Skocz do zawartości

some1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 659
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez some1

  1. Spokojnie, jeśli rower jest od normalnego sprzedawcy i ma gwarancję producenta to po prostu odsyłasz albo zanosisz do autoryzowanego serwisu w swojej okolicy. Przy czym przeważnie żeby zachować ważność takiej gwarancji trzeba robić okresowe przeglądy z podbijaniem karty gwarancyjnej, ale nie wiem jak to wygląda u różnych producentów. Zawsze możesz dopytać sprzedającego. Czyli zgodnie z trzema punktami, które wymieniłem wyżej Jeśli planujesz upgrade roweru w tej samej kolejności co wkg, to faktycznie dla świętego spokoju kup od razu z osiami w standardzie boost. Tylko, że Kellys Gate nie ma boosta z przodu, więc będziesz miał dokładnie ten sam dylemat z przednim kołem. W takim wypadku najbardziej "przyszłościowy" będzie Rockrider z Deca.
  2. Albo adapter za 30 euro: https://www.actionsports.de/en/boost-conversion-kit-dt-swiss-240s-dt-350-dt-370-is-rear-hub-12x148mm-22819 Ogólnie cały ten długi wywód kolegi ma sens tylko w hipotetycznym przypadku jeśli kolejno: 1. kupisz do roweru nowe koła, które podwoją jego wartość. 2. Będziesz chciał za kilka lat zmienić ramę, bądź połamiesz ramę ze swojej winy (Kross ostatnio daje dożywotnią gwarancję na ramy, choć do sprawdzenia czy dotyczy tych rowerów sprzedawanych na allegro). 3. Nie będziesz chciał założyć adaptera, tylko koniecznie nową piastę. W każdym innym korzyść z nowego standardu będzie praktycznie żadna. Nawet jeśli będziesz zmuszony zmienić ramę, to upgrade obecnych kół (a nie jakichś wypasionych DT z piastami za 1000 PLN), to niewielki koszt. Oczywiście standardy lepiej mieć niż nie mieć, ale za kilka lat i tak może się okazać, że rower prościej będzie sprzedać, niż doinwestowywać nową ramą bądź kołami. Napędy 2x robią się coraz rzadsze i nowe ramy już często nie mają mocowania przedniej przerzutki. Z przodu i Kellys i Kross mają ten sam rozmiar osi bez boosta, czyli w dłuższej perspektywie dostępność nowych amortyzatorów w tym rozmiarze również spadnie. A czy to będzie za 5 lat czy 10, to możemy się spierać do przyszłego sezonu
  3. W skrócie o tym, że ten standard piast z Krossa nie jest taki straszny. Swoją drogą Kellys ma standard boost tylko z tyłu, z przodu w obu rowerach jest 15x100. Ale skoro spodobał Ci się Kellys, to bierz, ogólnie to zbliżone rowery.
  4. Oczywiście, że można. Można też kupić zestaw do konwersji na boosta i zachować istniejące piasty, jeśli komuś bardzo zależy. https://r2-bike.com/NOW8-Conversion-Kit-Boost-Adaptor-Rear-6-hole-12x148-Boost Ale można też napisać na forum jakieś głupoty o leżakach magazynowych i niewspieranych standardach, a potem ktoś to przeczyta i uwierzy.
  5. O, ciekawe. Czym się różni pressfit MT500 w Krossie od pressfitu MT500 w Kellysie, że tego pierwszego nikt nie wspiera? I którzy producenci już zdążyli porzucić rozmiar piast non-boost, że aż leżakami magazynowymi trzeba się ratować?
  6. Nie ta kolejność montażu. Powinno być: duża tarcza - korba - średnia zębatka. Tarcze skręcasz z korbą pomiędzy nimi. https://si.shimano.com/pdfs/ev/EV-FC-M591-2927B.pdf
  7. Kilka razy zamawiałem u nich coś w tym roku i zawsze wysyłka była na drugi dzień albo tego samego dnia, nawet jeśli składało się nań kilka różnych przedmiotów. Czyli przynajmniej nie handlują wirtualnym towarem.
  8. Różnica w wadze to ~180 gram, co do trwałości na razie się nie wypowiem, za krótko go używam.
  9. O ile się orientuję Fox Float Rhythm to mniej więcej ten sam poziom co Reba. Stojąc przed podobnym wyborem kilka miesięcy temu kupiłem Scotta ('19), ale tu zadecydowała w równym stopniu specyfikacja, co i bliskość sklepu z dobrym serwisem oraz kolorystycznie trafił w mój gust
  10. Spoko, miałem na myśli porównanie na blogu do którego dałeś linka. Sam trochę patrzyłem po katalogach różnych producentów przymierzając się do zakupu, ale sytuacja niestety nie jest zbyt różowa. Może jeśli się porównuje z przełajami to tak nie uderza, bo przełaje też są w podobnej cenie. Co do 2x11 racja, to nie ten budżet, ale w przedziale 3-4 tys. PLN lepsze hamulce i amortyzacja jest do znalezienia u tańszych producentów MTB jak Unibike, Kross czy Kellys, że o Decathlon nie wspomnę. Może gravele nie są jeszcze dostatecznie popularne i konkurencja jest za mała żeby wymusić zbicie ceny, a może koszty produkcji faktycznie są większe niż w przypadku klepanych masowo MTB. Tylko to niestety oznacza, że dostajesz "mniej" za "więcej". Nie mam pojęcia, sprzedawca Scotta, którego o to zapytałem też mógł tylko wzruszyć ramionami. Tak te rowery wycenili i tyle.
  11. some1

