Skocz do zawartości

przecietny.kolarz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    623
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez przecietny.kolarz

  1. Nie miałem tych kół w rękach, no ale na ogół w kołach z łożyskami maszynowymi, skontrować wystarczy tylko na tyle żeby całość trzymała się na miejscu. Zresztą odkręcałeś, to powinieneś z grubsza czuć jak mocno to było skręcone.
  2. @smw44199 jeżeli to było do mnie, no to tak jak napisałem, chętnie usłyszę odpowiedź jaki jest sens jazdy na rowerze HT kiedy cała reszta jedzie na FS. Oglądam od czasu do czasu wyścigi Pucharu Świata/Mistrzostwa Świata DH od jakiś 10 lat i nie kojarzę żebym widział kogokolwiek na rowerze HT.
  3. A ja myślę że lepiej wyróżniać się wynikami i talentem, a nie czymś co nie do końca ma sens. No i napisali o nim na PinkBike, no i co w sumie? Trochę mnie to dziwi, bo nie są to zawody na pobliskiej górce tylko Mistrzostwa Świata.
  4. Tak. Jeżeli używasz dętki, to szkoda pieniędzy na taśmę tubeless jeżeli masz opaski.
  5. A ja myślałem że to tylko na moim wspaniałym Chińskim telefonie Forum oszalało i wyświetlały się reklamy w połowie Posta. Jeżeli chcemy darmowe Forum, to nie ma opcji, reklamy muszą być. Natomiast wyświetlanie w połowie Posta to już przesada. Aktualnie jest dużo lepiej. Inna sprawa, że gdyby za jakąś symboliczną kwotę rzędu 5/10zł miesięcznie dało się wyłączyć reklamy, chętnie bym z tego skorzystał. Pytanie tylko czy da się to zrobić per użytkownik.
  6. Ja na Twoim miejscu bym kupił bębenek i na tym zakończył głowienie się nad problemem. Wyślesz koło i jeżeli nie okaże się że bębenek ma wadę fabryczną, na 99% koło wróci z informacją że kaseta została krzywo nakręcona i stąd uszkodzenie. W jaki sposób udowodnisz, że w międzyczasie nie odkręcałeś kasety i to nie Twoja wina? To jest jeden z tych problemów, że tak naprawdę liczy się słowo przeciw słowu. Bardzo dużo ludzi po wyjęciu z kartonu demontuje wszystkie elementy i składa na nowo. W Polsce istnieje rękojmia, gdzie o ile się nie mylę, do roku to sprzedający musi udowodnić że wada powstała z Twojej winy. Nie wiem jak jest w Niemczech, natomiast jeżeli jest tak samo, to i tak czeka Cie czeka przerwa w jeździe na jakiś czas. W pierwszej kolejności powinieneś właśnie korzystać z rękojmi, o ile taka istnieje też w Niemczech. Ja bym złożył na tym co masz, kupił bębenek, a przy następnym myciu/serwisie założył nowy i zapomniał o temacie.
  7. Nie znam się na DH, więc zamiast się wypowiadać, zapytam: Jaki ma to sens? Oglądałem sporo wyścigów DH i widać że sprzęt jest tam wykorzystywany na 100%, więc zjazd na HT wydaje się odebraniem sobie jakichkolwiek szans już na starcie. No chyba że trasa w Korei jest na tyle pozbawiona przeszkód, że tylne zawieszenie jest zbędne, w co ciężko mi uwierzyć.
  8. Gdyby tak było, to być nie zobaczył opiłków tylko co najwyżej zabrudzony smar. Tak jak w poście powyżej, próbują Cie spuścić na drzewo. Inna sprawa, że może być bardzo trudno udowodnić że nie zrobiłeś tego sam, więc tak naprawdę to już decyzja sklepu czy zajmą stanowisko pro klienckie.
  9. Linek to ja już wymieniałem dziesiątki, tak samo jak pancerzy. Przy zintegrowanym kokpicie sprawa może odrobinę się skomplikować, natomiast wielkiego problemu być nie powinno ostatecznie.
  10. No sam napisałeś wyżej że jest w porządku po wyczyszczeniu. To odpisz do sklepu że nie jest ok, bo widać opiłki, a sam gwint jest uszkodzony.
  11. Czy się do góry ciągnie czy nie, uważam że jedynym słusznym wyborem do uprawiania sportu na rowerze Szosowym, Gravelu czy MTB XC są pedały wpinane. Dają poczucie bezpieczeństwa związanego z pozycją stóp na pedałach, a w efekcie pewnie ma to wpływ na przekazywaną moc. Czy ciągnięcie coś daje? Nie wiem czy podczas ciągłej jazdy to coś zmienia, natomiast w sytuacjach gdy trzeba wygenerować dużo mocy chociażby przy stromym podjeździe MTB, na pewno to pomaga.
  12. Cześć, Chyba już od dość dawna, znany jest problem że w manetkach szosowych Shimano rwie się linka tuż przed wyjściem z manetki. Czy problem jest nadal aktualny w najnowszych seriach hydraulicznych Tiagra i 105? Zastanawiam się czy po sezonie wymienić profilaktycznie linki, czy może zostawić i wymienić przy większym serwisie bo problem już nie występuje.
