Skocz do zawartości
Tassajara21

[13835 g] Santa Cruz Bullit

Rekomendowane odpowiedzi

Tassajara21
Santa Cruz Bullit Enduro, czyli rower moich marzeń.
 
Projekt "Chudy Bullek" ma swoje ograniczenia i jest wypadkową: dostępności części ($), mojego "widzi mi się", przyzwyczajeń oraz moich umiejętności.
 
Rozpocząłem go, bo:
1. lubię jeździć po górach i zamierzam to kontynuować, a ogarniałem je do tej pory hardtailem.
2. okazyjnie kupiłem Bullita.
3. nie skaczę dropów, bo nie umiem i boję się.
 
Myślę, że warto pewne dane liczbowe pozostawić dla potomności, bo być może oszczędzę komuś zastanawiania się, liczenia, ważenia itp.
 
Krótki opis sytuacji prosto z pola walki.
Założeniem było złożenie dla siebie roweru enduro na ramie bullka, który umożliwiłby mi jazdę po górach i opócz frajdy ze zjeźdzania dał mi również frajdę z podjeżdzania (czyli: lekkość, przełożenia, geometria).
Lekkość chcę osiągnąć odchudzając rower poprzez wymianę części na takie, jakie już posiadam w moim hardtailu lub które udało mi się tanio kupić. 
Geometria ramy zjazdówki nie sprzyja podjazdom, ale - jak to sobie wstępnie wyliczyłem - zmiana widelca na niższy (chodzi o wysokość, nie tylko o skok [zmiana wysokości 5 cm, zmiana skoku 3 cm])
zmieni mi kąt główki ramy z 68' na 70', a rury podsiodłowej z 71' na 72'. Mam jednak jeszcze dodatkową możliwość wpływania na geometrię poprzez damper.
Oryginalnie miałem zamontowany 215 mm z dodatkową przedłużką ustawione było 230 mm, choć katalogowo 215 mm. Nowy damper ma 200 mm.
Przedłużka daje mi możliwość manipulowania odległością montażową od 200 mm do 215 mm, gdyby okazało się, że będzie zbyt pionowo.
Napęd pozostawiłem 1x10, bo jest prosty i fajny, postanowiłem tylko zmienić przednią zębatkę na mniejszą i wrzucić oval, a z tyłu dać kasetę o większej koronce 40T.
Teoretycznie Zee mogłaby ogarnąć 42T, ale po przeczytaniu kilku artykułów stwierdziłem, że warto dać 40T, aby mieć płynniej działający napęd.
Wcześniej jeździłem na ramie Gary Fisher Tassajara (kąt główki ramy 71', kąt rury podsiodłowej 73', napęd 3x8 (42-32-22 / 11-34T).
Więc teoretycznie geometrię powinienem osiągnąć zbliżoną, a co do przełożeń - to tak jakbym stracił dwa skrajne (42/11 oraz 22/34).
Założyłem więc, że mocniej napnę mięśnie i nadrobię braki w napędzie lub gdyby było bardzo hardkorowo - dorzucę z przodu drugi blat i będzie 2x10.
Z kilku rzeczy nie chciałem rezygnować, chociaż drzemie w nich potencjał wagowy:
- opony Minion zmieniłem z wersji 2-ply na zwijane, bo są lżejsze, ale ich genialna trakcja i wytrzymałość nie pozwala mi na razie na przejście na całkiem inne oponki o wadze ok. 490 g, płytszym bieżniku i cieńszej ściance bocznej.
- pedała pozostawiłem na razie bez zmian, bo cena zejścia o 300 g kosztowałaby mnie 200 zł
- sztyca typu myk-myk dołożyła mi co prawda 650 g, ale daje mi ona bezcenną wygodę zmiany wysokości siodła manetką z kierownicy z której nie chcę rezygnować.
Świadomie natomiast zrezygnowałem z napinacza i rockringu, ponieważ nie mam problemów ze spadającym łańcuchem, a przerzutka tylna posiada naciąg łańcucha zapobiegający jego tłuczeniu się po ramie.
Ok, przejdźmy do rzeczy.
 