    [2019] Shimano GRX

    Hmm, a to nie wszystkie GRX'y mają sprzęgło?
  12. Trochę biedne to porównanie. W najniższym segmencie może i marże są przycięte i różnic nie ma tak wiele. Ale MTB na pewno będzie miał już hydrauliczne tarczówki, pewnie napęd średniej klasy 2x11, jak się uda to i amor powietrzny - gravel to będzie sora, mechaniczne tarczówki, karbonowy widelec jeśli szczęście dopisze. Za to w wyższych segmentach się dzieje. Ogólnie nie ma dużego problemu, żeby kupić za 6-7 tysięcy karbonową szosę albo MTB XC. O karbonowym gravelu można zapomnieć, ceny startują od 10 tysięcy, z jednym chyba wyjątkiem za 8k (Giant Revolt Adv.). Ale już średni model Gianta na 105'ce kosztuje 10k, podczas gdy tak samo wyposażona szosa Defy jest za 9 tysięcy. W Meridzie zależy od modelu, niektóre są podobnie wycenione, w innych dopłata 1-2 tysiące do gravela. U Scotta dopłata do gravela względem szosy to prawie 1000 PLN w modelach aluminiowych, kilka tysięcy PLN w karbonowych. Wszystko to modele na tych samych grupach osprzętu, z tarczówkami.
  13. Każdy rower to jakiś kompromis, bo niezależnie od tego ile kasy wyłożysz na stół, moc silnika pozostanie taka sama*. Chcesz się ścigać, kupujesz rower do ścigania i ciśniesz z innymi. Chcesz robić rekreacyjnie 50 czy 150 km, kupujesz taki rower na którym fajnie Ci się jeździ, w końcu jakie to ma znaczenie, że ktoś gdzieś Cię wyprzedzi? *(nie dotyczy nielegalnych elektryków)
  14. Jak najbardziej: https://hopcycling.pl/gravel-chcesz-ale-nie-potrzebujesz/
  15. Trening, szosowy napęd i asfaltowe opony, to nie są kryteria wyboru gravela. Raczej jakiejś szosy z miejscem na opony 32c, jeśli chcesz trochę więcej komfortu na nierównościach.
  16. Swoją drogą widać jak producenci próbują wypełnić każdą niszę i kombinację sprzętu. Dzisiaj zawędrowałem na stronę Meridy, a tam na sezon 2020 chwalą się nową szosą endurance, do której da się założyć opony 42mm, lub 35 plus błotniki. Z kolei ich gravelowy Silex zbliża się już do MTB, zwłaszcza na kołach 650B. Tylko co tu kupić jak człowiek chciałby mieć jeden rower do wszystkiego ...no, maksymalnie dwa rowery.Albo trzy.
  17. Bo wisła. Właściwie dno wisły.
  18. Bo przednia przerzutka nie tylko zmienia biegi ale też pomaga utrzymać łańcuch. A przecież się jej pozbyłeś Zwłaszcza, że w tylnej przerzutce nie masz sprzęgła więc potrafi zluzować łańcuch na wybojach.
  19. Wcale mnie to nie dziwi, to samo usłyszałem już w czerwcu
  20. Oczywiście, kompatybilne z Di2
  21. Gdyby komuś brakowało przyczepności na szybkich zjazdach: https://old.reddit.com/r/3Dprinting/comments/d4pjjh/tomorrows_commute_will_be_fun_to_say_the_least/
  22. Scott, ma jeszcze takie wersje dla drobnych ludzi: https://www.scott.pl/produkt/817/5024/Rower-Contessa-Scale-900/ https://www.scott.pl/produkt/808/5061/Rower-Scale-Pro-700/ Ale nawet Scale w wersji S zaczyna się od 160 cm, przynajmniej według tej niewyraźnej tabelki. Na zagranicznej stronie Scotta możesz kliknąć na "FIND YOUR SIZE" i podać dokładniejsze wymiary. https://www.scott-sports.com/global/en/product/scott-scale-950-bike?article=274596009
  23. Ano tak. Jeśli nie jeździsz dużo na skrajnych przełożeniach, jednoblat zupełnie wystarczy: http://ritzelrechner.de/?GR=DERS&KB=34&RZ=11,13,15,17,19,22,25,28,32,36,42,50&UF=2328&TF=90&SL=2.6&UN=KMH&DV=teeth&GR2=DERS&KB2=26,36&RZ2=11,13,15,17,19,21,24,28,32,37,42&UF2=2328 Koszty eksploatacji jednoblatu to około 100 PLN za łańcuch, 300 PLN za kasetę częstotliwość wymiany pewnie większa niż z napędem 2x (choć 1000km to już skrajne przypadki), plus trochę bardziej wrażliwe na złą regulację. Nie ma nic za darmo. Marin to trochę poza konkurencją bo to rower o innej geometrii (Trail). Mniej sportowo, bardziej górsko. Dlatego jak pisałem, lepiej żebyś się przymierzył do różnych rowerów i ocenił czy któryś typ bardziej odpowiada. Choć wiadomo, że w porównaniu z tym co masz teraz, wszystko będzie inne.
  24. Bo góry na miarę mazowieckich możliwości
  25. W Rockriderze XC500 jest kaseta i łańcuch NX. Jeśli testowałeś pełnego GX'a, to tutaj zakres jest trochę mniejszy. Kaseta NX też jest rozbieralna, może u Chińczyka da się kupić zębatki na wymianę, bo od SRAMa oczywiście nie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...