Skocz do zawartości

Greg1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 466
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Greg1

  1. @CoolBreezeOne Ja wczoraj - piękny zimowy, wyżowy, suchy, słoneczny dzień więc stwierdziłem, że warto przewietrzyć szosę - prawie 60 km na szosie po szosie. Dobra połowa rzeczywiście po szosie a reszta po pięknych, gładziutkich, asfaltowych, niemieckich ddr-ach. Ale ja mam do granicy z Niemcami jakiś kilometr a tam nie wyprzedzają na gazetę i nie spychają do rowu wyprzedzając na trzeciego. Kilka razy wręcz machałem gościom, żeby mnie wyprzedzili bo się ciągnęli za mną przez całą wiochę. Dopiero wracając, jakieś 2-3 km przed polską granicą jakieś nasze Sebixy wyprzedziły mnie "po polskiemu": na skrzyżowaniu, w odległości około 0,5 m
  2. Górki nie ma ale trzeba o tym wiedzieć
  3. Focus to niemiecka marka, całkiem niezła ale oni też mają inny standard sztywnych osi w kołach, chyba taki jak w mtb, więc jakbyś w przyszłości chciał wymieniać koła to musisz o tym pamiętać
  4. Nie mam dużego doświadczenia w oponach ale w poprzednim bieda-grawelu Tribanie wchodziły max opony 36c więc jeździłem na 35c i wiem, że da się tym spoko przejechać przez las czy po szutrach: - Hutchinson Overide 35c (wersja pod dętkę, zwijane) były świetne, lekkie 330 czy 360 g sztuka, nie pamiętam, żeby się ślizgały w terenie, bardzo pozytywne wrażenia, po sprzedaniu Tribana zamontowałem do fitnessa, który przejął rolę commutera i którym też od czasu do czasu jeżdżę na wycieczki za miasto - Schwalbe Smart Sam 35c (tania wersja, drutowa) zakładałem na zimę, bo Triban też był moim commuterem i jeździłem nim cały rok, szły bez problemu po wszystkim, śnieg, błoto (w tym pośniegowe), mokre liście, itp., oczywiście bieżnik powodował, że nie były tak szybkie na asfalcie jak Hutchinsony - Vittoria Terrano Dry 35c (tania wersja, na drucie, założone fabrycznie do nowego grawela) tańczyły jak na lodzie na nawet najlżejszym "powierzchniowo czynnym" piaseczku, który się trafiał na twardych, suchych szutrach premium, sprawiały też wrażenie "zamulających" na asfalcie, pozbyłem się szybko
  5. A dlaczego? We wcześniejszych wpisach nie było nic negatywnego o Sensach, tylko, że to taki "holenderski Kross". Cannondale ma chyba dalej te asymetryczne widełki tylne i nie da się zamontować "normalnych" kół tylko trzeba zaplatać specjalnie
  6. Bo granica, a może keine Grenze 🤔
  7. Jeżeli potrafisz w pełni wykorzystać zalety szerokiego zakresu napędu 3xx to bez dwóch zdań brałbym wersję na Deore 3x10. Ewentualnie Cues 2x10. Wersja 1x10 jest dla tych co całe życie jeżdżą tylko i wyłącznie na środkowym blacie z przodu. Tak jak każdy napęd 1xx ma pewne ograniczenia, czy raczej "kompromisy" wynikające z większych skoków między zębatkami kasety ale też zalety wynikające z braku tej przedniej przerzutki, takie jak łatwiejszy serwis (nie ma przerzutki t nie trzeba regulować), łatwiejsze otrzymanie w czystości (nie ma przerzutki to się nie zapycha błotem a i brak trzech blatów z przodu też sprawia, że syf się między nimi nie gromadzi)
  8. Ja rozumiem, że to ma być rower na komunię i nie wypada kupić używki ale faktem jest, że używki dla dzieciaków to najlepsze wyjście. Sam tak robiłem - córa miała jeden nowy rower w swoim dziciństwie, reszta to używki, które można kupić w bardzo dobrym stanie w rozsądnych pieniądzach i z niewielką stratą albo i wtej samie cenie sprzedać po roku czy półtorej, kiedy dziecko wyrośnie. I nie piszę tu o jakiś tanich, marketowych, ciężkich ulepach tylko o jakichś fajnych, lekkich, markowych roweruch