Waga startowa: 20117 g
Waga końcowa: 13835 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 6282 g
 
 
 
----------------------------------------
Specyfikacja szczegółowa wg zmiany wagi, czyli jak to się wszystko stało:
----------------------------------------
 
Amortyzator (zmiana skoku i geometrii):
Był: Bomber 66 (skok 170 mm) - 3420 g
Jest: Fox Float RL32 (skok 140 mm) - 1730 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 1690 g
 
Koło tylne:
Było: Sun Ringle MX39 559x30 (oś 10 mm), Novatec, szprychy DT Champion - 1740 g
Jest: ZTR Alpine 559x20 (oś 9 mm), LaserDisc Lite WTB, szprychy  - 850 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 890 g
 
Damper (zmiana skoku i geometrii):
Był: 5th element (6,3 mm = skok 178 mm, długość montażowa 230 mm) - 1115 g
Jest: Fox Float R High Volume (5,3 mm = skok 140-150 mm, długość montażowa 200 mm + przedłużka 15 mm) - 273 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 842 g
 
Opona tył:
Była: Minion DHR II 2.4 - 1260 g
Jest: High Roller 2.1 EXO TR zwijana 60 tpi - 525 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 735 g
 
Koło przednie:
Było: Sun Ringle MX39 559x30 (oś 20 mm), Novatec, szprychy DT Champion - 1440 g
Jest: ZTR Alpine 559x20 (oś 9 mm), LaserDisc Lite WTB, szprychy  - 725 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 715 g
 
Kierownica i mostek:
Była: Kierownica Muta Huska 730 mm - 580 g
Był: Mostek NS Components 40 mm - 325 g
Jest: Kierownica 730 mm + mostek 6 cm - 410 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 495 g
 
Usunięte:
Był: Napinacz - 245 g
Był: Rockring - 95 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 340 g
 
Opona przód:
Była: Minion DHF 2-PLY ST 2.5 - 1220 g
Jest: Minion DHF 2.3 EXO TR zwijana 60 tpi - 885 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 335 g
 
Dętki:
Były: 2 x Dętka DH 225 g - 450 g
Jest: 2 x mleczko - 200 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 250 g
 
suport:
Był: ISIS Giga - 325 g
Jest: Hollowtech2 - 90g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 235 g
 
Korby:
Były: Truvadive ISIS - 640 g
Są: Deore XT HT2 - 545 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 95 g
 
Hamulce:
Był: Saint M810 przód - 360 g
Był: Saint M810 tył - 380 g
Jest: SLX M675 przód (z manetką i adapterem) - 305 g
Jest: SLX M675 tył (z manetką i adapterem) - 345 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 90 g
 
Tarcza przednia:
Była: Shimano 203mm - 190 g
Jest: Alligator 180 mm - 120 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 70 g
 
Tarcza tylna:
Była: Accent 203mm - 190 g
Jest: Alligator 160 mm - 120 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 70 g
 
Przerzutka:
Była: Zee - 300 g
Jest: XT M781 GS - 230 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 70 g
 
Kaseta:
Była: Shimano (1x10) 11-34T - 405 g
Jest: SunRace (1x10) 11-40T - 395 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 10 g
 
Zębatka (1x10):
Była: 36T - 75g
Jest: 34T oval - 75g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 0 g
 
Pedała:
Były: Wellgo 2 x 230 g - 460 g
Są: NS Bikes 2 x 230g - 460 g
----------------------------------------
Zysk wagowy: 0 g
 
Sztyca:
Była: Thomson 350 mm - 100 g
Jest: MykMyk 100 mm (z manetką) - 750 g
----------------------------------------
Strata wagowa: -650 g
 
Pozostawione bez zmian:
Rama + stery FSA - 3255 g
Siodło PRO Vulture Max - 325 g
Manetka Zee - 160 g
Łańcuch (1x10, 108 ogniw) - 255 g
Gripy - 100 g
Zacisk siodła - 45 g
Linki, pancerze, śrubki, błotniki, inne... - 662 g
 
 
Problemy:
Na pierwszych testach padła przerzutka Zee, która miała zbyt krótki wózek. W połączeniu z przednią zębatką 34z długość łańcucha była taka, że albo wózek leżał poziomo do przodu (kaseta 40T) albo leżał poziomo do tyłu i łańcuch szorował po nim.
Wymieniłem więc ją na XT ze średnim wózkiem GS i teraz jest cacy. Trzeba było trochę przy tym pogłówkować, bo nie podeszło plug&play z 11-40T, ale udało się wszystko ustawić.
 
