Skocz do zawartości
Yatar

[stłuczka] Kamizelka

Rekomendowane odpowiedzi

Yatar

Ostatnio, gdy zamierzałem skręcić w lewą stronę, auto które jechało za mną uderzyło w moje tylne koło doprowadzając do jego zniszczenia. Było już po zmroku, miałem tylne światło w rowerze ale nie miałem kamizelki na sobie. Rower posiadał odblaski. I tu pytanie: Kogo wina? Kierowca nie chce odkupić zniszczeń, ponieważ powiedział że nie miałem kamizelki odblaskowej na sobie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dziubek
Napisano (edytowane)

A ja zapytam inaczej, byłeś z tym na policji, zgłaszałeś sprawę, że doszło do kolizji, czy się "dogadaliście" ?

Kamizelka nie jest obowiązkowa, ale wskazana. Jakie miałeś te światła że Cię nie widział ? Pchełki za 5 zł ?

Cytat

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia Dz. U. z 2003 r. nr 32, poz. 262 + późniejsze zmiany (ostatnia zmiana: Dz. U. nr 997 z 7 września 2012) Wersja aktualna – listopad‚ 2013 Dział II. Wymiary, masy i naciski osi pojazdu § 2. 1. Długość pojazdu, nie może przekraczać: 7) motocykla, motoroweru lub roweru oraz zespołu złożonego z motocykla, motoroweru lub roweru i  przyczepy – 4,00 m. Dział V. Warunki techniczne roweru, motoroweru, wózka inwalidzkiego i pojazdu zaprzęgowego § 53. 1. Rower powinien być wyposażony:

1) z przodu – co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;

2) z tyłu – co najmniej w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy czerwonej;

3) w światła, o których mowa w ust. 3 pkt. 3, jeżeli konstrukcja roweru lub wózka rowerowego uniemożliwia kierującemu sygnalizowanie przez wyciągnięcie ręki zamiaru zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu

4) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec;

5) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku. 1a. Dopuszcza się, aby światła pozycyjne roweru i wózka rowerowego, o których mowa w ust. 1 pkt. 1 i  2, były zdemontowane, jeżeli kierujący tym pojazdem nie jest zobowiązany do ich używania podczas jazdy. 1b. Przyczepa ciągnięta przez rower lub wózek rowerowy powinna być wyposażona wdyszel wyposażony w urządzenie sprzęgowe uniemożliwiające przewrócenie się przyczepy w przypadku przewrócenia się roweru; nie dotyczy przyczepy jednokołowej.”

http://www.lodzka.policja.gov.pl/ld/informacje/12865,Bezpiecznie-na-rowerze.print

Edytowane przez Dziubek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Yatar

Kierowca mówił, że się zagapił. Na miejscu postanowiliśmy się dogadać - zostawił mi nr. telefonu i powiedział że odkupi mi koło, a teraz widocznie zmienił zdanie.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dziubek

Podstawowa zasada to nie dogadywanie się na słowo, żadnych świadków nie miałeś pewnie i masz teraz pecha. Nie fajnie. Być może się mylę, ale pozostaje Ci rozwiązać teraz sprawę poprzez zgłoszenie na policję i sąd. Inaczej wątpię w odzyskanie kasy za uszkodzenie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Yatar

Byłem jeszcze trochę w szoku, a mam 13 lat i nie wiedziałem do końca co mam zrobić - byłem 1 raz w takiej sytuacji. Przynajmniej mam nauczkę na przyszłość :/ 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sznib

Nic już nie ugrasz, niestety. W takiej sytuacji, pomiędzy dorosłymi osobami, jeśli nie chce się wzywać policji powinno się spisać oświadczenie, jest wtedy jakaś podstawa do dochodzenia zadośćuczynienia. Ty, jako ze jesteś niepełnoletni, powinieneś bezwzględnie zadzwonić na policję.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
seraph

Jak się ugadywać bez policji to tylko pisemnie jak wspomnieli już poprzednicy. Jedna strona pisze, że się poczuwa i pokrywa koszty z kieszeni (najlepiej od ręki) lub z OC, a druga, że otrzymała zadośćuczynienie i zrzeka się dalszych roszczeń. Sytuacja jest wtedy klarowna.

Osobiście się kiedyś dogadałem ze sprawcą bez pośrednictwa ubezpieczalni, ale jak potem wszystko przekalkulowałem to się nie bardzo opłaci, bo ciężko na szybko ocenić szkody. Najlepiej jak koszty są pokrywane z polisy wg kosztorysu, a jakikolwiek ewentualny opór sprawcy niech rozsądza policja. Szkoda nerwów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
PawelGR

Trudna sprawa, ale skoro masz numer telefonu delikwenta i jesteś niepełnoletni, to może jeszcze spróbować zagadać do niego ktoś z rodziców. W końcu potrącił nieletniego i próbuje się z tego wykpić. Raczej będzie palił głupa, skoro już się raz rozmyślił, ale jest cień szansy, że dla świętego spokoju i uniknięcia przepychanki z oburzonymi rodzicami jednak odkupi ci to koło. Chyba, że wolisz się rodzicom nie chwalić wypadkiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kurdtkuei