  9. Ja w byłym bieda-grawelu Tribanie gdzie wchodziły max opony 36c a teraz w fitnessie, który jest moim commuterem mam Hutchinson Overide 700x35c, zwijane, wersja pod dętkę, ważące bodajże 330 czy 360 g. Kupiłem je przypadkowo, na jakiejść mega przecenie w niemieckim Decathlonie za 13 czy 15 EUR/szt. Uważam je za bardzo przyzwoite, dość szybkie, oczywiście z uwagi na fakt, że to semi-slicki nie mają zbyt dużej dzielności terenowej (ale spoko dają radę na utwardzonych drogach i ścieżkach polnych i leśnych) ale raczej nie tego szukasz w Road+. Przez ponad 2 lata użytkowania kapcia złapałem dwa razy i tylko i wyłącznie przez moją głupotę - dwa razy snake spowodowany zbyt szybkim najechaniem raz na kątownik wysypany razem z gruzem na drogę w lesie a raz na wystającą betonową płytę przy zbyt niskim ciśnieniu bo nie sprawdziłem przed wyjazdem i mi się nie chciało wracać do domu i dopompować
  10. @marvelo, autor wątku nie pytał o napędy 3-rzędowe więc o nich nie pisałem: Poza tym dzisiaj występują one tylko w crossach i trekingach, nawet w marketowych mtb coraz rzadziej, a autor dywaguje między szosą Road+ a grawelem - w szosach napędy 3-rzędowe wymarły 15-20 lat temu a w grawelach nigdy nie zagościły gdyż te "narodziły się" po wymarciu napędów 3-rzędowych w szosach
  11. Okazało się, że moja nawigacja to Ciclo Navic 400, coś mi nie pasowało z tym Mio
  12. @kaido2 oczywiście, że te 50/11 na dokręcaniu na zjazdach czy z wiatrem, na co dzień 3-4 zębatka od najmniejszej. W mtb też mam najtwardsze przełożenie 36/11 i mało kiedy jest w użyciu, chyba tylko na zjazdach . Chodziło mi raczej o sam fakt, czystą fizykę, że przy odpowiednio mocnej nodze na przełożeniu 46 czy 50 na 11 wykręcisz większą prędkość niż na 40 na 11 przy tej samej kadencji, a że mało kto i mało kiedy to wykorzystuje to insza inszość. Częściej ludzie już jeżdżą na najmniejszych zębatkach w napędach 1-rzędowych niż w 2-rzędowych z powodu mniejszej średnicy korby i tu co niektórzy piszą o szybszym zużywaniu tych najmniejszych zębatek
  13. Zdarzyło mi się kilka razy nawigować na rowerze przy pomocy zegarka i nie było tak żle - wibracje, spojrzenie na zegarek, itd. ale nie wytrzymywał zbyt długo, już nie pamiętam czasów ale 2-3 godziny max. Mam nawigację rowerową Mio Cyclo 400 i tam jest opcja wpisania celu z poziomu urządzenia, wyboru kilku podstawowych parametrów trasy czy filtrów i urządzenie oblicza i wyświetla trasę ale ja i tak zawsze mam jakieś gpx-y przygotowane w koomocie i wgrane do nawigacji. Zresztą, użyłem jej chyba tylko raz czy dwa a w większości albo się kręcę po mniej lub bardziej znanym terenie albo mam włączonego koomota w telefonie z wygaszonym ekranem i włączonymi komunikatami głosowymi w kieszonce koszulki
  14. Jeśli chodzi o rozmiary ram podawane przez producentów typu 54, 56, itp. to podają oni długość rury podsiodłowej a przy obecnych geometriach z często bardzo dużym slopem (czy jak to się tam nazywa) czyli mocno opadającą rurą poziomą ma się to nijak rzeczywistego rozmiaru ramy. Słuchaj @Mihau_ i patrz na efektywną długość rury poziomej. Jeśli chodzi o napęd to są zwolennicy napędów 2-rzędowych i ja nim między innymi jestem i są też zwolennicy napędów jednorzędowych. Generalnie napędy 2-rzędowe są bardziej polecane do "szybszych" zastosowań, asfalty, utwardzone, szybkie szutry itp. a napędy jednorzędowe do zastosowań bardziej "terenowych". Wynika to z budowy kasety i pogodzenia ze sobą odpowiedniej ilości przełożeń twardych i miękkich. Przy napędach 2-rzędowych można wstawić kasetę o mniejszym zakresie, np. 11-34T albo 11-36T i razem z korbą z dwoma blatami, np. 46/30T w GRX czy 50/34T w napędach szosowych, oferuje ten napęd szeroki zakres przy