Ciekawostka:
Zmieniłem przednią oponę Minion DHF na węższą (bo felga 20 mm) i - o dziwo - szerokość rozstawu bieżnika pomiędzy 2.5 a 2.3 różni się jedynie o 2 mm.
 
Wrażenia:
Napęd 1x10 działa sprawnie, bezszelestnie i wyjątkowo skutecznie. Jego genialność (oprócz lekkości) polega na możliwości szybkiej reakcji jedną ręką na zmianę warunków terenowych.
Bez zbędnego zastanawiania się co wrzucić z przodu, a co z tyłu, nie wspominając już o pracy obu rąk, żeby uniknąć przekosów. Jednym słowem nigdy więcej 3xX.
Rower podjeżdża wyśmienicie, nie ugina się, nie buja (SAG mam przód 17% a tył 18%; system ProPedal dampera działa wyśmienicie).
Oval 34T + 40T daje maksimum możliwości na granicy podnoszenia przedniego koła. Większe przełożenia raczej nie zostałyby przeze mnie wykorzystane efektywnie, chyba, że leżałbym na kierownicy.
Waga piórkowa daje o sobie znać w każdym momencie. Warto było walczyć o każdy gram. Lekko się będzie wypychać w górach.
Zjazdy genialne. Geometria temu sprzyja. Regulowana sztyca dopełnia tę przyjemność.
Zeskoki przy takiej ramie to już czysta przyjemność. Na nic innego na razie mnie jeszcze nie stać, ale teraz jest na czym się uczyć.
Wiem, że po części wrażenia potęguje fakt, że to mój pierwszy full, ale idealne dopasowanie do moich potrzeb sprawia, że jeździ mi się na nim, jak na rowerze moich marzeń.
Projekt w toku. Zawsze można jeszcze coś urwać lub ulepszyć...

Zdjęcia zamieszczę wkrótce, planowany na weekend ładny plener. :)


Podsumowanie:
Brake (Front): (Hamulec przedni) SLX M675 przód (z manetką i adapterem) - 305 g + Alligator 180 mm - 120 g
Brake (Rear): (Hamulec tylny) SLX M675 tył (z manetką i adapterem) - 345 g + Alligator 160 mm - 120 g
Cassette: (Kaseta) SunRace (1x10) 11-40T - 395 g
Chain: (łańuch) (1x10, 108 ogniw) - 255 g
Crankset: (Korby) Deore XT HT2 - 545 g + Hollowtech2 - 90g + 34T oval - 75g
Derlr (Rear): (Przerzutka tylna) XT M781 GS - 230 g
Fork: (Widelec): Fox Float RL32 140 mm - 1730 g
Rear Shock: (Damper) Fox Float R High Volume - 273 g
Frame: (Rama) SC Bullit+ stery FSA - 3255 g
Grips: (Gripy) - 100 g
Handlebar: (Kierownica i mostek) 730 mm + mostek 6 cm - 410 g
Handlebar Tape: (Owijka)
Pedals: (Pedały) NS Bikes 2 x 230g - 460 g
Seat: (Siodło) PRO Vulture Max - 325 g
Seatpost: (Sztyca) MykMyk 100 mm (z manetką) - 750 g
Seatpost clamp: (Zacisk sztycy) - 45 g
Shifters: (Manetki) Zee - 160 g
Tire (Front): (Opona przednia) Minion DHF 2.3 EXO TR zwijana 60 tpi - 885 g
Tire (Rear): (Opona tylna) High Roller 2.1 EXO TR zwijana 60 tpi - 525 g
Tubes: (Dętki) 2 x mleczko - 200 g
Wheel Front: (Koło przednie) ZTR Alpine 559x20 (oś 9 mm), LaserDisc Lite WTB, szprychy  - 725 g
Wheel Rear: (Koło tylne) ZTR Alpine 559x20 (oś 9 mm), LaserDisc Lite WTB, szprychy  - 850 g
Misc : (Inne) - 662 g
 
