Skocz do zawartości

pecio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez pecio

  1. Na stu kilometrowej trasie w adidaskach i platformach nawet największych/ najlepszych straty energii są tak ogromne ,że aż nie do zaakceptowania. Nie potrzeba do tego mierników bo to czuć i to dobitnie w" łydzie". Ale jak ktoś jeździ co chwile robiąc przerwy , w nieśpiesznym tempie czyli taki "emeryt" kontemplator widoczków to faktycznie nie ma się co pchać w system zwiększający możliwości. Z jednej strony wielkie parcie na zrobienie 500 w dobę a z drugiej negowanie instrumentów ułatwiających osiągnięcie celu. Kiedyś byłem zmuszony jeździć na platformach . Błogosławiłem dzień kiedy znów wkręciłem SPD. Zwłaszcza na podjazdach efektywność jest miażdżąca w porównaniu do platform. Nie będę się rozpisywał w całą biomechanikę bo w necie jest wiele opracowań na ten temat. A rękawiczki to jak z butami do wspinaczki "baletówami" mają zwiększyć pewność chwytu i w razie "W" zabezpieczyć/zminimalizować przed otarciami. I na koniec - nie prowadzę krucjaty by nawracać "niewiernych"😉na SPD czy jakiś ekosystem . Dzielę się tylko swoimi wieloletnimi doświadczeniami i przemyśleniami w tej materii. Dochodząc do tego stanu "umysłu" wiele razy błądziłem , zapuszczałem się w ślepą uliczkę ale dzięki temu zyskiwałem bezcenną naukę.
  2. Rękawiczki nie mają być z grubym żelem i nie mają robić tego o czym ty piszesz. Po drugie na platformach i adidaskach nie tracisz symbolicznych 4 wacików. Po trzecie pampers nie ma maskować złego siodełka tylko być uzupełnieniem doskonale dobranego , nie jako spójnym systemem zapewnianiającym komfort podczas długiej jazdy. Z takim podejściem do tematu ...... "róbta co chceta". Ja wymiękam.
  3. @spidelli ja długich tras nie wyobrażam sobie bez mega sztywnych butów , pedałów spd, rękawiczek i gaci z bardzo dobrym pampersem. Jak się wali 200+ w jednym kawałku non stop inne rozwiązania są nie do zaakceptowania . W miękich adidaskach i platformach to dopiero jest armagedon a nie jazda. Tak jak @Zigfir pisał w sztywnych butach mniej się męczy stopa bo pracujesz całą podeszwą. , masz lepszą wydajność bo nie marnujesz watów na ślizganie się po platformach. Ale co kto lubi.
  4. @Zigfir zgadza się. Trzeba być masochistą i nie kochać własnej pupy by realizować walenie kilosów dla walenia km. A co do kwestii " umysłowych" to jestem ostoją a zarazem kwintesencją zdrowego rozsądku😁 Choć otoczenie uważa mnie za totalnego popaprańca już za sam fakt posiadania roweru. I najważniejsze .... mam cel , jeżdżę do sklepu po bułki i tylko nie dalej jak koło komina.🤣
  5. W tym zaznaczonym miejscu jest szew łączący dwa materiały o różnym stopniu rozciągliwości. Ten szew nie jest tak elastyczny bo w tym miejscu wpija się w udo. Takie coś to geniusz mógł zaprojektować. W Castelli w tym miejscu nic nie ma. Jest jednorodny materiał. Czym ktoś ma obszerniejszego "bicepsa" w ty miejscu tym gorzej. W Castelli czy innych gaciach nie ma najmniejszego problemu z silikonami . Nic się nie dzieje.Ten w Assosie jest taki jakiś "toksyczny"
  6. Ambitna końcówka miecha i jeszcze bardziej ambitne rozpoczęcie kwietnia (przynajmniej na takiego emeryta jak ja) 😁. Dziś serwisik malutki. Wczoraj jak zarobiłem na trasie gałęzią w łeb to trochu oprzytomniałem . Wycofuję się z "szarpaczki" na te 400 km w jednym kawałku. Po pierwsze nie dam rady ( mierz siły na zamiary) a po drugie mam śmigać dla przyjemności a nie dla jakiś chorych urojonych ambicji (lata lecą a ja młodszym się nie stanę). Za to będę sobie śmigał w swoim zwyczajnym trybie - ile przejadę to przejadę ,w swoim spacerowym tempie. Bardziej mnie cieszy odkrywanie nowych zakątków, nowych tras, widoków bez spinki i presji.
  7. Po paru długich jazdach, mogę wreszcie coś napisać o tych Assosach GTS. Jestem rozczarowany. Wkładka nie rzuca na kolana , raczej taka przeciętna. Jednak Progetto z Castelli jest lepsza. Ten mankiet na dole nogawek projektował totalny debil. Nie dość, że wpija się w ciało to w miejscu tych silikonowych kropek powstają "odparzenia" - długo utrzymujące się czerwone ślady. Jakbym wziął rozmiar który wypluł konfigurator firmowy Assosa to była by masakra. Jak dla mnie trzeba było brać o dwa rozmiary większe bo o jeden czuje ,że są za ciasne. Jedyny plus w tych gaciach to wyprofilowanie przedniej części na jajka, jest naprawdę super wygodnie. Drugi plus za szelki które się nie zwijają i bardzo dobrze leżą tam gdzie powinny. Może jednak GTO w o dwa razy zawyżonej rozmiarówce były by jednak lepsze. Teraz to musztarda po objedzie i zostaje albo się z nimi męczyć dalej albo sprzedać z wielką stratą.
