Skocz do zawartości

Greg1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 063
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez Greg1

  1. Źle założona opona albo jej defekt
  2. Na pewno odrzuciłbym Speca bo nie dałbym tyle kasy za rower na osiach qr, widelcu aluminiowym i napędzie 1x9 Microsh*t. Płacisz za napis na ramie. Cube wypada najlepiej bo ma sztywne osie, karbonowy widelec, miejsce na szersze opony 40-42c (może nawet 45c). Nie przekonuje mnie jedynie napęd Shimano Cues 1x9, trochę mały zakres. Do miasta w sumie wystarczy, z czasem jakbym zajechał wymieniłbym na 1x11 albo 1x12. Marin byłby moim drugim wyborem, ma karbonowy widelec, napęd Sora 2x9 też o.k., osie qr na minus ale to nie jest must have w tym segmencie chociaż staje się już standardem. Opony 35c też dają radę, jeździłem na takich kilka lat w grawelu, w miejskim fitnessie (notabene Cube SL Road czyli poprzedniku Nulane) dalej jeżdżę, 38c zapewne też wejdą
  3. Kolega już Ci pisał powyżej: - Romet Aspre 2 - Kross Boreas 2 GRX (wersja bez dopiska GRX ma napęd SRAM 1x11) ja do tego durzuciłbym jeszcze Kellys Soot 50, który też się trafia poniżej 5 tys. zł
  4. Shimano też miało jakieś dłuższe szczęki. Hamulec szczękowy Shimano BR-R451 - Sklep rowerowy GoRide - chyba te Są też dostępne na rynku dłuższe szczęki Tektro do szerokich opon: Tektro R 559 (long Arm) hamulec szczękowy, zestaw przód i tył (2025) - 280.40 zł. Sklep rowerowy ACTIVA - Ruda Śląska - przykładowy link, może można znaleźć taniej albo używki
  5. A koła też wymieniałeś czy zostały stare? Może wymieniłeś hamulce na 105? Miałem kiedyś Tribana 100 i jeździłem na oponach 35c i hamulce normalnie łapały obręcz a nie oponę. Oryginalne hamulce (chyba Tektro jeśli dobrze pamiętam) były przeznaczone do szerokich/szerszych opon bo Triban 100 czy RC100 wg Deca jest już grawelem a jeśli zmieniłeś też hamulce na 105 to po prostu mogą być za krótkie
  6. Już tu kilka razy pisałem - ja mam z Ali, które w przeciwieństwie do Shimano EH500 mają większą platformę i dobrze trzymające piny MZYRH pedały do rowerów górskich dwufunkcyjne pedały boczne Plat i SPD pedały zatrzaskowe uszczelnione łożyska, pedał rowerowy 9/16 - AliExpress wkleiłem pierwszy znaleziony link, może można kupić taniej.
  7. Generalnie oba te rowery są dość biedne, mają kiepski napęd, sprężynowe amortyzatory, osie qr (to zresztą jest standard w tym przedziale cenowym). Tu masz sąsiedni, podobny wątek i zaproponowane dwa rowery, które na głowę biją te Twoje propozycje:
  8. Merida jest gorsza od linkowanego powyżej Radona tylko pod względem sztywnych osi ale ma lepszy amor, napęd (Deore 1x12 vs Cues 1x11), hamulce i suport (BSA vs pressfit). Myślę, że w tej cenie to bardzo dobra oferta