zachowaniu bardzo dobrego stopniowania, to znaczy kolejne zębatki w kasecie zmieniają się co 1, 2 czy maksymalnie 4 zęby i dzięki temu możemy znaleźć odpowiednie dla siebie przełożenie, czyli możemy jechać z odpowiednią dla siebie kadencją. Przy napędach 1-rzędowych producenci musieli iść na pewne kompromisy i aby napęd miał jakąś tam elastyczność, czyli przełożenia zarówno twarde jak i miękkie, skoki w kasecie muszą być większe, np. co 4-6 zębów i w pewnych sytuacjach nie będziemy mogli trafić na odpowiednie dla siebie przełożenie, bo na jednym biegu będzie nam za ciężko a na kolejnym już za lekko i będziemy kręcić jak chomik w kołowrotku. Napedy 1-rzędowe są wybierane, jak napisałem wcześniej, do zastosować bardziej terenowych ponieważ są prostsze w obsłudze, nie trzeba myśleć o zmianie przerzutek z przodu i odpowiednim dostosowaniu tyłu, nie brudzą się i nie zpychają błotem bo ich nie ma a w terenie nie jeździ się aż tak szybko jak na szosie i jest więcej czynników zmiennych wpływających na prędkość i przede wszystkim na jej stałe utrzymanie, więc nie potrzebujemy ciasnego, płynnego stopniowania. I to nie jest tak, że napęd 1-rzędowy będzie szybszy w terenie, to nie ma żadnego znaczenia i przełożenia. Natomiast napęd 2-rzędowy będzie szybszy od 1-rzędowego na twardym bo ma duży blat 46T (lub 50T) a nie 40 czy 42T jak w jednorzędowych i przy założeniu, że masz wystrczająco mocną nogę to po prostu osiągniesz większe prędkości na przełożeniu 46/11 (czy 50/11 w szosach) niż 40(42)/11 w napędach 1-rzędowych. Ja w grawelu mam napęd GRX 2x10 bo w większości jednak jeżdżę po utwardzonych nawierzchniach. Do terenu mam mtb, zresztą tam też mam napęd Deore 2x10 ale tam mógłbym mieć też 1xx bo mtb nie jeżdżę po asfalcie czy innym utwardzonym terenie bo od tego mam grawela i szosę
  15. Pierwszy Explore trzeba omijać z daleka bo właśnie to on strasznie zamulał i jakakolwiek operacja typu wyznaczenie czy przeliczenie trasy trwała wieki. Drugi Explore podobno został z tego wyleczony, też myślę o jego zakupie
  16. Tak, nie ma lamp ale od tego są lampki rowerowe, żeby sobie drogę oświetlić. Tak się akurat złożyło, że w lutym/marcu tamtego roku byłem na kilka tygodni oddelegowany do Bydgoszczy i kupiłem tam grawela i wieczorami jeździłem po okolicy, właśnie na Trzciniec, Ciele, itp. Później, jesienią, znowu tam byłem i we wrześniu kupiłem w Bydgoszczy używaną szosę, Krossa Vento, i dzięki temu, że dzień był dłuższy to jeździłem nie tylko na Trzciniec, Ciele ale również wzdłuż ekspresówek na Lisi Ogon, Brzozę, Olimpin oraz do Zamościa, Turu, Brzózek (żeby zobaczyć Van Gogha na budynkach). Generalnie wokół Bydgoszczy jest sporo fajnych tras dla grawela, sporo bardzo fajnych szutrów premium, szosą z oponami 28c już gorzej no musisz trzymać się asfaltów a tam jest sporo łączników szutrowych czy z kostki w lasach. Bardzo długo jeździłem grawelem na oponach semi-slick 35c, bo generalnie nie jeżdżę grawelem w terenie bo od tego mam mtb. Teraz mam semislicki 40c ale uważam, że 35-38c jest wystarczające więc jak kupisz szosę Road+ to też dasz radę obskoczyć szutry czy utwardzone drogi polne i leśne
  17. Nie jestem pewien ale chyba kolega @spidelli ma taką kombinację 46-34T w jednym ze swoich rowerów ale nie w 105-tce tylko w Tiagrze. Może się wypowie jak to działa
