Napiszę jak to u mnie było…
Kupiony rower seryjny, a później zaczęły się modyfikacje.
Na pierwszy ogień poszły koła. Zmiana seryjnych na DT GR1600, bo takie miałem pod ręką, fajnie ale bez efektu WOW. Teraz mam karbony od Dandy, bo chciałem mieć, i też po zmianie nie odczułem nie wiadomo czego. Za to prestiż na rejonie zdecydowanie poszedł do góry 😉
Druga duża zmiana to GRX 822 1x12 mechaniczny na Di2 827. Bardzo fajnie, działa szybciej ale traktuję to jako zabawkę, bez której żyłbym dalej i jeździłbym dalej z taką samą przyjemnością.
I teraz coś co było dla mnie prawdziwym gamechangerem, a przy okazji zdecydowanie najtańszą zachcianką. Zmieniłem seryjną kierownicę okrągłą Alu na porządny parapet w karbonie i to zrobiło robotę. I nie chodzi mi o jakieś tam legendarne tłumienie, ale zdecydowanie inną ergonomię chwytu kierownicy.
Podsumowując…
Spełniłem swoje własne kaprysy za swoją kasę i nie żałuję, każda zmiana coś tam wniosła i teraz nie wróciłbym do poprzedniej wersji, bo nie muszę.
Ale gdybym mógł zostać tylko z jedną moją zmianą, to bez mrugnięcia okiem wybieram kierownicę, a przy okazji zostałoby mi w kieszeni kiiilka tysi 😀