Skocz do zawartości
Freefly

[Rower] Konserwacja na zimę - Jak go zabezpieczyć ??

Rekomendowane odpowiedzi

macrianus2

nie przesadzajmy w druga strone: jak raz czy dwa rozkujesz lancuch i dobrze go potem skujesz to nic stac sie raczej nie powinno. radze tylko nie wypychac sworznia z zewnetrznego ogniwa do konca, bo ciezko go potem umiescic w nim z powrotem :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Krezystof

Już rozukłem i to sam (ale sie cieszę). Zaraz będę go czyścił.. Do tych co się bali to zrobić jak ja: Na poczatku moze być opór ale trzeba wytrwale kręcić aż pójdzie.. Trzeba wymierzyć aby dokladnie trafic w srodek pinu i musi pojść! Oczywiście czasem nie wybijcie pinu, więc też z wyczuciem :lol: W każdym razie życzę powodzenia !

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

To może jakaś esencja tego, co zostało opisane wyżej ? Bo też z chęcią bym zakonserwował rowerek :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
BART_osz

! Oczywiście czasem nie wybijcie pinu, więc też z wyczuciem !

To faktycznie wazna uwaga - ja pierwszy raz rozkuwajac wybilem go calkiem :blush: - co sie potem nadenerwowalem zeby to z powrotem skuc to moje :030:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wikiyu

To faktycznie wazna uwaga - ja pierwszy raz rozkuwajac wybilem go calkiem :) - co sie potem nadenerwowalem zeby to z powrotem skuc to moje :030:

nie tylko ty go wybiłeś do końca... dla mnie to był powód dla którego zainwestowałem w spinke do łańcucha :D dzięki temu raz że go nie skróciłem, dwa nie musiałem walczyć z jej wsadzeniem z powrotem no i trzy moge go teraz rozpiąć bez dodatkowych problemów :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dużepiwo

jesli masz przerzutke z rozkrecalnym wozkiem to mozesz po prostu wyjac koleczka i w ten sposob zdjac lancuch nierozkuty, jesli cie to urzadza.

Bardzo dobry pomysł!!! A co potem?? Ramę przeciąć szlifierka zeby dokończyć zdejmowanie łańcucha?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
romi

Ja tam nie wiem czy ręczne skuwanie osłabia łańcuch. Raczej nie, bo jeśli sie kupuje nowy łańcuch, to nie jest on wcale skuty, a co za tym idzie trzeba to zrobić samemu. Jakoś nie sądzę, żeby chłopaki w serwisach stosowali magie do bezinwazyjnego zdejmowania i zakładania łańcucha.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
black rider

po co rozkuwać jak dla mnie to najlepiej mieć spinke

a co do tych piast to ja ich nie rozbieram a mam maszynowe novatecki więc chyba to nie jest wymagane

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Maki

Ja na zimę to czyszczę z brudu((dokładnie) i wypełniam szparę pomiędzy korbą a suportem smarem by nie dostała się do środka wilgoć, A łańcuch zdejmuje i zanurzam w słoiku z olejem (może być kuchenny) i on tam sobie w tym oleju leży przez całą zimę. I to wszystko co robie w ramach zakonserwowania na zimę.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Biker92

Ja to zawsze na początku zimy rozkręcam rower tak że zostaje sama rama :D Wszystko bardzo dokładnie czyszczę i smaruje (te elementy które tego wymagają). Następne przystępuje do składania i odrazu wymieniam zużyte elementy(np. linki, pancerze, klocki, opony) lub te które nie działają prawidłowo (np. strzelający suport) żeby wszystko było git na początek sezonu (żadnych niespodzianek) :D. Opcjonalnie oddaje też koła do cętrowania chociaż ostatnio sam to zacząłem robić. Na koniec dokładna regulacja hampli i przerzutek. No i w końcu przykrywam folią (żeby się nie zakurzył) i podwieszam na ścianie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sibik