Razem : 13835 g

 

Edytowane przez Tassajara21

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mrovka

Z ktorego roku masz rame i jak dlugie masz korby?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

Rama: rocznik 2005, rozmiar L.
Korby: Deore XT FC-M785 165 mm (było 175 mm).
Suport: SM-BB70 68/73

Edytowane przez Tassajara21

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lesieque

Bardzo dziwny rower. Mam wrażenie, że chcąc odchudzić rower jak najtaniej przy jak największym zysku zmieniłeś nieco zastosowanie roweru. Opona w rozmiarze 2.1 jest dość wąska jak na enduro, a obręcze są dość wiotkie i wąskie. Piszesz o tym, że jest mała różnica w szerokości opon jednak musisz pamiętać że przy tak wąskich obręczach zachodzi efekt żarówki i opona źle się układa.

 

Czekamy na zdjecia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

Oczywiście, że zmieniłem charakter roweru, bo nie jest to teraz ani frirajdówka, ani zjazdówka. Jest natomiast dostosowany do moich potrzeb (enduro/am).

Opona 2.1 to faza testu. Zobaczymy po pierwszej przejażdżce, czy warto ją zostawić. Jej szerokość to 50 mm (przód 2,3 ma 56 mm). Jeżeli okaże się za wąska, to natychmiast wskakuje tam Minion 2.3. Jak na razie nie uważam, żeby 6 mm miało mieć dla mnie jakąś kolosalną różnicę.

 

Obręcze o średnicy wewnętrznej 20 mm nie są wcale wąskie. Miałem przejściowo Alexrims 18 mm, a na nich balona 2.5 (58 mm szerokości) i żaden efekt żarówki nie występował. Może dlatego, że w zakrętach nie schodziłem na kolanko. ;)

ZTRy już wytestowałem już na beskidzkiej rąbance i są dla mnie idealne. Nie zauważyłem żadnych problemów, żadna wiotkość nie wystąpiła.

 

Węższe opony wybrałem również dla tego, żeby lepiej się układały na obręczach, ale jednocześnie niewiele ustępowały wcześniejszemu zestawowi 2.5/2.4, który dawał dobrą trakcję.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

:w00t:

 

Nie wierzę w to, co przeczytałem. Bullit przerobiony na ścieżkowca z kątem główki ramy rodem z XC przy zachowaniu wagi roweru AM/enduro. Proponuję przykleić jako poradnik o tym, jak NIE należy modyfikować sprzętu.

 

Gdzieś tam daleko w Kalifornii, w siedzibie firmy w Santa Cruz na pewno nie słyszeli o tym projekcie, ale myślę że mimo to, z nieznanych przyczyn, będą dziś czuli mocne przygnębienie od samego rana.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mrovka

Jak nie dotyka pedalami przeszkod na trasie w czasie pedalowania.....to kazdemu wedlug potrzeb:P

Ja mam pytanie o naped.

Jak jest z kadencja i przelozeniem sily przy tak miekich przelozeniach na tak krotkich korbach?

 

Pytam,bo tez chce skastrowac naped w swojej FR /scott20 FR z 2012/ na pseudo AM ale,boje sie jednej rzeczy.

Ze przy 32z i na kasecie 11-36 oraz przy korbach 170 bede krecil jak na cyrkowym rowerze

 

 

 

Edytowane przez mrovka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

Ja mam 34T, bo 36T było trochę zbyt twarde na podjazdach. Idealnie komponuje mi się z kasetą 11-40T.
34x11 daje wystarczającą prędkość na prostych i z górki (szczegółowo nie testowałem, ale 36km/h nie jest wielkim problemem po płaskim);

34x40 na granicy wstawania przedniego koła (20-25% nachylenia daje się spokojnie ogarnąć na pedałach).

Ja jestem bardzo zadowolony z tej kombinacji przełożeń.
36 z przodu ograniczało mnie trochę na podjazdach, przy 40T.
Jeżeli obawiasz się kręcenia z wysokimi kadencjami zrób 36x11-42T i będziesz miał miód-malina.
Ja więcej jeżdżę po górach i 30-40 km/h po prostej w zupełności mnie zadowala.
Wolę mieć zapas mocy na podjazdy, niż zapylać ostro po płaskim:)

Jako opcję miałem dorzucenie drugiej tarczy 24T na korbę i zmianę pierwszej 34T na 38T.
Ale 1x10 podoba mi się bardziej, więc na razie rezygnuję z tego pomysłu.

