Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć! 

Szukam nowego MTB i im więcej czytam, tym większy mam mętlik. Budżet to około 6–7 tys. zł, w ostateczności jeśli naprawdę warto to mogę coś dołożyć.

Jeżdżę głównie po Podlasiu - lasy, szutry, leśne ścieżki, łąki, trochę korzeni. Asfalt to głównie dojazdy. W przyszłości możliwe wyjazdy w góry lub na singletracki, ale to dopiero plany i marzenia. 

Najważniejsze czego oczekuję od roweru:

- wygodna, możliwie wyprostowana pozycja (na XC ból szyi, ramion itd.),

- komfort głównie na trasach około 30 km, ale chciałbym też bez problemu robić trasy po 100 km,

- rower ma dawać frajdę z jazdy - chciałbym móc pobawić się w lesie, podnieść przednie koło, zeskoczyć z korzeni czy niewielkich hopek, kiedyś nauczyć się manualna itd.

- nie zależy mi na ściganiu ani biciu rekordów

- serwis nie będzie drenował portfela, a z czasem sam będę mógł robić okresowe przeglądy itd. (również widelca) 

Obecnie jeżdżę na starej Meridzie 26" (chyba XC Mission) z amortyzowaną sztycą Suntour NCX lub na Żony Specialized Turbo Tero X 4.0 i na nim jest mi znacznie wygodniej, ale nie jest idealnie. 

Na razie biorę pod uwagę:

- Orbea Laufey H10/H30,
- Rose Bonero 2/3,
- Trek Roscoe.

Na Oreba Laufey H30 2026 już jeździłem i bardzo mi się spodobała, rozmiar M wydaje się idealny, bo dropper jest wysunięty maksymalnie w ramę, a po jego "rozłożeniu" mam dobrą wysokość siodełka.

Cena wydaje mi się nieporozumieniem, bo w promocjach H10 jest w takiej samej cenie jak obecnie H30, ale w przypadku H10 2025+ martwi mnie obecność widelca Fox 34 (chyba będzie droższy i trudniejszy w serwisie od np. Marzocchi Bomber Z2?).

Czy jest coś jeszcze wartego uwagi w tym budżecie?

Zależy mi przede wszystkim na komforcie, dobrej geometrii i przyjemności z jazdy, a nie na najbardziej wyścigowym charakterze.

Będę ogromnie wdzięczny za Wasze opinie i doświadczenia. Mam kompletny mętlik w głowie. 

Pozdrawiam serdecznie! 
 

Napisano

W tej cenie można upolować fulla na promocji, ale wiadomo, że koszt serwisu wyższy. Pytanie jeszcze ile ważysz, bo może się okazać że Fox 34 będzie wiotki, w trudniejszym górskim terenie.

Napisano
51 minut temu, NerfMe napisał:

W tej cenie można upolować fulla na promocji, ale wiadomo, że koszt serwisu wyższy. Pytanie jeszcze ile ważysz, bo może się okazać że Fox 34 będzie wiotki, w trudniejszym górskim terenie.

Dzięki za odpowiedź! 

Na tą chwilę jestem zdecydowany na hardtaila, zależy mi na niższym koszcie utrzymania i będzie wystarczający na moje potrzeby.

Orbea Laufey H30 2026 naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła, nigdy wcześniej nie jeździłem na tego typu rowerze, a do bezpośredniego porównania miałem właśnie Specialized Turbo Tero X 4.0. Kiedyś miałem okazję pojeździć na Rockrider AM100s oraz na Giant Trance i oba te fulle bardzo mi się podobały - ale teraz hardtail :)

Ważę w tej chwili około 65kg, ale z czasem waga dojdzie do około 75-80kg.

Foxa chcę uniknąć, ze względu na to, że ponoć trudniej go serwisować, a ja nigdy nie ruszałem amortyzatorów i ponownie - kwestia niższego kosztu eksploatacji. Również uważam, że po prostu nie wykorzystam jego potencjału przez najbliższe kilka dobrych lat. 

22 minuty temu, emski napisał:

Dzięki za propozycję! 

Rower ciekawy, ale zależy mi na ramie aluminiowej lub stalowej, i niestety wizualnie totalnie nie w moim stylu, a musi cieszyć oko :)

Napisano

Dziękuję, Grand Canyon AL to bardzo ciekawa alternatywa!

Bardzo podoba mi się mnogość punktów montażowych i zamysł takiego uniwersalnego roweru, ale niestety ma bardziej pochyloną pozycję, 120mm skoku amortyzatora i po prostu obawiam się, że to rower, który mi nie podpasuje ze względu na pozycję i zastosowanie. 