Zadzwoń do niego z komórki, nagraj rozmowę. Powiedz, że spowodował wypadek, miałeś światło i odblaski, kamizelki nie musiałeś mieć. Zapytaj czy zapłaci za szkody, jakoś nie wierzę że nie miałeś żadnego uszczerbku na zdrowiu - to też powinien zapłacić. W takiej kolejności, jak się będzie migał, mówisz mu że masz tą rozmowę  nagraną, dajesz mu dzień na decyzję i idziesz z tym na policję. Jak się nie zechce dogadać idziesz na policję, zgłaszasz wypadek, dajesz im rozmowę do odsłuchania i oni się o całą resztę martwią, będzie się im tłumaczył. Z takimi cwaniakami trzeba twardo, bo gotowy innego skrzywdzić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudeusz09

Problem jest taki, że aby nagranie mogło być jakimś dowodem, musisz rozmówcę poinformować o fakcie nagrywania. Wtedy już chyba nie będzie skłonny do przyznawania się... Ciężka sprawa ogólnie. Spróbuj, tak jak piszą koledzy wyżej, "wmieszać" w to rodziców, może koleś trochę zmięknie... Swoją drogą, kawał wuja... :|

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dziubek
2 godziny temu, kurdtkuei napisał:

Zadzwoń do niego z komórki, nagraj rozmowę. Powiedz, że spowodował wypadek, miałeś światło i odblaski, kamizelki nie musiałeś mieć. Zapytaj czy zapłaci za szkody, jakoś nie wierzę że nie miałeś żadnego uszczerbku na zdrowiu - to też powinien zapłacić. W takiej kolejności, jak się będzie migał, mówisz mu że masz tą rozmowę  nagraną, dajesz mu dzień na decyzję i idziesz z tym na policję.

I dostanie po łbie bo podciągną to pod szantaż i, jak mówi @chudeusz09 nagrywanie bez zgody jest nielegalne. Zamiast zyskać, to straci 2 razy.

Pogadaj z rodzicami i może przejdźcie się na najbliższy posterunek policji, zapytajcie funkcjonariusza który ma dyżur co on radzi w takiej sytuacji i dopiero myślcie co dalej. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dziubek

Za nagranie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej. 

Patrząc na fakt że kolega który miał wypadek jest nieletni, nie proponował bym rozwiązań o których była mowa. Swoje 3 gorsze już napisałem w temacie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76

Zanim pójdziesz na komendę sprawdź wyposażenie roweru bo jeszcze mandat dostaniesz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Yatar

Nie miałem wtedy dzwonka w kolarzówce 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Artwro

Tak poza konkursem pogadał bym z rodzicami,oni najpewniej pomogą.Nawet jak nie mają pojęcia o przepisach.A z pajacem powinien pogadac ktoś dorosły.

Byłem  w Twoim wieku,jechałem motorynką zachaczył mnie (wtedy dyrektor PTD,straszna szycha)przyjdziesz do mnie i to załatwimy,sekretarka uprzejmie powiedziała że pana dyr.nie ma itd ale tez byłem młody i gł.

Edytowane przez Artwro

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker

Bez rodziców sprawa na policji tak czy inaczej się nie ruszy. Pójść dowiedzieć się można ale pewnie i tak będą kazali wrócić z rodzicami/opiekunami prawnymi.

W dniu 14.01.2018 o 13:08, Dziubek napisał:

Za nagranie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej.

Odpowiedzialność cywilna, to nie karna, więc nie jest to przestępstwo, więc nie jest nielegalne.
Wytoczyć proces cywilny może każdy każdemu, np. ja tobie za wypowiedź na forum jeżeli uznam, że mnie obraziłeś. Decyzja sądu czy moje roszczenia uzna za zasadne, a przedstawione dowody za wiarygodne.

Nagrywać własne rozmowy można prawie zawsze (kwestia sytuacji gdzie należy zachować tajemnicę służbową, państwową itp.), nagrywając rozmowę nie narażasz niczyich dóbr osobistych. Dopiero upublicznienie nagrania może być podstawą do wytoczenia procesu, a przedstawienie takiego dowodu przed sądem imo nie jest podstawą do takich roszczeń.

W dniu 14.01.2018 o 13:08, Dziubek napisał:

Patrząc na fakt że kolega który miał wypadek jest nieletni

To nie był wypadek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dziubek
4 godziny temu, zekker napisał:

To nie był wypadek.

Konkretnie kolizja. Ale nie przesadzajmy już z dokładnością definicji, wiadomo o co chodzi.

 

Zamiast debatować niech kolega zakładający temat się wypowie co zrobił w temacie. Zawsze jakaś informacja dla potomnych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z plików cookies. Możesz dowiedzieć się więcej tutaj: Polityka prywatności, Regulamin.