Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 162
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    90

Zawartość dodana przez zekker

  1. Bo trochę strach puścić się szybciej:
  2. Było w artykułach: Międzyzdroje - Wisełka W zasadzie tak. Ostatnio musiałem awaryjnie odgrzebać stary napęd, bo piasta z biegami umarła. Łańcuch był czarnorudy i sztywny. Poszedł do słoika, został nasączony niebieskim FL i na następny dzień był gotowy do rozruszania. Działa, może nie jakoś super ale spełnia zadanie. Warunki i tak takie, że bardzo szybko sztywnieje i zachodzi rdzą, więc szkoda kombinować z nowym lub próbować dopasować te po piaście z biegami (czekają na nową).
  3. Bo zadymka nadciąga:
  4. Tutaj to trzeba by dokładniej popatrzeć na plany. Może źle patrzę ale ta trasa nie ma iść wzdłuż 102. https://velomapa.pl/szlaki/velo-baltica-eurovelo-10-13-r10
  5. To faktycznie musi być tajemniczy powód, bo skoro QR szybsze, to po co wyjmować szpilkę i przedłużać sprawę? Ja nigdy nie rozkręcałem, chyba że nie dało rady inaczej (wymiana szpilki, jakieś dziwne mocowania bagażnika kolidujące z zaciskiem).
  6. Na tym co jest dostępne w sklepach, a teraz nie kupisz nowego fajnego roweru XC innego niż 1x. Poza tym, skoro czołówka jeździ na takich napędach, to ja miałbym mieć gorzej? Według mnie 2x jest dla średniaków. Początkującym, do jazdy rekreacyjnej wystarcza 1x z małą zębatką, bo i tak nie mają siły lub chęci na rozpędzenie się. Średnio zaawansowani mają już jakąś siłę ale nadal braki w technice, tutaj większa rozpiętość napędu jest przydatna. Można pobawić się w różne zestrojenie napędu, dać ciaśniejszą kasetę ale szerzej na korbie albo na odwrót. Zaawansowani potrafią kręcić na wysokiej kadencji przez dłuższy czas, mają wytrenowaną siłę, żeby pociągnąć z większej zębatki korby. Jest też kwestia jaki teren mamy pod ręką. Jeżeli to tylko góry, to miękki 1x będzie ok. Będzie czym podjechać, a w dół ciągnie grawitacja. Jak jednolicie płaski, to twardszy 1x też będzie ok. Coś pokroju 0,72 na te kilka wzniesień, grząski teren da radę, a będzie z czego dokręcić z wiatrem na płaskim. Jak to i to, to trzeba iść na kompromis i mieć czym podjechać lub czym dokręcić na łagodnych zjazdach.
  7. W większości miast zrobiło się pusto, no ale właśnie w miastach. Tereny rekreacyjne za miastem się z kolei wypełniły. Jedni pewnie z nudów, bo nie było co robić w mieście, inni bo łatwiej się było wymigać od ewentualnego mandatu, jeszcze inni na przekór itd. Niemniej większy ruch w lasach został, pewnie część osób polubiła taką formę spędzania wolnego czasu.
  8. I może w tym problem, że się buduje z przesadą. U mnie niedawno robili trasę przez las. W zasadzie umacniali jak leci, nie patrząc czy obecna droga jest w dobrym stanie czy nie. Kilka mniejszych dróg, ścieżek zamienili w szuter. Nie znam tamtych terenów ale pewnie są tam drogi leśne, które po niewielkim umocnieniu by spełniły rolę trasy turystycznej. Nie wymagałoby to cięcia, nie jechałoby się obok samochodów, byłby dojazd w razie większej liczby wiatrołomów (do pojedynczych można spokojnie czymś małym podjechać i wyciąć przejście/przejazd, nie raz takie "przecinki" u siebie widziałem). Jeżeli w artykule poprawnie napisali, to te "kilka" to około 200 drzew. W sumie ciekawa argumentacja tam padła, że to samosiejki, więc można spokojnie ciąć. A co tam, olać że to park narodowy, gdzie takie samosiejki to naturalny proces, który się chroni.