Też im dłużej czytam, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że Grand Canyon AL to rower bardziej pokroju XC/downcountry, a nie zabawowa trailówka - naprawdę zależy mi na tym żeby czuć się pewnie na zjazdach, bawić się tym rowerem, nauczyć się jazdy na jednym kole itd. 

Napisano

Najlepszym wyborem będzie Rose Bonero 3 z Pike Select+. 

Seria Fox Rhythm (Canyon) ma gorszą, bardziej podatną na uszkodzenia anodę niż droższe serie, więc jeśli Fox, to minimum Performace.  

Z kolei Trek Roscoe ma Recona Silver, który ma jeszcze gorszą powłokę górnych goleni. Do tego przy 140 mm skoku może okazać się zbyt wiotki (golenie 32 mm).

Napisano
8 godzin temu, KuBa_98 napisał:

Na tą chwilę jestem zdecydowany na hardtaila, zależy mi na niższym koszcie utrzymania i będzie wystarczający na moje potrzeby.

 

Raz do roku serwis dampera, raz na dwa lata trzeba zajrzeć do łożysk ramy . Nie jest to game changer . 

 

4 godziny temu, KuBa_98 napisał:

naprawdę zależy mi na tym żeby czuć się pewnie na zjazdach, bawić się tym rowerem, nauczyć się jazdy na jednym kole itd. 

No jak się chcesz czuć pewnie to tylko full. 

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Galvatron napisał:

Najlepszym wyborem będzie Rose Bonero 3 z Pike Select+. 

Seria Fox Rhythm (Canyon) ma gorszą, bardziej podatną na uszkodzenia anodę niż droższe serie, więc jeśli Fox, to minimum Performace.  

Z kolei Trek Roscoe ma Recona Silver, który ma jeszcze gorszą powłokę górnych goleni. Do tego przy 140 mm skoku może okazać się zbyt wiotki (golenie 32 mm).

Dziękuję to bardzo cenne informacje! 

Widziałem Rose Bonero i wydaje się naprawdę świetnym sprzętem, ale ponoć z obsługą klienta i czasem z częściami są problemy? 

Czy wiesz jak jest z jakością Marzocci Z2 / Bomber Z2 i ogólnie tego producenta?

Starszy Laufey H10 ma ten widelec i nowa Merida BIG.TRAIL 600, na którą trafiłem i wydaje się sensowna? 

 

@marcin_ostrów dzięki za wpis, natomiast w obecnym czasie nie widzę potrzeby posiadania fulla, dobrze czuję się na hardtailach i wystarczy na moje potrzeby. Niższe koszty zakupu i utrzymania to dodatkowy atut, który przemawia za rezygnacją z pełnego zawieszenia.

Edytowane przez KuBa_98
Napisano (edytowane)

Dziękuję za odpowiedź! 

Mam około 176cm wzrostu. 

Okazja naprawdę fajna, widziałem oba rowery i niestety L będzie za duże, a M ma już raczej słabszy osprzęt... 

Edytowane przez sznib
Nie cytujemy posta poprzedzającego w całości.
Napisano

Ja mam 175cm i też brałbym rozmiar M, nie większy. Big Trail 500 ma niestety słabszy osprzęt.

PS: Jeśli Ci się nie spieszy i jesteś w stanie zamówić rower zza granicy, polecam śledzić oferty na pepperze, w lutym była fajna oferta na trailowy rower Kony:

https://www.pepper.pl/promocje/rower-gorski-kona-kahuna-dl-rockshox-sid-sl-debonair-naped-sram-gx-eagle-1x12-ham-hydrauliczne-sram-level-tl-1222469#comments

(w komentarzach zdjęcia real foto dostarczonego roweru - naprawdę ciesząca oko trailówka)

Napisano

"Na tą chwilę jestem zdecydowany na hardtaila, zależy mi na niższym koszcie"

Tzn. Full jest droższy w utrzymaniu? Np. Rock Shox podaje dla tylnego amortyzatora 4x -krotnie dłuższy okres serwisowania vs. przód. Z jednej strony oczekujesz komfortu - z drugiej boisz się kosztów serwisowania amorów, ale to przecież przedni będzie dostawał najbardziej wg tego co ty piszesz, i to on będzie generował główne koszty.