Ja tego problemu nie mam bo preaktycznie całą zime jeżdże na moim bajku :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bartekh2o

Witam :) ( Drogą wstępu chciał bym zaznaczyć, że korzystałem z wyszukiwarki i nie znalazłem dokładnej odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, w wyszukanych tematach linki były nieaktualne a userzy często poruszali inne tematy. Jeżeli uznacie że ten temat nie jest potrzebny, kasujcie bez zastanowienia :) )

 

Nurtujące mnie pytanie - jak w temacie. Mój rower nie jest może osiągnięciem techniki na miarę naszych czasów, ale bardzo go lubię, służy mi codziennie jako środek transportu i źródło rozrywki i dbam o niego. Chciał bym jednak spróbować czegoś nowego, czegoś, co tygryski lubią najbardziej :D Nie mam tu na myśli eskapady przy -20C, albo po posolonych drogach, bo to samobójstwo zarówno dla roweru, jak i biker'a, ale wyobraźcie sobie słoneczne grudniowe przedpołudnie, lekki mróz, prószący śnieg, i wy sunący pod górę jak burza po trzeszczącym śniegu, fajnie, nie ? :)

 

Mam jednak przed tym pewne opory. Nie chciał bym, aby wiosną okazało się że wszystkie części ruchome i nieruchome ( te metalowe ) są do wymiany, a rower wygląda jak Wigry 3 po 5 latach leżenia w przeciekającej szopie. Głęboko zastanawiam się nad planem zimowej konserwacji i proszę was o pomoc w jego stworzeniu. Pomijam kwestię ubioru, etc, bo w końcu rower ważniejszy, no nie ? :)

 

1. Cóż, na sam początek smarowanie wszystkich łożysk ( suport, piasty [ u mnie jeszcze rozbieralne ], stery itd ) smarem do tego przeznaczonym, nie żałując go. Zastanawiam się jednak czy standardowy smar do łożysk kulkowych spełni swoją role < 0 C ?

 

2. Ochrona napędu. Myślałem o czymś pokroju Cross Country Finish Line. ( warto ? ) Dobrze było by też zakonserwować korbę i kasetę. Słyszałem o preparatach do konserwacji całych zębatek ( czyli powiedzmy czyścimy kasetę, nakładamy kilka warstw i jest bezpieczna ) Jak zakonserwować przerzutki ? Do tego jeszcze smarowanie linek.

 

3. Warto pomyśleć o oponach. Mam parę starych kapci, myślałem żeby własnoręcznie je nakolcować, ale nie chce mi się w to bawić, poza tym są dość wąskie i nie wiem czy się sprawdzą. Na już nakolcowane zimowe oponki mnie nie stać, wiec chyba kupie jakieś zwykłe, szerokie, z bardzo agresywnym bieżnikiem. Jak myślicie, sprawdzi się ?

 

No i rzecz oczywista, po każdej eskapadzie wycieramy rowerek do sucha ! :)

 

 

Tak jak pisałem, nie chce katować roweru po zabłoconych drogach i przeciskać się między samochodami. Preferuje leśne dróżki, których u mnie nie brakuje i parkowe ścieżki. Co myślicie na ten temat ? Czy to wszystko zda egzamin ? Czy warto ryzykować i katować rower ? Macie może jakieś własne metody na zabezpieczenie roweru ? Jeździliście zimą, co z tego wyszło ? Co polecili byście do konserwacji na zimę ? Co warto kupić, czego unikać ?

 

Dziękuje, i pozdrawiam :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kowal119

Myślę, że jazda w zimie na rowerku to bardzo ciekawa sprawa:

1. Dobrej jakości smar do wszystkich łożysk załatwia sprawę. Po bardzo mokrym dniu można w niektórych miejscach "psiknąć' Wd-40 dla wyparcia wody.