  18. Puszcza Bydgoska to teren mało przyjazny grawelom, jest tam bardzo dużo piachów. Raczej na mtb. Ale dookoła Bydgoszczy da się pojeździć na rowerze w ciemnej porze doby, nie tylko po zamkniętym terenie jakiegoś przedsiębiorstwa (jakaś JW, WZL, lotnisko?). Nie wiem w której części Bydgoszczy mieszkasz ale na południowym-zachodzie możesz jechać oświetlonymi, odseparowanymi od ruchu, wyasfaltowanymi ścieżkami rowerowymi ul. Szubińską w kierunku na Białe Błota, Trzciniec, Ciele - ja jak bywam w Bydgoszczy to tak jeżdżę wieczorami i wychodzi mi spokojnie 30 km a nie znam za dobrze jeszcze Bydgoszczy i pewnie można więcej. Inną opcją jest fajna, szeroka ścieżka wzdłuż Nakielskiej, Myślęcinek, itp. Obecnie już się nie stosuje napędów szosowych w grawelach poza najniższymi grupami w tych najtańszych, "budżetowych", głównie Claris 2x8 w połączeniu z mechanicznymi hamulcami tarczowymi, chociaż i tu coraz częściej gości jakiś tani Microshift 1x10. Napędy szosowe od Tiagry w górę mają wersję z hamulcami hydraulicznymi oprócz mechanicznych, na linkę. GRX ma tylko hamulce hydrauliczne. Przełaj to nie grawel, przełaj to rower do ścigania się zimą, po krótkich pętlach terenowych z przeszkodami (typu bale, schody, itp.). Endurance to rodzaj gometrii ramy, wygodnej z założenia, na długie jazdy - może być to zarówno rower szosowy jak i grawel w odróżnieniu od geometrii sportowej. Rower szosowy Road+ pomieści opony max. 35-38 mm (co może być ograniczeniem) i będzie miał napęd szosowy, który też jest z założenia twardszy niż GRX
  19. Czasami jak słyszę teorie sprzedawców w lokalnych sklepach czy serwisach rowerowych to mi się włosy na plecach podnoszą. Zresztą nie tylko w małych, lokalnych - jakoś latem zeszłego roku byłem w CR w Warszawie i jeden z "Panów Sprzedawców" też makaron na uszy jakimś ludziom nawijał, gadał takie bzdury, że nie wytrzymałem i się wtrąciłem
  20. Ten Giant to bardzo fajna opcja w tej cenie. Mam też w "swojej stajni" fitnessa, który był moim pierwszym uniwersalnym rowerem poza mtb, takim grawelem i szosą z prostą kierownicą, teraz jest moim mieszczuchem, commuterem i sprawdza się w tej roli wyśmienicie. Miałem też go ze sobą jak byłem oddelegowany poza domem i po pracy jeździłem nim na kilkudziesięciokilometrowe wycieczki i też się spoko sprawdzał - oczywiście większość po utwardzonych powierzchniach ale drogi polne i szutry też spoko dawał rady, i to na semi-slickach 35c. Oczywiście żadnego cięższego terenu bo to nie ten rodzaj roweru ale na w miarę gładkich i w miarę twardych drogach polnych, leśych czy szytrach (tzw. premium), bez większych piaskownic spokojnie da radę
  21. Generalnie +/- 2 zęby można obskoczyć na jednym łańcuchu. W Twoim przypadku wychodzi 13 zębów różnicy więc jeden łańcuch nie obsłuży bo będzie Ci za bardzo wisiał na najtwardszych przełożeniach, będzie po prostu za luźny
  22. @Giddy5844 Nie musisz nic kupować, ci tzw. kołodzieje mają wszystko co trzeba. Pierwszy z brzegu przykład, nie wnikałem w jakość/rodzaj piast itp.: Mocne koła 28" pod kasetę 8/9/10 - Koła 28 kaseta - 12008571263 - Allegro.pl Ale raczej szukaj czegoś na piastach maszynowych.
  23. A te śrubki nie służą przypadkiem do mocowania w określonym miejscu sztycy siodełka? Bo nie widzę tam żadnego "tradycyjnego" zacisku
  24. @smw44199 czy na pewno piszesz o 3-rzędowym? O 1-rzędowym pisze czy mówi się, że ma tą przewagę, że jest łatwiejszy w utrzymaniu czystości bo nie trzeba czyścić przedniej przerzutki (bo jej nie ma ) i nie zapycha się ona błotem (bo jej nie ma ). Że można jeździć bez czyszczenia łańcucha? Naprawdę takie teorie wypisujesz na forum rowerowym gdzie ludzie tak dbają o swoje sprzęty, że o łańcuch nie wybrudzą swoich białych skarpetek nawet po przejechaniu 100 km? Fakt jest taki, że "przeciętny Kowalski" jak ustawił napęd na środkowy blat to tak jeździł całe życie i nigdy nie zmieniał biegów z przodu, więc de facto i tak miał napęd 1-rzędowy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...