  13. Nie jestem inżynierem mechaniki, natomiast nadal uważam że z dwoma pierwszymi coś jest nie tak. Dodatkowo, przecież sam wrzuciłeś zdjęcie z opiłkami metalu. Opiłki nie pojawiają się bez powodu. Jakiś czas temu miałem zerwany gwint w ramie i uwierz mi, też wyglądał w miarę normalnie, a jednak śruba przeskakiwała.
  14. Tak jak ktoś napisał wcześniej, masz zerwane dwa pierwsze zwoje gwintu. Problem jest taki, że konstrukcja jest projektowana pod X zwojów gwintu, a nie X - 2 zwoje, zwłaszcza że o ile dobrze widzę to jest ich tam raptem 5. Teraz Ci się udało dokręcić, następnym razem może też się uda, natomiast za którymś razem pewnie zerwiesz gwint i tyle. Siła 40Nm powinna rozkładać się na 5 zwojach, a będzie rozkładała się na 3.
  15. Ta, patent z trawą jest znany. Jak dętka się rozerwie, można uszkodzony odcinkek zacisnąć opaskami zaciskowymi z dwóch stron. No i mówiąc szczerze, mówimy o sytuacji gdy w najdalszym punkcie będziesz 35km od domu. Mimo że jeżdżę od jakiegoś czasu bardzo mało, to standardem jest ze jestem 20-25km od domu mając ze podstawowy zestaw "ratunkowy" i jeden bidon. Ludzie na szosach robią trasy po 200 km i też nie biorą niczego specjalnego. Kolega wsiada w pociąg, odjeżdża 200-300 km od domu i wraca cały dzień na szosie. Ma ze sobą dwa bidony, coś do zjedzenia, trochę pieniędzy, podstawowy zestaw narzędzi i tyle. Weź 100 zł w kieszeń i w najgorszym przypadku zamówisz taksówkę.
  16. Co napisał @KNKS rozumiem, natomiast mam pewne wątpliwości co do zacytowanago fragmentu. Swoją drogą zapytałem normalnie, a Ty zaczynasz jakieś zaczepki.
  17. Szedłbyś z buta 35km? Łatki samoprzylepne zajmują 2x2x1cm w kieszeni, a dętkę można załatać nawet nie zdejmując koła.
  18. 70 km to nie jest jakoś dużo, natomiast nie jest też mało jak nie jeździsz zbyt często. To co ja mogę doradzić, to dziel sobie trasę na krótsze odcinki, niekoniecznie się nawet zatrzymując. Zamiast myśleć że jeszcze 30km, pomyśl że za 5km będzie miejsce X, z którego do miejsca Y już tylko 10km itd. Działa to na psychikę, bo widzisz że coś osiągasz i jest już coraz bliżej. Nie goń rowerów, nie próbuj za wszelką cenę podjechać dobrym tempem pod wzniesienie, nie trzymaj za wszelką cenę danego tempa. Jedź żeby jechać. Weź sobie zapas wody czy wody i izotoniku, coś do zjedzenia i jakiegoś batona. 70km nawet wolnym tempem to jest z 4-5h jazdy.
  19. Użyj sobie kalkulatora, chociażby Vittoria, jako punktu wyjściowego.
  20. Jeżeli nie ważysz ze 120kg, to przy takich oponach 2 Bary to o wiele za dużo.
  21. Rysa jest też pod obydwoma naklejkami. Widziałeś kiedyś taką rysę? Co miałoby ją zrobić? To jest na 100% pęknięty lakier i prawdopodobnie włókno, bo dlaczego lakier by miał tak pęknąć? Zacytuję sam siebie:
  22. @przemeg myślę że masz racje, a pęknięcie pewnie wynika z ruchu widełek które "rozrywają" środek ramy.
  23. Czekaj, coś mi się tu nie klei Najpierw pytasz o pomysł, a tu magle hops, gotowa apka. Pachnie kryptoreklamą
  24. A czekaj, czy to dalsza historia tej ramy z opadającą sztycą? Wiesz, to jest rower XC. Można nim latać po trasach Enduro a potem się dziwić że nie wytrzymuje. No i pisałeś że kupiłeś ten rower jako używany, więc kto wie jak ktoś nim jeździł wcześniej. Jeżeli naprawiana była już dwa razy, a dodatkowo masz ten problem ze sztycą, to ta rama to musi być niezły bubel lub ktoś ją totalnie zajechał. Nie jestem pewny czy "jeździć i obserwować" w kontekście pękniętej ramy to dobry pomysł. Że pęknie totalnie i niespodziewanie to bym się chyba bardzo nie martwił. natomiast to pęknięcie będzie się powoli powiększało.
  25. Czemu tak pęka, to już raczej pytaj specjalistów od ram karbonowych. Jeżeli rama była już naprawiana dwa razy, to ja bym się zastanowił czy jest używana zgodnie z przeznaczeniem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...