 

2. Cross Country finish line'a jest dosyć odporny na wodę, ale nie jestem od tego specjalistą. Czekam na wypowiedzi innych forumowiczów. Kółeczka od przerzutki należy nasmarować najlepiej jakimś smarem teflonowym.

 

3. W zimie dobre są cienkie opony, gdyż przechodzą łatwiej przez nieubity śnieg i jest możliwość złapania się bardziej przyczepnego podłoża

 

To tyle na razie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jurasek

:):D:)

 

żeby dojechac do parku z puszystym sniegiem trzeba sie przebic przez zasolone drogi

a cienkie opony na zime to najlepszy dowcip jaki słyszałem

w ubiegłym sezonie koledzy robili opony nabijane wkretami ale wyniki testów nie były zachęcające

szeroka opona z grubym bieżnikiem jest najlepszym rozwiązaniem na śnieg

nie mówie o lodzie

ubiór jest bardzo ważny

ja nie stosuje jakichs innych kosmetyków rowerowych prócz FL zielony

 

najpierw przejeźdżmy mokrą jesień

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bartekh2o

żeby dojechac do parku z puszystym sniegiem trzeba sie przebic przez zasolone drogi

 

W mojej mieścinie z początku w ogóle nie sypią, tylko zgarniają, potem sypią jakąś szlaką, a dopiero na wiosne przy ostatnich mrozach solą ( nie wiadomo czemu :| ) Pozatym 100 m od mojego domu zaczyna sie Karkonoski Park Narodowy, i tam mam lasów i ścieżek pod dostatkiem :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dj EGG

a jak ustawic na zime lancuch i przerzutki jesli z tylu mam odwrotna sprezyne i nie mam spinki?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MeSky

Opcjonalnie oddaje też koła do cętrowania chociaż ostatnio sam to zacząłem robić.

 

Jak centrujesz koła? Naciągiem szprych? :unsure: Czy wg. Was wymagają centrowania koła których obręcze ocierają o kostkę hamulcową przy lekkim naciśnięciu dźwigni? :glare:

 

A tak wogóle polecacie do konserwacji FINISH LINE czy wystarczy WD-40? Jeśli FINISH LINE to który polecacie? Z tego co wiem są cztery:

 

- Wet

- Wax

- Dry

- 1-step

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
hudy

Lepiej kołom jak są proste, ale niewielkie bicia można pominąć bez problemu.

Środek konserwujący, do czego? Nie da się zakonserwować roweru jednym środkiem.

 

WD-40 nie nadaje się do smarowania czegokolwiek w rowerze. W rowerze nadaję się znakomicie, ale do wypierania wody z napędu po jeździe w deszczu czy generalnie do czyszczenia sprzętu. I nie chodzi tutaj o własności smarujące samego preparatu, tylko o to, że jest rzadki jak woda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
strider

Umyć i nasmarować przed zakończeniem sezonu oczywiście tak, ewentualnie przegląd w serwisie.

Niektórzy chyba trochę przesadzają, motocykle garażują czasem cały sezon zimowy i nic im się nie dzieje a rowerowi się stanie :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mad Max

A co powiecie o tym, że rower powinien wysieć na jakimś haku. Czytałem gdzieś że tanie całą zimę źle wpływa na koła. Lepiej powiesić? Macie jakieś doświadczenie w tej materii?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sintesi

rower na haku to dobry pomysl! warto tez rozpiac hamulce (jesli ktos ma v brake) i zrzucic przerzutki na najnizszy bieg, aby sprezyna nie byla napieta.

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mad Max

Triku z przerzutakami nie znałem, zastosuje się ;) Co do haka, to u mnie Tata załatwił w pracy i pospawali całkiem fajny stojak na dwa rowery, teraz przykręcony do ściany w garażu :D Wyszło całkiem tanio, na pewno taniej niż na allegro.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mathieo

a na zime mozna orwer postawic do góry kołami zamiast normalnie wtedy nie bylo by kłopotu z oponami

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Niedzwiedz1

Jakiego kłopotu z oponami?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×