Różnicy w korbach krótszych o 1 cm nie odczułem wcale. Może dlatego, że jednocześnie zmieniłem cały napęd z 3x8 na 1x10 (oval). Ale wydaje mi się, że na wysokich kadencjach łatwiej jest kręcić nogami po kole o mniejszym promieniu, niż po większym, więc krótsze korby powinny powodować mniejsze zmęczenie.

Edytowane przez Tassajara21

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pixon

Robią wrażenia poszczególne zyski wagowe. Nie to co niektórzy piszą o zysku na poziomie 20 gramów po zmianie amortyzatora, taki przykład.

 

Pozostałych rzeczy nie skomentuje, każdy robi rower pod siebie i już.

 

 

 

Pedała:

 

Ale do cholery kiedy Wy się nauczycie poprawnie to odmieniać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PEDAŁY

 

 

No chyba, że jeden Ci zaginął  i szukasz właśnie tego zaginionego pedała ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

Zyski faktycznie duże, bo Bullit to straszny kloc, a usprzętowiony był po zęby osprzętem dedykowanym zgodnie z jego przeznaczeniem do FR/DH. Kiera miała ściankę 4 mm grubości, a mostkiem można było wybić dziurę w ścianie. Dlatego tak imponujący zysk wagowy udało się osiągnąć. Odchudzanie fulla XC nie byłoby tak spektakularne.

 

Generalnie przeróbka FR/DH na AM budzi emocje, bo wydaje się zupełnie nie logiczna, jednak gdy spojrzy się dokładniej na cyferki (geometrię i wagę) to mówimy o detalach (+1 kg w ramie, a różnica kątów ramy DH do AM pomiędzy główką, a rurą podsiodłową to 1-2'). Przeżyję takie detale.

 

Kąty się jeszcze ustalają, chcę ostatecznie ustawić na 67'-68' główka ramy, 69'-70' rura podsiodłowa, bo nie przeszkadza mi to w podjazdach przy lekkim rowerze i dobrych przełożeniach. Nie będzie więc geometrii typowej dla XC.

 

"Pedała" wynikały z poprawności politycznej, ale masz rację, to błędna pisownia. 


 

Edytowane przez Tassajara21

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

 

 

Kąty się jeszcze ustalają, chcę ostatecznie ustawić na 67'-68' główka ramy,

 

Jeśli teraz masz około 70, to jak chcesz to zrobić? Stery angleset i coś jeszcze? Kombinacje z damperem? Tylko wtedy rower usiądzie jeszcze niżej (już jest nisko przez skrócenie amortyzatora) i zapewne będzie się uginał, ale niekoniecznie poprawnie pracował. IMHO bezsensowny projekt. Pierwszy lepszy współczesny ścieżkowiec byłby o wiele lepszym rowerem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

Pierwszy lepszy ścieżkowiec, to może sobie co najwyżej pomarzyć o takich możliwościach jakie ma mój bullek. :D

Co do wysokości roweru:
1. Bullek ma suport bardzo wysoko co daje mu taki zapas, że nawet przy krótkim widelcu nie siądzie nigdy zbyt nisko.

2. Jeżdżę na zębatce 34T (mała średnica i do tego oval) i na krótkich korbach 165, więc prześwit jest bardzo duży.
3. Mam duży zapas długości montażowej dampera z możliwością regulacji i jeszcze większy zapas skoku tylnego zawieszenia do zmiany geometrii
4. Mam założone bardzo wysokie stery dolne (prawie 2 cm) więc mogę je zostawić lub zmienić na niższe, gdybym tylko chciał coś obniżyć

Reasumując:
Możliwości jest tyle, że mogę sobie precyzyjnie wybrać jaką chcę mieć geometrię w przedziale od 65'-69' (główka ramy).
Jedyne, czego nie mogę zmienić to różnica kątów w samej ramie (2'), co mi nie przeszkadza.

