Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 163
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    90

Zawartość dodana przez zekker

  1. OK Bo na końcu pętli (Przełęcz Kłodzka, dla mnie półmetek): Lepszy jest środek tych pętelek.
  2. Bo mapa była, szlak i droga na niej też, nawet w terenie zaczęło się drogą, a skoczyło jak zwykle kiedy jeżdżę po Górach Bardzkich: W lewo koryto z błotem w roli źródła strumienia (według mapy szlak), przede mną przebicie przez maliny, jeżyny i krzaki do drogi gospodarczej. Mina leśnika (?) jadącego nią samochodem bezcenna jak wyłoniłem się z krzaków
  3. Też byś swoje zdjęcia opisał, bo ostatnie 3 to zero komentarza, nawet tego wymaganego.
  4. Przypuszczam, że 3 minuty na jeden plik, potem tworzy kolejny. Tak miałem w SJ8 pro ale można było ustawić ile minut. Kolejny podział to co 4GB ale to już wynika w między innymi z możliwości systemu plików na karcie (teoretycznie ExFAT potrafi obsługiwać pliki >4GB ale ta kamerka i tak nie potrafiła). Druga możliwość, to nagrywanie w kółko ograniczone do 3 minut.
  5. Trza lać w pampersa i tak jest mokry od przepocenia Lycra spodenek, to żadna przeszkoda dla komarów, tydzień temu jeden mnie dziabnął w zadek, na szczęście z boku.
  6. Bo wrócę do was za rok... a nie czekaj, to już tylko tydzień 2019, zjazd z Bystrzyckich, widok na Masyw Śnieżnika. Od lewej: Czarna Góra, Śnieżnik, Mały śnieżnik, Goworek. Biały punkt na środku pod Śnieżnikiem, to sanktuarium na Iglicznej.
  7. Bo wspomniany widok z Żarnowca
  8. Widoki prawie jak spod zbiornika w Żarnowcu, tylko te skałki psują
  9. Każdy kto ma carbon? @up Niby tak ale ile błota najpierw zgarniesz.
  10. Przy lewym gwincie podczas hamowania tarcza by się odkręcała
  11. Za 480 to cena przyzwoita ale pewnie używka. Mam GoPro 8, jak na razie nie miałem większych problemów. Na 2 miesiące jak mam, kilka razy się powiesiła ale dała wyraźnie o tym znać (sj miałem wyłączone powiadomienia, bo rzadziej się wieszała) i przeważnie przy uruchomieniu. Raz coś się z datą pokiełbasiło i dało końcówkę 1999. Używana praktycznie codziennie i jak na razie nie miałem takich przebojów jak z SJ8. Jedyny minus w porównaniu to bateria, trzyma krócej.
  12. Z tymi oponami bym nie szalał. Lepiej mieć cięższe z wkładką, niż potem bawić się na mieście w łatanie.
  13. Miałem (w zasadzie jeszcze mam, ktoś chętny na ten złom?) i nie polecam, a na pewno nie za te pieniądze co jest, a tym bardziej za tyle ile kupowałem pod koniec 2018 (żal mi wtedy było kilka stówek więcej dać za 7 black). Max 650zł za nówkę i sprzęt byłby ciekawy. Za obecne 800zł nadal za drogo i lepiej dopłacić do czegoś mniej chińskiego. Sprzęt ma potencjał, przy zmodyfikowanym oprogramowaniu (tu plus, że są takie dostępne w sieci) nawet jakość jest ok. Niestety marnuje się przez niedorobione oprogramowanie, np. ni z gruchy ni z pietruchy wywala błąd zbyt wolnej karty, mino że przewyższa parametrami wymagania.
