych hamulców (może z wyjątkiem najtańszych rowerów oraz ekstrawaganckich jednostek), a w hydraulikach zazwyczaj nie ma sensu, ani potrzeby, żeby hamować więcej niż jednym palcem. Spokojnie może to być palec wskazujący, bo w obecnych manetkach Shimano (a przynajmniej tych z którymi miałem do czynienia) obie dźwignie można obsługiwać kciukiem. Ostatnie, w których strzelałem palcem wskazującym były gdzieś z 2008 roku...