Rower poskładałem, hamulce zalane Putoline. Pierwsza wycieczka dzisiaj. -6*C do tego 10-20cm śniegu. 1h zabawy, na zakończenie jeden techniczny zjazd 350m na którym wytraca się 85m, dużo patyków i kamieni pod śniegiem więc dużo hamowania. Hamulec cały czas tak samo skuteczny, klamka zawsze wędrowała do tego samego miejsca. Zero dziwnych rzeczy typu zapadanie, twardnienie czy zmiana charakterystyki. Jedynie sama klamka minimalnie wolniej wraca, ledwo to zauważalne, no ale mróz. Dla mnie jest super, tak jak ma być. Masakra że na oleju shimano cyrki są straszne.
Podsumowując polecam. Kolejna opinia po dłuższym okresie i przed wszystkim w upałach, tak żeby był pełen przekrój.
Drugim pacjentem do testów będzie Sram DB8. Najpierw całkowicie oryginalny (swoją drogą całkiem dobry hamulec za śmieszne pieniądze) a potem z klamkami deore - SHIRAM