  9. No tak nie bardzo pusto. Dużo więcej ludzi zaczęło spacerować po lasach i miejscami zrobił się tłok.
  10. Jak bardzo chcesz się doszukiwać, to marketing i kasa. Napędy 1x to coś czego prawie nikt nie potrzebował ale prawie wszyscy chcą. Było potrzebne coś co przyciągnie uwagę, napędzi chęć kupowania. Z pominiętych wcześniej zalet, to brak przedniej przerzutki robi miejsce na manetkę do sztycy. Bez przedniej przerzutki można więcej kombinować z kształtem ramy w okolicach korby.
  11. Lato, upał >30°, 10km zjazdu w porządnym terenie i olej może się nieco zagrzać w środku. Czy do 60° nie wiem ale zwykle zakresy temperatur są projektowane z zapasem. Poza tym, jak słońce przygrzeje w sprzęt, to może spokojnie do 50° nagrzać (na postoju, podczas jazdy powietrze jednak schłodzi).
  12. Nie zeszły, są nadal montowane w nowych rowerach. Wystarczy przejrzeć ofertę podstawowych miejskich, choć nawet trafiają się w rowerach za około 3,5k. Tak samo są dostępne jako części.
  13. Kwestia masy i stylu jazdy. Moje Wintery Marathon 28x1,6" teoretycznie dały radę 7k zanim się rozpadły ale to już była jazda na dobicie z usuniętymi kolcami. W pierwszej parze bawiłem się w wymianę środkowych po około 1,5k. Boczne mniej się ścierały. Zabawa dla cierpliwych i bogatych, bo zapasowe kolce nie są tanie, a roboty z wymianą dużo. Mi kolce prawie nie wypadały, jakieś pojedyncze przypadki i to dopiero po zabawie w wymianę. Pod koniec życia to owszem dużo więcej się dziwnie przekręcało, trochę pogubiłem ale gniazda były już mocno wyrobione i poszerzone. Bieżnik trzyma się najlepiej, w zasadzie nie dałem rady go zetrzeć.
  14. Owszem, jest to drastyczna zmiana. Możesz się z tego śmiać do woli ale nie zmieni to faktu, że jest to konkretna zmiana, oby nie tylko w słowach.
  15. Ponoć coś się w sprawie rusza: https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wycinka-lasow-w-TPK-bedzie-bardzo-ograniczona-n185334.html
  16. To już faktycznie spory mróz i olej może gęstnieć, uszczelki sztywnieć. Od małych nierówności są opony. Zakładam, że masz jakieś konkretne w okolicach 2,4", więc można zejść z ciśnienia. Robiłeś sam, czy dawałeś do serwisu? Wczoraj Paragon Gold w drodze do pracy nie miał problemów. Było około -7°. Powrót wieczorem przy około -10° i też bez zauważalnej zmiany. Uśredniając jechałem po 40 minut, więc był czas na schłodzenie części.
  17. Viper-a bym odrzucił ze względu na amortyzowaną sztycę i regulowany mostek. Może to wygodne ale niepotrzebnie komplikuje konstrukcję i dodaje punktów możliwej awarii.
  18. Jakoś sobie nie przypominam, żebym miał jakieś większe różnice w pracy, a na pewno nie tak duże, żeby porównywać do najtańszych konstrukcji. O jakich temperaturach mowa? Kiedy był ostatni serwis?