  9. Dowód osobisty i 10eur/50zł (w zależności po której stronie granicy jeżdżę) wożę w etui telefonu
  10. A to nie jest tak, że te z beżowym bokiem są szybsze? Jak czerwone samochody?
  11. Ale nie każdy złodziej chodzi ze szlifierkami, większość szuka mniej lub bardziej przypadkowych okazji i jak już to mają ze sobą nożyce bo jednak szlifierka robi więcej hałasu. Szlifierki z reguły używają złodzieje mający zlecenie albo wiedzący co warto przywłaścić, szukają oni "właściwych" egzemplarzy, śledzą gościa, sprawdzają na jak długo zostawia rower i wtedy wchodzą do akcji. Ale oczywiście może się też zdarzyć, że ktoś będzie krążył po mieście dostawczakiem ze szlifierką kątową i szukał okazji. Ja pisałem przed chwilą w innym wątku, że ja używam składanego zabezpieczenia bo mam te szczęście pracować w miejscu gdzie rower jest zostawiany na terenie ogrodzonym, z kontrolowanym i limitowanym dostępem a jak się zdarzy, że w drodze powrotnej do domu muszę wstąpić po jakieś szybkie akupy to składane zapięcie jest wystarczjące (przynajmniej mi się tak wydaje). Jak jadę gdzieś rekreacyjnie czy treningowo to nie zostawiam nigdzie roweru bez opieki i mam tylko linkę z Abusa w razie jakbym musiał np. wejść na stację do toalety czy do sklepiku po wodę
  12. Ja wożę jedną dętkę w zapasie ale do tego łatki samoprzylepne, czerwone z Deca. Nie tak dawno wymieniłem dętku butylowe na TPU i na pierwszej jeździe złapałem kapcia z tyłu. Strasznie piździło i padała mżawa i nie chciało mi się kleić więc postanowiłem założyć zapas. Niestety okazało się, że woziłem dętkę od fitnessa z wentylem samochodowym (kiedyś w fitnessie przy okazji kapcia okazało się, że zapasowa dętka "rozlazła się" przy wentylu więc od czasu do czasu warto robić przegląd) i jednak musiałem kleić w tym deszczu, mrozie i wietrze. Na szczęście łatki do TPU miałem samoprzylepne więc szybko poszło. Tak więc warto mieć i zapasową dętkę i łatki Oprócz tego w podsiodłówce tradycyjnie multitool rowerowy ze skuwaczem, łyżki plastikowe, spinkę do łańcucha, adapter do presty (możliwość popmpowania z kompresora na stacji), kilka trytytek, rękawiczki gumowe/nitrylowe i pompkę przy koszyku na bidon Mam też taki malutki multitool z nożykiem i kombinerkami, kiedyś przydał się jak w mtb na zjeździe wyrwałem patykiem tylny przewód hydrauliczny z mocowań (na szczęście nie z zacisku). Mam cztery podsiodłówki i cztery komplety wyposażenia bo nie chce mi się przekładać podsiodłówek. Kiedyś tak robiłem ale trzeba było pamiętać o zmianie opon bo inna do mtb, inna do grawela i inna do fitnessa (bo ma zawór samochodowy). Zrobiłem też minimalistyczny zestaw do szosy z dętką, samoprzylepnymi łatkami, dwiema łyżkami i minimalistycznym multitoolem bez skuwacza jak z Twojego pierwszego linku a wszystko w małej, płaskiej podsiodłówce. Maleńką pompkę wożę w kieszonce koszulki.
  13. To jest tak samo jak z ludzmi, którzy mówili/mówią, że za komuny było lepiej. A było im lepiej bo byli młodzi i nie myśleli za dużo o pierdołach i się nie przejmowali dniem dzisiejszym. Tak samo Ty za dużo myślisz - miałeś rower, który miał bardzo rekreacyjną geometrię, na którym siedziałeś bardzo wyprostowany, ciało nie musiało za bardzo pracować, itd. Współczesne rowery mtb mają bardzo modną ostatnio "progresywną" geometrię, która jest bardiej agresywna, nastawiona na osiągi, sport, rama jest trochę dłuższa, sylwetka jest bardziej wyciągnięta, pracują inne mięśnie więc odczuwasz różnice. Jak pojeździsz trochę więcej bez porównywania do starego roweru, wzmocnisz trochę mięśnie core w Twoim ciele, przyzwyczaisz się do nowej pozycji to przestaniesz odczuwać dyskomfort. Ustaw optymalnie rower i ciesz się jazdą