  8. Szybkie pozdrowienia z trasy dla wszystkich "Chomiczków" 😁
  9. Dzięki. Ja również przychylam się się do życzeń .....pora pomolestować dla odmiany zająca 🐰 wraz kurczątkami 🐣 i z ich pobocznymi produktami "odtylnimi" 🥚
  10. Northwave Rebele akurat na taką stopę na dłuższą metę są katuszą. Po pierwotnej fascynacji tymi butami na długich trasach zaczęły obcierać boki stóp. Do tego stopnia ,że musiałem plastry kleić aby móc dalej jechać. W lecie noga w nich pływała ze względu na kiepską przewiewność .
  11. @spidelli koniecznie wypróbuj Shimano XC 502 WIDE. Sidi są na smukłą stopę , DMT maja krój podobny do Fizika którego mierzyłeś , Giro - nie wiem . Jak masz okazję to przymierzaj wszystkie . Może któreś spasują. Każda firma ma swoje specyficzne "kopyto" które trafia w wybredny gust .
  12. @spidelli jak z tymi Fizycznymi ? Na czym temat stanął ? Teraz w każdym " chodliwym" zakątku gór tak jest. Chcesz w ciszy kontemplować to tylko po za sezonem i najlepiej w środku tygodnia w godzinach porannych.
  13. Mam foty. Już wiem , to Wielka Sowa. Tam to na hulajnodze wiedzie, lajtowa górka. 😉 Góry zacne i widoki przednie. Kusi mnie powrót w tamte rejony. A jeszcze pamiętam jak się w glebę "bębniło" to jakoś tak jakby pod spodem pustka była.
  14. 118 km w 17 h??? To bym musiał większość tego czasu umartwiać się nad zimnym z pianą 🤣 Muszę stare foty odgrzebać i sprawdzić co było na trasie. Chyba przez parę lat tak diametralnie się nie zmieniło. A ta taka niby latarnia / wieża na jakim szczycie jest bo mi coś tak świta ale nie do końca. Dzisiejszy meldunek - dziadziuś zrobił 174 km i równiótkie 2000 m w pionie.
  15. Nie jest zimno. Miej też na uwadze ,że każdy inaczej odbiera i toleruje skoki temperatury.
  16. Bo......tam babcia nakazuje jechać.
  17. @FigoiFago Tak z ciekawości zapytam , na gravelu do radę to objechać ? Czy też większy wyryp na trasie jest ?
  18. Tak ja mam taką konfigurację. Jak przebijam się przez górskie przełęcze latem to na sporych wysokościach potrafi być czasami ziąb. Zwłaszcza na zjazdach. Po za tym wczesnym porankiem lub wieczorami w górach jest chłodno i taki misz masz spodenkowo - nogawkowy się sprawdza. Nogawki mam w wersji wiosna/ jesień czyli nie te ekstremalne zimówki. Są ciepłe ale nie na tyle abym się w nich ugotował.
  19. Możesz zrobić z puszki blachę pod bloki i pośmigać na trenażerze. Zobaczysz jak w " praniu" to wychodzi. Śladów montażu bloków i wpinania nie będzie . Nic w tej delikatnej , indywidualnej materii więcej nie doradzę. A......wyciągnij wkładki z butów i zobacz jak się stopa na nich układa . Jak na szerokość , czy nie wystaje znacznie po za obrys . Zobaczysz też jak długościowo wychodzi.
  20. Z butami rowerowymi jest taka bajka - podczas przymiarki mogą być cud ,miód. Prawda wychodzi po pierwszej secie , ale wtedy jest już za późno na zwrot.
  21. @spidelli ☝️ .....tak propaguj zatruwanie mięśni aldehydem octowym. Prawdziwy harcerz pije maślankę 🤣
  22. @dfq raz na wozie raz pod...... odbijesz wszystko z nawiązką . A spada po to aby potem poszybować niczym orzeł w górę . Ostatnio leciał klasyk "Dwars door Vlaanderen".
  23. Ja się szybko regeneruję . Na koniec powłoka doczesna winszuje sobie odpowiednie menu , gorące namaczanie rozluźniające i jakoś zbieram się do kupy. Dziś przestało wiać ale następstwem tego jest deszcz. Od jutra mega maraton całodniowy - trzydniówka. Żeby słupek z kilosami za marzec przebił sufit.
  24. @spidelli tiaaaa..... pełna heroizmu 😉, przegrana z mojej strony. Od początku roku nie byłem tak dojechany jak wczoraj , ledwo na chatę zjechałem . A jeszcze "zrypany "Garmin na koniec wypluje... "tak trzymaj" 🤣 Myśli dziad ,że na kierownicy u Pogačara się wozi.
  25. Ja z wiatrem generowałem 0 W. Pchał jak szalony . Natomiast w drugą stronę momentami jakbym w ścianę wiechał , ledwo 12 km/h i oscylowało wokół 400 W . To wszystko po prawie płaskim . Na podjazdach pod Halnego myślałem , że się zesram i pożygam. Musiałem modyfikować trasę aby jak najmniej po otwartym terenie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...