zekker Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu 21 godzin temu, SanchoPancha napisał: Spoko, koledze powyżej oryginalny Garmin też za długo nie wytrzymał. Ale rozumiem, że Garmin to syfiasta firma (zgodnie z twoim komentarzem). Wow, jedna sztuka na ile sprzedanych? Względnie jeden model na ile? Jak na kogoś, kto odrzuca przykłady anegdotyczne, coś często się nimi posługujesz 🤣 22 godziny temu, pecio napisał: W pakiet jest "wkomponowana " elektronika zabezpieczająca Musimy zrobić przeszczep "elektroniki " ( bez tego nie ruszy ładowanie lampki ) I tak się skończy ten raj wymiennych baterii. Jeżeli obecnie Garmin, jak dobrze pamiętam, zaczyna blokować protokoły komunikacyjne z akcesoriami, to tak samo będzie trzymał łapę na certyfikacji baterii. Pewnie zabezpieczenia zostaną złamane ale kto wie co wymyślą i czy kolejne aktualizacje oprogramowania nie będą znowu blokować. Cytuj
pecio Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu (edytowane) @zekker każda szanująca !!! się firma w swoich ogniwach montuje PCM pod "różnymi wcieleniami " . To jest forma zabezpieczenia "idiot-security "😉😁 Żeby pewnego dnia chałupa z dymem nie poleciała jak zostawisz na noc podpięte ładowanie . Tak w skrócie to opisując . A zamknięte protokoły to wymóg UE. Garmin się dostosowuje tak samo jak z wymiennymi akumulatorkami . Zresztą UE wymogła na Garminie inne bardziej upierdliwe procedury . Na ten przykład - logowania wieloetapowego jeżeli twój szpej generuje dane medyczne (EKG ) . Edytowane 4 godziny temu przez pecio Cytuj
SanchoPancha Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu 4 godziny temu, zekker napisał: I tak się skończy ten raj wymiennych baterii. Jedź do Brukseli, stań przed Komisją Europejską i w typowo polaczkowatym stylu jęęęęcz, jęęęęcz: to się źle skończy, to się nie da, urządzenia utracą szczelność, protokoły komunikacyjne nie będą działać. A ja tymczasem, pół roku temu wymieniłem baterię w mojej 10-cioletniej Montanie (od Garmina) na baterię od Cameron-Sino i śmieję się z forumowych pseudo-specjalistów. Zajęło mi to dokładnie 10 sekund - tylko zdjąć klapkę, wymienić i działa. A szczelność jest taka jak na filmiku. Nawet ekran dotykowy działa po zanurzeniu, sam to też testowałem. Ale spoko, nie będę wam psuł miłej atmosfery niedasizmu. Nieźle Was producenci wytresowali w tym niedasizmie. 1 Cytuj
Charvel Napisano 47 minut temu Napisano 47 minut temu Czytałeś mój opis, jak Garmin spieprzył budowę pulsometru napiersiowego HRM-Dual ? Jak wymiana baterii powoduje pozbawienie wodoszczelności tej pastylki i w efekcie szybsze rozładowywanie baterii ? Ten pulsometr kosztował ( nie wiem ile teraz ) 250zł. Wyobraź sobie teraz, że Garmin robi podobny babol w Edge - tylko on już nie kosztuje 250zł, - tylko 2500zł ( w najlepszym wypadku, bo teraz nie spodziewałbym się 1060 poniżej 3500zł ) Skoro potrafią spieprzyć tak prostą rzecz jak dobranie odpowiedniej uszczelki o-ring, to mogą to powtórzyć i w Edge. Co więcej - firma mimo świadomości problemu, dalej sprzedaje ten bubel, a wątek na forum garmina rósł w kolejne posty z roku na rok. Założenie konstrukcyjne, że coś ma być wodoodporne a wykonanie tego, żeby było - dwa różne światy dla tej firmy. Cytuj
pecio Napisano 29 minut temu Napisano 29 minut temu (edytowane) @Charvel trochu przesadzasz * 😉 . Ma tego " Duala " , kilka razy wymieniałem pastylkę i dalej działa doskonale . * ten patent z komorą na cztery śrubki jest ............ mocno nie trafiony😁 nawet napiszę , że upierdliwy . Trzeba uważać przy składaniu , a uszczelkę najlepiej to delikatnie natrzeć smarem silikonowym . Jeszcze się mi przypomniał genialny patent na zaślepkę komory baterii w pedałach Garmina ( w tych starszych ) . Tam to była tragedia. Edytowane 22 minuty temu przez pecio Cytuj
SanchoPancha Napisano 28 minut temu Napisano 28 minut temu @Charvel Przez jakieś 2 dekady robili urządzenia z wymiennymi bateriami AA. Nie, że serwis. Zdejmujesz klapkę i wymieniasz. Wszystkie były wodoszczelne i działały po 10-15 lat lekko. A jak odnowiłeś zniszczoną obudowę, to nawet dłużej Z resztą wymienne baterie kiedyś to była norma. Urządzenia z niewymiennymi bateriami po prostu nie istniały, bo nikt by ich nie kupił. Kiedyś takie coś (niewymienna bateria) uchodziłoby za oszustwo. Dziś producenci wytresowali pożytecznych konsumentów, że zrobienie urządzenia z wymienną baterią to jakiś rocket science. Nie no, nie da się. Unia Europejska widzi lipę, widzi planowane postarzanie, widzi stertę produkowanych elektrośmieci, itp, itd. I próbuje coś z tym zrobić. Że im się nie uda, bo kasa, bo pożytecznych .........., którzy uwierzyli w ten niedasizm jest więcej, to inna sprawa. Ale nie dorabiaj do tego ideologii, jakiejś technicznej konieczności. Bo ta techniczna niemożliwość, to tylko wersja do tresowania frajerów. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.