MsRIFU Napisano 1 Maja 2013 Napisano 1 Maja 2013 Witajcie,Od miesiąca postanowiłem jeździć powiedzmy bardziej "profesjonalnie", korzystam z planu treningowego a od wczoraj jeżdżę już z pulsometrem. Moim celem a raczej celami są starty w zawodach i tutaj moje pytanie. 26 maja w Bogdańcu odbywają się zawody MTB, 30 km od mojej miejscowości więc całkiem dobra opcja. Czy warto spróbować wystartować w nich dla złapania doświadczenia i wiedzy jak to wszystko się rozgrywa i na czym polega, czy raczej jeździć sobie jeszcze samemu a pozniej sprobować (następne liczą się z gorszym dojazdem) ? Wiem, że pewnie będę gdzieś na końcu stawki, nie posiadam pedałów i butów SPD (kask, ubiór itp jest) a kondycja pozwala gdzies na 10km bardzo intensywnej jazdy. Nie chciałbym się poprostu ośmieszyć, wszyscy wystartują a ja dopiero będę wyczłapywał się z za zakrętu Jeżeli już bym spróbował to może jakieś rady ? Ile i z jaką intensywnoscią trenować przed zawodami (zaznaczam, że ćwicze dopiero od miesiąca), ile jeść podczas jazdy i czy cały czas jechać na full czy raczej na jakieś 70%. Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi i rady
Gość Napisano 1 Maja 2013 Napisano 1 Maja 2013 Powiem tak, to co się jeździ na treningu, na tych samych trasach, to jest całkiem co innego niż jazda na maratonie. Inne miejsce, jedziesz w grupce musisz dodatkowo próbować wyprzedzać itd. Jak dla mnie to lepiej mieć to za sobą wcześniej niż później, także jak masz możliwość to jedź Sam mam dopiero 2 maratony za sobą i wyniki mają się nijak do tego jak jeżdżę na treningach Całkowicie inny wysiłek, na początku wydawało mi się że wszyscy w terenie będą śmigać w miarę bezpiecznie a jak na maratonie zobaczyłem jak niektórzy zapylają to się przestraszyłem hehe
m0rdeczka Napisano 1 Maja 2013 Napisano 1 Maja 2013 Startuj wszędzie gdzie masz możliwość i chęci. Pierwszy start jest zawsze świetnym doświadczeniem. Ja jak zacząłem na moim fullu za 700 zł i pożyczanym kasku od kolegi to właśnie dowiedziałem się z czym to sie je i że to nie jest tylko jazda na rowerze, że co to jest te '10 km' Tak więc nie myśl wiele tylko się zapisuj i jedź, a reszta wyjdzie w praniu. Gwarantuje dobrą zabawę. I uważaj z energią, bo szybko może jej zabraknąć. Zazwyczaj na początku trasy znajduje się podjazd i większość się przy nim wykrusza, a formuje się taki peletonik. Także nie przerażaj się jak zobaczysz że jesteś sam i to na tyle, bo za jakieś kilkaset metrów pewnie wyprzedzisz kogoś na kolejnym podjeździe czy też ktoś na bok będzie stał kląc na kapcia, czy rzygając z wysiłku (widziałem) Pamiętaj, że robisz to dla sprawdzenia siebie. Weź pełen bidon wody ! Ja o tym zapomniałem na pierwszym razie i prawie odleciałem na mecie. Do tego baton w tylną kieszeń (najlepiej z biedro). W przypadku XC wyczaj prosty odcinek gdzie można się napić, w maratonie o to nie problem. Powodzenia !
Mod Team michuuu Napisano 1 Maja 2013 Mod Team Napisano 1 Maja 2013 Poczytaj: http://www.forumrowerowe.org/topic/133364-maraton-z-motyk%C4%85-na-s%C5%82o%C5%84ce-czyli-jaki-na-pocz%C4%85tek/
pentagram1985 Napisano 4 Maja 2013 Napisano 4 Maja 2013 Oczywiście startować, jeśli ma się chęć. Im wcześniej złapiesz doświadczenie tym lepiej. Ważna sprawa to korzystanie z bufetów na trasie. Trzeba regularnie pić i jeść, żeby nie odcięło prądu za szybko. Ja ostatnio na maratonie odpuściłem dwa pierwsze bufety i w końcówce zabrakło sił. Dwa bidony wyżłopane i cztery kubki powerade'a na bufetach. Nie sugeruj się że stracisz czas zatrzymując się na bufecie, bo to błędne przekonanie. Tylko zyskasz na tym.
Luk33 Napisano 4 Maja 2013 Napisano 4 Maja 2013 Brak spd to najmniejszy problem. Jedzenie możesz sobie odpuścić, najważniejsze picie. Co do taktyki to polecam zacząć spokojnie, bardzo spokojnie, a potem trzymać równe tempo. Nie interesuj się jak jadą inni, tylko trzymaj własne tempo, nie próbuj szarpać, bo się zajedziesz szybko i na 90% złapie cie kurcz.
MsRIFU Napisano 4 Maja 2013 Autor Napisano 4 Maja 2013 Brak spd to najmniejszy problem. Jedzenie możesz sobie odpuścić, najważniejsze picie. Co do taktyki to polecam zacząć spokojnie, bardzo spokojnie, a potem trzymać równe tempo. Nie interesuj się jak jadą inni, tylko trzymaj własne tempo, nie próbuj szarpać, bo się zajedziesz szybko i na 90% złapie cie kurcz. Dzięki, każda porada się przyda
Heskey Napisano 7 Maja 2013 Napisano 7 Maja 2013 Startuj i się nie zastanawiaj Sam wziąłem udział w pierwszym maratonie po miesiącu przygotowań. Wysiłek był ogromny, ale satysfakcja ukończenia jeszcze większa. Zobaczyłem jak wszystko wygląda, co muszę trenować i teraz mam ochotę na więcej SPD to nie problem, nie miałem i w kolejnym maratonie w którym będę jechał też nie, ale przymiarki do zakupu w wakacje już są.
wojtas7 Napisano 8 Maja 2013 Napisano 8 Maja 2013 oczywiście że startuj, motywacja na treningach będzie znacząco lepsza, do tego będziesz znał swoje słabe strony. zacznij oczywiście od krótszych dystansów maks 30km.
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.