Już jeździłem ostatnio po Beskidach na przejściowym widelcu 120 mm i było naprawdę wyśmienicie, więc na amorze 140 mm będzie jeszcze lepiej.

Bezsensowne, to są dla mnie dywagacje, czy ten projekt ma sens, bo ten projekt już się dawno sprawdził. Tutaj nie ma niewiadomych i znaków zapytania. Rower jeździ genialnie jako AM, jest super lekki i ma piękny zapas możliwości ukrytych w ramie. Genialnie sprawuje się na zjazdach i na podjazdach. Napisałem przecież, że to rower moich marzeń.

Zamieściłem tutaj cały projekt z opisem ze względu na sporą ilość zważonych w realu części i po to, by pokazać gdzie zyski wagowe mogą być największe, a nie po to żeby się zastanawiać nad jego sensem. Chętnie podzielę się moimi doświadczeniami o tym jak poradziłem sobie z różnymi drobnymi problemami i jak je rozwiązałem.

Dziękuję więc za wszystkie merytoryczne pytania i jestem otwarty na merytoryczną dyskusję. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

 

 

Pierwszy lepszy ścieżkowiec, to może sobie co najwyżej pomarzyć o takich możliwościach jakie ma mój bullek.

 

Pozwolę sobie zachować odmienne zdanie.

Nie nazwałbym też roweru superlekkim. Mój wcale niewypasiony, ale nowoczesny sprzęt 140/140 z główką 67stopni waży 13,4kg z 400g cięższym widelcem niż Twój, cięższymi kołami, dwublatem i dętkami. 

 

Jeśli Twoim zdaniem taki rower ma sens. OK, jest Twój i możesz tak uważać. Jak dla mnie projekt oparty na chybionej koncepcji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
radziuGD

Wstaw Pan te foty, tylko tak aby było dobrze kąty widać.

PS. Heckler faktycznie byłby sensowniejszy w tym projekcie.

Edytowane przez radziuGD

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

Pozwolę sobie zachować odmienne zdanie.

Nie nazwałbym też roweru superlekkim. Mój wcale niewypasiony, ale nowoczesny sprzęt 140/140 z główką 67stopni waży 13,4kg z 400g cięższym widelcem niż Twój, cięższymi kołami, dwublatem i dętkami. 

 

Jeśli Twoim zdaniem taki rower ma sens. OK, jest Twój i możesz tak uważać. Jak dla mnie projekt oparty na chybionej koncepcji.

Masz super rower, z pewnością dużo lepszy od mojego. Gratuluję z całego serca i życzę wielu udanych wypadów w góry.

Wstaw Pan te foty, tylko tak aby było dobrze kąty widać.

PS. Heckler faktycznie byłby sensowniejszy w tym projekcie.

 

Zobacz sam, czy różnice są aż tak duże:
 
Head tube angle
Bullit 68'
Heckler 69'
 
Seat tube angle
Bullit 69'
Heckler 72'
 
Wheel base
Bullit 1032 mm
Heckler 1104 mm
 
BB Height
Bullit 32,5 mm
Heckler 33,5 mm
 
Total frame weight
Bullit 3255 g (moja rama ze sterami)
Heckler 3070 g

 

 

Mój wcale niewypasiony, ale nowoczesny sprzęt 140/140 z główką 67stopni waży 13,4kg z 400g cięższym widelcem niż Twój, cięższymi kołami, dwublatem i dętkami.

 

Podpowiedz gdzie jeszcze mogę uzyskać zysk wagowy poza zmianą ramy, bo do tej się już przywiązałem. :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

W wielu miejscach, jak choćby siodło. Tylko moim zdaniem inwestowanie w taki sprzęt jest bez sensu. Jeśli potrzebujesz ścieżkowca, to zaczynasz od ramy zgodnej z zamierzonym przeznaczeniem i najlepiej dość nową, aby mieć dobrą geometrię. To geometria jeździ a nie szpeje. Moja rada, to kupić choćby podstawowego Krossa Soil lub Gianta Trance, choćby używanego a nie kombinować. Chyba że bardziej bawi Cię majsterkowanie niż jeżdżenie dobrym rowerem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

Siodła niedawno testowałem w rowerowym. Przerobiłem modele od 800 zł do 59 zł i moja d**a nie przyjmie nic poniżej 300 g i powyżej 150 zł.
Wszystkie rasowe i lekkie siodła są dla mnie zbyt twarde. Niestety... :(

Ramy nie planuję zmieniać.