  19. Bo wybór był prosty:
  20. Kwestia konkretnych modeli, bo dobrze dopasowana sprężyna nie będzie gorsza od powietrznej. Dużo zależy od reszty konstrukcji, czyli jak dobry system tłumienia. Powietrzne przeważnie mają już jakieś tłumienie olejowe ale niekoniecznie jakieś super. Powietrzne maja ta przewagę, że bez większego problemu ustawi się pod swoją wagę. Ze sprężyną zależy jak się trafi, może się udać ustawić, a może być konieczna wymiana. Nie zawsze uda się znaleźć odpowiednie sprężyny do zamiany. Pierwszy miałem sprężynowy, jeden z najprostszych modeli i był ok, zwłaszcza jak go później zalałem olejem. RST CT-COM II Następny był podobnej konstrukcji ale trochę solidniejszy. Trafił się strasznie twardy i zbyt dobrze go nie wspominam. RST Neon Pro T Potem poskładałem nowy rower i wpadł powietrzny z otwarta kąpielą olejową. To faktycznie był już amortyzator. RST M-29 AIR RL Potem do mieszczucha wpadł prostszy model powietrznego, działał ale dosyć tępo. NCX D-LO Air Obecnie mam same RockShox-y, Recon Silver w fullu i 2xParagon Gold w mieszczuchu i "gravelu". Najlepsze co miałem ale mogłoby być jeszcze lepiej Kwestia stylu jazdy. Osobiście poniżej m6100 bym już nie schodził. MT500 miałem fabrycznie w fullu. Niby dawały radę ale jakoś tak SLXy lepiej sobie radzą. Tutaj zwróciłbym uwagę czy amortyzator przyjmie większą tarczę. Zakładam, że podstawowo są 160mm, przy twojej wadze być może warto wstawić 180mm.
  21. Ciężko powiedzieć na odległość. Mogą być piasty, może być bębenek/wolnobieg, mogą ocierające hamulce, mogą opony. Do sprawdzenia gdzie jest opór. Na temat sztywności się nie wypowiem, za lekki jestem (koło 70kg), praktycznie nie czuję miękkości konstrukcji.
  22. W takim razie Mustang M8 odpada, bo nie ma mocowań pod standardowy bagażnik. Taka zmiana nie ma sensu, jak już to na delikatniejszy, gładszy bieżnik. Cieńsze opony zbiją jedynie masę. Przy drobnej różnicy będzie to niezauważalne, przy dużej może być problem z haczeniem korby o podłoże, bo cały rower pójdzie w dół. Cross czy góral, to musisz sobie odpowiedzieć czego ci brakuje w obecnym rowerze, gdzie nie daje sobie rady, gdzie czujesz, że nie możesz mocniej pojechać. Warto zwrócić uwagę na napęd, bo przy 1x w mtb dają zwykle zębatki 30 lub 32, do jazdy po płaskim może być mało. Nie zawsze da się zmienić na dużo większą zębatkę, limity przeważnie są do 34 czasem 36. W crossach z kolei może braknąć na podjazdy, bo fabrycznie montują coś z przedziału 42-46. Tutaj może być trochę łatwiej, bo mniejszą zębatkę rama przyjmie, więc zostaje jedynie kwestia czy znajdzie się odpowiednią pod mocowanie w korbie.
  23. A dlaczego nie? Pierwsze zatrzaski do mieszczucha miałem authora, z jednej strony zatrzask, z drugiej platforma (taka tradycyjna metalowa ramka). Poszły w odstawkę, bo nie do końca bloki chciały współpracować z spd w drugim rowerze. Weszły 540 z nakładkami. W ciągu roku platforma przydawała się może ze 2 razy. Jedynie zimą zmieniałem buty na zwykłe. W końcu po kilku próbach jazdy zimą w zatrzaskach już tak zostało. Nakładki zdjąłem bo były zbędne. W pracy i tak warto mieć buty na zmianę, bo po co się kisić w tych samych przez cały dzień. Docelowo warto mieć 2 pary na rower, jedne na miasto, drugie na wycieczki. Odnośnie samych butów, to przymierz, bo polecać można różne, a nie wiadomo czy będą wygodne dla ciebie. Np. w tych co podałeś mi nie pasuje wąska, minimalistyczna pięta, ciężko się chodzi, nie ma stabilnego podparcia.
  24. Dla swojej sztycy (BikeYoke Revive) chyba znalazłem przyczynę ale będę musiał jeszcze poobserwować.
  25. Oj, żebyś się nie zdziwił Oczywiście oznaczenia jak zwykle z tyłka, no ale trzeba było wydać kasę unijną na projekt rowerowy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...