  14. Wszysto zależy ile cgcesz widać i gdzie chcesz jeździć po ciemku. Możesz kupić np. zestaw Bontraher Ion jako lampki dzienne - tak w dzień też warto mieć oświetlenie do tego przeznaczone, żebyś był widoczny z daleka. Zestaw Ion 100 kosztuje około 350 zł. Ja nabyłem zestaw dzienny trochę bardziej budżetowy, tzn. lampkę przednią ProX Ara II 200 lm a na tył lampkę typu "Cube", która świeci 120 lm i jest widoczna w dzień z ponad kilometra (kupiłem ją bo jechałem za gościem, który ją miał i jak go dogoniłem to zapytałem co to za lampka). Na wieczory i noce mam Offbondage 1000 lm z Ali oraz Prox Aero F III 400 lm, która ma jeden z najdłuższych czasów pracy jakie znalazłem, i która jest wystarczająca jeśli nie jeździsz nocą po lesie a na tył Infini Ola, która jest widoczna też z boku, co w nocy jest ważne a oprócz tego ma też dość mocny tryb dzienny. Tu masz przykładowo lampkę przednią 1000 lm identycznie wyglądającą jak Offbondage z Ali (na Ali możesz ją kupić za około 60 zł a tu masz razem z tylną): Mocna Lampka ROWEROWA Światło LED przód + tył 1000lm latarka 4800mAh ROWER - 5902659174857 - 12064503506 - Allegro Jeśli chodzi o zapięcia to żadne linki, nawet te dość grube bo je można łatwo przeciąć nożycami do metalu. Najlepszy jest U-Lock z jakąś dobrą klasą zabezpieczenia. Zresztą teraz złodzieje chodzą z flexami akumulatorowymi i przetną nawet U-Locka. Ale U-Locki są ciężkie. Ja na szczęście nie muszę zostawiać roweru na wiele godzin gdzieś w stojaku na mieście bo pracuję na terenie ogrodzonym więc mam zapięcie składane, które moim zdaniem jest wystrczające, żeby pójść na chwilę do sklepu po zakupu - lepsze niż linka, gorsze niż U-Lock ale nie aż tak ciężkie jak U-Lock. Na wyjazdy rekreacyjne, kilkugodzinne wycieczki za miasto gdzie z regułu nie oddalasz się od roweru zabieram tylko linkę Abus Combiflex w razie czego bo wiadomo, że okazja czyni złodzieja
  15. A to SUV-y nie są do miasta? O cholera, muszę sąsiadce powiedzieć 🤣
  16. Jeśli rower jest dłuższy niż stary to masz pozycję bardziej wyciągniętą i po prostu trudniej jest utrzymać korpus bez podpierania w bardziej pochylonej pozycji. Trzeba zacząć od dobrego ustawienia siodełka - na początek poziom a później korekty, jak zjeżdżasz to delikatnie nosek do góry, jak za mocno ogniata klejnoty to delikatnie w dół. Ustawienie siodełka przód/tył - jak za bardzo zbliżysz siodełko do przodu to będzie bliżej kierownicy, bardziej wyprostowana pozycja i będziesz mniej się opierał na rękach ale będą cierpieć kolana. Kiedyś się ustawiało siodełko, żeby przód kolana był pionowo nad osią pedału, teraz podobno już się tego nie praktykuje bo to old school ale ja tak dalej robię. długość siodełka nie ma wpływu bo musisz siedzieć kościami kulszowymi w określonym miejscu na siodełku a nie na jego wydłużonym nosku. Długie siodełka były modne kiedyś, teraz królują krótkie. Może trzeba trochę wzmocnić mięśnie core? Może wymienić kierownicę na taką z lekkim wzniosem oraz wygięciem do góry i do tyłu czyli upsweepem i backsweepem? Kiedyś był taki filmik gościa co się zwie "Wstał sprzed kompa", czy jakoś tak gdzie, na chłopski rozum, bez taśm mierniczych, tłumaczy jak ustawić rower
  17. Błotniki zawsze jakoś się zamontuje, są takie plastikowe mocowane na rzepy do widełek czy w ogóle takie mocowane tylko w jednym miejscu do rozpórki i majtające się na boki jak psi ogon Rower nie jest zły, napęd dość uniwersalny, może nie w góry ale jako rower wycieczkowo-rekreacyjny jest o.k. Z czasem możesz pomyśleć, żeby wywalić atrapę amortyzatora i wstawić jakiś karbonowy widelec (na Ali można kupić fajne i niedrogie) i będziesz miał fajny rower