 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

Opona 2.1 to faza testu. Zobaczymy po pierwszej przejażdżce, czy warto ją zostawić. Jej szerokość to 50 mm (przód 2,3 ma 56 mm). Jeżeli okaże się za wąska, to natychmiast wskakuje tam Minion 2.3. Jak na razie nie uważam, żeby 6 mm miało mieć dla mnie jakąś kolosalną różnicę.

High Roller 2.1 - do sprzedania, gdyby ktoś chciał.

Do tego roweru opona jest zbyt drobna. Gdyby była tylko węższa, to pół biedy, ale ona jest też niższa.

 

Tymczasowo wkładam miękkiego HR 2.4, ale chciałbym tam mieć DHF II 2.3 w miękkiej wersji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
modrzew

Z jednej strony niech sobie autor robi co chce.

Z drugiej strony widać, że próbuje na siłę racjonalizować to co robi.

Niemal każdy współczesny ścieżkowiec bije na głowę tego cudaka geometrią i przy tym wyjściowo waży 13,5-14kg w wersji z myk-mykiem i komponentami że średniej półki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

Generalnie nic nam do tego kto na czym jeżdzi ale drażni mnie dorabianie do tego fałszywej ideologii. Ten projekt to przykład patologii w temacie szeroko rozumianego enduro/am i nie ma tutaj nad czym dyskutować. Wszystko w tym rowerze jest spierniczone i jarać można się tylko zyskami wagowymi tylko to też śmieszne. Co można napisać pozytywnego jak się ma jeżdzić na obręczach wew 20mm z oponą 2,4" albo po górach z blatem 34T?? Do tego jeszcze pleść bzdury o "wadze piórkowej". Ja rozumiem chciało mi się zrobić i na tym cudaku jeżdzić ale nie plecie się przy tym takich farmazonów bo to się nie tylko przykro czyta ale też w wielkim skrócie "zawraca kołem Wisłę". I jeszcze to zdanie;

Pierwszy lepszy ścieżkowiec, to może sobie co najwyżej pomarzyć o takich możliwościach jakie ma mój bullek

 

Coś jak zatrzymanie się w czasie z niezrozumieniem przy okazji czym jest "nowoczesna geo obecnych ścieżkowców/enduro". 

 

Warto też tak dla siebie "ubrać" obręcz o szerszym profilu tak bliżej 30mm wew w kapcie choćby 2,35", zalać mlekiem, pojechać w góry, zobaczyć, poczuć jak ta opona pracuje i dopiero potem twierdzić, że nie ma dużej różnicy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
siimon

Ale się czepiata, ludzie przerabiają fulle na szosówki i też twierdzą, że to są najlepsze rowery na świecie, a wszyscy inni się mylą lub zazdroszczą. 

 

Taki sobie złożył to takim jeździ, zdania pewnie nie zmieni.

 

A ja z ciekawości chciałbym się dowiedzieć ile to CUDO kosztowało? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

 

 

Ale się czepiata, ludzie przerabiają fulle na szosówki i też twierdzą, że to są najlepsze rowery na świecie, a wszyscy inni się mylą lub zazdroszczą.

 

To jest powód, żeby pod tym projektem napisać "super stary odpicowałeś rower, dobra robota"?

 

To nie jest czepianie się. Ten rower jest po prostu źle zbudowany. Rower buduje się pod określony cel. Jeśli ten rower powstał po coś, to tylko dwa cele potrafię określić: 1) oszczędne zbudowanie fulla, 2) chwalenie się, że się dużo odchudziło. Co do 1, to pewnie rama była tania w porównaniu do nowoczesnych konstrukcji. Realizowanie drugiego celu może przyniosło duże zrzucenie wagi, ale obiektywnie wcale nie jest ona niska. Dodatkowo kuracja odchudzająca odbyła się kosztem właściwości jezdnych. Rama z za małym amorem, przejście na osie miękkie, skrócenie korb do wielkości dziecięcej i do tego lekkie, wąskie, ściganckie koła. Dlatego napisałem, że to poradnik, jak nie modyfikować sprzętu.

