NIektóre sztuki buntują się w wyższej inne w niższej temperaturze. W zimówce używałem 445 x2 a wcześniej zamiast przedniego 445 miałem 486. Sztyność klamek osiągneła szczyt przy temperaturze minus 9, najpierw zbuntował się 486, ale po wstawieniu do ciepłego pomieszczenia przynajmniej wracał do normy, za to 445 w jego miejsce praktycznie blokował koło, skok klamki 0 mm, po rozgrzaniu może z 5. Prawdopodobnie temperatura uszkodziła uszczelki. Tył pracuje ale też puchnie, w temperaturze wyższej niż przedni.
Do tego moje 445 w chwili obecnej wyją niemiłosiernie - klocki czysczone, zmieniane, tarcze zmieniane, czyszczone - zero rezultatu. Drą się nawet gdy są suche (ostatnie dwa tygodnie nie padał ani śnieg ani deszcz, a podłoże jest suche), nie mają moim zdaniem z czego "złapać" brudu czy wody, która normalnie zmusza je do krzyku.
Z nowymi modelami jest lepiej niż ze starszymi (miałem 535 i 775), te reagowały na spadek temperatury nawet przy plus 10, jednak tak czy inaczej dla całorocznego użytkownika moim zdaniem shimano to kiepski pomysł.
Ciekawe że ten sam 486 w zeszłym roku poniżej zera pracował normalnie....