 

"komfort głównie na trasach około 30 km, ale chciałbym też bez problemu robić trasy po 100 km"

Z blatem 32T ? Ja mam 34T + kaseta 10-51T oraz opony 2.25" i powiem ci, że nie widzę siebie na dystansie 100km. Słabo to będzie dla 32T i szerokich opon (2.40"?)

Ja się z tym po prostu nie zgadzam.

W ogóle to dziwna sprawa dotycząca opisu XC z twojej strony. Sam mam, i po drobnych zmianach pozycja jest jak oczekiwałem.

Coś mi się tu nie klei. Wyprostowana pozycja, komfort, długie dystanse i skakanie na HT ... Może jestem w błędzie i jestem za stary, ale niech ktoś to wytłumaczy i uzasadni.

Napisano (edytowane)

Przecież obecne dampery Rockshoxa mają taki sam interwał serwisowy jak przód, 50h mały serwis 200h duży serwis. Warto robić 50h samemu, jest to banalnie proste i można zaoszczędzić trochę kasy na utrzymaniu takiego roweru. Zresztą u mnie jak otworzyłem przód i tył po pierwszych 70h to w środku było nadal czysto jak w fabryce. No ale po błocie zbyt dużo nie jeździłem.

Edytowane przez Jaco80
Napisano
W dniu 6.07.2026 o 12:04, dragonek napisał:

Ja mam 175cm i też brałbym rozmiar M, nie większy. Big Trail 500 ma niestety słabszy osprzęt.

PS: Jeśli Ci się nie spieszy i jesteś w stanie zamówić rower zza granicy, polecam śledzić oferty na pepperze, w lutym była fajna oferta na trailowy rower Kony:

https://www.pepper.pl/promocje/rower-gorski-kona-kahuna-dl-rockshox-sid-sl-debonair-naped-sram-gx-eagle-1x12-ham-hydrauliczne-sram-level-tl-1222469#comments

(w komentarzach zdjęcia real foto dostarczonego roweru - naprawdę ciesząca oko trailówka)

Dzięki, regularnie tutaj zaglądam :)

Myślę, że mogę poczekać, ewentualnie jeszcze myślę nad używanym rowerem, także rozważam naprawdę różne opcje. 

23 godziny temu, leotdipl napisał:

"Na tą chwilę jestem zdecydowany na hardtaila, zależy mi na niższym koszcie"

Tzn. Full jest droższy w utrzymaniu? Np. Rock Shox podaje dla tylnego amortyzatora 4x -krotnie dłuższy okres serwisowania vs. przód. Z jednej strony oczekujesz komfortu - z drugiej boisz się kosztów serwisowania amorów, ale to przecież przedni będzie dostawał najbardziej wg tego co ty piszesz, i to on będzie generował główne koszty.

 

"komfort głównie na trasach około 30 km, ale chciałbym też bez problemu robić trasy po 100 km"

Z blatem 32T ? Ja mam 34T + kaseta 10-51T oraz opony 2.25" i powiem ci, że nie widzę siebie na dystansie 100km. Słabo to będzie dla 32T i szerokich opon (2.40"?)

Ja się z tym po prostu nie zgadzam.

W ogóle to dziwna sprawa dotycząca opisu XC z twojej strony. Sam mam, i po drobnych zmianach pozycja jest jak oczekiwałem.

Coś mi się tu nie klei. Wyprostowana pozycja, komfort, długie dystanse i skakanie na HT ... Może jestem w błędzie i jestem za stary, ale niech ktoś to wytłumaczy i uzasadni.

Tak, full będzie droższy, Żonie kupiliśmy Specialized Turbo Tero X i serwis kosztuje więcej, nie tylko ze względu na elektrykę. 

Rozumiem, że wyrażasz swoją opinię, ja akurat siebie widzę i już widziałem w takiej "sytuacji". Testowałem tego typu rowery i będę zadowolony, bo szukam roweru uniwersalnego, na którym się nie spieszę, a cieszę. Gdy wybiorę się na np. dłuższą wycieczkę, to gdy zobaczę fajne miejsce, to zjadę ze szlaku, pojadę po gałęziach, potem gdzieś skoczę z jakiejś skarpy, podjadę pod stromą górkę, jak będę miał chęć to przejadę się na tylnym kole itd. A innego dnia wyjdę ze znajomymi i zrobimy kółko po okolicy po prostu gadając. 

A jako przykład jednego z może mniej oczywistych zastosowań trialówki dodaję zdjęcie (znalezione w internecie). 

orbea-laufey-explorer-costume-v0-3x4pl8mxfm8b1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...