  18. @spidelli Ja też zaczynałem "grawelowanie" od Tribana 100, nawet razem się udzielaliśmy w wątku poświęconym temu rowerowi na konkurencyjnym forum , ale ja nie wymieniałem jak Ty całego napędu na Clarisa (łącznie z kalmkomanetkami) tylko poszedłem na łatwiznę i wymieniłem samą korbę na 2-rzędową o grawelowym stopniowaniu 46-30T, też na kwadrat bo koszowała tylko 200 zł plus taka sama prosta manetka na kierownicę jak na tył Ja kiedyś w mtb miałem taki sam przypadek jak Twoja żona, że podczas dość szybkiego zjazdu w lesie patyk wyrwał mi przewód hydrauliczny od tylnego hamulca, też na szczęście tylko z trytytki, więc faktycznie biorąc pod uwagę samowystrczalność hamulce na linkę mają przewagę. Ale chyba mini V-brake byłyby w takim przypadku lepsze. Podsumowując wątek Eskera 1.0, jako entry level grawel na początek, żeby zobaczyć co to za sport można kupić, jak tak jesienią kupiłem używaną szosę Kross Vento 3.0 na Sorze i szczękach za 1700 zł . Jak byłem rok temu na jakimś maratonie grawelowym to sporo osób widziałem na podstawowych Tribanach, Rometach i Krossach na Clarisach i Microshiftach i spoko dawali radę, grunt to mieć zapał i jeździć. A że sprzet jest zbudowany z kompromisów i z czasem będziesz chciał coś lepszego jeśli zaskoczy to inna kwestia. Jednak uważam, że ładowanie pieniędzy w upgrade tego roweru nie ma sensu (tak samo jak niemiało w przypadku Tribana 100 ) i lepiej jeźdić tym co jest i zbierać kasę na coś lepszego. Ja po dwóch latach na Tribanie stwierdziłem, że ten typ roweru mi odpowiada, ale chcę te hamulce hydrauliczne bo szcęki w Tribanie w ogóle nie hamowały, chcę ten karbonowy widelec (chociaż stalowy w Tribanie nie był zły ale mam też fitnessa z aluminowym widelcem) i kupiłem grawela "wzyskomającego" czyli sztywne osie, karbonowy widelec, hamulce hydrauliczne i grawelowy napęd 2x10 GRX
  19. @Allucardiusz Zamiast jeżdzić za bardzo rozkminiasz co będzie jak się coś stanie. Jakby wszyscy ludzie tak myśleli to pierwszyhomo sapiens bałby się zejść z drzewa, pożniej bałby się zobaczyć co jest za lasem, za górą, za rzeką i nasz gatunek by nie opanował całej Ziemi. Pop prostu jeździć, mieć z tego fun i nie myśleć co się stanie. Jak nie wywołasz wilka z lasu to z niego nie wyjdzie
  20. Trek ds3 gen 5 (nie pisałeś która generacja) - małe koła 27,5", osie qr, napęd Deore 1x10 z korbą 40T i kasetą 11-46T Scott Metrix 20 eq - dość twardy napęd szosowy 2x10 Tiagra (ale daje radę w mieście i poza, mam taki w swoim fitnessie Cube SL Road), na plus błotniki, oświetlenie i sztywne osie. Napęd może być trochę ciężki w terenie z górkami. Ja tradycyjnie polecę Cube Nulane Pro a nawet Race jeśli się mieści w budżecie. Sam mam Cube SL Road, czyli poprzednika Nulane. Niestety w Nulane Pro wymienili napęd z GRX 2x10 na Cues, z korbą 46-30T ale "lżejszą kasetą 11-39T zamiast 11-34T w wersji GRX. Cues nie jest zły ale trochę cięższy i bardziej toporny bo ma to być taki podstawowy wół roboczy od Shimano. Nulane Race jest na GRX-ie 2x11. Nulane Pro na Cuesie będzie miał trochę miększy napęd na małopolskie górki. Nulane ma też sztywne osie i występuje w wersji FE jeśli potrzebujesz, czyli z błotnikami, oświetleniem oraz bagażnikiem i stopką czego nie było w Scotcie
  21. Tam już są dość szybkie opony. Tzn. Racing Ray to jest bardzo często polecana opona przednia a Racing Ralph tylna. W przyszłości, jak już je zajeździsz to możesz dać Continental Race King albo Schwalbe Thunder Burt
  22. Trzeba myć łapki przed każdą jazdą 😁
  23. Pzrecież to (prawie) typowy napęd szosowy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...