  14. Na jakich parametrach robiliście? Bo mi wyszło tylko tak (iso 200, F8, 60s, rozjaśnione w obróbce):
  15. Mój powiedzmy trekkingowy na miasto waży około 18kg z u-lockiem na pokładzie. Napęd jest dosyć ciężki, bo to piasta wielobiegowa, do tego ciężki hamulec rolkowy. Z przodu piasta z dynamem ale jedna z lżejszych, wcześniej była gorsza i z hamulcem rolkowym co przesuwało wagę w okolice 20kg, zwłaszcza na ciężkich zimowych oponach. Na co dzień w zasadzie nie czuć tej masy, wiadomo przenieść rower ciężko, pod górę też nie jest lekko ale przy jeździe bez spinania się, bez parcia na cyferki nie ma to żadnego znaczenia. Owszem jak się przeprowadziłem i z 2km dojazdu do pracy po płaskim zrobiło mi się 10km i powrót pod górkę (sumarycznie około 100m, najgorszy podjazd googiel podaje 20m o maksymalnym nachyleniu 8%), to pierwsze dwa miesiące były trudne. Obecnie nadal męczy ale to już codzienna rutyna, więc nie ma problemu. Na innych swoich rowerach nie jestem na tym podjeździe jakoś zasadniczo szybszy, a zmęczenie trudno zmierzyć. Masa wpływa przede wszystkim na dynamikę jazdy. Na lekkim łatwiej się rozpędzić, łatwiej się podjeżdża. Jak nie będziesz sportowo (zwłaszcza ścigać), jak nie planujesz tras z dużymi podjazdami, to ja bym tak uwagi do masy nie przykładał, zwłaszcza że na wycieczki rodzinne i tak dowalisz kilka kg gratów I przy tym bym został, tylko trzeba się uporać z tymi usterkami (stuki przy korbie - prawdopodobnie poluzowany suport, trzeba dokręcić, źle stykające baterie w lampce). Nie ma w karcie gwarancyjnej podanych punktów serwisowych?
  16. Bo taka tam ścieżka na zielonym szlaku:
  17. Taka historyjka z dzisiaj. Jazda po mieście, skrzyżowanie gdzie skręcam za nim w prawo na kontynuację ddr. Z lewej przede mną wjechała rodzina w składzie dwa normalne rowery i jeden duży trójkołowiec wyglądający na sprzęt rehabilitacyjny czy dla osób o ograniczonej sprawności. Jadą wolno i szeroko, więc spokojnie się wlokę za nimi - za chwilę zrobi się szerzej, to wyprzedzę. Z tyłu dogonił nas ąę na grawelu, który oczywiście musiał się wcisnąć (przy okazji wyprzedzał na skrzyżowaniu) i mieć jakieś pretensje, że jadą tak szeroko. Może i by miał rację i jakąś słuszność w pouczaniu ale jak potem zobaczyłem, że ściął skrzyżowanie* i poleciał na czerwonym... * ddr przechodzi z lewej na prawą stronę drogi, zamiast pojechać kawałkiem ddr, to ściął jezdnią: https://www.google.pl/maps/@54.3791472,18.5884826,3a,75y,128.9h,81.84t/data=!3m6!1e1!3m4!1sDpSFiWdvzPgbvQ8pnYmStg!2e0!7i16384!8i8192
  18. Oboje Bo wczoraj klimaty jak z Hitchcocka: Dobrze, że żadna balastu nie spuściła
  19. Sznurówki Na spd przesiadłem się rok później i na innym rowerze, bo ten odszedł do krainy "da radę to pospawać?". Zdjęcie jest z 2009. Bo mutant z poprzedniego zdjęcia przy niedoszłej EJ: Mutant powstał na bazie Rometa Trekking. Ulep na miasto, a z powodu zmielenia tylnej przerzutki z drugiego musiał pełnić rolę głównego. Klamki i manetki na barana założone metodą chałupniczą - dało radę wcisnąć i nawet działało
  20. Taka malutka dygresyjka, jak się poogląda kanały około endurowe, to niektóre ścieżki nie dają innej możliwości jak zarzucenie tylnym kołem w powietrzu Poślizg tylnym kołem, to owszem obciach i niszczenie ścieżek. Pomyśl jaką musiałem mieć minę jak kiedyś jadąc zimą po lesie rower się z pode mnie wyśliznął. Ja jakimś cudem równowagę zachowałem i z niego zeskoczyłem ale z całym impetem lądowałem zimowym "glanem" na główce ramy Że wtedy rama nie poszła, to chyba cud był. A pierwsze rysy bolą najbardziej. Jak kiedyś wyciągając rower z samochodu zobaczyłem co kaseta zrobiła z ramą...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...