 

Możesz głaskać twórcę tego roweru. Ja nie będę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tassajara21

 

 

Bardziej mi się rozchodziło o hecklera 2012 Santa Cruz Bicycles | Heckler > Geometry a ten ma ha 67,5


Takiego układu 67,5' i 72' nie osiągnę, ale radzę sobie delikatnym przesunięciem siodła do przodu i siadaniem na jego nosku na podjazdach.

 

Z drugiej strony widać, że próbuje na siłę racjonalizować to co robi.


Nic nie racjonalizuję. Pytają, to odpowiadam. Po prostu uważam, że 2' nie czyni dla mnie różnicy, bo nie startuję na tym w mistrzostwach świata, tylko jeżdżę dla przyjemności.  

 

Niemal każdy współczesny ścieżkowiec bije na głowę tego cudaka geometrią i przy tym wyjściowo waży 13,5-14kg w wersji z myk-mykiem i komponentami że średniej półki.


Na zdrowie, nie zależy mi na biciu czegokolwiek.
 

 

 

drażni mnie dorabianie do tego fałszywej ideologii
 

Ja nie mam do tego żadnej ideologi. Złożyłem rower i na nim jeżdżę.

 

Co można napisać pozytywnego jak się ma jeżdzić na obręczach wew 20mm z oponą 2,4" albo po górach z blatem 34T
 

Można powiedzieć, że to zaista frajda. Dla mnie wystarczą aż nadto. Jeździsz szybciej i skaczesz, to kup sobie szersze. Bieżnik ogarnia co trzeba. Latam na mleczku i niskim ciśnieniu, więc felka nie deformuje profilu opony.

 

 

 

pojechać w góry, zobaczyć, poczuć jak ta opona
 ​

Właśnie wróciłem z Ustronia. Ustroń-Czantoria-Soszów-Stożek-Wisła-Ustroń. Opony bardzo fajnie pracowały.

 

A ja z ciekawości chciałbym się dowiedzieć ile to CUDO kosztowało?
 ​

Bullka kupiłem za 3400, ale wszystko poza ramą już sprzedałem. Sporo dobrych i drogich tajli. Zostały mi jeszcze jakieś drobiazgi.
Sprzedaż części sfinansowała obecne lekkie komponenty. Można więc roboczo założyć, że to 3400, o ile ma to dla kogoś znaczenie.


Fajnie było dzisiaj na szlaku. Miejscami zalegał śnieg 10-20 cm. Pokonanie trasy Ustroń-Czantoria-Soszów-Stożek-Wisła-Ustroń zajęło mi coś około 4-5 godzin z postojami, jedzeniem itp.
Bardzo jestem zadowolony z bullka, a szczególnie z dwóch rzeczy: napędu i ramy + zawieszenie. Na podjazdach przełożenia 34/40 sprawiały, że większość dało się wjechać, a rama i zawiecha pozwalała mi na szybkie i pewne zjazdy. Rower świetnie trzyma trakcję i drogi, które dobrze znam, a które katowałem na hardtajlu (w tym roku to prawie 900 km po górach) teraz wydają się dziecinnie łatwe.
Życzę Wam, żebyście byli tak zadowoleni ze swoich rowerów, jak ja jestem z mojego. I nie dbam o to, czy ktoś powie, że jest on zgodny lub niezgodny z czymkolwiek, bo na razie jedynym ograniczeniem w górach jest dla mnie mój skill i psycha. Rower sobie radzi świetnie.

Zrobiłem również pamiątkowe fotki: 

Na szlaku

W kolejce na Czantorię

W kolejce na Czantorię

Pozdro.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mrovka

W postach to pachnialo tragedia rowerowa - ale faktycznie,tragedi nie ma i na dodatek nie wyglada tez ze zagraza to zyciu.

Dla mnie bardzo udane druciarstwo rowerowe.

 

i tak jak napisalem na poczatku - jak nie dotyka pedalami w sredniotrudnym terenie,to kazdemu wedlug potrzeby i nie ma co wlasciciela upadlac

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×